R
E
K
L
A
M
A
E
K
L
A
M
A
R
E
K
L
A
M
A
E
K
L
A
M
A
Wiarygodność - Nie zweryfikowana
89% 3603 Głosów
Członek Grup
|
para_20_32Ten Profil oczekuje na weryfikację. Opublikowane materiały będą niewidoczne do czasu zweryfikowania.
Blog » Wakacje w Tunezji
|

















Tak jak wspominaliśmy po powrocie możemy się podzielić z Wami rzeczywistymi relacjami z życia seksualnego Tunezyjczyków.
Gdzieś czytaliśmy, że na seks w Tunezji można liczyć jedynie z mężczyznami, a kobiety są zamknięte w domach - nie jest to prawda... Zarówno oni jak i one wiedzą, że Tunezja przez niektórych jest traktowana jako miejsce wypadów na seks-wakacje.
Mimo, że faceci z Tunezji mają bardzo duży potencjał seksualny nie są oni tak bardzo śmiali jak Europejczycy. Bardzo łatwo jest nawiązać znajomość seksualną w układzie sam na sam i nie ma znaczenia czy to jest układ mężczyzna-kobieta czy też mężczyzna-mężczyzna. W przypadku układów większych niż 1+1 nie jest to niemożliwe, ale trudne i robią to z oporami.
Żeby poznać faceta do seksu wystarczy samotnie przejść się ulicami np. miasta Sousse lub plażą - zwłaszcza wieczorem no i po kilku minutach zaczynają zagadywać. My samotnie nie chodziliśmy bo Basia bała się trochę. Jednak znalezienie faceta nie było problemem - nawet kilku na raz :-)
Wprawdzie nikt nie proponował nam seksu (tak jak to jest kiedy chodzi się samotnie) ale proponowali inne rzeczy np. marihuanę (dosłownie co parę sekund) i wystarczyło zapytać czy nie chcą seksu - oczywiście nikt z nich nie odmówił, a z tytułu że co chwila ktoś nas zaczepiał nie było problemem wybrać sobie najprzystojniejszych. Potem była kwestia miejsca. Nam najbardziej podobało się w nocy, wieczorem na plaży, ale bawiliśmy się też w tzw. apartamencie za 20DT czyli na nasze 40zł który raczej przypominał wnętrzem lokal socjalny :-)
Tak jak wspominaliśmy, ciężko ich namówić na seks większy niż 1+1. To był nasz warunek że ma tak być właśnie i wtedy po oporach zgadzali się na to, zawsze jednak musiało być ciemno. Jeden raz zgodziliśmy się pojechać taxi do mieszkania jednego z nich. Mieszkanie u nich składało się z łóżek, szafy wbudowanej w ścianie i telewizora. Oczywiście powiedzieliśmy mu, że jak ma jakiś znajomych chętnych na seks to może ich zaprosić. Nie trzeba było długo czekać żeby zjawili się. Długo jednak trzeba było ich namawiać na wspólny seks, cały czas chcieli z Basią sam na sam jeden po drugim, a ja miałem czekać w innym pokoju. Na początku nie było o tym mowy, ale potem jak Baska rozkręciła się powiedziała że możemy tak spróbować. Jednak szybko zmieniła zdanie, bo w układzie sam na sam są bardzo brutalni i po tym co słyszałem nie mogłem jej zostawiać samej.
Tunezyjscy chłopcy mają jedną zaletę, oni chyba cały czas mają wzwód. Jak ściągają spodnie od razu im stoi. Co do rozmiarów, to mają minimalnie dłuższe niż Polacy, ale przeważnie bardzo grube. Wada ich, że bardzo szybko kończą. Praktycznie najdłużej seks z nimi trwał może minutę. Oczywiście potem mogli dalej, ale kolejne razy było podobnie. Jako ciekawostkę powiemy, że od nich dowiedzieliśmy się że w Tunezji nie sprzedaje się viagry, bo nikt by tego nie kupował, ponieważ nie jest tam nikomu ona potrzebna niezależnie od wieku. Co do prezerwatyw to radzimy zabrać swoje z Polski, bo w sklepach nie widzieliśmy ich nigdzie, a dla nich to jest coś co nie jest potrzebne i dziwią się po co tego używać - nawet pytają czy my mamy jakieś problemy zdrowotne skoro chcemy robić to w gumie.
Dziewczyny z Tunezji...
Akurat ten kraj jest nieco inny od innych krajów arabskich. Znaleźć dziewczynę do seksu nie jest trudno, ale oczywiście wyłącznie do zabawy sam na sam. Przyznam, że są one tam bardzo ładne - zwłaszcza te które chodzą na dyskoteki (naszą ulubioną dyskoteką była Banana, gdzie zabawa rozkręcała się gdzieś dopiero o 1.00 w nocy każdego dnia) W sumie to ja tak dużego powodzenia w Polsce nie mam, tak jak tam miałem i nie byłem pewien czy im chodzi tylko o możliwość wyjazdu z ich kraju, czy też o nasz nieco inny europejski wygląd.
W hotelu taka dziewczyna sprzedawała zabiegi spa, miałem możliwość zagadania jej kiedy Baska była zajęta i już po 10 min sama zaproponowała mi żeby iść ze mną do pokoju hotelowego niby na naszą polską wódkę :-) Oj podobała mi się bardzo, ale jak moja dziewczyna się o tym dowiedziała to już raczej nie mogłem z nią więcej rozmawiać.
Na dyskotece nie było najmniejszego problemu żeby poznać fajną dziewczynę - one wręcz same zaczepiały. No i ktoś pisał na forach że one nie chodzą na dyskoteki... Z tego co widzieliśmy proporcje dziewczyny/chłopaki to 50%/50%.
Nie jest natomiast możliwe poznanie dziewczyny w ciągu dnia czy wieczorem na mieście czy też na plaży, bo raz że są bardzo nieśmiałe, a dwa że wieczorami ich po prostu nie ma, są jedynie właśnie na dyskotekach.
Rzeczywiście tak jest że dużo kobiet też jeździ na seks-wakacje. Wiele razy widzieliśmy jak czasami mocno starsze kobiety chodzą za rękę z bardzo młodymi Tunezyjczykami, samotnie przechadzające się w ciągu dnia w wzdłuż plaży panie to była normalka - wiadomo że po to to robiły żeby kogoś poznać, bo same plaże przeważnie miały ochronę i miejscowych nikt na nie nie wpuszczał, byli przeganiani. Niemki były na tyle odważne że nawet przechadzały się brzegiem morza w stroju toples tam i z powrotem :-)
Prostytucja w Tunezji jest nagminna, mniej atrakcyjni ludzie mogą znaleźć sobie chłopaka za 10DT (czyli 20zł) dziewczynę za 10-20DT czyli (20-40zł), są tam też domy publiczne z dziewczynami za około 50DT (100zł). Znalezienie takiego domu nie jest trudne, bo wystarczy pogadać z miejscowym chłopakiem a on już zaprowadzi was do niego. Ja miałem nawet takie propozycje, że ja mam im wypożyczyć moją dziewczynę, a sam miałem bawić się z Tunezyjką która normalnie robi to za kasę, a ze mną miała za darmo...
W Tunezji można też poznać czarnoskórych. Ten co my poznaliśmy, był piłkarzem z Senegalu, a poznaliśmy go na plaży. Krótka rozmowa i byliśmy wieczorem umówieni na seks. On jako jedyny miał ze sobą gumki i całe szczęście, bo w Polsce chyba jego rozmiaru nie można kupić ( ok. 30cm gruby jak nie wiem)
Niestety robienie fotek z ich udziałem w czasie zabawy nie jest możliwe, nawet gdy chce im się za to zapłacić. Ciężkie jest przekonanie do seksu większego 1+1, a co dopiero do fotek. Zresztą oni mogą się kochać jedynie jak jest ciemno bo wtedy Allach śpi i tego nie widzi ;-). Są bardzo religijni i przestrzegają zasad ich religii.
Polecamy wyjazd na seks-wakacje zwłaszcza osobą lubiącym seks sam na sam (niezależnie od wieku i orientacji), lubiących orientalną urodę (ciemna skóra, czarne oczy i mocno czarne włosy), lubiącym mocno napalonych chłopaków. Co do kobiet nie wiem jak z nimi jest, bo będąc z moja dziewczyną nie była możliwa taka zabawa.
klu:
:-)
Zawsze mnie kręciło jak moja kobieta oddawała się innym, tak było w przypadku byłej żony i obecnej partnerki. Moja była żona uznała że ja jej jestem już nie potrzebny do takich spotkań, wolała się spotykać w tajemnicy - a taki układ oparty na okłamywaniu jest dla mnie nie do zaakceptowania !!!
Mnie to kręci, że kobieta z którą jestem podoba się innym, że ją pożądają, że ja z nią kocham się wtedy kiedy mam na to ochotę (bo ona ze mną mogłaby to robić non stop i prawie wyłącznie ze mną ona sama dochodzi do końca nieraz kilkanaście razy) natomiast inni wtedy kiedy ja się zgodzę.
Ona ma wszystko, nie musi mnie okłamywać i przyprawiać mi rogów kiedy nie wiem, bo jakiego kolesia sobie życzy takiego jej znajduje. ( Młody, stary,paker,szczupły, obdarzony, pokręcony (zwariowany) )
Co do mojej partnerki...
No owszem bardzo chciałbym, żeby była ona tak dla mnie otwarta jak ja dla niej, żeby była przynajmniej biseksualna - ona jednak twierdzi że nie może patrzeć na to jak innej kobiecie jest ze mną dobrze, że budzi się w niej jakaś zazdrość. Ona twierdzi, że kobiety są takie że ich celem jest "odbić innym" ich partnera, udowodnić że są bardziej atrakcyjne, że szybciej się angażują.
Jest w tym trochę prawdy, kobiety często seks łączą z uczuciami. Kobiety są świadome tego że często postępują bez zasad takich jakie mają faceci. Facet owszem może pokochać się z kobietą, ale do głowy mu nie przyjdzie żeby rozwalać związek swojego kumpla, u kobiet to powszechne.
Podsumowując:
Pozostaje mi tylko cieszyć się że ona mnie tak bardzo kocha, tak bardzo zależy jej na mnie i na dodatek tak bardzo ona podoba się innym.
Nie mam całkowitego zakazu (dopiero dwa dni temu wraz ze swoim dawnym kumplem (żonatym) dominowaliśmy jego nową znajomą) Wygląda to tak że wtedy kiedy wychodzę nie tłumaczę się jej gdzie idę bo ona nie chce tego (!) potem wracam i ona zna prawdę ( nigdy jej nie okłamałem !) ona po prostu nie chce widzieć co robię z inną kobietą, a jeszcze bardziej słyszeć jej jakichkolwiek odgłosów.
Poza tym co jest fajniejszego niż jak fajny męski koleś posuwa kobietę? Uwielbiam na to patrzeć i sam moją partnerkę nie raz do tego namawiam.