Szukam kogoś nie tylko do seksu, ale i do wyjścia do kina czy pubu. Szukam przyjaciela/kumpla i seks partnera, a nie tylko seks partnera. Kogoś takiego już mam i wiem, że spotkania głównie na seks już mi nie wystarczą. Czyli tak jak mam napisane w swoim opisie "szukam... kogoś więcej".
Zanim do mnie napiszesz przeczytaj to co poniżej:
1. Osoby bez zamieszczonych własnych zdjęć lub jedynie z penisem w 105 odsłonach - na pewno nie zostaniemy przyjaciółmi.
2. Panowie przed 37 i po 50 roku życia - możemy być tylko wirtualnymi znajomymi.
3. Nie bawię się na kamerce.
4. Adres e-mail podaję jedynie osobom, z którymi wcześniej wymieniłam co najmniej kilka wiadomości.
5. Nie używam komunikatora zbiornikowego więc nie piszcie bo i tak nie odpiszę.
Kiedy jakieś słowo przy pisanej przez Was wiadomości czy komentarzu zostanie podkreślone to chociaż zastanówcie się dlaczego. "Umuwili", "spodkać" itp. mnie odrzucają już na wstępie.
Nie wiem czy to tylko w moim przypadku, ale już kilka razy zdarzyło mi się, że odpowiadam pozytywnie na propozycję spotkania, już właściwie wszytko dopiente jest na ostatni guzik, trzeba tylko ustalić jakiś ostatni szczegół np. miejsce lub czas spotkania i w tym momencie zapada głucha cisza. Pan nie odpowiada na wiadomości/SMSy. Na pewno nie jest zbyt miłe gdy druga strona w ostatnim momencie się wycofuje, ale każdy może zmienić zdanie. Jednak lepiej jest napisać/powiedzieć to wprost niż udawać głuchego i niemego.
Drogie panie czy spotkałyście się z takim zachowaniem?
Drodzy panowie dlaczego tak kończycie?