http://plaze.onet.pl/wiadomosci/polka-na-sekswakacjach,1,3202685,artykul.html
”Tunezyjscy chłopcy są gorącymi facetami, potrafiącymi sprawić, że kobieta naprawdę czuje się jak księżniczka. Nie ukrywajmy także że są zabójczo przystojni czego niestety naszym kiepskim facetom bardzo często brakuje. Tunezyjscy chłopcy są bardzo męscy, natomiast nasi panowie nawet w łóżku są bardzo zniewieściali”.
”Byłam w Tunezji tylko dwa tygodnie, ale to chyba były najpiękniejsze dwa tygodnie od ostatnich kilku lat. Zapomniałam o wszystkich problemach, cały czas byłam uśmiechnięta. A to za sprawą wszystkich uśmiechniętych i miłych facetów. Kiedy przechodziłam ulicą nie było pary oczu, które na mnie nie spojrzały (...). Nie należę do dziewczyn, które jakoś specjalnie się wyróżniają urodą, a tam byłam chyba ich boginią. Tam mężczyzna szanuje kobietę i do każdej się uśmiechnie, czy jest gruba, chuda, niska”.
Żeby Polscy chłopcy tacy byli... Mit hydraulika już wygasł na zawsze. Dobrze że tam jest tak tanio.
23
Komentarzy
w Afryce jest problem bo nie ma leków na HIV, człowiek zarażony tym wirusem kiedy bierze leki żyje 49 lat od momentu zarazenia, czyli 20latek który sie zarazi HIV pod warunkiem ze bierze leki dozywa do 69lat, szybciej moze umrzeć na cukrzyce, czy raka
Osoba która jest zarazona HIV i bierze leki, ma na tyle malo w sobie wirusa, że bardzo trudno zarazić jej inną osobę.
W POLSCE leki sa za darmo - Afryce niestety nie.
co do tego AIDS to ono wystepuje w Afryce ale w krajach od równika w dół, tu w temacie napomniane było o Tunezji i Egipcie a kraje te są w miarę rozwinięte i tam AIDS może spotykane jest trochę cześciej niż w Polsce ale bez przesady o Burundi to wspominane nie było. A co do leków to ja bym to ujął tak:
W POLSCE są leki dostępne (ale nie za darmo) - Afryce niestety nie.
Mcinek
Z naszych informacji jeżeli jesteś oficjalnie po 3 testach i wszystkie na + czyli ze jestes nosicielem HIV masz leki za darmo, chyba że coś się zmieniło, ale na 99% nie zmieniło.
HIV i Aids to nie to samo, AIDS to ostatni etap HIV i prowadzi do śmierci. Nie leczony HIV to w zależności od rodzaju agresywności wirusa około 10 lat zanim stanie sie chorobą AIDS (bez leków) Przy lekach może nia się stać, przy dzisiejszym stanie wiedzy medycznej po około 49 latach, zapewne przez te 49 lat coś jeszcze wynajdą co będzie skuteczne w niczczeniu tego wirusa, lub wyeleminowaniu go...
W Afryce nikt się nie bada, bo sam wynik pozytywny przy braku leków lub ich pełnej odpłatności nic nie daje. Poza tym masz racje że Tunezja to nie RPA, bardziej należałoby się obawiać naszych wschodnich sąsiadów, którzy dość intensywnie seksualnie żyją w Polsce - zwłaszcza bardzo młodzi ludzie.
z tymi lekami może niezrozumiałem dokladnie że chodzi o konkretne leki jeżeli jest się zarażonym, ja poprostu ująłem to ogólem. bo starczy ze mam kaszel a dostaje recepte na leki za 100 zł. A jak to jest z HIV to poprostu niewiem bo na szczęscie leków na to niepotrzebuję:)
No tych sąsiadów to teraz jak grzybów po deszczu starczy przejechać się koło Plejady albo krajową 1.
Mcinek
Sugerujesz ze my wiemy to potrzebujemy?
Lubimy dużo wiedzieć, a kto wie i pyta nie błądzi. Zabawy seksualne zawsze są rykowne i warto wiedzieć jak duże jest to ryzyko. Kazdemu radzimy żeby sobie poczytał o chorobach przenoszonych drogą płuciową, o zaburzeniach somatycznych, rozpadzie zwiazku, zagrożeniach dla dzieci w zwiazku z luźnym życiem seksualnym dorosłych.
Ludzie świadomi zagrożeń są przeważnie bezpieczni, najbardziej niebezpieczne układy to z kimś kto uważa że jego zagrożenia nie dotyczą.
Nie tego nie sugeruję, Wy wiecie bo jak się domyślam bardziej Was to interesuje, ze względu na Wasze barwne życie erotyczne, niż mnie. Dlatego ja nie byłem tego świadomy że one są za darmo w takim przypadku.
A tak jeszcze do tematu, wszytko to kwestia zasad i trybu życia Arabów.
Czy bogaty arab poluje tam na turystki? ja sadzę że nie bo kupi sobie 8 żon i ma z kim się bawić, a arab biedny co kupi? Dlatego jak to wyżej kolega napisał zostaje mu wielbłąd, osioł albo iny biedny kolega. Jedynie sezon turystyczny to dla niego jakaś sytuacja na lepsze doznania.
tak a propos HIVa... szczerze powiedziawszy jest wiele propagandy zwiazanej z ta choroba. prawdopodobnie kosciol i ludzie, ktorzy maja skrajnie konserwatywne poglady wiele wlozyli w to, zeby ludzie bali sie tej choroby. prawdą jest, ze mozna zyc z ta choroba bardzo dlugo. ale nie w tym rzecz. jeszcze trudniej sie HIVem zarazic. malo kto wie, ze szansa zarazenia sie uprawiajac sex z juz zarazona osoba, nie uzywajac zabezpieczenia jest 1:580. zdziwieni? zajrzyjcie na fundacje clintonow, ktorzy angazuja sie w walce z ta choroba. znaczy to mniej wiecej, ze mozna uprawiac sex z kims kto jest juz chory przez 2lata niemal codziennie i mozna sie nie zarazic. oczywiscie jest to srednia i trzeba wiedziec, ze przy odrobinie pecha mozna zarazic sie nawet za pierwszym razem. duzo zalezy takze od ukladu odpornosciowego waszego organizmu. wieksze ryzyko jest podczas seksu analnego. tutaj szansa zarazenia sie jest juz 1:10. nie ma natomiast zagrozenia kiedy polykamy sperme (dane mowia, ze nalezaloby wypic pol szklanki spermy zarazonej wirusem , zeby sie zarazic), badz podczas pissingu gdzie ryzyko nie wystepuje wogole. co ciekawe im mlodsi tym wieksze szanse zarazenia. dlatego w afryce jest taki duzy problem z ta choroba. jezeli ktos wie cos na temat tego kontynentu to zdaje sobie sprawe, ze gwalty na mlodocianych i dzieciach to normalka. a oni lapia HIVa bardzo szybko. zreszta czesto sa to gwalty analne. co najgorsze w wielu plemieniach i spolecznosciach ludzie wierza, ze sex z dzieckiem jest lekiem na ta chorobe. co do naszych wschodnich sasiadow... fakt HIV rozprzestrzenia sie tam bardzo szyblo. ludzie mysla, ze to glownie dziwki sa zarazone i maja racje. ale nie dlatego, ze uprawiaja sex z wieloma partnerami tylko dlatego, ze oprocz tego cpaja i dawaja w zyłe. czesto cpaja wbrew wlasnej woli. sutenerzy zamykaja je i przez dlugi czas podaja sila heroine, aby uzaleznione kobiety nie uciekaly z burdeli, bo tylko tam sa w stanie zarobic tyle, zeby miec na dzialke.
dlatego podsumowujac przestalem sie bac tej choroby i mam zamiar dobrze sie bawic z wieloma partnerkami do konca zycia nie majac obaw, ze umre w cierpieniach na chorobe, ktora tak naprawde nie jest taka straszna, bo prawdopodobnie nawet jak bym sie o nia bardzo staral to moglo by sie nie udac.
Obserwuję panów (nie chcąc ich urazić!) nie tylko na zbiorniku, ale i poza nim...i potwierdzam slowa Jimmy'ego - niektórzy panowie niedostatecznie dbają o swój wizerunek (zapuszczone brzuszki, blada i przesuszona skóra itp.) i higiene osobistą (depilacja miejsc intymnych, pach itp.).. To z pewnością nie zachęca kobiety do zbliżeń. Ja natomiast zachęcam gorąco i serdecznie panów o zwiększenie troski o swoje ciałko - naprawdę tak niewiele potrzeba, by było apetycznie :)
Z pozdrowieniami i z uszanowaniem męskiego rodu,
ona ;)