Przed użyciem przeczytaj ulotkę - koniecznie, niewłaściwe podejście do właścicielki profilu może mieć nieciekawe skutki uboczne:))))
Na wstępie pragnę podkreślić, iż prezentuję własne zdjęcia, nie ma tutaj nic z sieci, więc nie trzeba szukać. A jeśli jakiekolwiek zdjęcie prezentowane przeze mnie znajdzie ktoś w sieci będzie znaczyło, że zostało skradzione z mojego profilu.
NIE posiadałam drugiego konta, nie posiadam i posiadać nie będę, brzydzę się ludźmi zakładającymi podwójne konta, czy ich wielokrotność. Wszyscy wmawiający, że mam drugie konto to kretyni z urojeniami - można leczyć, ale to długotrwały proces i raczej nie do osiągnięcia na zbiorniku.To tyle formalności.
Opis leku „pszczola07” i po co się go stosuje
Pszczola07 jest wredna na co dzień i od święta, zawiera w sobie substancje jadopochodne, silnie trujące, które mogą trwale uszkodzić system nerwowy odwiedzającego.
Stosowana prawidło pomaga zwalczyć nudę zbiornikową zapewniając skuteczną zabawę i odreagowanie dnia codziennego. W niektórych przypadkach jej działanie może jednak zostać osłabione, a nawet konieczne może być jej odstawienie.
Ważne przed zastosowaniem
Nie należy stosować, jeśli u pacjenta występuje wrażliwość na wredote, brak poczucia humoru ( często nieco ciężkostrawnego ), jeśli nie ma się tolerancji dla dr Housa i jego metod, nie czuje się bluesa przy czytaniu Chmielewskiej, ba nawet nie wie się kto to jest.
Działania niepożądane
- może występować okresowa wysypka
- nerwica
- napady niepohamowanego śmiechu
- drżenie rąk
- nietrzymanie płynów
Przechowywać w ciepłym , przytulnym miejscu z dala od GP, koniobijcow i innych trze paczy.
Wygląd leku pszczola07 do publicznej wiadomości nie zostanie podany
Informacje dodatkowe:
- jestem tutaj bo chcę, bo się dobrze bawię w gronie najbliższych przyjaciół ( tak, przyjaciół )
- nie umawiam się na nic prócz kawy , a i to nie ze wszystkimi
- to, że dam się wyciągnąć na kawę, nie oznacza , ze zostanę potem podana jako deser – nie ma takiej opcji wcale
- nie chcę się zapoznawać, bliżej poznawać, zaprzyjaźniać itd.
- nie przesyłam swoich fotek i nie chcę, aby mi przesyłano
- pocztę swoją zamykam lub otwieram według mojej fanaberii , jeśli zamknięta można w blogu sie wpisać
- obleśne lub wkurzające wiadomości lądują w koszu, a jak mam zły dzień to przed wylądowaniem doczekają się utrzymanej na tym samym poziomie odpowiedzi
- nie przyjmuję zaproszeń od osób, których nigdy nie poznałam nawet na forum
- zdjęcia są w większości tylko dla przyjaciół - więc tym bardziej nie przyjmuję zaproszeń, bo ktoś chce sobie pooglądać
- nie interesuje mnie opinia innych na mój temat, na temat tego co piszę, więc nie ma potrzeby pisać i tak wyląduje to w koszu
- nie cierpię błędów ortograficznych, w dzisiejszych czasach nie ma dla nich usprawiedliwienia - jest autokorekta i proszę z niej korzystać.
I na koniec: nie jestem starą, niedoruchaną, niechcianą babą, to co i jak piszę wypływa z moich przekonań, a nie z braków. Szkoda , że jest tak wiele osób tu na bagienku, które tego nie są w stanie pojąć, bo poza seksem mają bardzo wąskie horyzonty i zero zainteresowań.
p.s. dla kogoś, komu brakuje mojego poprzedniego opisu:
wypierdalać z zaproszeniami , ze zdjęciami pały w 50 ujęciach !!!:)))))))
Raz się żyje, potem się tylko straszy :)))
Hit puszczy miś grający na flecie:)))) by Wieszczka :)
Pszczólka Maja która kręciła tym palantem Guciem jak chciała - by Mirambar :)
Jestem:
Kobieta (38)
Miasto:
Poznań (Wielkopolskie, Poland)
Status Związku:
W małżeństwie
Dzieci:
Tak, w domu
Szukam(y):
Nikogo
W Celu:
Żadnym
Dodatkowe Informacje:
Na zbiorniku szczerość bywa porównywana do wredoty i złośliwości, a więc jestem wredna i złośliwa, czasami do bólu. Mam swoją granicę tolerancji na głupotę, na plotkarstwo, na odchylenia od ogólnie przyjętej normy w seksie, erotyce. Umiem samodzielnie myśleć i wyciągać wnioski, stąd i sama decyduję co tolerować co nie, nie podążam ślepo za poprawnością. Nie słucham plotek, sama wyrabiam sobie o ludziach zdanie, więc jeśli kogoś nie lubię, jeśli wywalam go z przyjaciół to mam ku temu własne powody wywołane obserwacją i wyrobionym zdaniu. Dziękuję za uwagę.
Co Lubię/Lubimy:
Ja??? nic nie lubię, nikogo nie lubię , mam ludziowstręt postępujący
Ale lubię herbatę w miłym towarzystwie ( może nawet kawę ) a to już wiele :)
Czego Nie Lubię/Lubimy:
Niewybrednych propozycji, bez finezji, bez polotu, bez poczucia humoru. Nie lubię, gdy panowie nie znają znaczenia słowa NIE.
Nienawidzę wtórnych analfabetów będących na bakier z ojczystym językiem zwłaszcza w piśmie.
Nie cierpię krzyku czyli pisania z włączonym capsem, ani infantylnego stylu "jush , koffam " itd.
Nie cierpię narcyzów i ludzi nie potrafiących czytać ze zrozumieniem.
Zainteresowania:
kopanie dołków, docinanie, wpędzanie innych w depresje, nerwy i kompleksy, odpisywanie idiotom na durne wiadomości, wytykanie poziomu inteligencji :)
Aktywność:
Trójbój nowoczesny: bierki , szachy i domino
Ulubiona Muzyka:
marsz pogrzebowy, motyw z Pszczółki Mai, Ojca Chrzestnego i Przyjaciół, disco polo nas rozpolo :D
Ulubione Filmy:
No hehe Kiepscy, obrady sejmu, słowo na niedziele
i koniecznie moda na sukces i porażkę
Ulubione Książki:
książka telefoniczna oraz księga skarg i zażaleń
Ulubione Cytaty:
Nie ma się co pieścić, musi się zmieścić ;)
Krytyk i eunuch z jednej są parafii, obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi
Mężczyźni mają możliwość myślenia absolutnie o niczym i ciągle są w stanie oddychać,
e tam od razu znajomy, jednorazowe tournee.. :)))
Prawie cały dzień mnie tu nie było - taaa wiem, wiem, to jak odwyk, ale dumna z siebie jestem - dało się huuraaa:P
Wchodzę wieczorem, oczka przecieram zdumiona.
Ludzie opamiętajcie się.
Jak będziecie tak dalej robić to nam każą abonament płacić za zbiornik. Jeżeli gdzieś leci serial z fabułą godną najlepszych brazylijskich produkcji to jak nic telewizja, a jak telewizja to abonament. Płaci i nie marudzi:)
Co prawda wybija się dość mocno temat ściśle naukowy - klonowania, ale to nadal programy discovery, więc abonament jak w pysk strzelił:)
Ale to co dzisiaj było to nawet mnie skołowało, aczkolwiek fajnie się czytało:)
Przy okazji pragnę gorąco poinformować, iż nie mam życzenia wisieć w ulubionych profilach jakiegokolwiek klona_ i nie trzeba mnie tam dodawać.. Żadnych klonofanów:)
Podobno są jakieś granice głupoty.
Ale zdaje się podobno.
Bo jak spojrzeć na to co się przez ostatnie dni dzieje na zb to granice te wydają się być mocno elastyczne.
Rozumiem, wiele rozumiem, ale to już przesada. Odzywać się w temacie klonów i załamywać rąsie nad tym jak tak można, podczas kiedy samej/samemu się nie jest w porządku to wielka, nawet jak na zbiornik, hipokryzja. Mówiłam już o tym i zdaje się muszę powtórzyć: styl pisania to coś jak linie papilarne, trzeba być naprawdę zdolnym i inteligentnym aby go zmienić tak by się na niczym nie wysypać. Poza tym jak ktoś na jeden temat w wielu miejscach ujada to ściąga na siebie wzrok innych i czasami ktoś sobie na ip spojrzy czy właśnie na styl pisania. A że w emocjach różne rzeczy się robi i o różnych zapomina, to potem trzeba tłumaczyć, że połowa zbiornika była z wizytą.
Może czas skończyć z hipokryzją, fałszywym polowaniem na czarownice, wybielaniem się na siłę, zwalaniem winy na wszystkich dokoła i zająć się przyjemniejszymi sprawami? Z tego co mi wiadomo zbiornik miał być miejscem rozrywki, miłego spędzania czasu, a ja tu widzę, że kilku osobom się coś popiórkowało i to zdrowo.
Ktoś ma fetysz taplania się w błotku i smrodku - ok, nie bronię, ale niech się w nim tapla sam, a nie wciąga innych.
Ot i tyle.
Lekko bi Czy ktoś mi wytłumaczy, jak blondynce, dlaczego 90% par ma w profilach, zadeklarowaną orientację seksualną kobiety: biseksualna?
I co oznacza "lekko bi"?????
Czy to coś w rodzaju "trochę w ciąży"???
Czy to znaczy, że taka pani da się, bez wyraźnie okazywanego obrzydzenia, dotknąć dru...more »