Ten Profil oczekuje na weryfikację. Opublikowane materiały będą niewidoczne do czasu zweryfikowania.
UWAGA: Zbiornikowi nie spodobal sie fakt dodawnia zdjec innych niz nas przedstawiajace. Szkoda! Profil odchudziliśmy (tak zostanie). Zweryfikujemy się (pro forma!) gdy zostanie nam przywrócona możliwość dodawnia zdjęć. To już trzy lata gdy używamy tego nicku... Takie czasy! :-)
Jesteśmy:
Mężczyzna (28) i Kobieta (25)
Miasto:
Bari (Puglia, Italy)
Status Związku:
W małżeństwie
Dzieci:
Tak, w domu
Szukam(y):
Par (Mężczyzna i Kobieta)
W Celu:
Żadnym
Dodatkowe Informacje:
Wciąż młodzi i szaleni. Poza łóżkiem całkiem normalni ale w sypialni zboczeni. Regularnie pozwalamy sobie na nietypowe zabawy, których wspólnym mianownikiem jest dziewczyna "wypinająca pupę" przed mężczyzną innym niż przypisany ślubną przysięgą.
Co Lubię/Lubimy:
Generalnie: "kręci" nas ekshibicjonizm (lekki) i tzw. "cuckold" (ona w wiadomym celu wypina się przed innym - on na to patrzy). Partykularnie: na koncie mamy wiele; dziewczyna wypinała pupę w publicznym parku, chodziła bez stanika po kempingu, odsłoniła cipkę na ogólnodostępnej plaży, celowo "traciła" stanik na basenie, mocna wypięta sikała tuż przy obleganym szlaku w górach, odbierała pizze w niekompletnym stroju itp. itd. Mamy sześciu stałych znajomych. Dwóch we Włoszech i czterech w Polsce, którzy regularnie odwiedzają naszą sypialnie.
Czego Nie Lubię/Lubimy:
O oczywistych oczywistościach nie będziemy pisać ("nie lubimy wszelkiej maści neurotyków, półinteligentów itp."). W kontekście celu istnienia zbiornika istotna jest informacja, że nie przepadamy za osobami palącymi (przeszkadza mi to w łóżku - Aga). Preferujemy też konkretnie obdarzonych i namiętnych panów.
Zainteresowania:
Aga: muzyka (przez wzgląd na studia) i teatr (tzw. "rekonstruowany"). Tomek: nudne prawo podatkowe (przez wzgląd na ukończone studia) oraz wszystko co związane z Chinami (w znacznej mierze przez wzgląd na pracę).
O tym, że Aga uwielbia seks (zwłaszcza częsty i - koniecznie - namiętny!) nie będziemy się rozwodzić :-)
Aktywność:
Agnieszka: Zawsze byłam ciekawa jak smakuje zakazany owoc. Dziewictwo straciłam bardzo wcześnie (na długo przed poznaniem męża) W liceum miałam ksywkę "lizak" (od całowania, które uwielbiam do dziś) Ostatni zupełnie spontaniczny i nieprzesadnie mądry wyskok to studniówka (dwa razy wylądowałam w toalecie, w towarzystwie starszych kolegów) i noc bezpośrednio po zabawie ("poprawiny" w akademiku w towarzystwie nowych znajomych; pupa bolała mnie przez dobry tydzień) Na studiach stałam się dużo bardziej wybredna i razem z narzeczonym (później mężem) zawęziłam grono "kochanków" do kilku zaufanych osób. "Stałą gwardię" od czasu do czasu poszerzam o nowych znajomych. Między początkiem studiów a dniem dzisiejszym trzykrotnie zostałam bardzo szczęśliwą mamą. Temperament i jego owoce nie przeszkodziły mi w skończeniu wymarzonych studiów, ślubie (z mężem dobraliśmy się wybornie) i przeprowadzce do Włoch (na stałe)
Tomek: Moi i Agnieszki rodzice znali się z pracy. My prawie od razu wpadliśmy sobie w oko. Długie i ciekawe rozmowy, szalone wypady rowerowe, wakacyjne podróże stopem po Polsce na pewien czas przerwał szkolny "incydent". Swoją przyszłą żonę przyłapałem na obciąganiu innemu facetowi. Po krótkim "śledztwie" okazało się, że usta (i nie tylko) Agnieszki w ciągu zaledwie roku poznało 17 innych kolegów. Szok minął a "zdziwienie" wygryzły zarazki temperamentu Agnieszki. Od tamtej pory minęło prawie 10 lat. Zbiornik to zbiornik - tutaj eksponuje się seksualność. Często zwichrowaną tak jak nasza! Jednak na co dzień "przygód" jest niewiele a wspólne przeżywanie prozy życia daje nam mnóstwo radości. Zbiornikowy ekshibicjonizm ogranicza się do sypialni. Reszta domowego ogniska płonie takim samym ogniem jak u większości szczęśliwych małżeństw.
Ulubione Filmy:
Aga: Niech żyje Bollywood! :-) Oglądał ktoś DevDas? :-P
Tomek: Quentin Tarantino (wszystkie filmy jak leci) i Werner Herzog - zwłaszcza "Aguirre, gniew boży" (od Agi: to najnudniejszy film pod słońcem, którym mąż katuje mnie średnio co dwa miesiące...)
Ulubione Książki:
Aga i Tomek: Tolkien (od Tomek: Sirmarilion! od Agi: Sirmarilion to jedyne dzieło Tolkien, którego nie trawię - "zero hobbitów, wszędzie elfy i podniosła stylistyka")
(tylko) Aga: "Harry Potter" :-D :-D a ostatnio "Metro 2033" (aaa. i jeszcze książka o pewnej młodej pani :) autorstwa Vladimira Nabokova :D)
(tylko) Tomek: "Sto lat samotności" (wiadomo czyje)