zbiornik
Adres e-mail lub nick: Hasło:
Załóż konto Zapomniałem hasła
Zdjęcia  |  Filmy  |  Społeczność  |  Czat z Kamerkami  |  TV  |  SKLEP
R
E
K
L
A
M
A
R
E
K
L
A
M
A
 
 
 
 
Zarejestrowany :12 Lip 2006
Ostatnia wizyta :Wczoraj, 21:56
Wyświetleń :187166
Zweryfikowana - 11 Maj 2009, 09:51
100% Zobacz Zdjęcie

pszczola07


I'm not a Bitch, I just have a low tolerance for Bullshit :)
20
05.2012

Ludzie komentarze piszą :)

Napisała u mnie komentarz pod dziurą w pniu jakaś para.
Zazwyczaj nie reaguję, wywalając do kosza.
Już wczoraj mnie zastanowiła po grzyba po mnie latają, skoro nie mamy ze sobą nic wspólnego.
Nie wiem czy leki im się skończyły czy za dużo wypili, może mają jakieś problemy natury egzystencjalnej - nie wnikam, nie mój problem, nie ja ich będę leczyć.
Podam wszystko - oni to wstawili pod moim ogólnodostępnym materiałem, zatem chować nicka nie muszę :
"
tacysami2 I na koniec: nie jestem starą, niedoruchaną, niechcianą babą, to co i jak piszę wypływa z moich przekonań, a nie z braków. - to twoj cytat i to jest zajebiscie prawda o tobie i twoich smiesznych przekonaniach. Miodek tylko by sie z ciebie posmial stara, niedoruchana i niechciana babo!!!!! Pisze to rowniez do wszystkich tobie podobnych (celowo niektore z wyrazow pisze mala litera nie z analfabetyzmu a z checi pokazaania tOBIE kim jestes). A tak w nawiasie- ludzie, ktorzy sa za granicami Polski i posluguja sie komputerami, o ktorych ty nie masz zielonego pojecia nie posiadaja polskich liter i musza pisac jak pisza - ja rowniez."

Pisała to para , gdzie baba jest ode mnie starsza sporo - już niedługo na torcie będzie jej się musiało zmieścić 50 świeczek.
Pierwszym zdaniem już mój śmiech wzbudzili " I na koniec" - zadałam sobie trud przelecenia ( hej przeleciał ptaszek ) po wszystkich materiałach w poszukiwaniu początku, skoro koniec nastąpił - nie znalazłam. Zatem nie wiem czy to miało być do mnie ale zgubili ten początek, czy też może pan z pary pisał do swojej baby. Co nawet by się zgadzała , zwłaszcza z tą starą babą:P
Drugim zdaniem rozłożyli mnie całkiem skoro cytat z mojej wypowiedzi, że nie jestem, stara nieudobruchaną uważają za prawdziwy i świetnie mnie opisujący to znaczy, że prawdę piszę, po co zaprzeczają sobie potem?:)

Szanowni państwo - brak polskich liter nie zwalnia od szeregu innych zasad wykorzystywanych w piśmie, tylko głąby zasłaniają się klawiaturą - czy dużej litery tez nie można używać, ortografii też nie ( i nie chodzi mi o użycie kropki nad "ż" tylko zamienianie ż na rz :P ).

Moi ekhem mili wiem kim jestem, znam swoją wartość, wasze bełkoty pod zdjęciami tego nie zmienią.
A sfera seksualna - możecie pomarzyć:) to, że nie jestem tutaj jako profil pary nie oznacza braków. W życiu kochana staruszko nie będziesz miała możliwości nawet dotknięcia takiego faceta, z którym tworzę szczęśliwy związek usiany wspaniałymi uniesieniami. Do których nie potrzebujemy umawiać się z kimś z tego portalu, nie potrzebujemy tego pokazywać i ogłaszać się jacy to zajebiści jesteśmy. Ba nawet ja zazwyczaj nie odczuwam potrzeby pisania o tym wszem i wobec chyba, że mnie sprowokują ( rzadko ) takie pierduśniki. Bo to tylko nasze i nie wpuszczamy widzów do naszego łóżka - na uj się pytam? I tak, Tiger istnieje, wie o moim koncie tutaj, bardzo dobrze wie, dużo zdjęć , których wy nie możecie zobaczyć bo nie mam natury ekshibicjonistki i nie pokazuję wszystkim, wiele z tych zdjęć robił on - zabawy aparatem no na oblechy a ble i tfu :))))

Mam nadzieję, że poczuliście się lepiej, ba może nawet mieliście wreszcie po latach orgazm pisząc do mnie:) Jeżeli tak ciesze się, że zapewniłam chwilę przyjemności.

Nie rozumiem ataku, ale inteligentnych inaczej na świecie i na zb nie brakuje, zatem w myśl trzymania się od idiotów z dala - państwo lądują w worze w doborowym towarzystwie ducha miłośnika gówien:)
6 Komentarzy

18
05.2012

Prognoza pogody

Pogodynka oznajmia:
- noc będzie jeszcze stosunkowo chłodna

Zależy u kogo proszę Pani, zależy u kogo, niech Pani mówi za siebie :PPPPPP
19 Komentarzy

12
05.2012

O kółku

Tak się zastanawiam co za nowa moda nastała.
Kiedyś przy braku argumentów to się uciekało do sztandarowego: " A u Was Murzynów biją".
Teraz dyżurnym argumentem zastępczym ( z braku żelaznych innych ) jest argument o kółku wzajemnej adoracji.
I zastanawiam się kiedy wreszcie ci co tak starają się błysnąć, pokazać jacy to oni są wyluzowani, tolerancyjni i super w ogóle, co im nic nie wadzi, kiedy ci ludzie zaczną poszerzać swoją wiedzę o tym , o czym się wypowiadają. Naukowcy wskazują, iż w większości przypadków otaczamy sie ludźmi myślącymi podobnie, mającymi podobne zainteresowania. Jest to naturalna tendencja - lgniemy do tych, z którymi dobrze się czujemy, z nimi zacieśniamy więzy.
Naturalnym zatem jest, że w jakimś temacie także tutaj na zb będą wypowiadać się osoby myślące podobnie ( oczywiście nie tylko ). Jak ktoś się lepiej poczuje szufladkując taka grupę jako kółko adoracji - cóż jego wola. Powiem więcej, świetnie czuję się w takiej grupie - nie rajcuje mnie udowadnianie na każdym kroku, w każdej dyskusji jaka to jestem świetna i aprobująca.
Dziwi mnie tylko płytkość argumentacji :)))))
No ale co ja tam wiem, ja z takim poziomem i w ogóle na pewno facet :))))
49 Komentarzy

04
05.2012

Rozwija się nowa dyskusja

Niezbyt związana z portalem, ale dla mnie akurat ważna.
O czym?
O piwie na plaży, zwłaszcza w dłoniach tych, co autem na plażę przybyli.
Mordercy.
Potencjalni.
Czy im się to podoba czy nie.
Piwo to też alkohol.
Upał powoduje, że tolerancja organizmu się zmienia.
Nawet to, że się poczujemy inaczej niż zwykle też zmienia.'
Możemy nie wiedzieć, że dziś coś jest inaczej niż zawsze i wchłonie nam sie inaczej.
Normalne, rozumne istoty potrafią wybrać czy chcą jechać czy pić coś z procentami.
Pijany kierowca to potencjalny morderca.
Pierdolenie o tym, że piwo jest dla ludzi tylko trzeba znać umiar to nadal pierdolenie i szukanie sobie wymówek.
Nie piję. Wcale. Nigdy. W związku z tym nie siadam za kółkiem pod wpływem.
Można. Naprawdę można się powstrzymać.
Jeżeli ktoś nie umie się powstrzymać to albo od razu niech zasuwa komunikacją miejską albo poważnie zastanowi nad poradnią.

Tak jakoś wyszło, że ostatnio moje wpisy dotyczą kontrowersyjnych spraw - przynajmniej dla mnie. I o ile poprzednie dwa tematy dotyczyły zbiornika, ten nie. Nie trzeba zatem się bulwersować i mi wytykać jaka to czepialska jestem, nietolerancyjna itd.
Każdy, kto ma w historii rodziny tragedię w postaci nagłej śmierci osób bo pijany kierowca ich skasował wie dobrze o czym piszę. Ci co tego nie maja niech się cieszą i niech zaczną myśleć.
Pragnienie można ugasić także dobrze schłodzoną wodą mineralną, colą, czy innym napojem, nie musi to być piwo. A jeżeli pijecie to kluczyki w kieszeń, albo wyznaczyć kogoś dyżurnego.'
Bo czasami może być za późno o to jedno piwo.
Czasami warto pomyśleć....myślenie nie zabija.



Drogi czytelniku.
Jeżeli jedyną rzeczą, jaką masz do napisania jest przejechanie się po moim myśleniu, poziomie, inteligencji itd., natomiast nic nie umiesz napisać w temacie - daruj sobie, naprawdę. To i tak wyląduje w koszu jako wpis nie na temat, a tylko zmarnuje nam czas: mnie bo będę musiała to przeczytać ( a szkoda moich oczu ), Twój, bo się napocisz cisnąc w klawiaturę:)
29 Komentarzy

30
04.2012

Słowem wyjaśnienia

Blogi pisuję jak mnie coś najdzie, jak mi w duszy gra.
Nie dla poklasku, bo tego nie potrzebuję - jakbym potrzebowała, to znam prostsze sposoby jak chociażby pokazywanie wszystkich materiałów dla całego zbiornika.
Nie odczuwam parcia na to, potrzeby pokazywania, korzystam z dobrodziejstw ustawień, jakie zbiornik przewiduje dla każdego zbiorczyńcy.
Kiedyś blogi udostępniałam także tylko przyjaciołom aby uniknąć przepychanek, słownych utarczek, chamstwa i dna. Po jakimś czasie doszłam do wniosku, że tak nie można, niech się inni także wypowiedzą, zamiast zmuszać ich do pisania pocztą pantoflową czy wręcz zakładania swoich blogów.
Ale widzę, że pierwotny zwyczaj jest znacznie lepszy.
Piszę dla siebie, aby wyrzucić to co mi się w duszy gromadzi - zawsze lepiej zrobić to u siebie niż gdzieś zaśmiecać prywatą forum jakiejkolwiek z grup.
Są jednak osobniki, które nie potrafią tego swoim małym rozumkiem ogarnąć, wydaje się im, że wiedzą lepiej po co powinnam pisać i po co piszę. Wydaje im się, że przyjdą nieproszeni w moje coraz mniej gościnne dla obcych progi i wyrzucą swoje błotko myślowe.
Najbardziej ubawiłam się pod tematem dotyczącym zoofilii, gdzie dwie postaci ze zbiornikowej bajki nie potrafiły zająć stanowiska w temacie, za to "ulubiały" sobie doczepianie się do ludzi piszących ze szczególnym uwzględnieniem właścicielki bloga.
No i zonk. Nie macie nic ciekawego w temacie do napisania to poszli sobie precz. Naprawdę nikogo nie interesuje co myślicie o: celowo użytym słownictwie czy o tym co wy myślicie, że powinniśmy zrobić.
I od tego momentu blogi - komentarze dla wybranych osób.
Mogą pozostać bez echa, nie zmuszałam nigdy , nie zmuszam i zmuszać znajomych, przyjaciół do komentowania nie będę.
Jak będę chciała błysnąć wpisami, poszpanować słowami, podmówić się o poklepanie po dupci to po pierwsze dam znać, po drugie niekoniecznie musi się to odbywać na zb:) A gołym tyłkiem to nie świecę - nie muszę :)
Na koniec powiem tak: znam swoją wartość i żadna męska popierdółka swoimi wywodami tego nie zmieni :)
10 Komentarzy

23
04.2012

Aneks do umowy znaczy do poprzedniego bloga

Odnośnie użytych słów .
Każdy , kto mnie zna, wie, że używam takich określeń tylko wtedy, kiedy naprawdę mnie coś wzburzy.
Oczywiście nie każdy musi mnie znać.
Dlatego spieszę uniżenie wyjaśnić, iż po pierwsze w pierwszym zdaniu poprzedniego wpisu przeprosiłam za słowa użyte - co już może sugerować, że nie wyrażam się tak normalnie.
Po drugie - czytało się moje inne wpisy i jeżeli tylko chciało się to zauważyć, to także widać było, że nie jest to mój normalny język komunikacji.
Ale nie chciało się to się wyszło na kretynkę.
Czasami proponuję pomyśleć ze dwa razy chociaż, zanim się coś napisze, bo niekoniecznie adresat słów na idiotę wychodzi:)
Aby jednak osoba ta nie musiała się wysilać u mnie więcej - pomogłam, dobra dusza ze mnie. Jak zawsze.
Jeżeli ktoś jeszcze chce się odnieść do słownictwa z wpisu o zoofilii proszę to zrobić tutaj, a nie zaśmiecać ważnego dla mnie i kilku innych osób tematu, zwłaszcza, że merytorycznie takie wpisy nie wnoszą totalnie nic.
Miłego dnia dla moich kochanych przyjaciół i sympatyków :)
12 Komentarzy

18
04.2012

Ludzie ochujeli i ocipieli

Przepraszam za słowa.
Ale inaczej nie mogę. Znaczy mogę, ale mocniej, a nie wypada.
Chociaż....
Kurwa jego mać, mam pytanie gdzie ja żyję? W normalnym kraju czy w jakimś wariatkowie?

Objawiają się nam na zb zjebani "miłośnicy" zwierząt.
Do uja walca leczyć, upierdolić członka przy korzeniu, zaszyć cipę i dalej leczyć.

Co o to ma być ja się pytam?
Jak kiedyś jakaś kobieta wstawiła zdjęcie z psem ( i nie, nie była to słit focia ze spaceru ) to po zgłoszeniach zlikwidowane momentalnie.
A teraz sobie grupy radośnie istnieją???

Wara mi od zwierząt -od psów zwłaszcza.

Czy w dalszej kolejności będziemy dawali
ciche przyzwolenie na istnienie grup pedofilskich??? Bo to już niedługa droga.

Zwierzę nie czuje potrzeby pieprzenia się z właścicielem/właścicielką. Na serio. I równie serio mówię, że jak ktoś myśli inaczej to ma zryty beret i nikłą wiedzę na temat zwierząt ze szczególnym uwzględnieniem psów. Nie będę wstawiać wywodu, bo nie chce mi się.

Czekam za to na wpisy ludzi, którzy:
a) powiedzą, że jak tym miłośnikom sprawia to przyjemność to dlaczego nie
b) że jesteśmy cnotkami, bo to nas oburza i nie praktykujemy, a kiedyś to nawet to co dzisiaj robimy było zabronione
c) mówiących, że kopulacja ze zwierzęciem to sam cymes i erotyka w pełnym tego słowa znaczeniu
d) wpisy o kółku różańcowym.

Bo że tacy zaraz przylecą pisać po to tylko aby być anty i aby bronić animalsów to jestem pewna.
Tyle, że to już nie jest ani ociupinę normalne. Patrzę na moje dwie suki śpiące na sofie - gdyby jakiś popapraniec chciał z którąś z nich się "zabawić" spokojnie mógłby szukać chóru, gdzie wyciągałby górne "C" bez zbytniego wysiłku.

Gdzie są granice?
Albowiem tutaj już ma miejsce spełnianie swoich zachcianek, zaspokajanie swoich potrzeb kosztem innej istoty.

p.s. zastrzegam sobie prawo pełnej moderacji tego bloga, wszelkie wycieczki osobiste będą z punktu nagradzane kasacją, a w razie czego cały blog puszczę kosmos. Ten temat wkurza, ale zachowujmy się jak dorośli.

p.s.2. Dla wszystkich mających trudności z czytaniem ze zrozumieniem ( wiem, wiem to zakres szkoły podstawowej, a nie wszyscy przebrnęli ) - pierwsze zdanie tego bloga jest bardzo ważne dla pozostałej treści, tak więc wskazywanie mi zmiany czy poprawy języka jest tutaj strzałem we własne kolanko i świadczy tylko i wyłącznie o osobie wstawiającej taki komentarz - niezbyt pochlebnie.
Pozdrawiam :)
78 Komentarzy

15
04.2012

TWA

Ponieważ co chwilę wpiera nam się nieformalny związek wzajemnej adoracji nadszedł czas na oficjalne wystąpienie i zalegalizowanie:)

Adoratorzy wszystkich krajów łączcie się:)

Proponowana nazwa: TWARZ ( Towarzystwo Wzajemnej Adoracji Rozkręcone Zbiornikowo ) :P

Przystąpić może każdy, kto nie uważa, iż musi z nami walczyć na co dzień i od święta.
Każdy, kto nie czuje, że zgadzanie się ze zdaniem większości piszących to zbrodnia na ludzkości :P
Każdy, kto nie boi się, że zostanie zaszufladkowany w TWARZ-y i już z niej nie wyjdzie bez łatki:)
Każdy, którego powszechnie przyjęte normy nie odrzucają.

Uprzedzając wszelkie podejrzenia - top nie sekta, skoro jednak zgadzamy się w większości ze sobą, dlaczego się nie zrzeszyć ?:)
53 Komentarzy

14
04.2012

Ha

Informuję krótko, że erotyka to nie kupa, obsrana dupa czy brzydki tyłek wyglądający jak po ciężkich, nieodwracalnych zmianach chorobowych.
Jak to dla kogoś erotyka - proszę dać znać na pw, polecę dobrego lekarza.
Kiedy chcę się pochwalić psem i powymieniać poglądy na temat opieki nie zakładam sobie konta na forum kocim i nie jęczę potem, że ludzie mnie nie rozumieją.
Dziękuję za uwagę.
192 Komentarzy

07
04.2012

Świąteczne rozważania

Nad dobrocią :)
Jak wiadomo w temacie erotycznych, śmieszno-erotycznych i wszelkiej innej maści zdjęć ciężko wymyślić coś oryginalnego, coś nowego - zawsze się okazuje, że coś podobnego już gdzieś ktoś wymyślił, wstawił. Póki są to tylko podobne elementy to szafa gra nie ma problemu wiadomo ciężka sprawa.
Śmiech na sali robi się jednak kiedy ktoś nieudolnie kopiuje pomysł kropka w kropkę zmieniając tylko kolor ubranka i użyty rekwizyt.
Po czym poznać? Po tym, że dotychczasowy poziom zdjęć danej osoby to majtasy przebijające przez rajstopy czy przykuc jak do pozbycia się produktów przemiany materii.
Z okazji świątecznej pory zastanawiam się czy nie udostępnić ogółowi jeszcze jakiegoś zdjęcia, aby artyzm pewnych zdjęć nieco się podniósł :PPPP
To tak w ramach zajączka oczywiście :)
Więc wesołych mokrych jajec dla wszystkich, ja też sobie jaja porobię a co:PPP

p.s. to fikcja literacka, wszelkie podobieństwo do osób będących na zb przypadkowe:P w razie pytań proszę na pw zamiast snuć chore domysły:)
28 Komentarzy

05
04.2012

Pośmiejmy się bo tu nudą wieje

http://demotywatory.pl/3755639/Wiecie-dlaczego-my-kobiety-mamy-cholerne-problemy-z-parkowaniem

http://demotywatory.pl/3756569/Ceny-paliw-ciagle-rosna

http://demotywatory.pl/3756156/Tutaj-postawcie-fotoradar

http://demotywatory.pl/3755804/Gdzie-dwoch-sie-bije

http://demotywatory.pl/3755875/Koszyczek-wielkanocny
0 Komentarzy

30
03.2012

W mordę jeża ( nieważne mięsnego czy nie )

Ludzie opanujcie się.
To nie kurde portal przedszkola nr 4 czy jakiegokolwiek innego.
Nie forum nastolatek ze słitaśnymi fociami i niuniowatymi komciami.
To portal z założenia dla ludzi dorosłych.
A Wy jak dzieci.
"Czy chciałbyś cmoknąć w zadek tego powyżej?"
"Dlaczego nie lubisz tego na górze?"
"Czym dzisiaj srałeś?"
"Co będziesz chlał dziś wieczorem?"
I tym podobne kretyńskie i dziecinne tematy.
Takie zabawy obserwuje się na forach opanowanych przez głupie małolaty.
Im można wybaczyć, to młode, głupie często i jeszcze się wyrobi.
Kiedy dorośli takie tematy zakładają i to w ilościach hurtowych wszędzie gdzie się da istnieje poważna obawa o ich zdrowie psychiczne.
Opanujcie się błagam.
To już zeszło poziomem niżej nawet niż NK czy face.
Na serio.
60 Komentarzy

17
03.2012

Powiedz "spadaj" komu chcesz ( nie temu wyżej :P )

Tak mnie naszło:)
Co się będziemy opisami rozdrabniać jak można w jednym miejscu :)
I dwie pieczenie przy jednej kuchence: i sobie powiedzieć co się chce i zaspokoić ciekawość dociekliwych, o kim to się pisze :PPP
Bez chamstwa tylko, bo jak co to spakuję tfu skasuję :)
32 Komentarzy

14
03.2012

Wiosna coraz szybciej idzie

Do nas kochani, tu na zb zwłaszcza.
Budzimy się z zimowego letargu, zaczynamy przygładzać piórka, zmieniać coś w swoim wyglądzie i zachowaniu.
Niektórzy uśpieni przez okres jesienno-zimowy wypełzają powoli spod swoich głazów. Aby kolejny raz zapolować. Kolejny raz zagrać na czyichś uczuciach wykorzystując do tego pozę "na skrzywdzonego psiaka", na romantyka itd.
I może nawet wydaje im się, że to nie poza, że faktycznie tacy są.
I tu się zgadzam.
Wydaje im się.
Oby tylko te przebudzenia nie zaowocowały kolejnymi zranionymi, zniechęconymi, przydepniętymi przez pełzaczki wijące się ślicznie towarzysko.
Na szczęście Wielkie Bractwo czuwa:) odporne na te techniki, zaszczepione przeciw truciźnie :)
Bawmy się kochani, bawmy:)

http://www.youtube.com/watch?v=99siEztsM3s&list=FLEihLYNqut-cwb98F1TdLdg&index=2&feature=plpp_video


p.s. w wyniku dyskusji pojawiło się podejrzenie, że swoimi wypowiedziami chcę dojść do momentu ujawniania osób w ten sposób postępujących. Pozwolę sobie zatem na chwilę wyjaśnienia :

1. wpis ma charakter ogólny, spostrzeżeń poczynionych przeze mnie ( nie przez kogoś innego i nie jest to także wypowiedź sugerowana ) na podstawie wielu czynników z bagienka
2. tak samo jak inni użytkownicy tego miejsca mam prawo do uzewnętrznienia swoich spostrzeżeń czy to celem dalszej dyskusji czy to dla ulżenia swym myślom
3. w miejsce osób aktorów z maskami każdy z nas może wstawić sobie swoje typy, więc nie ma najmniejszego sensu dorabiania teorii spiskowej do mojego wpisu, a to, że komuś się wydaje, że wie jakie intencje przyświecały mi przy pisaniu i tego bloga i komentarzy - też ma rację, wydaje mu się :)

Tradycyjnie kłaniam się nóżką :)
a w dziedzinie zrozumienia siebie wzajemnie:
http://www.youtube.com/watch?v=JreMzixtfe0&list=FLEihLYNqut-cwb98F1TdLdg&index=1&feature=plpp_video
68 Komentarzy

08
03.2012

Drogie Panie :))

Życzmy sobie wzajemnie :)

http://www.youtube.com/watch?v=uFAoM2-mGU0
9 Komentarzy

28
01.2012

O lala:)

Prawie cały dzień mnie tu nie było - taaa wiem, wiem, to jak odwyk, ale dumna z siebie jestem - dało się huuraaa:P
Wchodzę wieczorem, oczka przecieram zdumiona.
Ludzie opamiętajcie się.
Jak będziecie tak dalej robić to nam każą abonament płacić za zbiornik. Jeżeli gdzieś leci serial z fabułą godną najlepszych brazylijskich produkcji to jak nic telewizja, a jak telewizja to abonament. Płaci i nie marudzi:)
Co prawda wybija się dość mocno temat ściśle naukowy - klonowania, ale to nadal programy discovery, więc abonament jak w pysk strzelił:)
Ale to co dzisiaj było to nawet mnie skołowało, aczkolwiek fajnie się czytało:)
Przy okazji pragnę gorąco poinformować, iż nie mam życzenia wisieć w ulubionych profilach jakiegokolwiek klona_ i nie trzeba mnie tam dodawać.. Żadnych klonofanów:)
22 Komentarzy

24
01.2012

Litości

Podobno są jakieś granice głupoty.
Ale zdaje się podobno.
Bo jak spojrzeć na to co się przez ostatnie dni dzieje na zb to granice te wydają się być mocno elastyczne.
Rozumiem, wiele rozumiem, ale to już przesada. Odzywać się w temacie klonów i załamywać rąsie nad tym jak tak można, podczas kiedy samej/samemu się nie jest w porządku to wielka, nawet jak na zbiornik, hipokryzja. Mówiłam już o tym i zdaje się muszę powtórzyć: styl pisania to coś jak linie papilarne, trzeba być naprawdę zdolnym i inteligentnym aby go zmienić tak by się na niczym nie wysypać. Poza tym jak ktoś na jeden temat w wielu miejscach ujada to ściąga na siebie wzrok innych i czasami ktoś sobie na ip spojrzy czy właśnie na styl pisania. A że w emocjach różne rzeczy się robi i o różnych zapomina, to potem trzeba tłumaczyć, że połowa zbiornika była z wizytą.
Może czas skończyć z hipokryzją, fałszywym polowaniem na czarownice, wybielaniem się na siłę, zwalaniem winy na wszystkich dokoła i zająć się przyjemniejszymi sprawami? Z tego co mi wiadomo zbiornik miał być miejscem rozrywki, miłego spędzania czasu, a ja tu widzę, że kilku osobom się coś popiórkowało i to zdrowo.
Ktoś ma fetysz taplania się w błotku i smrodku - ok, nie bronię, ale niech się w nim tapla sam, a nie wciąga innych.
Ot i tyle.
19 Komentarzy

16
01.2012

Ściągam od najlepszych:)

I ich wzorem robię tutaj skrzynkę kontaktową dla wszystkich tych, którzy chcieliby coś u mnie napisać, a nie zawsze mogą.
Zaznaczam jednak, że wpisy zbyt mocno uciekające w prywatę, obrażające, namolne, nudne (:P ), chamskie podlegać będą cenzurze ( albo i nie - jak mi będzie pasowało hehhheheheh ) :P) Problemów globalnego ocieplenia, światowego kryzysu i pojmowania świata roztrząsać na zbiorniku nie mam zamiaru, wystarczająco wiele tych problemów jest poza nim. A na zbiorniku mamy wystarczającą ilość własnych. Uprzedzając wszelkie złośliwe komentarze - nie oznacza to, że jestem za mało inteligentna, aby na takie tematy rozprawiać - ale jakoś tak chociaż tutaj dobrze byłoby na chwilę się od tego oderwać.
Zmykam pracować :) Pozdrawiam wszystkich piszących :)
14 Komentarzy

10
01.2012

Z okazji bez okazji

Wstawiam też drugi wpis.
Według horoskopu chińskiego jestem Bawół ( no niezbyt fajnie brzmi :P ).
Jaki jest Bawół?
" Jeśli Bawół coś obiecuje, bezwzględnie dotrzymuje danego słowa, jest wierny swoim sympatiom i antypatiom. Nie wymiguje się od zobowiązań ani powinności, lecz woli otaczać się ludźmi myślącymi podobnie i sprawdzonymi.
Jeśli Bawół nie jest do kogoś przekonany, nie demonstruje tego ostentacyjnie, lecz obserwuje, wyciąga wnioski i po jakimś czasie wie na pewno, czego się może po człowieku tym spodziewać. Gdy raz wyda opinię lub podejmie decyzję, nie sposób go od niej odwieźć, zwłaszcza gdy sytuacja wymaga od niego jednoznacznych działań. Najbardziej odpowiada mu robienie czegoś konkretnego, poruszanie się w obszarze jasno zdefiniowanym oraz wdrażanie w życie interesujących, wymyślonych przez kogoś innego projektów.
Bawołów często ocenia się nazbyt surowo, gdyż nie uznają za stosowne tłumaczyć, dlaczego postąpiły tak czy inaczej. Nie zabiegają o niczyją sympatię, nie chwalą się. "Lubcie mnie takim, jaki jestem, nie starajcie się niczego mi narzucać" - to dewiza, która przyświeca mu w kontaktach z partnerami i współpracownikami. Cenią go i lubią osoby, dla których ważne jest bezpieczeństwo i pewność.
Choć większość Bawołów posiada duży potencjał seksualny, nie realizuje go w sposób wyszukany, lekceważy atmosferę zbliżeń, grę wstępną, gesty sympatii czy okazywanie uczuć. Bawół jest w sprawach serca człowiekiem naiwnym, prostym, by nie rzec prymitywnym. Nie jest w stanie zrozumieć cierpień ludzi targanych wątpliwościami, beznadziejnie zakochanych lub opętanych niszczącą namiętnością, zmuszonych do rozstania się z ideałami. Nie znajdują niczego ekscytującego w poezji, sentymentalnych powieściach, malowniczych krajobrazach, oglądaniu wschodów czy zachodów słońca. Nie potrafią zanurzyć się głębiej w metafizyce świata duchowego ani zaznać przeżyć nadnaturalnych. Są za to wierni, poważni."

" Choć Bawoły rzadko narzekają i nie okazująjawnie niezadowolenia, długo przechowują pamięć o urazach i starannie ją pielęgnują. Trudno jest ustalić granice ich cierpliwości, ale gdy się to stanie, eksplodują ujawniając gwałtowny, namiętny temperament. Straciwszy raz zaufanie Bawoła, już nigdy się go nie odzyskuje. Nawet jeśli pozornie puścił w niepamięć nieprzyjemności i uczyni jako pierwszy krok do pojednania, wspomnienie doznanego rozczarowania pozostanie w nim na zawsze."

I niech ludzie mówią co chcą - opis Bawoła jest bliższy prawdy niż Koziorożec.
Sorry za przynudzanie:)
7 Komentarzy

10
01.2012

Kiedy nauka idzie w las

W podskokach, a może wiek robi swoje, nie wiem.
Może to też pozorne poczucie wyższości nad innymi, czyli zadzieranie nosa.
Kto wie.
Aczkolwiek stawiam na to, iż jednak o IP zbiornikowym wiedza nikła ( aż zadziwiające ) i dlatego coś takiego.
A śmiech to budzi, bo takim idiotyzmem wykazywały się tutaj tylko ograniczone nieco umysłowo jednostki, a nie wydawałoby się inteligentne sztuki.
p.... ip:1MbzAP
A ip:1MbzAP
Z tego co mi wiadomo w regulaminie jest zapis o tym, iż nie wolno mieć dwóch ( i wielokrotności ) kont.
Zatem jak to sie ma do krzyku o przestrzeganiu regulaminu, o tym, aby porządek był itd.?
Ehhh:))
18 Komentarzy

07
01.2012

Znowu tolerancja

Jakoś tak mam, że jak wleci mi w oko jakiś temat to sobie potem bloga stworzę.
Tak jest i tym razem.
temat tolerancji był już dawno i wielokrotnie wałkowany na zb i nic nowego.
Ale jak to bywa uczymy się całe życie i stale można dowiedzieć się czegoś nowego.
Ja pobrałam dzisiaj taką dziwną naukę.'
Otóż podobno ludzie nietolerancyjni to sa sfrustrowani, zakompleksieni i marnie im w życiu idzie.
Znaczy, że jeżeli nie toleruję wszystkiego jak leci to jestem sfrustrowana?
To, że nie toleruję zboczeńców, że nie toleruję masturbacji w tramwaju, autobusie, markecie, że nie toleruję ulżenia sobie wszędzie gdzie popadnie bo natura ma prawa, że nie toleruję pijaków to oznacza, że jestem sfrustrowana i mam spaprane życie? ( paru innych rzeczy też nie toleruję, ale nie chce mi się wymieniać ).
Nie, to świadczy tylko o tym, że mam swoje poglądy i nie podążam poprawną politycznie ścieżką.
Tolerowanie wszystkiego jak leci świadczy tylko o tym, że ktoś nie ma swojego zdania albo boi się go bronić więc na wszelki wypadek idzie drogą poprawności w myśl zasady - jestem poprawny w grupie to mnie nie ruszą.
Tolerancja ta bezgraniczna często kończy się w momencie, kiedy coś co ktoś tolerował dotychczas naraz zaczyna go dotykać i to często boleśnie.
Tak, przyznaję, są aspekty życia, których nie toleruję, jeżeli czyni to ze mnie osobę sfrustrowaną, nietolerancyjną to proszę bardzo. Wolę kogoś nietolerancyjnego, myślącego, z własnym zdaniem, niż potulnie przyjmującego to co mu się narzuca.
Ot takie przemyślenia - daję u mnie, aby wojny niepotrzebnej na forum nie wywoływać, tu i tak nikt nie zagląda, a co sobie napisałam to moje :))
26 Komentarzy

02
01.2012

I nastał nam:)

I chyba się cieszę.
Bo ta data jakaś ładniejsza, wolę 12 niż 11 stanowczo:)
Postarzyli mnie o rok na zbiorniku, ale tutaj też tak wolę - 7 czyli kosa przynosi nieszczęście, więc jej zniknięcie jest całkiem przyjemne :)
Postanowień noworocznych jako takich nie mam, bo jak to dzisiaj w radiu mówili, jakiekolwiek by one nie były i tak Euro je zepsuje:P
Na pewno baczniej będę zwracała uwagę na to kogo do grupy zaprzyjaźnionej wpuszczam - bo zbyt wielu tam bywa i znika bez słowa - nie mówię, że trzeba być moim przyjacielem dożywotnio, ale odrobinę kultury, to socjalne minimum wypadałoby mieć i wypisując się z grupy dać znać, abym nie musiała zachodzić w głowę, kto znowu zlikwidował konto:)
Ostatnio zaczęłam się także zastanawiać czy w ramach postanowień noworocznych nie powinnam się zrobić bardziej chamska i niewychowana aby nie odstawać od środowiska:)
18 Komentarzy

31
12.2011

Ucieka stary, idzie nowy:)

Czyli prawie jak na zbiorniku :)
Czas zrobić sobie małe podsumowanie mijającego roku.
Jaki był tutaj? W zasadzie nie odbiegał zbytnio od standardów, chociaż w pewnych kwestiach zaskakiwał, czasami niezbyt miło.
Był to rok zbiornikowych zmian, gdzie wielu użyszkodników, w tym ja, nieco się gubiło w funkcjach, możliwościach i ograniczeniach. Parę z tych udogodnień przypadło do gustu, parę nie bardzo, a dziabanie w całości dało też dwie funkcje widma - skasuj posta oraz zmiany w opisie grupy no są, są, tylko używać nie można:)
Mieliśmy na zbiorniku w tym roku parę powrotów mniej lub bardziej udanych ( najczęściej mniej :P ) i kilka takich, z których osobiście bardzo się cieszę.
Mieliśmy parę przypadków amnezji popowrotnej ( wiem, nie ma słowa, ale inaczej tego nazwać się nie da :P ), parę cudownych odmian człowieka, parę zaskoczeń i parę doniesień.
Doświadczyliśmy też paraliżu komunikacyjnego ( i doświadczamy go do teraz ) kiedy to zmianom podlegać zaczął czat zbiornikowy - ma się wrażenie, że żyje on własnym, nieokiełznanym życiem:)
A co ja w tym roku?
Przede wszystkim z zażenowaniem czytam niektóre moje wpisy sprzed roku - no tak bywa, czasami człowiek jednak się zmienia na lepsze:)
Spotkało mnie tu kilka rozczarowań w tym roku - od razu wyjaśniam wszelkim błądzącym w domysłach, że nie chodzi o rozczarowania seksualne czy związkowe, lecz o zwykłe kontakty międzyludzkie. Parę mitów legło w gruzach.
W mijającym roku szczęka kilka razy opadła mi do samej ziemi, kiedy czytałam różne wypowiedzi, w których pojawiała się krytyka czynów , jakie wypowiadający z powodzeniem stosował w swoim poprzednim wcieleniu ( to się nazywa chyba wyparcie czy też właśnie ta amnezja ), gdzie pojawiało się użalanie na postawy, jakie stosowały osoby użalające się jeszcze niedawno.
Kilka razy mile się zdziwiłam, nawiązałam z powodzeniem nowe/stare znajomości z osobami, z którymi kiedyś darliśmy koty co szalenie mnie cieszy.
A najbardziej mnie cieszy to, że pozostało tu grono osób stałych, niezmiennych, pewnych, na których mogę polegać, które pozostają zawsze sobą niezależnie od okoliczności, na których się nie zawiodłam nie tylko w mijającym roku.
Za to bardzo im dziękuję i życzę wspaniałej zabawy sylwestrowej, szczęśliwego Nowego Roku, wszelkiej pomyślności w nim, tego aby był jeszcze lepszy od mijającego ( wersja dla tych co 2011 mieli bardzo dobry ) oraz aby był lepszy od uciekającego ( wersja dla tych, dla których odchodzący rok był mniejszą lub większą porażką :P ).
Kochani nie będe Was wszystkich z nicka wymieniać - starczy powiedzieć, że jesteście w grupie moich przyjaciół, bo tak, to są przyjacielem, a nie tylko niefortunnie nazwana grupa na zb.
Buziaki kochani :)
10 Komentarzy

29
11.2011

Remont

Robią.
Dłubią.
Grzebią.
Coś im nie idzie. Like always.
I nie ma czata nie ma.
Ktoś powie: i co z tego?
A dużo.
Po pierwsze człowiek jakiś taki wyobcowany, kiedyś było widać, kto ze znajomych jest obecny, z kim można sobie pogadać, teraz dupa, nie ma , nie widać, po co nam to.
Po drugie jak się odzywać do kogoś jak czat w momencie pisania jest,ale jak klepiesz wyślij to właśnie znika?
A do tego cuda: pojawiły mi się okienka dialogowe z tekstami od i do osób, których na zbiorniku już dawno nie ma.
Data też komuś przeszkadzała - teraz to ja nie wiem czy Zdzisiu pisał dzisiaj i chciał się umawiać, czy miesiąc temu, ale dopiero doszło.
Bo o wielkości okienka chata z listą osób dostępnych i nie nawet się nie zająknę - minimalizm jest boski.
Jak to w radiu dzisiaj mówili: chińska jakość.
Nic dodać nic ująć.
Czekamy na dalsze zmiany. Chociaż obawiamy się ich mocno.
I na koniec może pytanie: czy ktoś wie, dlaczego od czasu nie wiem zmian czy awarii w grupie własnej nie mogę zmienić opisu grupy, ani nic dodać? Wrzeszczy na mnie, że nie może zapisać i że mam się odpiórkować.
Tyle mojego ze zmian, że mi pewien bardzo miły Pan przestał wreszcie żółtym kółeczkiem migać:PP
18 Komentarzy

21
11.2011

Jak zanikają mityczni bohaterowie :)

A pozostają tylko mity.
Pewien użytkownik chwalący się pobytem tutaj jeszcze za czasów mamutów popisał się dzisiaj wielką odwagą :PPP
Przyszedł do mnie na pw, coś wybełkotał na temat zdaje się zdrowego rozsądku i tego wszystkiego co tutaj się dzieje, po czym z dużą dojrzałością zablokował mi możliwość odpisania.
Wiek średni ma swoje prawa, wiem, ale wtedy sie raczej nie poucza i ocenia innych, lecz patrzy przede wszystkim na siebie.
A tak przy okazji - tutaj nie ma własności tematów:)

Aby było sprawiedliwie - wzoruję się na nim:)

Czasami ciężko jest zamknąć za sobą drzwi :)

http://www.youtube.com/watch?v=OejMX0Fzx4Q&feature=related

edit:
"... Wielu z tych którzy noszą miecz, obawia się ludzi, którzy niczego poza piórem nie mają w ręku ... "
oh yeah - jeżeli mogę tak nie w naszym języku, bo podobno tak jak i inni mam problemy ze zrozumieniem języków ihahahha i może i patataj:P
13 Komentarzy

14
11.2011

Śmiechu warte

Przeglądałam niedawno wszystkie moje blogi w poszukiwaniu pewnych ciekawych dla mnie wpisów.
Po owocnych poszukiwaniach jestem bogatsza o jeden wniosek: kłamstwo ma krótkie nogi, a tuż za nim biegnie na nieco tylko dłuższych nóżkach niedoinformowanie z chęcią zrobienia zadymy na plecach.
Otóż przypomniała mi sie sytuacja sprzed jakiegoś okresu czasu kiedy to przedstawiciel pełzających braci mniejszych ( no dobra z tymi braćmi to nieco przeholowałam ) w swoim blogu, a raczej komentarzu do niego oznajmił, iż jestem oszustką, bo mówię, że niczego u siebie nie kasuję, a jego komentarz pod jakimś blogu o ortografii u siebie skasowałam i związku z tym on mną co to on mną aaaa użył trudnego dla siebie słowa gardzi.
Wtedy nie chciało mi się dla przyjemności pełzającego stworzenia przekopywać się przez moją bogata "tfuuurczość" blogową.
Teraz znalazłam wpis przez przypadek.
Nie, nie podam linka , niech sobie znajdzie sam albo i niem grunt, że mam dowód.
Bo w sumie to według tego co dzisiaj przeczytałam w jednej grupie powinnam w zasadzie od razu lecieć do sądu z pozwem o zniesławienie, jak poczuje moc swego pieniądza to może będzie ostrożniejszy w sądach - dobra to żart, skłonność do pieniactwa sądowego jest oznaką paranoi :) Ale chciałam być modna i na czasie.
A poza tym od dzisiaj także zgodnie z panującą modą ( do odwołania ) zarządzam tu u siebie według własnego widzimisię, o czym niniejszym informuję, aby potem znów ktoś pogardą nie musiał się oblewać :))) I dlatego też wpis daję do komentowania tradycyjnie przyjaciołom jak chcą to skomentują, nie to nie, ale przynajmniej nie będzie śmietniska:)
4 Komentarzy

12
11.2011

Dawno nie było muzy :))

http://www.youtube.com/watch?v=8kt20JwRBw4

http://www.youtube.com/watch?v=lwxcPZIk1bU

http://www.youtube.com/watch?v=iFucjU_9mWM&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=IjAUVo43KKA&feature=related

Miłego słuchania :)
5 Komentarzy

07
11.2011

Puchatek, Kłapouszek czy Tygrysek?

Był tym o bardzo małym rozumku?:))))
Skąd pytanie?
Z obserwacji działalności grupy. Własnej niejako.
Jakiś czas temu założyłam grupę taką przejściówkę.'
Miała ona na celu selekcję, ale nie taką.
Okazało się, że wszystkich kandydatów przerosła intelektualnie. Serio.
Regulamin malutki stworzony i czekamy na klientów:PPPP
I co?
I albo albatrosy nie czytają po prostu bo mają w nosie, bezmyślne klepnięcie " wejdź do grupy" i już.
Albo skarbeczki nie potrafią zrozumieć co czytają, ich zdolności intelektualne kończą się na etapie kliknięcia w to " wejdź do grupy" dalej nie podskoczą, nie ma szans.
W jakim świetle stawia to nasze społeczeństwo?
Ożeszkurwajapierdolę jak tak dalej pójdzie moi znajomi i ja ( nieskromnie pisząc ) zostaniemy omnibusami, dostaniemy profesury bez wysiłku honorowo niejako tylko z tego powodu, że to czytanie i rozumienie czytanego tekstu mamy opanowane. Wow sztuka niezwykła.
A zawsze powtarzałam, że nieważne na jakim portalu, o jakiej tematyce się funkcjonuje pewne umiejętności trzeba posiadać i je wykorzystywać, to zawsze byłam zakrzyczana, że to portal erotyczny i na co komu poprawne pisanie i czytanie ze zrozumieniem.
Ok to niech krzykacze sobie tak myślą dalej, a ja będę mieć dalej ubaw.
16 Komentarzy

07
10.2011

Żal, kiedy znikają

Ulubieni znajomi, fajni przyjaciele.
Tak czasami bywa i niestety nic na to nie poradzimy.
Pop jak mówił tak zrobił - skasował. I ja mu się w sumie nie dziwię. Jeżeli pobyt tutaj był w mniejszym stopniu przyjemnością, a w większym niesmacznym nagabywaniem, kiedy nie mógł normalnie jak każdy uczestnik być tutaj, tworzyć profilu i bawić się, to sens pobytu ulatniał się z każdym dniem. Szkoda mi bardzo, że już tutaj nie wymienimy poglądów, ale go w pełni rozumiem.
I grupa i ja będziemy go ciepło wspominać - Pop zdejmij okulary to uja zobaczysz:))))
I pamiętaj - powitanie jest " o k...a" :)))
2 Komentarzy

06
10.2011

Drastyczne:)

Osoby o słabszych nerwach uprasza się o nie włączanie filmiku

http://www.youtube.com/watch?v=z86mF8gP6Xo&feature=player_embedded

I nie tylko:)

http://www.youtube.com/watch?v=soQgMJwryxE&feature=player_embedded

http://www.chamsko.pl/2570/egzamin

http://www.chamsko.pl/2618/interwencja_policji

Potem może coś dodam :)
7 Komentarzy

04
10.2011

No tak:)

I teraz podpadłam - mówiłam, że nie kasuję, a skasowałam :)) znowu mam minusa :)
Ok do rzeczy.
Wpis poleciał.
Co miałam na wątrobie wyszło ze mnie.
Co miałam powiedzieć powiedziałam.
Kto ma wiedzieć ten wie.
Poczta moja jest otwarta.
A reszta jest milczeniem....

Popluję się chyba jednak:P Chociaż nie, pluło to się w przedszkolu i zazwyczaj się z tego wyrasta :)

Wszystkich zostawiających komentarz przepraszam za skasowanie.
21 Komentarzy

21
09.2011

Komedianci cz. 1

Postanowiłam to zbierać w jedno, może się przydać, a często jest kasowane wraz z ze znikaniem profilu czy z uczynności ludzi.
Już przechodzę do sedna:)
Otóż nie raz i nie dwa tu na bagienku wypływał i wypływać będzie temat moderacji ( podobnie jak temat kasowania kont, rankingu itd. ).
Wiele razy pewne osoby komentowały nader głośno i dosadnie wręcz umiejętności moderatorskie innych. Ok w pełni zrozumiałe, że coś im się nie podoba, chociaż forma tego przekazu niejednokrotnie zgadzała się z potoczną nazwą zbiornika - "bagienko". Ale i to się da wytrzymać:)
Jednak dobra zabawa przychodzi dopiero z chwilą, kiedy te same osoby ( chwalące się zresztą swoim moderatorskim doświadczeniem i powołujące się na moderowanie na innych forach, że tam zacytuję:" gdzie indziej byłoby to nie do pomyślenia, aby moderator się tak zachowywał" ) otóż te same osoby stanęły wreszcie, po wielu trudach, po przeciwnej stronie barykady, czytaj wreszcie ktoś im łaskawie to modowanie dał. I cóż się naszym pięknym oczom ukazuje?
Cudowne zachowanie moderatora./rów bo ich być dwóch , dwie dwoje :P
Cytuję ( Mira wybacz ok?)
"[Zamknięty] Dlaczego Mira - zbiornikowa poetka ma nasrane we lbie?

r......e Dzisiaj, 21:49
Proszę o opinie."
Koniec cytatu. Zacytowałam aby nie zniknęło bezpotomnie, bo pewnie w którymś momencie zajarzą wreszcie, że zachowanie takie już w ogóle nie przystoi moderatorom, a zwłaszcza takim z tym mega joga doświadczeniem.
Tak, taki właśnie temat założył/li pewien doświadczony i obyty moderator, który wielokrotnie pouczał i wskazywał drogę postępowania innym modom na bagienku.
Kochani zapisać i nauczyć się - mod musi być grzeczny, spełniać zachcianki uczestników,stać na straży słowa pisanego, przestrzegać regulaminu i być obiektywnym co widać na podanym przykładzie.
Nie ma to jak wylewać swoje frustracje ( czy jak pewni niedouczeni piszą "flustracje" ) ,w napisanym i zamkniętym zaraz temacie. Gromkie brawa i transparenty w górę.
A przecież według ich słów takie coś jest niedopuszczalne.
Równi i równiejsi?
Bierzmy przykład z doświadczonych:)
49 Komentarzy

18
09.2011

Nie mogłam się powstrzymac:)

Miałam się uspokoić z tym, bo to przecież nie ich wina, że niekumaci, że woleli z piłką /piwem/ marychą latać zamiast się uczyć, ale nie wytrzymałam :PPPPP
O fuck shit :
"" mlody chlopak majoncy doswiadczenia z mlodom parnerkom, chcialbym sprobowac sexu z dojrzalom paniom takie marzenie"
A jego aktywność : "durza"

Na początek radziłabym mu spróbować ze słownikiem ortograficznym - wielkie doznania gwarantowane :)))
A było do mnie nie zaglądać :))
18 Komentarzy

18
09.2011

Zmiany, zmiany czy tez raczej schody, schody :))

Dostaliśmy kilka udoskonaleń.
Między innymi:
- grupy tylko dla członków tych grup przestały być dostępne dla tychże członków - tu mistrzostwo świata w nowatorskim podejściu do portalu - tego jeszcze nikt nie wymyśli, brawa i owacja na stojąco
- tablica - czyli nowe, kultowe miejsce zaśmiecania grup idiotycznymi zdjęciami i filmikami, mimo iż grupa sobie tego nie życzy - za to tylko uśmiech kierownika odciśnięty w betonie
- wyszukiwarka nicków - no to powiedzmy się może do czegoś przydać
- opcja "skasuj" przywrócona a jakże, ale tylko w zakresie widoczności jej pod danym wpisem, albowiem działać już nie musi, prosząc o jej przewrócenie nie pisaliśmy wszak nic o tym, że ma jeszcze być sprawna-atrapa tez może być co nie jak tak
Z postulatów wysuwanych przez członków z ramienia gorąco prosimy o:

- zakładkę "ostatnie pożegnanie " ( autorstwa Miry ), albowiem doświadczenie zbiornikowe pokazuje, że jest ona wręcz niezbędna dla osób chcących ale się wahających czy odejść czy nie. A tak jak to Mira pisała, profil przechodzi w stan -'Właśnie się pakuję i żegnam" i wszystko jasne.

I....oddajcie nam nasze grupy.
27 Komentarzy

05
09.2011

Wszyscy kochają bajki:)

A jeżeli tak to pamiętaja także piosenki z bajek :)
Dla przypomnienia :
http://www.youtube.com/watch?v=JvH-uxkKfhE


ohhh yeahhhhhhh:P
10 Komentarzy

24
08.2011

I znowu kabaret:)

Swego czasu myślałam, że naprawdę nic mnie już na zbiorniku nie zdziwi, że wszelkie zachowania, jakie można zaprezentować, już widziałam.
Ale jednak nie.
Każdy dzień na zb czegoś uczy czy też jak niektórzy piszą "łóczy".
Dzisiaj zdobyłam cenną informację, która głosi, że jeżeli nie odpiszę w wymianie zdań zaraz natychmiast tylko dopiero po kilku godzinach, to znaczy, że jest w tym coś podejrzanego i na pewno mam coś na sumieniu ( w tym wypadku chodziło o jakże oklepany już temat podwójnych kont - czytaj nie odpisałam od razu, znaczy mam drugie konto ).
W tym momencie nastąpiła u mnie chwila przerwy na swobodne wyśmianie się.
Potwierdziła się też teza mówiąca, że jak komuś coś nie wyjdzie to zaraz pisze, że to miała być prowokacja.
Cytując pewnego pana :" cuż pewnie mi coś umkło".
Po tym to już nie miałam więcej pytań.
Pamiętajcie moi kochani przyjaciele zbiornikowi i nie tylko :
jak nie odpisuję, nie reaguję na Wasze wypowiedzi od razu to znak, że mam drugie konto, że oszukuję, że niecnie knuję i w ogóle wychodzi ze mnie ciotka samo zuo :PPPPPP

p.s. na swoim blogu, swoim profilu jestem króliczkiem, bełkotliwi analfabeci jedyne co mogą to bardzo mnie rozśmieszyć - wtedy chętnie się radością dzielę:)
43 Komentarzy

16
08.2011

Specjalna edycja dla niepełnosprytnych

Drogi krasnalku larwo_333 ta jak to napisałeś tłusta locha nie zbanowała ciebie w grupie dzisiaj bo jej nie było fizycznie na zbiorniku - aby coś pisać należy sprawdzić informacje i je potwierdzić, a nie obrażać kogoś - wyszło twoje tradycyjne niedoinformowanie. Tak samo jak twoje niskich lotów wpisy o tym, jak to mod zmienił ustawienia grupy - człowieku, jakbyś miał faktycznie nieco oleju w głowie, o czym usiłujesz wszystkich przekonywać dokoła, to wiedziałbyś, że mod nie ma uprawnień do zmiany żadnych ustawień, ani tego jak będą przyjmowani ludzie, ani tego czy grupa będzie widoczna ani tego czy tematy trzeba akceptować. Ale to trzeba się wysilić, a nie pleść co ślina na język przyniesie, aby tylko podgrzewać atmosferę. Cóż jedni muszą się chwalić swoją inteligencją, inni wykazują ją zupełnie naturalnie. Masz swoją grupę sprawdź co może mod, a co admin grupy i mówiąc tak abyś szersze grono twoich przyklaskiwaczy zrozumiało: nie pierdol głupot.
Drodzy Shreku i Fiono trzeba było spytać dlaczego 44 osoby dostały bana na likwidowanej grupie, a nie kłapać mordą. Wyszliście na idiotów:)
Apel będzie tutaj aby nikt żaden niedorobiony i nieskończony nie mógł mi skasować: Shreku dla was zawsze będzie pszczoła nie pscólka - pscolka to do mnie piszą i mówią przyjaciele, a wy nie znacie tego pojęcia. Próbowaliście się kiedyś wkręcać w moich przyjaciół na jakimś z poprzednich waszych nicków ( wybaczcie, że nie przytoczę nazwy, ale tyle ich było, że straciłam rachubę ), nie wyszło i całe szczęście - sama dobieram sobie znajomych, nie chodzicie w mojej lidze - wrednym też trzeba umieć być.

To wpis w sumie informacyjny, kto mnie zna to wie co i jak, a reszta i tak woli wierzyć osobom pokroju krasnalka, który pisze o sobie w trzeciej osobie.
16 Komentarzy

10
08.2011

Mam misję:)

Dotrzeć do 500 wpisów blogowych :P

A tak na poważnie to czasami są dni, że trzeba coś napisać, a nijak ma się jeden temat do drugiego i połączyć nie sposób. I tak jest tym razem.
Jeden tekst, a jednak powoduje chwilę zastanowienia.

http://www.youtube.com/watch?v=y6NGk0y2u5w

"Zbudowali ci klatkę z diamentów i złota

najpiękniejsze miejsce dla ciebie, aby się zestarzeć

Przynieśli ci księżyc i zaserwowali kłamstwo

a wszystko czego chciałeś to wolność aby odlecieć..."

'It's heavy

but you are not the only one

who's tired of giving

afraid of the oblivion''''

"Pokaż im brak strachu, zaśpiewaj im pożegnanie
Zostaw wszystko oprócz swojego serca i jesteś wolny"
12 Komentarzy

10
08.2011

Inv

A weź Ty się ode mnie odczep co?
Napisałam gdzieś o Tobie?
Wymieniłam z nicka?
Więc zejdź ze mnie.
Czyżbyś chciał na podobieństwo largo coś sobie "przypomnieć"?:)

Aby Ci się milej przypominało i udowadniało dedykację puszczam ( nie bój się, to coś co lubię, nic złośliwego)
http://www.youtube.com/watch?v=XBWqGBMXkBw
0 Komentarzy

04
08.2011

Słów kilka :)

Tekst napisany przez Mirambar jako odpowiedź w pewnym blogu, warty zapisania dla potomnych jako lekcja poglądowa - wklejony za wiedzą i zgodą autorki i zarazem właścicielki tekstu:)

... bo trollami w baśniach skandynawskich są mieszkające w lasach wybitnie złośliwe i dość szpetne istoty które lubią płatać figle. A w słowniku internautów okazało się to jakże idealnym określeniem na irytujących osobników, skrywających się pod pseudonimami, którzy wypowiadają się na forach dyskusyjnych. W języku angielskim funkcjonuje czasownik trolling, czyli łowienie ryb na haczyk. W przypadku trolla ów haczyk to kontrowersyjna i najczęściej obraźliwa wypowiedź, na którą emocjonalnie reagują inni użytkownicy forum. Wówczas dyskusja szybko schodzi na boczny tor i zaczyna się wymiana ciosów, epitetów i zwyczajne obrzucanie się błotem aż dym i ogień idzie. To jest z kolei zwane z ang. Flejmem ( czyli płomieniem właśnie).Można przypuszczać że, gwałtowny przyrost dyskutujących i zwiększanie się tej specyficznej temperatury „ognistej” dyskusji przekłada się na wyświetlanie większej ilości reklam, tak więc podejrzewa się że trolle to tak naprawdę osoby wynajęte przez właścicieli portali w celu zwiększania oglądalności, odsłon, wejść a co za tym idzie zysków.
W przypadku większości zbiornikowych trolli mamy do czynienia głównie z tak zwanym Trollem Zbiornikowym Pospolitym ( z łac. Trollum Reservuaricum Vulgaris); według nomenklatury wybitnego znawcy tematów trolli, profesora Karla Erika Grundstroma, z Uniwersytetu w Lund. Aczkolwiek, wśród innych znawców tematu trolli, już od lat trwają poważne spory merytoryczne, a wręcz kłótnie, czy aby żerujące na naszym portalu osobniki nie stanowią bardziej reprezentacji dla gatunku Pojebus Reservuaricum Vulgaris, czyli Pojeba Zbiornikowego Pospolitego. Troll, czy jak sugerują inni znawcy zagadnienia, Pojeb Zbiornikowy Pospolity, to po prostu niedowartościowana osoba, o typie destruktywnym i narcystycznym, która uwielbia skupiać na sobie uwagę. Mówiąc prostym językiem, to po prostu niedouczony matoł i debil któremu jakieś traumatyczne przeżycia zmroziły serce, pozbawiły empatii i radości życia. Częste w jego piśmie błędy ortograficzne wskazują dobitnie na nie w pełni zakończony proces edukacyjny. W psychopatycznym charakterze internetowego trolla siłą motoryczną działania jest niezaspokojone, w codziennym, banalnym i szarym życiu poczucie władzy nad psychiką i emocjami innych ludźmi. Temu właśnie podporządkowane są jego obraźliwe i zwykle zaczepne komentarze, wpisy pod fotografiami, bardzo często nieadekwatne oceny, a często wszystkie razem.

Dobrze że i na Zbiorniku, coraz powszechniej kopiuje się, już obowiązującą na innych forach zasadę, NIE KARMIĆ TROLLA. Ignorowany pieniacz traci racje bytu i znika nie znajdując możliwości zaspokajania swoich psychopatyczno-destrukcyjnych i narcystycznych oczekiwań. To już przynosi efekt! Zbiornikowe Trolle coraz częściej wyją na swoich blogach o tym jak świetnie się tutaj bawią, jakie to wzniosłe idee im przyświecają i jacy wredni są poszczególni uczestnicy którzy tego trollowego przesłania nie rozumieją. Trolle próbują też atakować w grupach co marnie im wychodzi bo przyjaciół mają mało a i tych których mają to najczęściej w wirtualnej wszak formie stworzonych, przez nich samych, krzywych profili. Choć skopani i przyparci do muru, ograniczają zwykle dostęp do swoich blogów i innych publikowanych materiałów, kasując zwykle swoje wpisy i krzywe profile i udają przemianę to nie należy ich mimo wszystko karmić. Mimo, iż tyle trudu zadają sobie w obronie swojej wykreowanej fałszywej rzeczywistości nie należy ich żałować. To tępe i nienawistne trolle. Zdechną bez publiki i zainteresowania.

Zatem…..
NIE KARMIĆ TROLLA!

Z cyklu Świat według Mirambar. Rozdział VII. Trolle .
Wszelkie prawa zbiornikowe udzielone.
...Oto bowiem słowo które dla was zostało tu wystukane ....
4 Komentarzy

24
07.2011

Odnośnie dyskusji o błędach ortograficznych

Rozgorzała dyskusja na szczeblu póki co krajowym.
W pełni popieram - znak, że mimo wszystko zaczynamy coś zauważać.
Wiele razy przedstawiałam swoje zdanie na temat poprawnego ( nie mówię perfekcyjnego ) pisania.
Padają w tamtej dyskusji argumenty, że to portal erotyczny itd., że tutaj nieważne jak się pisze, bo nie o pisanie chodzi.
Zapomina się tylko przy takim argumencie ( słabym zresztą ) o tym, że to portal, a nie kawiarnia, gdzie pierwsze wrażenie ( które można zrobić tylko raz ) robi się właśnie tym co i jak się napisało. Nie chce być inaczej. Jeśli delikwent przyjdzie i napisze do kobiety nie szukającej kochanka i nie życzącej sobie zaproszeń do przyjaźni coś w stylu:" cześc, pszyszłem z zaproszeniem, hcesz siem posnać?morze sie spodkamy?" to sorry, ale w tym momencie normalna, inteligentna osoba ma już pierwszy sygnał - facecik olewa pisownię, olewa dobrodziejstwa rozwoju cywilizacji w postaci autokorekty, znaczy, że już na wstępie nie szanuje adresatki swojego słabego wystąpienia.
Żadne miejsce nie zwalnia od poprawnego pisania, to tłumaczenie dla leniwych. Jak ktoś w szkole nie wagarował, tylko się uczył, to poprawne pisanie nie stanowi dla niego problemu. A ja nie wierzę w taki wysyp dyslektyków i innych dys. Jeśli ludzie mieli z tym problemy to się nie zasłaniali papierkami, nie machali orzeczeniami przed nosem i nie wściekali się, tylko przysiadali na tyłku i brali się do roboty - fakt, ciężkiej dla nich, ale nie niemożliwej. Też miałam problemy, też musiałam dać z siebie więcej niż inni, ale można było.
Ludzie mniej oglądania zdjęć rozdziawionych zaniedbanych cipek, mniej wstawiania ujęć penisów, a więcej czytania.
Tak, racja, osoba pisząca z bykami może być wartościową osobą warta poznania, ale sama się dyskwalifikuje brakiem sprawdzenia tekstu przed wysłaniem. Tak jak inni mają prawo nie zauważać byków, tak ja mam prawo nie zauważać ludzi nie potrafiących skorygować swoich błędów.
33 Komentarzy

11
07.2011

Rozumienie

Tekstu pisanego.
Nie wystarczy umieć przeczytać.
Ważne aby zrozumieć co się czyta.
Jeden nie widział różnicy między słowami prosty a prostacki ( zwłaszcza w odniesieniu do tematu "obsługi" panów - faceci są prości w obsłudze, na to komentarze w stylu, po czym wnoszę, że są prostaccy ).
Druga nie widzi różnicy między słowami : odważny i ostry.
Czasami lepiej milczeć i sprawiać wrażenie inteligentnego, niż otworzyć paszczę i rozwiać to wrażenie. Nawet jeśli to tylko słowa pisane, a może zwłaszcza dlatego - one zostają, te wypowiedziane z czasem blakną i zacierają się w pamięci.
5 Komentarzy

08
07.2011

Kącik poezji przy okazji urlopu :)

Natrafiłam, uważam, że nie można dać takiemu dziełu zginąć. Wybitnie pokazuje talent do skomplikowanych rymów, drugiego dna, wizualizuje inteligencję autora, jego obycie w świecie, upodobania oraz tak umiłowaną przez niego umiejętność zachowania się wśród ludzi.
Oto ten potwór znaczy chciałam powiedzieć utwór:
"bzy, bzy, bzy.. lecą se muchy..
weźmiem packę, jebniem kapciem..
nie polecą nam już łzy.
a na ścianie, brud zostanie i smrodu troszeczkę,
pomalujem i przewietrzym..
idziem na flaszeczkę ;)"
Analiza tych prostych rymów pozwala czytelnikowi stwierdzić sadystyczne podejście autora do świata owadów ze szczególnym uwzględnieniem much.
Oczom czytelnika ukazuje się nowy talent, mający tak wiele do przekazania światu, zwłaszcza po skonsumowaniu zawartości owej flaszeczki. Jednak można autorowi słabość do % wybaczyć w obliczu jego chęci podzielenia się z czytelnikiem swoim dorobkiem.
Nie pozostaje zatem nic innego jak życzyć dalszej owocnej pracy i smacznego:) oby z umiarem - wątroba też człowiek.
Zmykam jeszcze parę dni wolnego:)
18 Komentarzy

27
06.2011

Coś mnie trafi

Rzadko klnę, a już zwłaszcza na piśmie, ale tym razem coś mnie strzela i nie wiem czy się powstrzymam.
Weźcie się ludzie ogarnijcie do grzybka muchomorka.
Na walca wam te jazdy?
W jednej grupie swądu narobiliście, wymagaliście moderacji ekhem kurde obiektywnej, ale z obiektywizmem selektywnym - pt. ja robię dobrze, to Zdzichu trolluje. Grupa narzuciła ścisły reżim to się wynieśliście do drugiej i robicie ten sam burdel. I ciekawe, że to Wy, obrońcy ogłoszeniodawców tam gdzie się pojawicie robicie zadymę.
Na uja Wam to ja się pytam?
Życ bez tego nie możecie?
Jedni wrzeszczą o trollach a sami nie lepsi.
Drugi czepia się namiętnie tych wrzeszczących o trollowaniu.
Trzeciej się wydaje, że została koronowana na królową zbiornika ( no jakie państwo taka królowa ) i że tylko to co ona mówi i robi jest sensowne, reszta eM tfu ma masakrę w głowach.
Macie jakiś problem ze sobą.
Brak zajęć?
To weźcie rozbieg i walnijcie barana o ścianę, nie polepszy się ale przez chwile będzie kolorowo.
29 Komentarzy

23
06.2011

Dziś będzie o rolnictwie

A dokładnie o burakach.
Takie oto warzywo mi się na myśl nasuwa jak czytam wywody, że kasa wyznacza to, że ktoś jest kulturalny, wykształcony i inteligentny.
Kultury się za pieniądze nie kupi, inteligencji też nie, wykształcenie czy też raczej jego efekt końcowy w postaci dyplomów to możliwe gdzieś tam na czarnym rynku można szukać - nie wiem, nie musiałam, zdobyłam uczciwie.
Buractwo wychodzi nie tylko w takim stwierdzeniu. Także w nazywaniu innych uczestników portalu, grupy "śmieciami" - dla mnie jest to nie tylko brak kultury, ale także utajnione wywyższanie się, tylko szkoda, że bezpodstawne. Albowiem osoby piszące te słowa w niczym lepsze nie są od osób przez nich super chamsko określanych.

Z racji pewnych okoliczności tekst uległ nieco zmianie.
Znikną także komentarze - niektóre zapiszę sobie w notatniku, gdyby kiedyś były jeszcze potrzebne.
Wszystkich wypowiadających się bardzo przepraszam - wiem, zazwyczaj nie kasuję.
8 Komentarzy

15
06.2011

Kto wymyslił polska język i szkoła ?

Zanim znajdziecie w wujaszku google odpowiedź powiem co mnie skłoniło do zadania tego pytania.
Moja ciekawość.
Która zaprowadziła mnie do grupy sympatyków fotografii ( przy okazji bez ironii powiem, że ciekawej grupy ).
Na własną zgubę tam poszłam.
Pewien pan M....67 ( imię i nazwisko znane redakcji ) zbacza tam nieco z tematu ( standard zbiornikowy ) i wypowiada się na temat doświadczenia innego pana.
Ale jak sie wypowiada - wybitnie pokazuje, że zabawić ludzi można na wiele sposobów:
"przecietnemu użydkownikowy" koniec cytatu. O my God. Dlaczego niektórzy ze szkoły zamiast wiedzy krzesła wynosili?
Nie wspomnę o użytym przez niego wyrazie " użydkowałeś" bo nie wiem czy wypada.
Ludzie uczcie się do uja walca.
Jak na naukę ortografii za późno to chociaż weźcie na tapetę obsługę komputera w zakresie autokorekty - w obecnych czasach to naprawdę obciach aby jej nie używać. A co jak co, ale w przypadku błędów ortograficznych nie ma dwóch wyrazów poprawnych do wyboru.
Howgh.
29 Komentarzy

02
06.2011

Procentowo rozpatrując

Wyalienować się z rozentuzjazmowanego tłumu itd. to powinny być sztandarowe zdania jakie należy wpisać przy okazji logowania na zbiornik, które sprawdzałyby trzeźwość logującego się. Po co? Otóż drodzy studenci po to aby nie pierdzielić potem głupot jak stały bywalec pewnego zakładu i nie tłumaczyć tego rozbrajającym stwierdzeniem, że się piło. Jak się pije ( jeśli się musi ) to się trzyma buzię na kłódkę, łapy związane, a komputer w szafie. Naprawdę ale to naprawdę to co przekazuje pijany człowiek nie jest ani ciekawe, ani elokwentne ani możliwe do zrozumienia. Ok rozumiem, że procenty dodają animuszu, że się człowiekowi może wydawać ( tak, to tylko złudzenie ) że jest takim mądrym, cudnym i ma tyle ciekawych rzeczy do powiedzenia/napisania. Ale podkreślam - to tylko złudzenie. Po co dzielić się z resztą użytkowników informacją, że się chleje/chlało, po co bełkotać coś w sumie niezrozumiałego na forach? Dla szpanu? Dla pokazania, że się super ktoś bawi? Żeby móc wskazać "patrzcie ja to się ekstra bawię, mam znajomości, mam z kim, a Wy tylko biedacy czytacie mój bełkot?" Wiele jest tutaj takich przypadków, część przyznaje się we wpisie, że chlała, że jest ścięta jakby to miało za chwilę być wytłumaczeniem dla idiotyzmów, jakie wpiszą. A część mam wrażenie pisze także pod wpływem ( oceniając ogólnie to co piszą ) tylko się do tego nie przyznaje. Nie wiem, jakaś nieprzemijająca zbiornikowa moda - pt. "pokażę Wam jaki jestem cool".
Chcesz/musisz się napić, ok Twoja wola, jesteś dorosły, sam podejmiesz decyzje, ale w takim razie odpuść sobie komputer i pisanie do ludzi. A wszystkim nam się będzie lepiej współżyło w zbiornikowej grupie bez niepotrzebnych nieporozumień.
Tak myślę, a jak myślę to mnie zazwyczaj głowa z przegrzania boli:)))
5 Komentarzy

31
05.2011

Odpowiedź

Drogi invaderze odpiszę Tobie tfu tobie skoro zadajesz sobie tyle trudu aby nawet o mnie pisać w swoich informacjach dodatkowych - niezmiernie mi miło :))))))
Wyrzuciłeś z przyjaciół - twoja decyzja, mnie nic do tego, ale po co w takim razie potem jeszcze mi tyłek trułeś? Jak ja kogoś wywalam to się z nim rozstaję definitywnie i nie łażę za nim, nie latam mu po profilu, nie piszę jego nicka bo i po co? Znaczy to tyle, że z różnych względów ta osoba przestała mi odpowiadać i już. Chciałeś to wywaliłeś, jest mi z tego powodu naprawdę niezmiernie ....wszystko jedno.
Po co zatem latasz po moim profilu, sprawdzasz wszystko, poświęcasz mi nawet wpis i dodajesz do ulubionych z uporem godnym lepszej sprawy? Moje zaglądnięcia do Ciebie wymusiłeś Ty sam, byłam tylko po to aby utrzymać stan rzeczy - skoro nie chcesz utrzymywać kontaktów przyjacielskich to trzymaj się swojej decyzji i już.
A odniesieniem się do mojego stwierdzenia o pw dałeś mi tylko do zrozumienia, że faktycznie miałam rację - wszystko bierzesz do siebie. Czy tylko ty jeden jesteś na zbiorniku? Pierwsza część tak - sam sobie na profilu o próżności piszesz ( ewentualnie pisałeś - nie wiem, nie latam, nie interesuje mnie ), więc czym jesteś tak zdziwiony?
Tak, dzisiaj weszłam chciałam pw przesłać, jednak ty wpis dałeś, ale szybko barykadę założyłeś abym nic przez przypadek nie wysłała. Tak twoja wola i ok.
Więc nie prowokuj a nie będziesz musiał być razem ze mną w towarzystwie śmiesznych - mnie bez różnicy.
Baw się na zbiorniku, miło spędzaj czas, nie wchodźmy sobie w drogę i wszystko będzie ok.
Mimo wszystko pozdrawiam.

p.s. proszę osoby nie będące stroną w sprawie o powstrzymanie się od wpisów.
Adresat będzie chciał to odpisze, nie to trudno. Adwokatów tym razem nie potrzebujemy:)
4 Komentarzy

30
05.2011

Możemy Odrzucic Dyplomację :))))

Tak oto pięknie w słowa ubrała myśli , także moje, mateczka :
"DwojeZokienka
Bóg zbiornika dał nam poletko cobyśmy sobie każdy na nim orał wg zainteresowań i poglądów. Jeśli ktoś ma problem z czyimś poletkiem, Bóg zbiornika nie sprzeciwia się, żeby i on mógl sobie własne poletko założyć coby nie srać na cudzym, które mu nie odpowiada.
Główny zarządca poletka ma swoich pomocników do orania, którzy mogą korzystać z praw jakie przewidział dla nich Bóg zbiornika.

To jest proste:D

A moderacja na wielkich grupach, jak i adminowanie jest robotą żmudną i niewdzięczną, na którą godzą się chętni władzy masochiści:D
Sami się na to godzą ale za to mają pełne prawo do decyzji czy na poletku będzie gówno, żyto czy kukurydza z makiem.

Jak ktoś nie umie tego zrozumieć to współczuję z całego serca i życzę powodzenia w dalszym wegetowaniu... bo życiem tego nazwać nie można jak organizm nie myśli i nie rozumuje.

Pozdro
Mateczka
ZoP"

Wydaje mi się, że przekład powinien być może jeszcze nieco prostszy aby pewni panowie po 4 krzyżyku zrozumieli, ale w sumie to mi się nie chce odwalać roboty za ich nauczycieli i naprawiać tego co po prostu sp...li w szkole.
Ale może na przykładzie będzie łatwiej nieco : mam samochód, kierowcą i właścicielem jestem czyli adminem grupy, którą sama założyłam. Proponuję znajomemu aby ze mną pojechał w długa trasę w ramach pomocy czyli daję komuś uprawnienia do bycia modem w mojej grupie. Czy zatem ZDM ma coś do tego kto ze mną jedzie czyli czy administracja portalu się wtrąca i ją to interesuje? Nie, bo oni tylko zapewniają mi drogi, po których mogę się z lepszym lub gorszym skutkiem poruszać - czyli dają mi możliwość założenia sobie grupy i poszukania kogoś do pomocy. Moje auto mój znajomy i my decydujemy, czy w aucie będzie okno otwarte czy klimatyzacja włączona, czy też fajeczki odpalimy - czyli admin zakładający własną grupę decyduje wraz z pomocnikiem o tym co się w grupie będzie działo. Jak mi dodatkowo jeszcze zabrany pasażer zacznie pluć na tapicerkę to się po prostu zatrzymam i go wyrzucę z auta. Ale też on wcale nie ma obowiązku ze mną jechać, ale jak się na to decyduje to dobrze byłoby aby przyjął zasady panujące w moim pojeździe.
Zbiornik to nie wielkie forum, gdzie administrator forum i moderator decydują o losach forum, tutaj to tylko zbiornik . To, że ktoś jest modem nie oznacza, że ma zaraz konszachty z adminem i że może np. naprawić szwankującego czata ( śmiech na sali ).
9 Komentarzy

22
05.2011

Dla kochanych bab:)

Wszystkie Was bardzo lubię moja zbiornikowe Przyjaciółki, lecz wybaczcie mi, ale dzisiejszy wpis poświęcę tylko dwóm kochanym babom.
Aguś37 i Zokienowa ( Dwoje Was:P ) dziękuję, jesteście aniołami po prostu.
To dzięki Wam czas spędzony w naszej stolicy upłynął tak ciekawie, miło i fascynująco, dzięki Wam nie zwariowałam i dzięki Wam nie jestem dzisiaj powyginana i z jakimś jednak zapasem energii funkcjonuję:)
Jesteście nieocenione wielka buźka dla Was za wszystko, a Zokienkowej zwłaszcza za płaszczenie tyłka wraz ze mną na ławeczce w towarzystwie ukochanych gołębi i innych stworów :) i za przygarnięcie mojej osoby:) abym za żula ławkowego robić nie musiała :)
Oj ta, oj tam :))))))

p.s. Nie zapominam też o CzarnymOgierze - dzięki za wspólnie spędzony czas :) I gdzieeee są zdjęcia :PPPPP
3 Komentarzy

06
05.2011

Nigdy

Nigdy nie mów albo nie pisz, że nigdy nie zranisz, że nikogo zranić nie umiesz i nawet nie śmiesz, że to też Ciebie rani.

Nie mów, że ktoś jest dla Ciebie ważny.

Nie mów, że jesteś najlepszym przyjacielem, że to inni mogą zranić do łez.

Nie mów, że nigdy nie zmienisz postawy wobec mnie, że nie wbijesz nigdy noża w moje plecy - tak w plecy, bo odwagi brak do wbicia w pierś.

Nie mów do mnie, że coś Ci się podoba, podczas kiedy za moimi plecami mówisz coś zupełnie innego.

Nie mów też, że inni czerpią radość z zabawy ludźmi, kiedy Ty też to robisz pewnie nawet tego nie zauważając, nie zaklinaj się, że coś takiego jest Tobie obce.

Po prostu nie pierdol.

Zbiornik jak pobocze dróg w kiepskim stanie -nie wybacza błędów.
76 Komentarzy

04
05.2011

O rany

Zastanawiałam się już nie raz i nadal to czynię, co ludźmi powoduje, że nie mają odwagi wejść na profil kogoś pod własnym nickiem tylko jako goście przylatują? Czy może wyrzuty sumienia za swoje czyny, strach czy nieśmiałość?
Problem w tym, że goście ci bezbłędnie trafiają od razu na blogi, które gdzieś tam kiedyś przeze mnie zostały napisane, a nie jest to coś co wyświetla się od razu. Mało tego - to nie są przypadkowe odwiedziny, bo wypisałam się z pokazywania mnie w społeczności.

Dzisiaj mam całą stronę takich tchórzy.

Tylko hmmmm nabroić to mieli odwagę, a teraz zaglądnąć normalnie już nie:)Ot miernoty :)

Aa już wiem, robią to po to aby zachować pozory, że oni już do mnie nie zaglądają, sa ponad to, ale ciekawość jednak ich ciągnie, skąd wiem? Bo odświeżyłam bloga sprzed roku i już gość tam bezbłędnie jest.
Nie bójcie się, wchodźcie normalnie jak ludzie drzwiami, możecie być spokojni, jeśli dotychczas Was nie odwiedziłam to znak, że przestaliście być interesujący i nie złożę rewizyty. W przeciwieństwie do Was nie wylogowuję się i nie zaglądam cichaczem - po prostu mi się nie chce, szkoda mi czasu.
48 Komentarzy

28
04.2011

Przez przypadek odkryłam:)

Już wiem dlaczego.
Dlaczego młodzi wchodzący do grupy dojrzałych piszą takie a nie inne ogłoszenia.
Wiem, dlaczego zawsze kończy sie to identycznie : kasacją konta młodzika albo obrażaniem dojrzałych Pań.
Skąd wiem?:)
Przez przypadek, za sprawą jakiegoś młodziana odwiedzającego mnie.
Trafiłam do grupy Młodzi dla Pań.
I szok.
Trzy strony tematów założonych przez młodzików, odpowiedzi łącznie na tych trzech stronach 9 - słownie dziewięć.
Co wybitnie pokazuje, że to młodzi chcą tak naprawdę, a nie Panie.
I jak nie dostają tego co chcą to tupią nóżkami jak dzieci, obrażeni zabierają zabawki albo plują na innych.
Pokazuje, że Panie mając wybór częściej stawiają na dojrzałość i doświadczenie.
Bo na grzyba muchomorka mają się bawić w przedszkole i uczyć młodych?
Aż takie przyjemne to nie jest.
Nie, nie zapisałam się do grupy - nie mam uprawnień do wychowania przedszkolnego:))))
16 Komentarzy

20
04.2011

Znudzenie, znieczulenie czy co?

Nie wiem, nie umiem nazwać, ale objawy są.
Nie chce mi się.
Dyskutować, polemizować publicznie, rozpisywać się w tematach.
Może wreszcie dojrzałość?:PPPP ( to woda na młyn dla tych, co mnie nie lubią:P )
Nie piszę wiele, to widać.
Nie dlatego, że ktoś mnie usadził, coś powiedział czy pokazał swą wątpliwą przewagę.
Po prostu mi się nie chce, tumiwisizm totalny.
Czytam, dlaczego nie, moderuję, ale nie włączam się.
No nie i już.
Oklapłam:))))))) [kto nadmucha?:P]
Wiem, że mi kiedyś przejdzie pewnie.
Ale i tak Was wszystkich kocham :)
39 Komentarzy

14
04.2011

Odwiedziny

Kolejny wleciał z zaproszeniem.
No mięchem nie rzucał - plus dla niego.
Niestety wymagam opanowania sztuki czytania ze zrozumieniem na poziomie chociażby podstawowym daje ona +5 do inteligencji i +2 do sprytu ).
Na moje pytanie czy nie czytał tego co mam w opisie napisane otrzymałam odpowiedź, że czytał, ale miał nadzieję, że mu się uda i że: "ale skoro nie to zeby nie nazuczac Ci sie wiecej musze dodac cie do wrogów!
:-("
Tu mnie załatwił.
Łzy mi ciurkiem poleciały.
Naprawdę.
Ze śmiechu.
Bo jednocześnie z tymi słowami wysłał zaproszenie po raz drugi.
Aby się biedactwo nie męczyło szukaniem opcji dodawania do wrogów i odpowiadania na trudne pytanie czy jest pewien, sama go tam wpakowałam.
Znaczy do wrogów.
Na chwilę....może dwie.
Bo mam dzisiaj lenia i mi się nie chce blokować przez jednego niepełnosprytnego całej poczty.
Tyle mojego.
A potem się mówi, że się czepiam, że wredna jestem, złośliwa i niesprawiedliwie oceniam panów zbiornikowych.

I znowu mi się humor poprawił :)
27 Komentarzy

08
04.2011

Jaka pogoda taki wpis

Wieje, zimno, nieprzyjemnie. Jak to wiosną.
Ale wracam do tego co chciałam.
Przeglądam ten portal już od kilku lat.
Pewne rzeczy uległy zmianie, pewne są niezmienne ( przynajmniej odkąd tutaj jestem ).
I stwierdzam, że....faceci opanujcie się.
Portal erotyczny - tak, to prawda.
Ale czy to oznacza, że w myśl zasady: pokazuję co we mnie najlepszego, w 90% profili zdjęcie profilowe i inne to kutas wywalony? Czy to z rozpiętych spodni, czy z gaci, czy swobodnie puszczony?
Czy Wam się naprawdę jeszcze wydaje, że żadna z tutejszych pań tego w życiu na oczy nie widziała i że przyciągniecie tym szeregi chętnych?
Moja dawna koleżanka miała kiedyś praktyki w jakiejś tam fabryczce czekolady, podzieliła się wrażeniami: pierwsze dni mrauuuu, szal pał normalnie, tyle czekolady, można jeść, po tych kilku dniach na widok czekolady w najlepszym razie obojętność.
I z tymi zdjęciami pały jest tak samo.
Po obejrzeniu mimowolnie kilku ma się dość, znudzenie się pojawia, obojętność i niezauważanie, a w skrajnych przypadkach zbiera się na nudności. Nie żartuję.
Gadanie, że to portal erotyczny i tak powinno być to pieprzenie w bambus osób, którym pomyślunku nie starcza na wstawienie czegoś ciekawszego.
A można i nie mówię tutaj o kwiatkach czy widoczkach . Widziałam tutaj całkiem sporo zdjęć panów zachwycających oko, powodujących słabość w kolankach i ...o matko, nie było na tych zdjęciach żadnej pały - nieprawdopodobne co? A jednak prawdziwe. Tylko to wymaga nieco czasu, poświęcenia i chęci, a nie pójścia po najmniejszej linii oporu: postawić, strzelić fotkę, ręcznie opuścić.
Analogicznie jest również u pań, też nieraz 250 ujęć niezbyt pięknie utrzymanej cipki, ale na szczęście nie trafiam na nie aż tak często. Wywalone na wierzch przestaje być tajemniczym i kuszącym.
Ehhh wypisałam, się, zdaję sobie sprawę, że do GP to i tak nie trafi, bo w ich mniemaniu to oni bożyszcze portalu są, a ich pały to smakowity kąsek i kolejeczki powinny sie ustawiać. Więc co napiszę top moje i tego nikt mi nie zabierze.

p.s. autorka zastrzega sobie prawo usunięcia wpisu :)
30 Komentarzy

03
04.2011

Będzie mało poetycko :))

Ale naprawdę nie wytrzymałam, dobrze, że zwieracze mi jeszcze trzymają i są sprawne, bo widziałam już katastrofę, a tak tylko monitor oplułam:)
Siedzę sobie, pracuję, w ramach rozrywki w tzw. międzyczasie przeglądam taki portal tablica, gdzie ludzie wstawiają różne ogłoszenia, najczęściej o sprzedaży czegoś czy zamianie.
Jedno dziewczę sprzedaje suknię ślubną. Blondi, mająca tak średnio vczym oddychać, rozmiar - Być może wyrosną tu piersi. Nie chciałabym szkalować blondynek, ale po przeczytaniu jej ogłoszenia tak sobie pomyślałam, że dobrze się stało, iż za mąż wyszła i mam nadzieję, że mąż dobrze zarabia, aby ona nie musiała się błaźnić przed ludźmi.
Tak oto brzmi bowiem fragment ogłoszenia:
"sukienka ma ruwnież tren kturego można podpiąć,gratis dołanczam koło,goronco polecam". Zaprawdę goronco polecam kupienie tej sukienki, mam nadziejem, rze inteligencja flasicielki nie bendzie w gratisie.
Nosz kurde, nikt z nas nie musi być polonistą, ale do diabła, tyle możliwości korekty jest dostępnych, czemu ludzie robią z siebie na własne życzenie tępaków???? Pytanie retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi :)
39 Komentarzy

31
03.2011

Refleksja

Zbiornik to miejsce do różnych celów, także do wstawiania zdjęć - to rozumie każdy.
Najczęściej są to fotki amatorskie ( albo sprawiające takie wrażenie ) , chociaż znajdują się także profesjonalne. I jedne i drugie mają swój urok. No dobrze, nie wszystkie, zdarzyło mi się kilka razy trafić na coś, czego stanowczo nie chciałabym oglądać, a gdybym coś takiego miała pokazać, to chyba tylko na hasło dla super zaufanych osób.
Z dość długiego pobytu na zbiorniku, z nauk ludzi mądrzejszych ode mnie ( nie wszyscy tutaj jeszcze są ) zapamiętałam kilka rzeczy, między innymi to, iż robiąc zdjęcie do pokazania szerszej publiczności należy okazać im szacunku nieco i przyłożyć się do zdjęcia. Nie, nie mówię tutaj o siłowni namiętnie, odwadnianiu się itd. Ale o zadbaniu o wrażenia wizualne, na które mamy wpływ czyli na ten osławiony drugi plan.
Nie ma nic bardziej działającego anty podniecająco niż akt z nocnikiem w tle, praniem na suszarce, podniesiona klapą itd. Świadczy o wielkim niechlujstwie ludzi robiących zdjęcie.
Nie wszyscy maja tak wielką powierzchnię mieszkaniową aby wygospodarować puste miejsce na tle nie wiem ściany i cykać sobie fotki, ale można chyba sprawdzić, czy się gdzieś między nogami wypiętej pani nie majtają zabawki dziecka, skarpetki czy pieluchy. A jeśli zdarzy się złapać w kadr to wystarczy przecież lekko obrobić zdjęcie przycinając to, czego raczej nie powinno być. Jeżeli się komuś nie chce i pokazuje takie zdjęcie wszem i wobec, to niech jego odwaga nie kończy się na wystawieniu tej fotki, ale także niech z godnością przyjmą krytykę od potencjalnych oglądających. Nie ma nic gorszego niż niechlujnie robiona fotka przez ludzi uważających za kretynów tych, którzy jednak wiedzą, że mistrz drugiego planu psuje totalnie wszystko.
Jak to mówią - diabeł tkwi w szczegółach. Nie sztuka się roznegliżować i strzelić zdjęcie, sztuką jest zrobić je tak, aby ludzie z przyjemnością patrzeli na nas, a nie analizowali jakiej firmy są majty leżące na podłodze.
Może czasami dobra jest chwila zadumy, a nie butne twierdzenie, że inni to kretyni.
23 Komentarzy

31
03.2011

Umarłam :)

http://www.wikary.pl/?255

Chyba nic dodawać nie będę bo i po co:)
Zwłaszcza, że mi się skojarzyło :P

I kilka innych:

http://www.wikary.pl/?1520
http://www.wikary.pl/?1600
http://www.wikary.pl/?1096
http://www.wikary.pl/?1137
http://www.wikary.pl/?1253
http://www.wikary.pl/?1169
11 Komentarzy

29
03.2011

Zjawisko:))

Związane z odchodzeniem zbiornikowych przyjaciół:) Nie, nie będę biadolić, tylko się właśnie nad fenomenem zastanawiam. A dokładniej nad powodami podawanymi - tutaj to lepsze niż kabaret.
W skrócie: czy jest ktoś może, kto chce opuścić grupę zbiornikowych przyjaciół z powodu tego, że lubię pisać i że nie mam stale nowych fotek? Proszę się nie krępować, wszystko zostanie w rodzinie :))))n W sumie to i tak wyróżnienie, że się ten powód otrzyma, że ktoś miał odwagę napisać czy tez może docenił na tyle, że w ogóle raczył poinformować, bo przecież mógł bez słowa i już :)))))
Tak więc uwaga kochani, zaczynam selekcjonować, kto za dużo gada, a za mało się obnaża będzie na cenzurowanym:))))
Od rana mam dobry humor :))))
25 Komentarzy

20
03.2011

No to się doczekałam:))

Przyszedł.
Nawet nie zapukał.
Po prostu wszedł z butami.
Na profil.
Zobaczył pszczołę na profilowym i opis.
Nie zajrzał do materiałów ( tych dostępnych oczywiście ).
Poczuł się ogłuszony własną inteligencją, więc wbił na pw i napisał : mmmmm piękne ciało, pragnę Cię.
Jasnowidz.
W zasadzie w dziedzinie odchyłów wiele mnie już nie zdziwi, ale podniecania się pszczelim ciałem jeszcze nie widziałam.
Pszczelarze powinni czuć się zagrożeni i zaniepokojeni swoimi ulami.
Grasuje zboczeniec wśród uli.
Strach się bać.
Bo chociaż śmiech to zdrowie, to jednak jego nadmiar może szkodzić.
Pszczółki uważajcie.
I tylko nie wiem, czy podciągać to pod zoofilię, czy zagłębiać się bardziej w apiologię?
16 Komentarzy

13
03.2011

Na gorąco

Właśnie temat gorący, chociaż też stary jednocześnie: sprawa naszych osobistych, prywatnych fotek, ich wstawiania tutaj i gdzie indziej.
Jak to w końcu jest, bo zdaje się nie ogarniam.
Robię sobie fotkę we własnym domu, na tle własnej zapaćkanej ściany potykając się o własnego psa, w tle moje własne pranie ( nieopuszczona deska, środki czystości, cokolwiek ), na własnym aparacie, zrzucam do własnego kompa, obrabiam nieco na darmowym programie, aby tych różowych spranych barchanów aż tak nie było widać i wreszcie spocona, ale szczęśliwa wstawiam jako swój materiał w swoim profilu na zbiorniku ze stosownym znakiem wodnym i przedtem jeszcze zrobionym w programie podpisem.
I co?
I przestaję być właścicielką moich barchanów uwiecznionych na zdjęciu? I nie mogę ich nigdzie indziej wstawić? Przecież nikt nie kupuje ode mnie praw do tych moich zdjęć, więc mogę sama decydować gdzie je wstawię.
Analogicznie jeśli wstawię na jedno forum kwiatowe zdjęcie moich kwiatów, a potem gdzie indziej na innym forum ktoś poprosi o wstawienie to też już nie mogę?
Przecież to bzdura.
15 Komentarzy

12
03.2011

Głęboka ( jak na zbiornik ) prawda

Czasami znikają stąd ci, ci co się najpierw narażą a potem wracają z nową twarzą.

W zasadzie nic dodać nic ująć.
Tylko ja się pytam: po co?
Aby znowu się narażać, znowu robić ludziom przykrość, rozsiewać ploty, rozwijać sztukę kłamstwa?

Nie mówię tu o wspaniałych ludziach, nie obrażać się.
Sami wiecie, że czasami są jednostki aspołeczne w różnych kwestiach.
29 Komentarzy

07
03.2011

Było nie otwierać

Tej cholernej poczty, zrobiłam to dla pewnego Pana ( ok nie żałuję aż tak:P ), no to mam za swoje.
Czy to naprawdę tak trudno przeczytać nieco tekstu z profilu osoby, do której chce się napisać? W informacjach mam napisane wyraźnie, że nie chcę się zapoznawać i nie przyjmuję zaproszeń od osób totalnie nieznanych mi nawet z forum. To nie, Kali czytać ale Kali nie rozumieć co czytać. Więc Kali wysłać zaproszenie z głupim pytaniem czy można? Nie kurwa, nie można, napisane wyraźnie, że nie można, jak bardzo trzeba o tym krzyczeć aby wreszcie Kali i jego bracia zajarzyli?
Akurat w moim przypadku nie jest tak, że jak kobieta mówi "nie", to i tak znaczy to "tak". Mówię nie to znaczy nie, proste jak budowa cepa. I zdania nie zmienię, nie ma opcji. Wydawało mi się ( o ja durna cipa ), że jak napiszę o tym wyraźnie, od myślników to wystarczy - nie dało rady. I pewnie znowu będę musiała zamknąć pocztę aby Kali i jego rodzinka udali się gdzieś gdzie ciepło, gdzie słonie, z dala ode mnie. Każdy ma prawo tutaj być póki nie szkodzi innym i nie łamie prawa i regulaminu, nigdzie nie jest napisane, że muszę chcieć być towarzyską, przyjacielską i w ogóle milusią.
Uhhhh...
48 Komentarzy

03
03.2011

Słodkości dla słodkich :)

Tradycja kochani tradycja :)
Tłusty to tłusty - pączusie być muszą:)
Obdarować nimi dziś chcę wszystkich moich kochanych przyjaciół i tych znanych mi ze spotkań i tych, dzięki którym weselej tutaj. A także dla nieobecnych, dla Ciebie Kass i dla Tytki także.
Przyjmijcie pączusia, weźcie do rąk, poczujcie ten aromat, a potem nie zastanawiając się zatopcie w nim ząbki - pychota:))
http://www.paczekdlaciebie.pl/15117

Z większością z Was mogę tylko takiego wirtualnego pączka zjeść, ale będzie on i tak smaczny:)
Pytanie tylko: KTO ROBI KAWĘ?????:PPPP
16 Komentarzy

28
02.2011

Dewiacje?

Kolejny palący problem na zb, dyskusja zacięta, kto wysunie się z ramienia na czoło i zdobędzie przewagę? Nie wiadomo. Chociaż teoretycznie można by się domyślać, to jednak okazuje się, że normalne myślenie ma się do sprawy nijak.
Ktoś oburzył się na wstawianie filmików z onanista autobusowo - tramwajowym w roli głównej i współpasażerami jako nie wiem statystami czy aktorami drugiego planu. Słusznie się oburzył, nie wnikam w to czy to było ustawianie czy nie, jest to nie tylko niesmaczne ale także nienormalne. Wsiadając w dzień do komunikacji miejskiej oczekuję, iż żaden palant nie będzie mi męczył zwierzaka za plecami czy nad głową. Oczekuję, że moje dziecko podążając do szkoły nie będzie na to samo narażone i mam do tego większe prawo, niż zboczeniec do zaspokajania się w autobusie. Ponieważ jeśli wsiądę, skasuję bilet i zajmę miejsce to moje zachowanie nie szkodzi nikomu , tym samym mieści się w granicach normy. Wywalanie na wierzch kutasa czy cycków ( o cipce nie wspomnę ) w autobusie z ludźmi nie jest niczym świetnym i pięknym świadczy o tym, że dana osoba nie umie nad sobą panować i tym samym powinna pozostawać pod opieką specjalisty.
Jak tu już moja koleżanka Kropeczka wspomniała - ludzie nie znają znaczenia pojęcia wyzwolenie seksualne, piórkuje im się z właśnie takim zachowaniem i potem mamy tego skutki.
Nie neguję seksu ( gdyby tak było nie byłoby mnie tutaj - nie miałam nigdy zapędów misjonarskich, aby gdzieś iść i nauczać ), nie neguję fantazji, ale wszystko powinno się odbywać tak aby nie szkodzić innym i nie wykorzystywać ich do swoich celów.
Ludzie do jasnej cholery żyjemy w społeczeństwie takim a nie innym, z takimi normami a nie innymi i albo ktoś umie się dostosować, albo się leczymy tudzież wynosimy z kraju, a nie usiłujemy szerzyć swoje zboczenie.
Tutaj następuje także wspomnienie o tolerancji - już mówiłam, że nie jestem tolerancyjna zdaje się? No mówiłam. Ponieważ ode mnie wymaga się tolerancji na zboczenia, dewiacje, itd. natomiast sama jako jednostka w miarę normalna nie odczuwam tej tolerancji - chociażby dla moich przekonań, poglądów i zasad.
36 Komentarzy

26
02.2011

Nie mogłam się powstrzymać:)

Nowatorstwo w dziedzinie organizowania spotkań piwkowych na zb:) Wstawiamy pomysł, czekamy aż się ludzie zaczną interesować, a potem hop tworzymy listę chętnych - coś jak komitet kolejkowy i na zapisy i liczba miejsc ograniczona ( jakby nie można było się spotkać gdzie indziej ) i podlizywanie organizatorom i łapóweczki i w ogóle szał pał jak za dawnego ustroju.
I odhaczamy się codziennie na liście, jak nie możemy z niej wylecieć więc pamiętajcie.
Zaczynam się zastanawiać, czy ludzie naprawdę przestali myśleć z nadmiaru tych penisów dokoła? Nie odróżniają towarzyskiego spotkania na piwo od sex party, swingu czy czego tam jeszcze? O ile w przypadku spotkania na seks ok rozumiem potwierdzenia ważna rzecz bo pewnie lokal się rezerwuje itd. Ale żeby zapisy i listę tworzyć na spotkanie piwkowe???? To sobie aż usiadłam.
Mała jakie my głupie, że na swoje spotkania kawowe listy nie robiłyśmy. Widzisz jakie mamy tyły? Trzeba nadrobić stanowczo i bez listy nie wpuszczać:PP
A tym śmieszniej będzie, że pewnie połowa nie przyjdzie, listę szlag trafi i impreza się skisi:) Bo piwkowe spotkania to piwkowe spotkania, mają to do siebie, że nic do niczego nikogo nie zobowiązuje.
No ale cóż, nie wszyscy mają zdolność do oddzielenia spotkań ogólnych od tych z podtekstem i potem siedzą z jedną jedyną myślą, gdzie by się tu rypnąć:)
11 Komentarzy

21
02.2011

Akcja znakowania pojazdów:)

Pospolite ruszenie, pomysły, loga, cud, miód i malinki :) Będziemy się znakować kochani. Kandydaci do otrzymania odznaczenia będą nosić żółte kalesony niezależnie od pory roku ( wygrywają w cuglach kandydaci zimowi ). Po pozytywnym przejściu procedury dostąpienia zaszczytu bycia oznakowanym otrzyma się bransoletkę z cyckami lub penisami wymalowanymi, ewentualnie łańcuszek z wisiorkiem w kształcie oczywiście odpowiednim ( pary będą nosić jedno i drugie dla rozpoznania pary ). Każdy znaczek będzie miał swój numer jedyny niepowtarzalny, który zostanie wprowadzony do ewidencji z przypisanym nickiem, nazwiskiem, adresem itd. Oczywiście znaczki nie będą przyznawane dożywotnio, trzeba będzie co jakiś czas dawać znać, że się jeszcze jest realnym członkiem społeczności ( obowiązywać będzie dwutygodniowy okres opóźnienia, po przekroczeniu którego uzna się oznakowanego za byłego i oznaczenie zostanie zaocznie odebrane ).
A potem to już wystarczy spisać statut związku oznaczonych, wybrać prezesa, zastępcę, skarbnika ( będzie fundacja wspierająca emerytowanych oznaczonych ), ułożyć hymn, wydawać gazetkę i świat będzie bardziej kolorowy :P
Oczywiście to są żarty, kto ma poczucie humoru ten zrozumie, kto jest z niego wyprany będzie się pieklił - cóż każdy bawi się tak jak lubi:)))
6 Komentarzy

15
02.2011

I jak tu nie kochać zbiornika?:)))

Kiedy na każdym prawie kroku człowiek natyka się tutaj na psychologa z łask partii:)
Każdemu z nich wydaje się, że zeżarł wszystkie rozumy i że potrafi dogłębnie przeanalizować przypadek:P W sumie im się nieco nie dziwię, w realnym świecie nikt nie chce korzystać z ich usług, albo może nie dostali się na studia z kierunkiem wiodącym psychologią i teraz rekompensują sobie braki na zbiorniku?
Ale to przecież nie miejsce ku temu. Znaczy wróć, normalni o tym wiedzą, ci z problemami postrzegają miejsce nieco inaczej :)
Wszystko działa na zasadzie: napisz mi swój nick, a powiem Tobie kim jesteś, co robisz, co będziesz robić, co Tobą kieruje, ze tutaj jesteś. Mało tego, wierzą w to co piszą:))
Szanowne dwie panie, wy , które nie oparłyście się pokusie przeanalizowania mojego charakteru i osobowości: jeśli macie dyplomy to możecie sobie wsadzić je w tyłek ( i wystawić zdjęcie na zb - będzie co pokazywać na obleśnościach )- dałyście pokaz swojej niekompetencji az miło.
Pani , pani Kirke, niech sobie pani najpierw popracuje nad swoją osobowością, bo smucenie z powodu bana na grupie jest dziecinne i żałosne, tak samo jak próba przykrycia tego twierdzeniem, że wpis ten ma jakieś głębsze znaczenie. No ma - uderzyło panią to, że ktoś śmiał zbanować i dalej najpierw wpisuje pani tekst do bloga, a jak nie ma odzewu to wstawia go pani do tekstów - przecież jakoś musisz sytuację obrócić na swoja korzyć. Czy dostatecznie bezpośrednio się dla pani wyraziłam?
Proszę niech pani porozmawia z Lalką , moja kochaną babą, którą znam od jakiegoś czasu osobiście ( i nie tylko ją ) i dowie się , w których punktach się pani pomyliła,a w których jest pani nieco bliżej prawdy. Lalka potrafi stać na straży swoich przekonań, ale jest tez uczciwą osobą i wiem, że nie będzie opowiadać niestworzonych historii tylko po to aby się pani przypodobać. Jeśli to panią jakoś uspokoi, to też nie jest pani moim ideałem, mam tutaj swoich przyjaciół ( najczęściej znanych z reala ) i mam swoje kryteria oceny:) Jak na mój gust coś za dużo pani pisze o jakiejś kontroli - wygląda jakby miała pani jakiś problem, uraz z dzieciństwa? To tak w temacie amatorskiej analizy przypadku :)
Tak Sic masz rację ludzie mają nierówno pod kopułą, co najlepiej daje się zauważyć tutaj na bagienku. I nie łaź za mną więcej, bo znowu będzie, że Cię zmanipulowała jakaś panienka :PPPP

p.s. wiem, że Pani w tekstach powinnam pisać z dużej litery, użycie małej jest celowe :)
p.s. kolejne: Sic, Lalka, Mała, Aga, Kass, Zołziku, Beo, Midd, Bitters, Uroczo, Owocku, sweetKa, PF, Krycha, Miklosz, Zokienkowi, Kropeczka, Justka, Hans, Strange, Teflonku, Gotah i wszyscy niewymienieni - pozdrawiam Was, jeśli to czytacie :))
60 Komentarzy

12
02.2011

Mrauuuuuu czy też raczej auuuuuuuuuuu:P

Jak na wilczycę z watahy przystało wyć do księżyca powinnam, zaraz polecę sprawdzić gdzie on i ile czasu do pełni zostało, abym się dobrze do przemiany przyszykowała.
Póki jednak ona nie nadejdzie wyć będę okolicznościowo ze śmiechu :PPPP
A z czego? A z małostkowości i głupoty ludzkiej, a także z problemów, jakie ludzie sobie tutaj robią. Żeby przeżywać jak biedronka kropki zbanowanie na grupie do tego stopnia, żeby aż tekst układać i wstawiać, z wypisaniem jeszcze kto był w odwiedzinach :PP a przy tym podkreślanie, że się nie skarży?:)) To kto do uja walca tutaj jest nienormalny?:)))))
Przy okazji jak już sobie nocną porą omawiam temat - naprawdę wali mnie czyjaś wiarygodność, ktoś chce się bawić w odgrywanie się za pomocą obniżania tejże to jego problem , nie mój, tak samo jak nie zabawiam się dziecinnym wstawianiem jedynek pod zdjęciami, więc w razie czego proszę sobie szukać innego kozła ofiarnego, wilczyca się do tej roli nie nadaje:) A i żeby moja popularność rosła należycie proszę wpisywać mojego nicka poprawnie : pszczola07, nie Pszczoła07 , potem fani się pogubią i jeszcze spadnę w rankingu ( nic to, że się z niego wypisałam ).
Aaa byłabym zapomniała, żeby pan przydupas ill nie musiał pisać na zasadzie "a u Was Murzynów biją" to już sama wyliczę swoje braki w wyglądzie : tak, dużo mnie, ubrania szyję w dobrych momentach z plandeki na samochód, w gorszych z namiotów cyrkowych, wyłysiałam całkiem, na noc odkręcam jedną nogę, jak mi baterie siądą to można do mnie nie gadać, bo aparacik i tak nie zadziała.
A z innych wad to jestem kurde złośliwa , wredna i cholernie nietolerancyjna, nie radzę sobie ze sobą, nie mam przyjaciół:P karmię się nieszczęściem innych i pożeram dzieci na śniadanie :P Nie powinnściei ani tego czytać u mnie, ani komentować, a już najlepiej się nie przyznawać do znajomości ze mną - grozi odsunięciem się połowy zbiornika :PPPPP Złośliwi mogą stwierdzić, że dobrze, bo będzie więcej miejsca dla nich:PPPP

Ehh dzieci, dzieci ...
6 Komentarzy

11
02.2011

Rozważania znowu

Uwaga nie będzie miło ani poprawnie językowo bo cisną mi się na usta określenia powszechnie nie znajdujące się w słowniku pięknej polszczyzny ( ortografię zachowam prawidłową na szczęście ).
Jakiś czas temu została załozona grupa Obleśności, która skupia ludzi piętnujących pokazywanie na portalu erotycznym zużytych podpasek i tamponów, serwowanie wszem i wobec obsranych gaci teściowej oraz wszelakiej innej działalności będącej dla zdrowej na umyśle czyli normalnej jednostki bez problemów ze sobą czymś obrzydliwym i stanem chorobowym. Grupa funkcjonuje sobie na podobnych zasadach jak Kurwisko zbiornika, cykacze czy inne grupy bardziej tematyczne. Zasada nr jeden: pokazujemy to co nas zniesmacza, co dla nas nie jest normalnym, czego nie tolerujemy i mamy do tego prawo. Zasada nr 2 : nie zgadzasz się z tym co robimy to nie wchodź do grupy do chuja walca, a jak wchodzisz jest dla nas jednoznaczne, że akceptujesz zasady panujące w grupie, których jesteś w tym momencie zobowiązany przestrzegać. Nie pasuje mimo iż wlazłeś z buciorami - licz się z pokazaniem paluszkami drzwi i pomocą przy wychodzeniu z grupy, aby drzwi w kuper nie przywaliły.
Pojawiły się 2 ( słownie dwie ) pary, które coś chciały, do końca nie wiemy co , zwłaszcza jedna nie ma bladego pojęcia co robi, ale robi. Zastanawiające jest to, że na inne jeszcze bardziej moim zdaniem kontrowersyjne grupy nie pójdą walczyć i szerzyć słowa, tylko podczepili się tam, gdzie wiedzą , że w pysk nie zarobią - odwaga na poziomie damskiego boksera. Może niech spróbują na Kurwisku czy na cykaczach, jak tam osiągną pełen sukces to i my ich wysłuchamy.
O ile z przedstawicielem jednej z par można jeszcze dojść do jakiegoś porozumienia, o tyle z przedstawicielką drugiej już nie. Albowiem krzyczy ona o tolerancji, o przyznaniu racji bytu tym odmieńcom, o tym abyśmy krzywdy nie robili. I nie ma w tym krzyku nic złego gdyby nie to, że ta sama pani wykazuje brak tolerancji wobec singli na zb, krzywdzi ich swoimi wygłaszanymi wszędzie gdzie można opiniami, szykanuje ich traktując jak gorszych ludzi i nie przyznaje im racji bytu na zb. Co mnie w tym momencie obchodzą jej doświadczenia? Chcesz stawać w czyjejś obronie, naprawiać nierealny zbiornikowy świat to spójrz kurwa najpierw na siebie czy tak idealnie czystą lilijką jesteś w swoim postępowaniu, a dopiero potem kłap dziobem.
Zastanawiam się czy powinnam to pisać, bo narażam sie okrutnie, ponieważ pani ta lubuje się w podkreślaniu swojego przygotowania psychologicznego ( patrząc na jej postępowanie chyba mocno niepełnego ) i informowaniu o oddawaniu spraw do sądu ( tutaj pragnę przypomnieć, że skłonność do pieniactwa sądowego jest oznaką paranoi ). Jakby co przynoście mi serniki:) Aaaa i wiecie , że mi na pw przyszło 50 wiadomości popierających mnie, więc wiecie, jak wrócą z pracy to napiszą, bójcie się.
Pisała to jedna z członkiń watahy, która poczuła się dumna, że jej i watahy skromne słowa wystraszyły 50 osób, które bały się napisać publicznie co myślą. Popracujemy to wystraszymy 100 a co się będziemy rozdrabniać.

p.s. wycieczki osobiste w ewentualnych komentarzach będą usuwane według widzimisię autorki i właścicielki bloga :P
37 Komentarzy

09
02.2011

Tylko tyle

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201102/1297270702_by_awtram_500.jpg
14 Komentarzy

08
02.2011

Dla kobiet :)

Otrzymałam coś w formie prezentacji na pocztę ( nie, nie tutaj :P ), całości wklejać nie będę bo na co komu zdjęcie kwiatka czy rysunek, ale tekst....miodzio:)
p.s. jeśli już gdzieś ktoś to czytał ( jak zresztą bywa z 95% tekstów wstawianych na zb ) to proszę zatrzymać dla siebie teksty typu za stare dowcipy wieszali - jak nic innego nie potrafili wymyślać to wieszali - ot takie ograniczenie umysłowe :PP

Kochane kobiety......
Życie nie powinno być podróżą ku grobowi z zamiarem dotarcia tam w dobrym zdrowiu, z atrakcyjnym i zadbanym ciałem, należy się przez nie prześlizgnąć z czekoladą w jednej ręce, winem w drugiej, z ciałem w 100% zużytym i okrzykiem:
Kurde, ale zabawa:)))))
Jesteśmy doskonałe ponieważ:
- nie łysiejemy
- mam swój dzień państwowy i międzynarodowy
- możemy używać zarówno koloru różowego jak i niebieskiego
- zawsze wiemy, że nasze dziecko jest nasze
- mamy pierwszeństwo przy ewakuacji rozbitków
- nie płacimy rachunku
- jesteśmy pierwszymi zakładnikami, którzy są uwalniani
- jeżeli zostaniemy zdradzone jesteśmy ofiarami
- jeżeli zdradzamy, oni są rogaczami
- możemy spać z przyjaciółką i nikt nie nazywa nas przez to lesbijkami
- możemy się skupić na kilku rzeczach jednocześnie
- żona ambasadora jest panią ambasadorową, a mąż pani ambasador kim jest?
- żona prezydenta jest pierwszą damą, a mąż pani prezydent kim jest?

Kochane Panie głowa do góry:))))
45 Komentarzy

06
02.2011

Ciekawe

czy znowu mi zb nie pozwoli dać tytułu takiego jak chcę. Ostatnio nie miałam tej szansy, nie rozumiem zjawiska przyznaję się bez bicia i łamania kości czy wyrywania pazurów:)
Mała porcja dowcipów znalezionych w necie oczywiście :)


Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon, a na karcie napisał: "Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia".


Mąż i żona ogladają w telewizji program psychologiczny o skrajnych emocjach. W pewnym momencie odzywa się mąż:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Zalożę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Masz największego penisa wśród swoich kumpli.

Blondynka i brunetka oglądają wiadomości i blondynka mówi do brunetki:
- Założę się o 100 dolców, że ten facet nie skoczy z tego budynku.
Brunetka przyjmuje zakład i facet skacze z budynku, po czym brunetka mówi:
- Nie mogę wziąć twoich pieniędzy, ja już dziś widziałam te wiadomości i wiedziałam, że ten facet skoczy.
Blondynka na to:
- Ja też je już dziś widziałam i myślałam, że drugi raz nie skoczy.

Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają 2 "bzykające się" psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu! Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę!

Przychodzi eskimos do baru i mówi:
- Kelner, whisky!
- Z lodem?
- Nawet mnie nie wku...aj!

Mistrz w pchnięciu kula do trenera:
- Dziś musze pokazać klasę... na trybunie siedzi moja teściowa.
- E! nie dorzucisz...

Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoja banda straszy?

:))))
7 Komentarzy

05
02.2011

blablabla

Czyli inne oblicze bagienka:) A dokładnie wybijające się na pierwszy plan specyficzne grupy użyszkodników - nie szufladkuję, o nie, zbieram w jedno obserwacje.
PO PRZECZYTANIU TYCH PUNKTÓW POLECAM RÓWNIEŻ ZAKOŃCZENIE - TAM JEST TAKŻE UMIESZCZONA W GRUPIE AUTORKA - to wiadomość dla tych co zazwyczaj nie czytają końcówek umów , tego co małym drukiem, a potem jęczą, że im się kuku zrobiło.

1. GP czyli Gadające Penisy wszechobecne na bagienku. rejestrując się tutaj prawdopodobnie przeżyli jakieś traumatyczne zdarzenie, które im ustawiło przekonanie, iż skoro to portal erotyczny to nie wypada pokazać nic innego jak tylko to co ma się najlepszego i stosują się do tego. Pała w 10, 30, 50 ujęciach, pod różnym kątem, z wykorzystaniem wszelkich kruczków fotografii tak aby nawet smutny korniszonek wyglądał chociaż jak parówa na zdjęciu ( tutaj protest przeciw oszukiwaniu ). Nie zdają sobie sprawy, że to jak praca w fabryce czekolady - za pierwszym razem wypieki na twarzyczce, zachwyt w oczach jak się widzi tyle pał wokół, po jakimś czasie to powszednieje i nie robi absolutnie żadnego wrażenia, za to zaczyna się z dziką satysfakcją zauważać problemy skórne czy zmiany chorobowe na owych pałach.
2. Królowe portalu - udzielne księżne, Jaśnie Panie bagienka, skupiające wokół siebie rzeszę koniecznie śliniących się zbiorczyńców, stan liczebny komentujących musi się zgadzać, jeśli jakiś poddany nie wywiązuje się ze swoich obowiązków jest lekko pacany po łapach, a potem oddalany z dworu. Królowe najczęściej operują zdjęciami i komentarzami, w miarę bytności zdjęcia zaczynają nudzić, więc muszą sięgać po inne środki.
3. Bezkręgowce - osobniki bez kręgosłupa nie tylko moralnego, wijące się na wszystkie strony i węszące, gdzie lepiej się podczepić, aby być we właściwiej grupie - czytaj silniejszej. Jest im absolutnie obojętne, że dokopują tym, którym przedtem w tyłek włazili, liczy się tu i teraz, to co było wymazują z pamięci z prędkością światła. Aby znaczyć coś na bagienku i nie umknąć ze światła jupiterów rzucają co jakiś czas smakowitymi informacjami przekazywanymi z odpowiednim podbudowaniem emocjonalnym , przy czym wiadomości nie mają z rzeczywistością nic w spólnego. We własnych oczach czyści jak te lilijki nieskalane, oczerniane przez innych, którzy ich przecież nawet nie znają ( ten sam argument w drugą stronę nie działa ).
4. Dorosłe dzieci - w tej grupie najliczniejsi są starsi panowie po 50, którzy przyjmują pozę : będę zdrabniać to mnie polubią. I tak potem inni raczeni są słowami nie rażącymi tylko w ustach dzieci ( aczkolwiek te dzieci same nie używają już takich słów ) typu : plecki, łapki, włoski, humorek, bambuszki itd. ( tutaj następuje wymiatanie i wyrzekanie czytających te słówka ). Pozostali bywalcy bagienka zaczynaja się zastanawiać czy to dziecinnienie związane z wiekiem czy wielka infantylność związana tak czy tak z wiekiem. Tutaj mała dygresja : nic nie poradzę, że słowa zdrabniane przez starszych panów mnie mdlą nader skutecznie.
5. Niezdecydowani - chcący zjeść ciastko i jednocześnie je mieć, nie potrafiący się zdecydować, czego oni w końcu chcą. Z jednej strony obtańcowują jedną osobę, z drugiej krygują się i pławią w komplementach innych.
6. Milusińscy - przeciwnicy chamstwa, wpisujący w swoje opisy profili , iż nie lubią chamstwa. Najczęściej zapominają dodać, że tylko chamstwa innych, swoje własne nie tylko tolerują, ale wręcz pielęgnują, być może ma tutaj miejsce kurza ślepota czy widzenie wybiórcze - naukowcy nie są co do tego zgodni, ale badania trwają.
7. Zarabiający - wszelkiej maści zbieracze kasy, sponsoringu szukający, wręcz wymagający tego, a także szukający poprzez zbiornik pracy - nie wiem jak innym, ale mnie wstawianie ogłoszenia o szukaniu pracy na bagienku kojarzy się niestety dość jednoznacznie :))
8. Wszechobecne i wszystkowiedzące pary ( zakładamy, że faktycznie są to pary )- wcinają się w każdy temat, wpisują co myślą, kiedy im się udowodni, że się mylą i piszą bzdury, szybko rzucają jakieś stwierdzenia odnośnie singli i upłynniają się do innego tematu. Zdaniem par single to podejrzane osobniki, wręcz obywatele drugiej kategorii. Dla par ekstremalnych zbiornik to miejsce tylko dla par - tutaj zalecamy uważne przestudiowanie opisu portalu i lepsze leki.
9. Single - stający na rzęsach osobnicy , mający na celu zaliczenie bazy tak czy tak, stąd ich wpisy w każdym ogłoszeniu, nieważne kogo ogłoszeniodawca szuka, grunt, że zaistnieją i się wpiszą.
10. Ponuracy - nie zrozumieją żartu słownego , nawet jak się o niego potkną, każdą zabawę na zbiorniku potrafią w perfidny sposób zepsuć, pochwalić się swoim chamstwem i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku idą dalej pieprzyc ludziom dobre chwile.

11. Są też inne istoty, dzięki którym portal ten nie kojarzy się ze zgnilizną moralną i chorobami psychicznymi - to przyjaciele , nic to, że zbiornikowi, bo i tacy potrafią być prawdziwi i można na nich polegać ( zresztą niektórych zna się osobiście ). Jak na standardy zbiornika mam stosunkowo mało przyjaciół, brakuje mi w nich jeszcze jednej cudnej osoby, ale co to za wspaniali ludzie.
12.Jest też wąska grupa takich wrednych i złośliwych jak ja i już :) Prawdomówność jest tutaj często brana za złośliwość, a mnie akurat bycie wredną i złośliwą nie przeszkadza, tak więc umieszczam się w tej grupie - teraz lepiej ?:PPPPPPP

p.s. aneks do umowy : grupy 1 -10 nie dotyczą moich przyjaciół i mojej ulubionej autorki wierszyka :), dopisuję to na wszelki wypadek, aby nie uznali, że ich szufladkuję - te grupy powstały nie tylko w mojej głowie na przestrzeni tych lat spędzonych tutaj i skłamałby każdy, kto powiedziałby, że nie zauważa takich nieformalnych grup zbiorczyńców. Zdaję sobie sprawę, że dla innych mogę ja być w którejś z tych grup i nie przeszkadza mi to .
15 Komentarzy

23
01.2011

Magia bagna

Coś w tym jest kochani. Niby nic szczególnego, zwykły portal erotyczny ktoś powie i nie ma się czym zachwycać. A jednak, kto się wciągnął chociaz trochę w życie forumowe w grupach, kto poznał osoby tutaj bywające już inaczej traktuje bagienko. I jakoś tak jest, ze z biegiem czasu myśl przewodnia portalu gdzieś się tam zaciera , wyzierające zewsząd GP, penisy w każdym możliwym ujęciu , rozmiarze, stanie chorobowym, cipki zarośnięte, niedbale ogolone, zaniedbane lub wypieszczone - przestaje się, to tak rzucać w oczy. Za to zaczyna się zauważać znajome nicki, po jakimś czasie normalnym wydaje się spotkanie z tymi osobami na kawie , a nie na rypanko i co? Okazuje się, że można odejść, nikt nie broni, ale zaczyna być żal.
Rzuca się kalumnie na bagienko, na jego czasami wadliwe funkcjonowanie, na masę niepotrzebnych rzeczy, na niejasne do końca zasady usuwania kont , na tropicieli zbrodniarzy na skalę światową, którzy pomagają w tym usuwaniu. Ale.....ale nie chce się szukać innego miejsca, bo drugiego takiego nie ma i nie będzie. Oczywiście nie dotyczy to tylko zbiornika, tak można powiedzieć o każdym portalu, od którego się swoja przygodę z powiedzmy tematyką w sieci zaczynało, bo na każdy inny portal zawsze ten pierwszy cień rzuca.
Biorę pod uwagę, ze nie wszyscy podzielają moje zdanie, ale to także wynika z tego , czego oni tak naprawdę oczekują od takiego miejsca. osoby nastawione tylko i wyłącznie na zabawę łóżkową zmienia portal bez żalu jeśli dany nie spełnia ich oczekiwań, osoby nastawione na poznawanie ludzi niekoniecznie.
Niech sobie ludzie mówią, że to uzależnienie, dla mnie bagienko to taki sam portal jak inne, o innej tematyce, tez na inne ulubione zaglądam codziennie zobaczyć co tam się dzieje, na chwile, coś tam dopisze i idę dalej. Różnica między zb a innymi jest taka, ze tutaj częściej "wiszę":)
I chociaz od 5 lat obserwuje zmiany, zwłaszcza w ludziach pojawiających się tutaj, chociaz widzę, ze chamstwo niestety szerzy się zastraszająco, plotkarstwo to nowa( stara ) moda, że kradzieże są na porządku dziennym, to jednak sentyment pozostaje i nie ma opcji , aby jakiekolwiek inne miejsce było w stanie zastąpić ten klimat.
Wiem, ze moje nastawienie do bagienka to wynik tego, że kiedy 5 lat temu zakładałam profil miałam okazje trafić na wspaniałych ludzi tutaj , dzięki którym poznałam "lepsza" stronę zbiornika , która rzutuje teraz na moje postrzeganie tego miejsca. Część z nich jeszcze tutaj jest na szczęście:)
Ot takie sobie przemyślenia zainspirowane Tajemnicami :))
57 Komentarzy

18
01.2011

Mam obawy

O zdrowie psychiczne niektórych użyszkodnikow bagienka. Nie no, serio, to zatrważające jak tak przyglądnąć się ich poczynaniom, przekonaniom czy chociażby czasami zdjęciom. Przykładów można wiele podawać, ale większość znana jest wszystkim, traktujemy z pobłażaniem, niech się maleństwo wyszaleje, niech się nie stresuje...póki to maleństwo nie zaczyna komplikować spraw i zagęszczać atmosfery.
Oto bowiem pojawiają się młodzieniaszkowie ( wiek podany nie zawsze idzie w parze z wiekiem rzeczywistym, o wieku emocjonalnym nawet nie wspominam bo i po co ), którym wydaje się , ze wraz z założeniem tutaj profilu przekroczyli próg Mekki i że teraz oni są panami, a panie maja ci za to wielbić - zwłaszcza te dojrzale. Czytamy bowiem dumnie brzmiące ( albo grzmiące ) ogłoszenia i zwroty typu - " ze mną przypomną sobie dojrzale panie co znaczy młodość i mają szansę na przeżycie znowu czegoś ekscytującego. Zachwalają się jak najlepszy towar na rynku, tymczasem nie biorą pod uwagę, ze większość dojrzałych pań ma ugruntowane pojęcie o ich możliwościach i nie każda gustuje. Nie potrafią pojąć, że dojrzała nie znaczy posiadająca wykupioną kwaterę na komunalnym, ze są w pełni świadome swoich atutów, maja temperament, a o swojej młodości nie zawsze chcą mówić:P:P bo wiedza, ze teraz są mądrzejsze i dokonują lepszych wyborów.
Jest tez grupa zapalonych reporterów, uwieczniających swoje mile ( heheheh ) chwile na zdjęciach - zazwyczaj maja profil singla, a prezentują zdjęcia panienek w całej krasie z twarzyczkami jak słoneczniki latem - dodatkowo w większości przypadków bohaterki sceny nie maja bladego pojęcia, ze zostały ta uroczo zaprezentowane na profilu chwalipięty. Takim panom od razu mówimy, żeby poszli szukać innego fora typu fotka.pl, zal.pl czy gdzie indziej jeszcze - po przyznaniu się do chęci zaprezentowania zdjęć z milej imprezki wiekszość myślących pan zastanowi się dwa razy zanim z takimi delikwentami zacznie znajomość, chyba, ze obojętnie im gdzie będą świecić twarzą i nie tylko w niedwuznacznej sytuacji.

Jest jeszcze wiele ciekawych grup- z punktu widzenia badan ściśle naukowych, jak chociażby grupa dowcipnisiów , chorągiewek ( ja zawieje tak mówią - zazwyczaj najpierw na kimś mięcho wieszają, by za jakiś czas w tyłek jemu włazić ), rozdwojonych ( nie mogą się zdecydować , na którym profilu funkcjonować, ale jeden do drugiego się nie przyznaje w razie czego ), myślących inaczej ( ze ich regulamin nie obowiązuje ) itd. ale im poświęcać czasu teraz nie będę :)
Kłaniam się nóżką uniżenie :)
18 Komentarzy

17
01.2011

porządeczek musi być

Tak jak w temacie.
Zaczynam od tego, że tworzę sobie jeden wpis na blogu, gdzie co jakiś czas będę uaktualniać te moje porządki, po co pisać ileś razy to samo, jak można tylko podbić temat?
Wpis będzie widoczny dla zalogowanych - tak aby osoby, których dotyczy mogły sobie przeczytać "why":)
Teraz czynność właściwa czyli porządek w grupie znajomych.
Stopniując sobie napięcie :) i nie wszyscy hurtem :)
Uzasadnienie: mogłoby być bo tak czy tez takie popularne, że nie chce sie widzieć czyichś komentarzy wiec ktoś inny poleci czy tym podobne bzdury, ale na to jestem za duża:)

Jednego osobnika uwolnię od siebie, aby nie musiał się więcej pocić czytając co piszę i usiłując zrozumieć, mam tylko do niego prośbę, aby ustalił z drugim ,gdzie zdjęcie, płomienie fajna rzecz, ale w pewnym ujęciu dość charakterystyczna .

Drugiemu osobnikowi powiem - mnie się tez nie chce tłumaczyć :)

Kolejna osoba opuszcza zacne grono, albowiem są pewne granice zachowań, jakie jestem w stanie znieść, a zbiornik ma być zabawą. Skoro wiec nie bawię się dobrze w towarzystwie kogoś to się żegnamy. Zresztą i tak nam nie było po drodze, bo jakoś tak nie jara mnie obgadywanie , bo mamy inne formy rozrywki i żartów : sarkazm to najniższa forma dowcipu, ale najwyższa forma inteligencji:)

Następny osobnik poleciał albowiem nie cierpię niesłownych ludzi. Zresztą już dawno nam nie po drodze. A ze do tego wpadł w towarzystwo plotkarskie na zb to tylko pozostaje mi się cieszyć, ze życie samo da mu nauczkę.

Dla tych co odeszli dedykacja muzyczna :

http://www.youtube.com/watch?v=ERa868hzmro&feature=related
:PPPPPPP

Ciąg dalszy kiedyś tam nastąpi :)

p.s. blog jest dla mnie informacyjnym, nie trzeba czytać czy komentować, chyba, że ktoś chce :)

Z moich przyjaciół nie wylatuje sie bez powodu.
24 Komentarzy

11
01.2011

Proszę Państwa

Tak, macie rację, zbiornik to portal erotyczny i tematy seksu są tutaj dozwolone, pokazywanie dup i przyrodzeń tez - za to nikt nikogo nie poda o obrazę moralności przynajmniej nie tu.
Ale do kurwy nędzy miejmy chociaz na tyle wysokie IQ aby zrozumieć, że nie samym rypaniem się człowiek żyje, że nawet tutaj ( a może przede wszystkim tutaj ), gdzie pokazuje się często wszystko co się ma intymnego, istnieją ludzie wielkiego serca, ba istnieją ludzie, którzy włączają się w szczytne akcje.
Zdaje sobie sprawę, ze jedni do myślenia używają mózgu, inni myślą cipa czy kutasem i to jest szczyt ich możliwości, ale w takim wypadku niech siedzą cicho w swoim ospermionym światku i nie wychylają się za bardzo.
Zrobienie sobie "żartów" ze zbiornikowej małej tradycji jaką jest coroczna licytacja na rzecz WOŚP jest niesmaczne, żenujące, świadczy o tak niskim poziomie dowcipkujących, że aby zniżyć się do ich poziomu należy zejść do piwnicy i położyć się na podłodze.
Nie życzę tej parze , aby kiedykolwiek życie zmusiło ich do organizowania zbiórki pieniędzy dla ratowania swojego życia czy życia swojego dziecka - bo może się okazać, ze wtedy tez ktoś sobie żarty zrobi.
Trzeba nie mieć serca i rozumu, a ograniczać się jedynie do organów służących do prokreacji.
Nie mam dla takich osobników absolutnie żadnego szacunku i mam nadzieje, że mnie także dodali do wrogów bo być wrogiem takich debili to zaszczyt.
Z harcerskim pozdrowieniem.
54 Komentarzy

09
01.2011

Informacyjnie:)

Wyczyściłam jakiś czas temu kontakty gg.
Co za dużo to niezdrowo i tyle.
Jak komuś długo, bardzo długo nie odpisuje na jego wiadomości na gg znaczy , ze właśnie na niego między innymi padło, albowiem mam blokadę na wiadomości od ludzi spoza kontaktów.
Sorry Winnetou :) ale taki life.
19 Komentarzy

05
01.2011

Z cyklu : ach ubogie zycie nasze :)

Latając sobie tak z rana po bagienku kochanym naszym trafiłam w jednej z grup na ogłoszenie, nawet poprawnie napisane co się chłopcu chwali, ale końcówka mnie położyła na łopatki, łapki załamałam z żalu. Cytuje:
' Jestem uległym psem, uwielbiającym uległość, dominację, oraz fetysz stóp szpilek nylonów. Jestem bardzo oddany i zaangażowany w to co robię ponieważ czerpię z tego życiową satysfakcję.

O ile pierwsza część to spełnienie moich marzeń, aby na zbiorniku nie tylko panowie i suki byli, ale także kundle i panie - tutaj sie nie czepiam bo i nie mam czego.
Ale jak czytam, ze to jego życiowa satysfakcja to ciśnie mi się na ustak pytanie, jak ubogie życie chłopak musi mieć, że aż życiowa satysfakcja? A może to już choroba, ze tylko z seksu, uległości i nylonu? Chyba, ze to ja jestem inna , bo satysfakcję czerpię z wielu spraw, chociażby z tego jak uda mi się osiągnąć coś co sobie zamierzyłam, jak to coś jeszcze wyjdzie tak jak chciałam albo nawet i lepiej. Nawet ze zdobycia ciekawej książki i pochłonięcia jej nawet kosztem snu - drobna , ale zawsze. Ale nie sa to życiowe satysfakcje, bo życiową to może być uratowanie kogoś, zrobienie czegoś niespotykanego czy to dla siebie czy dla innych, nie wiem zbudowanie czegoś co przynosi korzyści wielu ludziom. Podkreślam mówię o życiowej satysfakcji czyli o słowach użytych przez tego chłopca , a nie o satysfakcji jako takiej. Jak jedno słówko może zamiast powagi śmiech wywołać:)
10 Komentarzy

04
01.2011

Ciag dalszy komentarzy :)

Oczywiście zebrane zostały one przez ludzi w necie, podkreślam stanowczo, iż nie jestem ich autorka....na szczęście :)

- Trzy minuty, czyli zatem około 100 sekund
- Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz
- Trener spojrzał na zegarek, żeby dać swoim podopiecznym ostatnie wskazówki
- Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą
- Jak państwo widzicie, nic nie widać w tej mgle
- Polak zakończył rwanie, podobnie jak ci z państwa, którzy oglądali nasze poprzednie wejście
- Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty
- Mam nadzieję, że po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry
- Zawodnik z numerem siedem to Irlandczyk. Wskazuje na to kolor jego włosów
- "Kontuzja, ale interwencja masarza nie jest jednak niezbędna
- Jak oni muszą się męczyć w tym basenie! Jaka ta woda mokra!


Źródlo : http://www.teksty.rozrabiaki.pl/22,Komentarze%20sportowe.html

:PPPP
1 Komentarzy

01
01.2011

W Nowy Rok należy..

wejść z zamkniętym poprzednim, a wiec podsumowanie zakończonego jest wskazane:)

Minął nam 2010 – dla jednych to szczęśliwa chwila, dla innych niekoniecznie, a jeszcze innym to całkowicie obojętne. Tym to zazdroszczę. Sama należę do tej pierwszej grupy – cieszącej się, ze się zakończył. I chociaż mam obawy i to uzasadnione , że ten lepszy nie będzie to jednak trochę jak dziecko wierze, że jak się coś nowego zaczyna to jakby dostać nową szansę. Problem w tym czy się ją właściwie wykorzysta.
Mimo wszystko miniony taki zły nie był, miałam okazje poznać osobiście wielu moich zbiornikowych przyjaciół – przy okazji jeszcze raz wszystkiego dobrego w Nowym Roku ( przepraszam, nie dzwoniłam do wszystkich ). Poznałam także wiele wspaniałych osób tutaj, nie ze wszystkimi miałam możliwość spotkać się poza zb, ale które cenie bardzo i to też dał mi poprzedni rok.
Przeszły rok nauczył mnie wielu rzeczy, przede wszystkim tego aby dla chwili słabości nie przekreślać tego co się ma bo w ostatecznym rachunku nie warto. A odbudować coś jest ciężej niż to pielęgnować – co nie znaczy, że nie należy próbować.
Nauczył mnie także, że nie zawsze osoby są takie , jakie usiłują się tutaj pokazać i że tak naprawdę ich prawdziwe oblicze pokazują dopiero sytuacje kiedy następuje wymiana zdań nieco ostrzejsza.
Nauczył mnie , że wszystko i wszyscy się zmieniają, tylko nie wszyscy na lepsze.
Nauczył mnie nie wierzyc starszym panom – tutaj z góry przepraszam tych naprawdę w porządku, wybaczcie, ale nic nie zmieni mojego zdania , nadal uważam ze w pewnym wieku więcej się gada niż robi, a wiek nie idzie w parze z mądrością życiową i dojrzałością, chyba , ze to już zdziecinnienie.
Nauczył mnie również odpowiednio traktować słodkie słówka rzucane i przez panów i panie , nauczyłam się wyczuwać fałszywe osoby.
To wszystko sprawia, ze może w innych dziedzinach rok był do odwłoka niepodobny, to jednak w niektórych przyniósł korzyści.
Było też kilka zabawnych chwil – przytaczać nie będę bo musiałabym pisać pół dnia:)
Kochani moi przyjaciele zbiornikowi - pozostańcie takimi jakimi jesteście, nie zmieniajcie się pod wpływem chwili:)
Oby Wam się wszystko w tym roku udało, szczęście Was nie opuszczało , a miłość kwitła :)
A ta w ogóle to dzień dobry :PP
13 Komentarzy

30
12.2010

Happy New Year :))

Kochani moi czytający chcę za pośrednictwem tego portalu złożyć Wam serdeczne życzenia dobrego Nowego Roku, radości, uśmiechu i spełnienia marzeń.
Życzę więcej życzliwego spojrzenia na współplemieńców ze zbiornika.
Życzę więcej oryginalności we wstawianych materiałach i w kreowaniu się na bagienku - powielane nie jest już tak ciekawe jak oryginał.
Życzę więcej miłości , bo ona potrafi wiele w człowieku zmienić.
Życzę więcej stałości w uczuciach, nawet a może przede wszystkim tych zbiornikowych, aby punkt widzenia nie zależał od punktu siedzenia i nie szło w zapomnienie co się kiedyś mówiło o kimś, komu się teraz słodzi :)
Życzę trzymania się stale swoich zasad i nie robienia drugiemu, co nam samym jest cholernie niemile.
Życzę tez otwarcia się na ludzi, na to co jest poza zbiornikiem.
Oraz wszelkiej pomyślności i świetnej zabawy w noc sylwestrową :)))))

http://www.youtube.com/watch?v=3Uo0JAUWijM
40 Komentarzy

29
12.2010

Sic....

Nie daruje Tobie tego zniknięcia bez słowa....to ja tutaj do mycia plecków lecę, mydełko szykuję i tulić chcę, a Ty znikasz....? I słowa nie puścisz przed wyjściem z bagienka?????
Kochana babo wróć....
20 Komentarzy

28
12.2010

Zaczyna sie wariactwo

I sezon podejrzeń, pomówień, donoszenia, podejrzliwości i czego tam sobie jeszcze chcemy. Rzecz rozbija się o zdjęcia i IP zbiornikowe. O tym drugim pisać już nie będę , bo swego czasu temat poruszałam, a nic tam nie traci smaku jak odgrzewany kotlet. Ale na zdjęciach się skupię przez chwile. Otóż zaczyna się paranoiczne śledzenie, wyszukiwanie w necie, wstawianie w pewnym temacie, ba nawet śledzenie ludzi po ich profilach i wstawianie komentarzy czego znaleźć nie idzie w zdjęciu.
Tutaj od razu mowie, ze nie bronie nikogo, być może ktoś jest uczciwym a może się okazać , że niekoniecznie - takie życie i nawet najlepszych można nabrać i najbardziej podejrzliwi i pilnujący się mogą się pomylić - nie ma ludzi doskonałych.
Ale jednego jestem pewna: jeśli ktoś się, myli, nie będę siedzieć cicho.
Chodzi o to co pokazuje się kiedy kliknąć na esxif pod zdjęciem. Mam przetestowane na swoich materiałach - jako, że mam czasami kaprys wstawić jakieś zdjęcie tylko obrobione przez picasa czy inny program akurat dla mnie blondi komputerowej : a czasami mam kaprys to samo zdjęcie ozdobić jakąś ramka ogólnie dostępna dla wszystkich w sieci. I co ? I po zwykłej obróbce pokazuje nadal informacje o aparacie , balansie i tego typu sprawach, po wpuszczeniu w ramkę już tylko o balansie , co przez niektórych uznawane jest za kradzież zdjęcia z sieci.
Przykład - jedno i to samo moje zdjęcie tylko inna obróbka i w jednym przypadku takie wieści:
- EXIF
White Balance Auto
w drugim:
- EXIF
Device SONY DSLR-A380
ISO 400
Exposure 1/60 s (auto)
Exposure Program Normal program
Aperature FNumber f/5.6
Flash Flash fired, compulsory flash mode, red-eye reduction mode
White Balance Auto

Czy w takim razie ukradłam komuś zdjęcie prezentujące mój własny łeb w czapie?
Zaczynam myśleć, że ludziom coraz bardziej się styki przegrzewają i na sile starają się znaleźć oszustów.
A jak mówiłam, nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
65 Komentarzy

23
12.2010

Błędy wiadomo dlaczego :)

No to się wyjaśniło - szykowali niespodziankę to nam errorami po oczkach dawało ( swoją drogą ciekawe, czy za dni kiedy vip nie działa będzie ekwiwalent w postaci wydłużenia o tyle dni tej przyjemności ). I dostaliśmy .....zakładkę ..."witajcie" ho ho ho chciałoby się rzec, normalnie cieszymy się aż nam ślinka po brodzie leci, bo przecież to coś, na co od dawna czekaliśmy, bez tego ciężko było profil uzupełnić i w ogóle kogoś tutaj poznać. Najbardziej z zakładki cieszą się ci z profilami ładnie uzupełnionymi i ci nie chcący niczego publikować:). Ale jeden plus widzę: będzie łatwiej wyłapywać oszustów ( tu ukłon w stronę jednego obłędnego rycerza zbiornika :P ), ponieważ w tej zakładce na dole proponuje profile do poznania i jakże się ucieszyłam , kiedy zobaczyłam tam profil pana lat 40 , który prezentował zdjęcie pani :))
Teraz czekamy jeszcze na zakładkę pokazującą czas jaki sie spędziło na zbiorniku , a potem zakładkę "żegnajcie" czy też "ostatnie pożegnanie" , w której to osoby odchodzące stad będą mogły napisać na odchodnym do wszystkich hurtem, a ich znajomym zacznie na czerwono migać przy tej zakładce. Zakładka ta jednocześnie będzie pomagać faktycznie odejść, ponieważ po wpisaniu w nią pożegnania odchodzący będzie miał tylko dzień na zmianę decyzji, po upływie tego czasu odliczać się będą trzy dni i konto pooooszło ( w końcu ile można czekać i się żegnać ) - pozwoli to na uniknięcie sytuacji, gdzie ktoś szumnie się żegna , roni łzy i jest nieszczęśliwy , ale spakowanie się i odejście zajmuje mu kilka miesięcy.
Ho ho ho kochani :)))) Wesołych :))
7 Komentarzy

17
12.2010

Zimy część trzecia wcale nie gorsza:)

Nauczona doświadczeniem, okupionym wkurwiającym ( inne słowo nie oddaje w pełni stanu ) bólem w kolanie po brnięciu w śniegach do oddalonej cywilizacji czytaj komunikacji miejskiej, wysłałam dzień wcześniej odpowiednie siły robocze do autka. Dlatego też dnia następnego z rana pełna radości i z pieśnią na mordzie poganiam dziecię do autka ( wszak do szkoły trzeba, bo szkoła "łóczy"), dziecię nie mniej radośnie pakuje się do środka, ja chcę rzucić jednym celnym ruchem torebkę na siedzenie pasażera i prawie rymsbergera zaliczam bo klamka ani drgnie, a przecież odpowiedni zamach wzięłam. No nic myślę sobie, nie dam się, będę spokojna jak ten kwiat na tafli jeziorka ( to nic, że zamarzniętego ) zajdę cię od tyłu czyli rzucę sobie od kierowcy a co, mam gest. No fakt , gest miałam, otworzyłam drzwi od strony kierowcy , zdjęłam połowę srebrnej płachty ochraniającej przednią szybę, wkładam kluczyk, ee no tego ooo jaki śliczny dźwięk. Ale nie składamy broni, o nie, plany mam , a centralnym punktem planu jest pozbycie się dziecięcia. No to kręcimy jeszcze raz -- uuuuraaaaa udało się odpalony. Ha czyli otwieram drzwi pasażera od środka, wysiadamy, zdejmujemy płachtę i jedziemy. Realizacja zamierzeń zakończyła się na wpadnięciu na pomysł - drzwi sobie radośnie przymarzły w pozycji zamknięte z powodu że nieczynne i już. I możesz babo wybrać jedną z trzech opcji : jedziesz z założoną płachtą nie ręcząc za skutki i pomyślność przedsięwzięcia i zasiębrania, rolujesz płachtę i jedziesz z powiewającą artystycznie z prawej strony licząc na to, że się o nic nie zaczepisz, opcja nr 3 - rzucasz wiązką, zakładasz do końca płachtę, wygarniasz dziecię i do domu. Ponieważ dwie pierwsze opcje średnio mnie uszczęśliwiały , pozostała trzecia - wykorzystałam. Po drodze zdążyłam tylko dziecięciu wysyczeć, aby jednak powstrzymało jęzor i nie ważyło się pisnąć na temat tego, że jednak do tej szkoły dotrzeć chciało.
Kupuję plandekę.....
14 Komentarzy

17
12.2010

Zgubny wpływ życia zbiornikowego

O tym, że pobyt tutaj może wpłynąć na uszkodzenia mechaniczne dłoni i całych rąk , z tzw. łokciem tenisisty włącznie wiedzą z całą pewnością koniobijcy i inni marszczący Freda ile wlezie przed fotami i filmikami zbiornikowymi. O tym, że ci sami muszą się nieźle namęczyć, aby monitory doczyścić też.
Ale dopiero niedawno odkryłam, że zbiornik ma także wpływ na umiejętności wyniesione ze szkoły takie jak czytanie ze zrozumieniem i interpretacja co autor miał na myśli - są jednostki nie patrzące na to co autor miał na myśli, tylko co oni chcieliby aby miał na tej biednej myśli, bo to im się może przydać do wypowiedzi :) Najczęściej osiągają skutek odwrotny od zamierzonego, coś co według nich ma być dowcipne wcale takim nie jest, ale może to kwestia wieku :)
Ale to wszystko i tak nic w porównaniu do tego , iż jak najświeższe wiadomości podają, przebywanie na zbiorniku powoduje przedwczesne starzenie się. Otóż bowiem w ciągu doby przejść z 57 lat na 83 to po prostu straszne. Łączymy się w bólu i obiecujemy wszelką potrzebną pomoc, wszak tak szybkie posunięcie się w latach na pewno jest wielkim szokiem dla organizmu.
Przy okazji pragnę nadmienić, że na tym grajdołku nic nie pozostaje niezauważone:))
13 Komentarzy

14
12.2010

List do tego z worem:))

Drogi Mikołaju, Gwiazdorze, Santa Claus czy jak tam Cię zwą - nieważne.
Lista mych próśb wielka nie jest, jak zresztą sam się zaraz przekonasz.
W tym roku poproszę przede wszystkim o taką śliczną, podniecającą łopatkę, którą dzierżąc dziarsko w łapkach podążać będę w kierunku mego bolidu wiedząc, że białe coś mi niestraszne ( a co sprawia , że wstać nieraz trzeba wcześniej ).
Do kompletu poproszę mój własny wór samo napełniający się - pełen piaseczku na starcie....nie, nie zdziecinniałam i nie chcę budować sobie piaskownicy na balkonie, ot przyda się do kompletu z tą łopatką ( wiaderko możesz sobie darować ).
Do tego wszystkiego przytargaj nieco anielskiej cierpliwości do pogody.
A z rzeczy niemożliwych bilet na lot w cieplejsze rejony, pudełeczko z kluczami do małego domku ( ciągle wygrać nie mogę ) i jakiegoś fajnego faceta ( wiem, proszę o coś niewykonalnego , ale co sobie pomarzę to moje ).
Z listy rozliczenie zrobię w przyszłym roku :PPPP
Jak mi się coś przypomni, dam znać:)
4 Komentarzy

13
12.2010

Humor, humor:)

Trochę z demotywatorów, trochę z bash.org - podkreślam to nie chcąc być posądzoną o kradzież :))))))

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1292031549_by_RdL1988_500.jpg

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1292158862_by_sweetness_500.jpg

- dzisiaj zaliczyłam pierwsze oficjalne wyrżnięcie dupą na lodzie w tym sezonie:(
- jako przeciętnemu facetowi dotarly do mnie cztery słowa z tego co napisałaś, a mianowicie: zaliczyć, rżnięcie, dupa, lód :)

- Już na wiosnę ma odbyć się w Polsce międzynarodowy zjazd miłośników Władcy Pierścieni! Konwent odbędzie się u stóp Aragorna ze Świebodzina...

- bo tym Jezusem w Świebodzinie polscy katolicy wystawili sobie najpiękniejszy pomnik oddający istotę ich wiary - z wierzchu beton, w środku pusto

http://bash.org.pl/latest/?page=5


I za Nonsensopedią :
Kochanka (łac. amans, amantis) – potocznie zwana „tą drugą”; wielozadaniowy wyrób wielokrotnego użytku, nierzadko dostępny także w trybie „multiplayer”. W rodzinnych rozmowach przy stole, często nazywana „delegacją”. Z racji wysokich kosztów utrzymania, zaliczana do produktów luksusowych.
0 Komentarzy

12
12.2010

Białego szaleństwa ciąg dalszy

A już było tak pięknie, widok za oknem nastrajał jakby bardziej optymistycznie, sami rozumiecie, śnieżek jakby się rozpływał, ulice zaczynały być bardziej czarne, autko już nawet widać było normalnie i narty można było schować do szafy.
Po zabraniu wielu kilogramów piachu i podsypaniu pod kółeczka autka nabrałam przekonania, że ha ha ha nasza zima może i zła , ale mnie to może najwyżej cmoknąć centralnie ( tylko niech uprzedzi depilację strzelę - nie żebym tego nie robiła, ale tak na świeżo zawsze lepiej ) w co tam chce, a tu znowu zonk. Jakoś tak niepokojąco jasno za oknem, to dopadłam oszklonego i cóż widzę? radośnie sobie napadało. W myślach przebiegłam wszystkie sprawy , jakie chciałabym lub powinnam załatwić w tygodniu i wyszło mi, ze nie uja we wsi , dziecię do przybytku edukacji musi dotrzeć, nawet jakbym nas miała teleportować. Przy moim szczęściu do białego g...znaczy paskudztwa to w nocy znowu dopada . Rano dziecię będzie zachwycone , a mamunia nieco wkurwiona, bo znowu będziemy powtarzać wszystkie czynności od zgarniania do skrobania ( przypominam, że deszczyk radośnie sobie padał też ). Obiecałam sobie intonować pełną piersią w czasie skrobania O szczęście niepojęte, ewentualnie coś z repertuaru przeglądu piosenki żołnierskiej, aby mi morale nie spadło.
A potem idę zagrać w totka bo do domku w ciepłych krajach brakuje mi już tylko paru milionów - co to dla mnie.
11 Komentarzy

11
12.2010

O moderowaniu na zbiorniku słów kilka

Nie da rady nie napisać, bo ludziom się zaczęły totalnie miejsca pobytu mylić/
Zdajmy sobie sprawę, że to PORTAL erotyczny, a nie forum erotyczne. Organizator wycieczki dał nam możliwość zapisywania się do grup jak i ich tworzenie. To założyciel grupy decyduje o tym jaką formę będzie miało wstawianie tematów i czy grupa będzie dostępna dla wszystkich czy nie, Pomagają mu w tym moderatorzy GRUP, a nie forum.
Moderowanie tutaj polega na czymś innym niż na zwykłym forum tematycznym .
Przede wszystkim nikt, ale to absolutnie nikt, nie ma prawa wymagać od nikogo podania swoich danych - tyle co było przy rejestracji na zb i nic poza tym. Ponieważ portal ten z założenia ma zapewniać chociaż minimum dyskrecji,oczywiście jak ktoś chce komuś podawać jego sprawa. Adres mailowy także należy do tych prywatnych wiadomości.
Po drugie już w samym opisie grupy powstającej widać jaki charakter ma grupa i jeśli napisane wyraźnie , że bez np. sponsoringu ( tak jest w ogłoszeniach , tak twórca grupy przyjął ) to ogłoszenia o sponsoringu się na tej grupie nie pojawią - czy do zrozumienia tego potrzebny jest regulamin?
Po trzecie: na forum grup nie ma takiego miejsca jak "kosz" ani nawet możliwości utworzenia, gdzie przenosi się wpisy offowe ( gdzie np. po kilku dniach same by były usuwane ), bo moderator na forum grupy nie ma takiej opcji
Przy czym dziwnym zbiegiem okoliczności krzyczą najczęściej osoby które najczęściej łamią wytyczne grupy.

I aby rozwiać wszelkie wątpliwości: tekst nie dotyczy żadnego moda osobiście, jest pisany ogólnie, nie ma na celu oskarżania czy bronienia kogokolwiek.
Za to ma uzmysłowić użytkownikom, że moderator grupy nie ma możliwości jak jakiś półbóg,
Osobiście nie mam nic przeciw czyszczeniu tematów ( tym bardziej , że już niejeden raz proszono o to ) kiedy wpisy są wulgarne , a nie jest to grupa czy temat do przeklinania, kiedy ktoś z braku argumentów zaczyna jeździć po czyjejś rodzinie oraz kiedy wpisy totalnie odbiegają od tematu. Bo na tym polega funkcja moda w grupach : na trzymaniu porządku i studzeniu emocji.
Z łapą na sercu: ile razy wkurzał Was jakiś użytkownik portalu piszący do Was w ten deseń :"kurwa palancie pierdolony możesz mi zrobić loda cioto" miałoby coś takiego zostać? Nie ma sprawy, na życzenie sombrero:)
99 Komentarzy

11
12.2010

Małe wyjaśnienie

Słowa :
prości
i
prostaccy
to nie to samo.
Jeśli się nie rozumie ich znaczenia, można spytać, a nie używać bez wiedzy.
Prosty w potocznym tłumaczeniu to nieskomplikowany, łatwy w użyciu, obsłudze itd.
Prostacki to chamski, nieokrzesany i niekulturalny.
Zatem jeśli napisałam, że "dlatego faceci są tacy prości " to napisałam , iż są nieskomplikowani w obsłudze i miało to wydźwięk żartobliwy , ponieważ użyłam na końcu tego zdania układu znaków":)" co w sieci oznacza uśmiech.
Natomiast ktoś tego nie zrozumiał i spytał , po czym niby można wnioskować, że faceci są tacy prostaccy.
Cóż można tak wnioskować na podstawie np. wiadomości pw , jakie często przysyłają:), ale akurat tego przecież nie pisałam.
Jak to wyłączenie opcji czytania ze zrozumieniem może wypaczyć sens wypowiedzi :)
Jeśli tak to wygląda to nic tylko dziękować losowi, że nie jestem facetem:))))
Wybaczcie , idę się swobodnie wyśmiać:PP
2 Komentarzy

10
12.2010

Zima, zima....

W sumie to nie do końca prawda - wszak kalendarzowa dopiero przyjdzie, ale aura do kalendarza widać ma wielkie halo i nie będzie się mu podporządkowywać. W każdym razie w to się nie zagłębiamy.
Dzień z życia kolonisty niejako. Kochasz zimę, przyznaj się, ślicznie jest prawda?
Wstajesz rano - pierwsza myśl: mamoooo, przecież ja już nie muszę chodzić do szkoły - bo przypominasz sobie po co aż tak wcześnie się zrywasz - dziecko do szkoły trzeba dostarczyć.
Kolejne czynności wykonujesz niejako automatycznie, taki dobrze zaprogramowany robocik, mający w programie wszelkie niezbędne czynności typu kąpiel, śniadanie.
Dalej chwila niezdecydowania, co też wdziać na siebie , rzut oka za okno i pierwszy zgrzyt - znowu w nocy napadało tego białego paskudztwa. Mieląc pod nosem parę słów idziesz przygotować strój okolicznościowy .
Przed samym wyjściem ( już nieco pospieszonym z racji konieczności przetarcia sobie szlaków ) wykonujesz lot wycieczkowy po mieszkaniu sponsorowany ideą przewodnią: gdzie do diabła są moje rękawiczki, gdzie dziecię posiało czapkę. Po chwili znajdujesz tam gdzie być powinny, ale i tak masz żal, że same nie wyskoczyły jak szukałeś.
Wychodzisz, zamykasz drzwi , cofasz się bo zapomniałeś dokumentów, znowu zamykasz drzwi i udajesz się na parking.
Tutaj odstawiasz taniec pingwina wokół auta, aby zgarnąć z niego to paskudztwo i mówisz sobie , że już zaraz będzie koniec.
Niestety wykrakałeś sobie trójbój związany a motoryzacją, ponieważ pod białym paskudztwem odkrywasz lodzik ( nie, nie ma mowy o przyjemności ) - więc szukasz skrobaczki ( kolejna złośliwa rzecz, która akurat dzisiaj musiała zmienić miejsce pobytu, poszukiwania zwieńczone sukcesem umiliło rąbniecie łbem o autko kiedy z niego wychodziłeś.
Przystępujesz zatem do czynności drugiej, jaką jest skrobanie lodu. Motywacji dodaje Tobie świadomość, że jak za chwilę nie ruszysz to spokojnie możesz już nigdzie nie jechać, bo dziecię sie spóźni, Ty się spóźnisz, w ogóle katastrofa.
Wreszcie się udało doczyścić. Wsiadasz, odpalasz i oddychasz z ulgą - no dokonałeś tego.
Ha było się nie cieszyć zdaje się - oto kolejny etap trójboju motoryzacyjnego - lód pod kołami. Jakich ruchów nie wykonasz, zawsze efekt jest jeden: stoiiiisz . No to pięknie, po prostu bajka. Rzucasz parę słów otuchy samochodzikowi , reflektujesz się, że z tyłu dziecię siedzi i wachluje uszami, przepraszasz kolejno dziecię, autko i siebie, próbujesz nadal.
Kiedy jesteś już: spocony, wściekły, rozdrażniony, widzisz scenariusz dojechania na miejsce jeszcze dzisiaj( nie wiadomo o ktorej ), autko robi niespodziankę , lituje się nad Tobą i daje się wymanewrować.
Drogę do celu odbywasz prawie jak w tropikach bo z emocji ciepło się zrobiło. Jeszcze tylko zręczne manewrowanie wśród idiotów kamikadze i cel osiągnięty. I właśnie kiedy masz wsiąść do auta po odstawieniu dziecięcia czujesz jak na twarz spadają Tobie nowe płatki tego paskudztwa.....
:))
7 Komentarzy

09
12.2010

Odezwa do chlopczyka :)

Ponieważ wydawało mu się, że dodając mnie do wrogów zrobi mi i przykrość i zamknie mi usta pragnę poinformować, że się podstarzały chłoptaś pomylił.
Nie dość, że nie starcza mu inteligencji aby zrozumieć co do niego piszemy ani aby odpowiedzieć sensownie na pytania, to jeszcze nie umie czytać ze zrozumieniem, jest egoistą widzącym siebie jako prawego człowieka, a do tego jest oszustem.
Tak kochani moi oszustem, który o ironio ściga i donosi na oszustów na zbiorniku.
Hipokryzja bije po oczach, zgłasza ludzi za to samo co robi na swoim profilu, a każda rzecz zauważona przez innych użytkowników natychmiast jest ukrywana, aby nie wyszło, że mamy rację, a profil szybciutko zmienił ( nieźle się musiał o to napłaszczyć ), bo zdjęcia wstawiał na swoim profilu kobiet, mimo iż miał profil singla.
Innym wytykał, że jak mają takie zdjęcia to powinni wyłączyć opcję oceniania, a sam tego nie zrobił. Twierdzi, że mieści się ze swoją działalnością w zwanym przez niego marginesie oszustwa.
Problem w tym, że panie na zdjęciu nie mają pojęcia, że ich ciała , fragmenty ciał są prezentowane na zbiorniku, tym samym pan Zbych nie ma pozwolenia na upublicznianie tych zdjęć, tym samym lamie regulamin i prawo.
A ten niepełnosprytny uczestnik grupy cykaczy nie bierze pod uwagę tego, że działa na bakier z prawem a do tego szkodzić może tym kobietom. Jego to nie interesuje, bo nie widzi niczego poza czubkiem swojego nosa.

Zbych maluchu - to mój blog i tutaj można napisać na ten temat co się chce, ja piszę, że jesteś zwykłym małym oszustem, który nic nie rozumie. Cieszę się, że nie obracasz się w tych samych kręgach co ja, bo gdybyś wstawił moje zdjęcie bez mojej zgody, latałbyś po sądach częściej niż do toalety po kapuście.

A i chciałam Tobie podziękować serdecznie za dodanie do wrogów, bycie Twoim wrogiem to wielki zaszczyt, oznacza, że nie jest się do Ciebie podobnym . Wrzuciłeś nas do wrogów, bo wiesz, że to o czym piszemy to prawda, a Ty zapędziłeś się już w kozi róg.
24 Komentarzy

06
12.2010

Wykład kolejny

Szanowni studenci - jak zapewne wiecie jest tu na bagnie naszym grupa osób z szabelkami w dłoniach, którzy przywdziewając przyłbice, zbroje , siadają na swe koniki Praworządność i Przestrzeganie zasad ( z jednej matki ) i ścigają i tępią oszustów. Do tej chwili są to bohaterzy pozytywni drodzy słuchacze.
Pragnę zwrócić Waszą uwagę na zjawisko towarzyszące tropieniu i zwalczaniu - otóż w każdym oddziale znajdzie się osoba, której działania podjęte nieco wypaczają widzenie świata otaczającego. I tak stało się także tutaj. Otóż bowiem okazuje się, że ścigający może coś robić, ścigany nie ma do tego absolutnie prawa.
Ścigający do swojego postępowania dorabia sobie ideologię okolicznościową, którą tłumaczy przede wszystkim sobie swoje poczynania i to tak skutecznie, że zaczyna w to wierzyć.
Działania ścigającego przestają być nacechowane dobrem miejsca, a wydają się być dziką złośliwością i zemstą za wyimaginowane przewinienia , ewentualnie wyrabianiem normy w myśl zasady nie jakość już , a ilość jest ważna.
Zapamiętajcie drodzy studenci kilka zasad: w działaniu zachowajcie równowagę i sprawiedliwość, nie krzyczcie o szanowaniu się jeśli sami innych nie szanujecie dopuszczając się oszustwa i jeszcze wybielając swój czy, a przed podjęciem jakichkolwiek działań spójrzcie najpierw do swojego ogródka, czy jesteście tak krystalicznie czyści.
Albowiem zasady mówią jasno : że nie tylko nie wolno używać cudzych zdjęć, ale także nie wolno wstawiać na profilu pana zdjęć pani.
Dla Zbycha przypomnienie reguł - pojawiają się one po prawej stronie przy wstawianiu zdjęć ( jest to oczywiście cytat, nie musisz Zbych zgłaszać):

"Pamiętaj, że możesz publikować materiały w zależności od typu konta jaki posiadasz (mężczyzna, kobieta, para).
Np. będąc "mężczyzną" nie możesz publikować materiałów przedstawiających kobiety, możesz natomiast publikować materiały (oczywiście tylko własne), które nie przestawiają żadnych osób (np. krajobrazy).
W przypadku naruszenia zasad Twoje konto zostanie zablokowane."

p.s. istnieje w pełni uzasadniona obawa drodzy studenci, że za podniesienie głów i ośmielenie się wypowiedzenia swojego zdania możecie mieć nieprzyjemności w postaci zgłoszonego zdjęcia bo może użyliście nie takiego aparatu, zastosowaliście efekt sepii czy cokolwiek innego wpadło Was do głów.
I czym prędzej piszcie i drukujcie sobie prawa autorskie - nie znacie dnia ani godziny , kiedy będziecie musieli udowodnić, że to Wasze, a nie sąsiada Zdzicha spod siódemki.

Oświadczam, że posiadam pełne prawa do powyższego tekstu, spłodziłam go bez bólu sama i jako właścicielka mam prawo zrobić z nim co mi się podoba.
Enter.

P.S. Zbych czasy donosicieli minęły już dawno, ale niektórzy donosicielstwo mają we krwi, jak nie wiesz jak się zachowywać , postępuj zgodnie ze swoją naturą.:PPP
4 Komentarzy

04
12.2010

Nocne rozważania :)

Idą tropem mojej przyjaciółki trafiłam na pewien temat w jakże kontrowersyjnej dla niektórych grupie - kurwisku bagienka.
Na wstępie wyjaśnię, iż nie mam nic przeciw tej grupie, każdy ma prawo istnieć na zbiorniku według tego co lubi i czego chce ( pomijając pedofilii i zoofilii ) i ok.
Jednak to co przeczytałam niezbyt mi się spodobało. Otóż : stwierdzenie:"trzeba osiągnąć pewien poziom dojrzałości aby otworzyć się na zabawy typu suka-pan" trąci mi nieco dyktaturą na zasadzie: tylko my wiemy co to dojrzałość, reszta się myli. Osobiście jestem dojrzałą osobą, świadczy o tym ( według mnie ) fakt, że wiem co lubię, czego nie, mam swoją wolę, nie lubię być w pewien sposób traktowana i nie boję się o tym mówić, nie wpieram jednocześnie innym mojego poglądu uważając, że tylko to czym ja się interesuję oznacza dojrzałość. O dojrzałości świadczy także umiejętność zorientowania się, że to co jest uznawane na kurwisku nie przystoi w ogłoszeniach. Zorientować się w tym można patrząc na wpisy i reakcje na nie.
Stwierdzenie to przypomina mi też bardzo pewną wypowiedź jednej czy kilku osob na zbiorniku w temacie seksu analnego - tam także zostało powiedziane, że jak któraś z pań tego nie lubi, to jest jakaś oględnie mówiąc dziwna, niedzisiejsza i w ogóle chyba o seksie niewiele wie.
No cóż co mam wiedzieć to wiem, wiem np. że w seksie lubię mieszankę delikatności ze stanowczością ( która to mieszanka nie ma dla mnie zabarwienia dominującego pana nad suką ), wiem, że nienawidzę jak mnie ktoś nazywa suką - suką to ja bywam i owszem, ale raczej wredną i nie w sprawach łóżkowych, tylko jak mi ktoś na odcisk nadepnie. W pozostałych przypadkach słowa " szukam suki " kojarzy mi się zaraz z próbą adopcji samicy psa ze schroniska , a to chyba nie miejsce na tego typu tematy.
Ale akceptuję ludzi mających takie zainteresowania i proszę aby i oni akceptowali przekonania takie jak moje.
I tylko tyle.
p.s. ktoś tam napisał, że każda kobieta ma coś w sobie z dziwki tylko nie chce się do tego przyznać ( pomijam ile kobiet poznał wypowiadający się i jakie one musiały mieć charakterki :P ), ja bym do tego dodała: każda ma też coś z anioła:)
A tak z ciekawości to zastanawiam się , dlaczego zazwyczaj te zabawy są na linii suka -pan, a nie słychać za bardzo o zabawach na linii kundel- pani:)
Kłaniam się nóżką i idę spać do kojca :PPP
3 Komentarzy

22
11.2010

O miłości ? może...

Pięknie pisać nie umiem, poetycko nigdy u mnie nie będzie, ale prosto na pewno.
Rzecz tyczy miłości.
Otóż drodzy studenci ona istnieje, czy się to komuś podoba czy nie, mimo tego co wielu usiłuje sobie i innym wmówić.
Tylko jest jedno "ale" - nie zawsze ulokuje się uczucia we właściwej osobie. Często szukamy jej tam, gdzie znaleźć jej nigdy nie będziemy mogli, za to tam, gdzie na nas czeka nie spojrzymy nawet i potem są jęki zawodu, pseudo szydercze wypowiedzi i pozowanie na młodego Wertera naszych czasów ( czy inną Wandę co to Niemca nie chciała ).
Druga sprawa - miłość to nie coś, co jest nam dane i nie musimy o to dbać.
Oczywiście są to moje spostrzeżenia i nikt nie musi się ze mną zgadzać.
A co do bólu tego psychicznego - sprawia go nie tylko zawiedziona miłość , ale i wiele innych spraw, ludzi, zdarzeń. Bo ludzie w swoim działaniu są jednak w większości strasznie egoistyczni jeśli idzie o uczucia i niejednokrotnie nawet nie zauważają, że ranią kogoś.
Więc drodzy moi przestańmy smęcić tylko ogarnąć się, rozejrzeć dokoła, siedzenie na tyłku niczego nie zmieni.

Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że nic tak nie zapewnia popularności u płci przeciwnej , jak poza na zranioną łanię/zranionego niedźwiadka - działa bez pudła, mało jest takich, którzy nie będą chcieli pocieszenia dać , przytulić, pogłaskać i w ogóle sprawić, aby stopniowo zły czas szedł w zapomnienie. System działa u obu płci.
Jak się zastanowię to pewnie coś dopiszę.
17 Komentarzy

17
11.2010

Nabici w butelkę ?:)

Niektórzy z bywalców bagienka pamiętają zapewne wielką akcję zbierania darów dla powodzian....wróć , zbierania datków na pewien uroczy element stroju dla jakże uroczej osoby będącej częścią naszej zbiornikowej społeczności. Akcja na szeroką skalę, włączyło się wiele osób, każdy dorzucał co mógł lub co chciał - dodajmy tylko, że jedynymi fantami przyjmowanymi przez skrzyneczkę na dary był pieniążek. Z wiarygodnych źródeł wiadomo, iż akcja zakończyła się sukcesem, no połowicznym , jako, ze udało się zebrać to co założono, tylko nie wiadomo, czy cel został osiągnięty. Albowiem rozliczenie akcji nie pojawiło się, pokaz uzyskanego celu także nie. I oprócz niesmaku pozostaje pytanie: co tak naprawdę z tymi darami się stało ? Oto jet pytanie prawdopodobnie już dla Archiwum X.
29 Komentarzy

08
11.2010

Sama nie wiem

Albo to jesienna pogoda tak na mnie wpływa, albo to miejsce naprawdę już tak nudne się zrobiło. Nie wiem, może pół na pół.
Stale te same osoby się udzielają :) stale te same zdjęcia, stale te same komentujące osoby pod tymi samymi zdjęciami - nuuuuda, ziew i nuuuuda :) Jeśli już nawet zajęcia zawodowe wydają się przy tym szalenie ekscytujące to zły znak :)
A ponieważ inteligentny człowiek podobno się nie nudzi, więc znajduje sobie inne ciekawe zajęcia.
Jak na imieninach u dużo starszej ciotki: przychodzi się, bo tak wypada, ale po przyjściu ćwiczy się dyskretne ziewanie tak aby nikt nie zauważył :)
Serio serio nie chce mi się chcieć cokolwiek pisać - mnie, wielkiej gadule nie tylko zbiornikowej, to koniec świata.
Póki co czekam aż mi przejdzie , najlepiej na innych :)
23 Komentarzy

29
10.2010

Humor z rana jak śmietana:) plus ulubiona rasa

Ktoś to gdzieś wstawił ....przy trzeciej stronie traktującej o wakacjach na wsi umarłam ze śmiechu :)
Miłego oglądania, możecie sobie dawkować:)
Panienkom dziwnie zbliżonym wyglądem i pozami na zdjęciach do tych prezentowanych serdecznie współczuję i radzę jednak nie oglądać - co będzie jeśli zobaczycie tam siebie?:PPPP

http://piczon.pl/page/3/

Jako, że piątek to nieco prasówki.
Wreszcie gdzieś ktoś krótko i na temat napisał o mojej ukochanej rasie czyli bullterierach. Bajki o tym, że to groźne psy, zjadające wszystkich jednym kłapnięciem, zagryzające i w ogóle mordercze bestie mogą wygłaszać tylko osoby, które nigdy nie miały przyjemności mieszkać pod jednym dachem z tą rasą, a ich jedyny kontakt z nimi to na spacerze , w Fakcie czy Uwadze, ewentualnie miały wątpliwą przyjemność spotkać pieska w typie z pseudohowli.
Prawdziwy bullek kocha wszystkich ludzi, są do nich bardzo wylewne, za drapanie zrobią wszystko, uwalenie się kołami do góry to standard. Owszem kochają ząbkami, ale nie polega to na zaciśnięciu szczęki z tym osławionym uciskiem, lecz na podszczypywaniu. To prawdziwe przylepy, uwielbiają położyć się blisko opiekuna, sapnąć sobie, wtulić się i pochrapać czując bliskość człowieka.
Wszelkie opinie pisane gdziekolwiek w sieci czy gdzie indziej na temat tego jakie to one są maszyny i ogólnie groźne są niezwykle krzywdzące, a ludzie piszący te uwagi powinni się zastanowić, czy aby na pewno znają temat, który poruszają.

Na dzisiaj koniec wykładu :)))
17 Komentarzy

24
10.2010

Słowa jakże przewrotnie się czasem układają

Istoty rozumne, mające jakieś tam przeżycia za sobą, doświadczenie życiowe związane z wiekiem maja podstawy do tego, aby umieć wyrażać się precyzyjnie, jako że dwuznaczność, niedomówienia i tego typu kwiatki to pasują tylko do poetów - potem się analizuje, co autor miał na myśli.
W przypadku miejsca, gdzie podstawą kontaktu z drugim człowiekiem jest słowo pisane precyzja i jasność wypowiedzi jest nieodzowna. Jeśli ktoś nie potrafi się jasno wyrazić, bądź też się boi, albo wydaje mu się, że coś powiedział i wyjaśnił , to potem się zasłania stwierdzeniem, że nie odpowiada za to , jak ktoś interpretuje jego słowa. I tutaj pokazany jest brak pewnej umiejętności u piszącego, a nie brak zrozumienia u czytającego.
Kochani zbiorczyńcy wyrażajcie się jasno, klarownie, nie kluczcie , nie piszcie półsłówkami, półgębkiem, bo z niezrozumienia pojawiają się potem niesnaski.
Buziaczki niedzielne:)
36 Komentarzy

23
10.2010

Chwilowa przerwa w pracy :))

I kilka rzeczy na wzbudzenie uśmiechu :PP

http://www.youtube.com/watch?v=sz0dWjY_VuA&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Pi7Q2Qv150Y&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=5wYAOsQFXto&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=tZ8X5rlneUI&feature=related
3 Komentarzy

19
10.2010

Zebraliśmu sę tu po to...

Kochani moi , jesień już dawno za oknem, powoli ( mówię powoli ) trzeba myśleć o przedświątecznych porządkach.
W pierwszej kolejności poza kolejnością zamiatamy groby, szorujemy itd.tak więc i ja powinnam się zabrać za porządki w grupie przyjaciół. Ostatnie pożegnanie zrobię z tymi, którzy zakotwiczyli u mnie , ale od dłuższego czasu nie tylko nie mam z nimi żadnego kontaktu ( czy na forum, czy na pw, czy nawet pod zdjęciami czy blogami ), ale też ich samych nie było tu już szmat czasu.
Proszę wybaczyć, ale nie jestem przechowalnią bagażu. Nie wymagałam nigdy i nie wymagam gadania do mnie na czacie, pisania pw itd. ale niech tym przyjacielem będzie żywy człowiek, którego widzę na bagienku, chociażby po jego aktywności. Bo tak to czuję się, jakbym w tej grupie miała kukły - a teatrzyku kukiełkowego nigdy nie lubiłam i już nie polubię.
Posdrafiam was ciule :)

p.s. i po czystce kolejnej :)
24 Komentarzy

15
10.2010

Spłakałam się, naprawdę...:))

Za pomocą Wieszczki ( tak, tak , sama prosiłam :P ) polazłam na czata pewnego popatrzeć , rozglądnąć się itd. Nie wiedziałam, że wyjdę stamtąd załamana, ale i pogięta ze śmiechu.
Za pierwszym razem nie nadążałam z zaglądaniem do prywatnych rozmów, jakie się pojawiały co chwilę. Część z nich była nawet normalna, ale oczywiście musiała mi się załączyć opcja żartobliwa.
Tak więc na pytanie pierwszego pana z brzegu " skąd klikasz" śmiało odpowiedziałam " z pokoju" mając nadzieję, że poczuje się w pełni usatysfakcjonowanym odpowiedzią. Niestety nie był, nawet słowem nie rzucił i zamknął okienko dialogowe nie dając mi dojść do barwnego opisu tegoż pokoju. Mówi się trudno.
Kolejny gajowy znaczy zagajający spytał mnie "w czym masz komórkę" - tutaj szybki proces myślowy...w dupie? w torbie? cholera w czym ją mam, myśl, myśl....aaaa " w etui" odpisałam już po naciśnięciu klawisza "wyślij" martwić się zaczęłam, że biedactwo słowa nie zna. No ten pogadał ze mną nieco dłużej., ale jakoś też mało gramotnie mu szło.
Ale hitem sezonu był wpis na ogólnym czacie jednego z bywalców "....rozchyl nuszki" . Najpierw szybko skopiowałam cud wypowiedź, potem wpatrywałam się w nią, a na końcu walnęłam głową w biurko.
O narodzie, czas stąd spierdalać, jeśli takie osobniki maja na moja emeryturę kiedyś pracować, jeśli tacy analfabeci zamiast się uczyć siedzą na czatach o odpowiedniej tematyce, a potem być może będą mnie leczyć.
Litości......
45 Komentarzy

15
10.2010

Ihahahah

Śmiechem parskam widząc nocną aktywność pewnego zarośniętego sierścią osobnika. Jakże pięknie usiłuje prawić komplementy i wpasować się w życie zbiornikowe. Problem polega na kilku sprawach :
- sam sobie przeczy ( pewnie zapomina co komu pisał ) , bo przecież komentarze są tutaj nie na miejscu, są pustymi i fałszywymi wpisami nic nie znaczącymi - to po uja je pisze? Czy obraża nimi w takim razie panie?
- swego czasu twierdził, że stąd znika, bo to nie miejsce dla niego i woli od sieci życie realne - jak na kogoś, kto nie lubi zb siedzi tutaj dość często - kolejne kłamstwo?
Cóż może należałoby się trzymać tego co się mówiło?
W pewnym wieku powinno się już mieć tą mądrość życiową i wiedzieć, że słowami można czasami wiele złego zrobić.

Przylepek brodacznik pospolity nocny :)))))))

A ja będę na bakier z wpisami większości zbiorczynców, co to chamstwa nie lubią ( czy też hamstwa - zależy kto pisze :P ) i powiem, że nienawidzę jak się mnie okłamuje, oszukuje i nie ma się jaj aby prosto w oczy powiedzieć jak się sprawy mają, tylko do mnie mówi się jedno, a za moimi plecami zupełnie coś innego, jednocześnie stawiając mnie w oczach przyjaciółek w nieciekawym świetle - nie życzę sobie, zważywszy, że w tych wypowiedziach prawdy nie ma.
I nie byłam cwana, za to teraz jestem złośliwa i cholernie mi z tym dobrze:)
7 Komentarzy

13
10.2010

Protest :)))

Od imprezy u Małej minęło trochę czasu, znajomości się rozwijają, wszyscy zadowoleni ( zwłaszcza, że po towarzystwie nie pałętali się dziwaczni eksperci i wyliniałe niedźwiedzie - przy. autorki :P ), a oglądanie zdjęć zajmuje wszystkim zainteresowanym wiele czasu. No właśnie , zdjęć....jest ich dużo, Aga zasypała nas nimi :))) Tylko, że w czasie komentowania tego, co przedstawiają , Aga zauważyła jedną rzecz - dlaczego nikt nie zrobił Adze i mnie wspólnego zdjęcia???? Ja wiem, to miał być pretekst do kolejnego przybycia Agi do Małej i mego pięknego miasta, ale jak ranyy ludzie mogliście to zrobić, póki się jeszcze w kadr mieszczę, a nie czekać nie wiadomo na co:) Mała imprezy tak szybko nie zrobi, a to poważne niedociągnięcie :)
Muszę się zastanowić, czy jeszcze Was lubię:)))))))) Pewnie fochem strzelę i nie ruszę się do Wrocka :PP
23 Komentarzy

10
10.2010

Aby tekst nie umknął

przysypany durnymi ogłoszeniami wszystkich GP i innych trzepaczy bajkopisarzy, którym sperma mózg już dawno zalała i nie potrafią sklecić w swoim języku poprawnie jednego zdania.
Dla osób, które już nie pamiętają swojego zachowania na zbiorniku, prezentowanego całkiem niedawno jeszcze. Dla pewnego osobnika, który jak coś potrzebował ( np. wykasowania postu pewnej uroczej kobiety - aby się nie wydało, że on to on ) to potrafił być miły , a jak nie potrzebuje to wywyższa się bezpodstawnie i czepia się bez sensu.

http://pl.zbiornik.com/group/147/forum/thread/213227/

Krycha ....jesteś 100% facetem, masz jaja, stoisz na straży swoich poglądów do końca i nie zmieniasz zdania w zależności od tego co się dzieje. I za to cenię Ciebie bardzo i tym wzbudzasz mój szacunek bo wiem, że nigdy nie usiłowałeś się wdzięczyć do mnie po to tylko abym Ciebie bardziej lubiła niż Twojego przeciwnika, ani po to abym coś dla Ciebie zrobiła.
5 Komentarzy

05
10.2010

Chamstwo i kretynizm się szerzą

Nie dość, że lata mi bezjajeczny gość po profilu ( dlaczego bezjajeczny wytłumaczone jet w poprzednim wpisie, to jeszcze ktoś usiłuje wejść zamkniętymi dla niego drzwiami tam, gdzie wchodzić nie powinien.
Dzisiaj 00:30 nick / błędne hasło 193.200.51.236
Trzeba będzie się tym zająć.
4 Komentarzy

04
10.2010

Krótko i treściwie

Nie będę dziś grzeczna bo sił nie mam : gościu nużący wypierdalaj wreszcie z mojego profilu. Nie masz jaj i nie umiesz wejść ze swojego konta to wypierdalaj. Bezjajecznych nie trawię. Zrobiłam jeden mały myk i zawęziło mi się drastycznie pole podejrzanych - nic na to nie poradzisz.
understand?
razumjeti?
rozumět?
comprendre?
entender?
begrijpen?
понимаете?
capito?
Czy też może w suahili kuelewa?
15 Komentarzy

03
10.2010

I po imprezie:))

Przede wszystkim Mała dziękuję bardzo za wszystko - Tobie jako gospodyni, jako przyjaciółce za całokształt cudownego dnia i wieczoru :)
Świetnie było Was wszystkich zobaczyć: Mała, Aga, Lalanka, Andzia, Bella, Krycha, Miklosz, Seba, Boski i Gotah - wrażenia niezapomniane, mięśnie mnie do teraz bolą.
Nikt mi nie wmówi, że zbiornik nie może związać grupy ludzi na coś więcej niż tylko seks, bo może. Mało tego, takie znajomości i przyjaźnie są znacznie trwalsze niż zawarte gdzie indziej, bo nie ma tego tematu tabu między ludźmi, czujemy się ze sobą swobodnie i to jest piękne.
I mordeczki Wy moje kochane powiem tylko tak: szkoda, że tak daleko do większości z Was :)))
I szkoda, że jeszcze kilku osób nie było - ale co ma wisieć nie utonie :)
Krycha ja tam nie wiem, ale gdzie te buziaki co?:PP
Miklosz a focha nadal masz?:))))))
Lalanka dzięki - wiesz za co:))
Mała na kawę wlecę w przyszłym tygodniu, nie opędzisz się:)
A tak przy okazji , pan z taxi dal mi wykład na temat : dlaczego boimy się chodzić po ciemku sami, przecież niebezpieczniej jest tam , gdzie są ludzie, a nie tam gdzie nikogo nie ma - to było w nawiązaniu zdaje się do tego, że musiał mnie taki kawałek przewieźć - sorry panie taksówkarzu, ale jak coś nie pasuje, trzeba było inny zawód wybrać, płacę to jadę i nikomu nic do tego, czy to będzie 5 km czy 50. Ale i tak miałam z pana ubaw:)))
31 Komentarzy

30
09.2010

A no to sobie poruszymy temat

Na jednym ze zbiornikowych for ktoś zadał pytanie o dopalacze - czy ktoś używa do seksu i jakich itd. Jak zwykle wywiązała się dyskusja ( o dziwo nawet dość kulturalna - brawa wielkie dla piszących ). I wszystko byłoby ok, gdyby nie przedostatnia wypowiedź pewnej ekhem parki ( nie powiem skąd, nie powiem nicka - kto chce to sobie znajdzie ).
Otóż zacytuję fragment bulwersujący mnie najbardziej :"
CI co nie probowali to niech sie nie udzielaja wywody i szkolenie innych czym sa dopalacze itd niech sobie daruja "
Piszę to tutaj, bo temat na szczęście zamknięty, a mogłoby pewnie pójść na noże.
Otóż kochana pareczko nie ma tak : jak ma się rozum, to się tego nie używa, jak ma się sieczkę to się pisze, że wszystkiego z umiarem i że ci, co nie używali nie mają prawa się wypowiadać. Idąc tym tropem - kto nigdy nie palił, niech się nie wypowiada na temat szkodliwości, niech nie narzuca, gdzie można, gdzie nie itd.
Aby się dobrze bawić, nie trzeba pić, jarać, ćpać itd. Dla mnie ludzie mogący tylko w ten sposób dobrze sie bawić mają ubogie życie wewnętrzne, słabą wyobraźnię i nieciekawą umiejętność bawienia się, skoro muszą się wspomagać.
Ewidentnie widać, że pareczka ( i pewnie setki im podobnych ) nie chce brać w ogóle pod uwagę złego działania dopalaczy - wypierają temat jakby nie istniał, jakby był wymysłem przeciwników, chociaż tak naprawdę temat istnieje, dając zagrożenie. Ale nie, po co o tym mówić, przecież to legalne to jak może szkodzić?
Każdy ma prawo się wypowiedzieć, akurat w przypadku jakichkolwiek używek brak doświadczenia w ich zażywaniu nie jest dyskwalifikacją lecz zdrowym rozsądkiem.
Mnie żal ludzi , młodych ludzi, którzy do seksu muszą sobie coś takiego stosować, aby się lepiej bawić - strach się bać jak w takim razie ich seks wygląda bez.... może raczej zamiast dopalaczy to seksuolog?
19 Komentarzy

28
09.2010

Oda do gościa/ści :))

"(..)Gościu znużony, gościu znudzony,
jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony,
zajrzyj tu do nas koniecznie."
Albowiem zaprawdę powiadam gościnna jestem bardzo, tak bardzo, że nie wyrzucam, nawet czasem herbatę podam ( a jak i z cukrem to cherbatę - to żart dla niekumatych wyjaśnienie ), ale ciągłe otwieranie drzwi mego królestwa, robienie przeciągu, zostawianie papierków po chipsach i petów wszędzie przestaje być zabawne.
Gościu ( nie powiem kochany, o nie ) albo miej odwagę odwiedzać mnie pod swym nickiem przypisanym do zbiornika , albo nie przychodź wcale, bo powoli nudnym się to robi. Tak, tak , ja wiem, normalnie wejść nie możesz, aby nie wydało się, że jeszcze zaglądasz. Owszem odsetek tych odwiedzin to osoby przypadkowe, ale dziwnym trafem jeden z gości bezbłędnie trafia zawsze w miejsca, gdzie jest pisane coś, co bierze do siebie, ot narcystyczna dusza - z tego jak widać się nie wyrasta.
Uprasza się zatem o odrobinę odwagi cywilnej i zalogowanie się przed ewentualną wizytą u mnie:) To tak niewiele, a taki ludzki gest:))
35 Komentarzy

27
09.2010

Nimfo :))

Jesteś naprawdę brakującym ogniwem w teorii Darwina, co udowadniasz każdym słowem wpisanym na zbiorniku.
Już wszyscy wiemy, że olewasz zasady, że masz przerost formy nad treścią i wydumane pojęcie o własnej inteligencji.
Do opisu swojego profilu wpisz jeszcze, że masz braki edukacyjne, ale dobrze ci z tym.Jak ktoś się osłem urodził, kanarkiem nie umrze.
Tak, słowa hipokryzja tak chętnie używanego przez siebie też nie rozumiesz, piszesz o sobie kulturalny - a przejawem kultury jest także pisanie zwrotów grzecznościowych : Tobie, a nie tobie ( ja używam w stosunku do ciebie celowo małej, bo to również przejaw szacunku, a takiego dla ciebie nie mam po tym , co sobą zaprezentowałeś ), czego nie potrafsz. Swoją drogą nazywaj mnie jak chcesz, możesz też babcią, z obliczeń wynika niezbicie, że jeśli nie skłamałeś w kwestii wieku, to jestem młodsza od twojej stworzycielki - musi się cieszyć, że ją babcią nazywasz:)
Temat został zamknięty, abyś swoimi wypowiedziami na forum nie pogrążał się bardziej - ciężko zrozumieć prawda? Moja lodówka ma większe IQ niż ty, bo wie kiedy się zamknąć :)))
Z harcerskim pozdrowieniem : ................ ( wpisać co tam kto chce ) :)))
0 Komentarzy

27
09.2010

Z kamerą wśród zwierząt

Kochane dzieci dzisiaj porozmawiamy chwilę o zwyczajach niedźwiedzi w okresie jesienno zimowym. Jak podają źródła, niedźwiedź ( zresztą nie tylko on ) ma w zwyczaju zapadać w sen zimowy, letarg czy lekką hibernację ( nazwy są różne ). Do tego przygotowuje się już wcześniej oględnie mówiąc zbierając zapasy w postaci tłuszczyku i szykowania sobie miejsca. Niedźwiedź polarny zapada w sen już we wrześniu, brunatny koło października - listopada, aczkolwiek są podatne na anomalie pogodowe i zdarza się, że czasami i na początku grudnia jeszcze nie śpią. Tu ciekawostka - najstarszy osobnik polarny dożył 47 lat, ale w niewoli, na wolności góra 18 lat.
Przypomina się wszystkim pluszakom i tym wyliniałym i tym młodszym o nieuchronnie upływającym czasie, radzi się spojrzeć w kalendarz i w te pędy okopać się, zima będzie ciężka.
45 Komentarzy

26
09.2010

Uwielbiam sprytnych inaczej:))

Długo nie trwa , jak się na zbiorniku spotka kolejnego niepełnosprytnego. Tym razem bohaterem wpisu będzie pewien chłopczyk, który przyjął sobie za sposób bycia na bagienku : poza na inteligentnego. Charakteryzuje się tym,. że analizy, jak sam napisał , dokonać umie tylko odrywając poszczególne sprawy od całości ( całościowa przegrzałaby mózg ), nie przywiązuje wagi do sposobu pisania ( także jego słowa ) a także i kultury - dla niego pisanie zwrotów grzecznościowych typu Tobie jest nieważne. Który także nie rozumie pojęcia " to jak piszesz jest Twoją wizytówką" i twierdzi, że on żadnych wizytówek nie wymaga. Do tego wielkie zdziwienie i niezrozumienie go nawiedza, bo nie potrafi pojąć jak można pisać poprawnie podczas korzystania z takich wynalazków jak gg czy skype - no profanacja komunikatora po prostu.
Jak się widzi takich chłopców, to strach się bać dokąd zmierza ten kraj, takie jednostki mają być przyszłością narodu?
Moim jakże skromnym zdaniem synek dorobił sobie ideologię do własnych braków edukacyjnych, bo czyż pisanie "polaków" jest przejawem braku przywiązywania wagi do formy przekazu czy nieuctwem?

Tak panie maniaku, miałeś rację w pierwszym akapicie swego jakże durnego wystąpienia.
To, że ty uważasz się za inteligentnego, nie czyni ciebie takim, zwłaszcza w oczach innych ludzi. To że pseudo pozujesz na luzaka, który odrzuca wszystko, także nie świadczy o twojej inteligencji, a raczej o głupocie, ale to już pozostawiam kwestii wychowania - nadal twierdzę, że czego się z domu nie wyniesie, tego się nie będzie umiało.
Jak masz coś do powiedzenia do mnie bezpośrednio pisz na pw albo na blogu :)
0 Komentarzy

20
09.2010

Kocham Was moje Panie:))

Moje zbiornikowe przyjaciółki - a niektóre nawet i poza zbiornikowe, bo nasze realne spotkania przy kawce i innych napojach są bezcenne. Takie wyznanie od rana ale cóż zrobić, kiedy w dudkach gra i pary spuścić trzeba ?:))
Kocham Was za to jakie jesteście , za konsekwencję w działaniu, za umiejętność podejmowania męskich decyzji, za odpowiedzialność za swoje słowa i czyny, a przede wszystkim za to, że nie oczekujecie wyłączności przyjaźni.
Za to, że jeśli mówicie, że zrobicie to i to , to wprowadzacie słowa w czyn, a nie krygujecie się jak panienki i nie oczekujecie przekonań ze strony grupy przyjaciół, aby tego nie robić.
Kocham Was także za Wasze poczucie humoru, dzięki któremu już nie raz wycierałam monitor ( swoją drogą technologia poszła widać mocno do przodu, skoro napoje mu jeszcze nie zaszkodziły ) :P
Kocham Was za to, że nie czujecie się w obowiązku pouczać innych, a swoje zdanie potraficie przedstawić w taki sposób, że nie tylko zostaje w pamięci, ale i znowu boki się zrywa ze śmiechu ( ok nie mówię tutaj o poważnych sytuacjach ), a przy tym kulturę zachowujecie nawet zdenerwowane, a nie tylko na pokaz dla szerszej publiczności.
Kocham Was także za to, że chociaż w zadeklarowanej większości jesteście zainteresowane panami ( jako i pisząca to, chociaż podania o letko bi też mi sie z ust wydobywają :P ), to jednak nie bronicie każdych portek jak leci, w nadziei, że właściciel tych portek zwróci na Was swoja uwagę i wreszcie coś się będzie działo.
I za to, że nawet jeśli w jakiś sposób jesteście przywiązane do tego bagienka to umiecie się z rozbrajającym uśmiechem przyznać do tego i dobrze Wam z tym:)
Tak, tak, wiem, nie kocha się za zalety, lecz mimo wad , ale ja Was i tak kocham.
Bądźcie takie jak dotychczas, bo wartościowe z Was osoby, bez Was nie wyobrażam sobie tego miejsca. Każda z Was wnosi tak wiele w świat zbiornikowy, że pozostaje mi tylko żałować, że nie mam do Was wszystkich bliżej, aby móc i poza zbiornikiem Was spotykać.

Miłego dnia kochane moje przyjaciółki:))))
40 Komentarzy

19
09.2010

Odnośnie bajek i mijania się ciągłego z prawdą:)

Ta sobie właśnie przeczytałam pewne komentarze i aż się kawą że śmiechu zakrztusiłam. Nie, nie dlatego, że komentarze były napisane mało ortograficznie - nie , pod tym względem nie można im nic zarzucić. Za to prawość intencji piszącego jest niestety wątpliwa. Bo jeśli osobnik twierdzi, że komentarze są pustą zabawą pod publiczkę i w ogóle nieszczere, więc ich nie zostawi u kogoś, a innej osobie komentarze wystawia, to jak ma się czuć osoba nimi obdarowana, a jak ta, do której mówił, że ich nie zostawi bo to tylko zabawa?:)))) Za jednym razem skrzywdził dwie osoby - 100% normy wyrobione :) Ot kryzys wieku średniego , brak odpowiednich witamin i leków podtrzymujących dobrą pamięć ( aby pamiętać co komu się pisało) i brak konsekwencji działania :) Zdiagnozowane, odpowiednie leki i metodę leczenia podamy na piśmie w terminie późniejszym :)) Jedno jednak można stwierdzić od razu: dr House jako pacjent bardziej by mi odpowiadał - większe wyzwanie, większa inteligencja i mądrość , generalnie bije na głowę pod wszystkimi względami:)
Pozdrawiam niedzielnie i życzę Wam takiej samej dobrej zabawy jaką i ja dzień zaczęłam :)

p.s. Rozwiewając wątpliwości, nie jestem bohaterką tego krótkiego wpisu :)))
3 Komentarzy

16
09.2010

Świat bajek nas otacza :)

Bajkowy świat kusi nas zawsze. Kto nie oglądał chociaż jednej części Shreka, kto nie pamięta oczu kota, kto nie lubi sobie obejrzeć Czerwonego Kapturka animowanego w wersji dla dorosłych . Kto nie oglądał Epoki lodowcowej i nie zna tekstów z tego filmu? Oczywiście nie wszyscy, ale większość coś podobnego chociaż raz widziała. Świat bajek nie jest nam więc obcy, nie odszedł z naszego życia na zawsze, chociaż zmienił się rodzaj bajek jakie nas interesują.
Z bajkami stykamy się i na zbiorniku, są nam serwowane przez niektórych zbiorczyńcow. Jedni robią to od święta, inni nagminnie i to do tego stopnia, że sami zaczęli wierzyć w to co mówią/piszą. Zastanawiam się jak bardzo odporni muszą być, że im samym bajka ta się nie znudzi, bo w zasadzie z wyjątkiem kilku szczegółów ( zapominają co mówili wcześniej ), bajka jest stale ta sama . Za pierwszym razem to jest zachwycające, za drugim jeszcze w miarę się słucha/czyta ( bo za pierwszym razem nie wychwyciło się niektórych szczegółów ), za każdym kolejnym razem reakcja jak na imieninach u cioci, gdzie wujek po raz enty opowiada o usuwaniu wyrostka.
Czasami te bajki mogą zdziałać wiele złego , najczęściej jednak największą zabawę dają tym, które zorientowały się w miarę wcześnie w tym, że to tylko bajka:)
Panowie nieco oryginalności jeszcze nikogo nie zabiło, a jeśli nie potraficie zmienić metody to zmieniajcie portale – cóż, coś za coś :))))), mimo wszystko – bajka stale powtarzana nabiera smaku odgrzewanego po raz 8 kotleta – pozornie efekt osiągnięty, ale gniot na żołądku pozostaje.

p.s. Proszę zwrócić uwagę, że napisałam, że nie wszyscy panowie mają skłonności do opowiadania bajek. Oraz to, że z kobietami mam kontakt tylko tymi z moich przyjaciół, a one akurat bajek opowiadać nie muszą :)

I jeszcze jedno: zastanówcie się czasami trzy razy zanim zaczniecie opowiadać swoje bajki kobiecie będącej z jakiś powodów w dołku czy na zakręcie życiowym, bo możecie tylko przyczynić się do jeszcze większego zła.
31 Komentarzy

10
09.2010

Z cyklu : sieć dostarcza rozrywki :)

Prawidłowe znaczenie ofert pracy - wybrane sformułowania :)
"Dołącz do naszej szybko rozwijającej się firmy" - Na pewno nie będziemy mieli czasu Cię przeszkolić.
"Prosimy stawić się osobiście" - Jeśli jesteś stary, gruby lub brzydki to Twoje stanowisko będzie już zajęte.
"Niezbędna umiejętność rozwiązywania problemów" - Właściwie to u nas panuje taki chaos, że i tak się w niczym nie połapiesz.
"Dobre zdolności komunikacyjne" - Kierownik mówi, Ty słuchasz, potem zgadujesz, co chciał powiedzieć i robisz to.

Rozmowy na antenie Radia Ma...:
Rozmowa na antenie RM: - Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica. - Tak, proszę pana. - To ja jej strasznie współczuję
Słuchaczka RM: Wczoraj gdy szłam po ulicy zauważyłam księdza który był z papugą... Był bardzo miły... Chce się pomodlić za jego niego i jego ptaka...
17 Komentarzy

09
09.2010

Trochę rozrywki :)

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201009/1284011333_by_Marcin55522_500.jpg

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201009/1284048510_by_amigoss_500.jpg

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201009/1284047628_by_adnim92_500.jpg

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201009/1283957147_by_Gaton_500.jpg

ciąg dalszy nastąpi :P
4 Komentarzy

09
09.2010

Chwila zadumy

Jestem złośliwa.
Jestem wredna.
Mącę, kręcę, kombinuję, wtykam szpile.
Kto mnie zna od dawna może sobie skonfrontować moją samokrytykę z rzeczywistością, a nowe osoby mogą się zastanowić, czy chcą ze mną mieć do czynienia.
Kto mądry nie będzie wierzył pomówieniom, ewentualnie sam spyta o co chodzi, kto woli wydać wyrok bez poznania wersji z dwóch stron - jego sprawa.
Nie lubię osób, które usiłują skłócić towarzystwo, wrogo wszystkich do kogoś nastawić, zwłaszcza jeśli same też są winne.

Ale nie zmienię, więc co ma być to będzie.
Poprzedni tekst usunęłam na własne życzenie, z własnej woli.
Bez poczucia winy.

Panienko dziękuję, faktycznie byka strzeliłam, dawno mi się to nie zdarzyło :) już poprawione:)

Natalia, rozumiem, niczym się nie przejmuj, trzymam kciuki aby wszystko było dobrze.
0 Komentarzy

07
09.2010

Ot takie tam ...

Prawdziwe słowa nie zawsze są piękne.
Piękne słowa nie zawsze są prawdziwe.

I nic nie poradzę, że mam skojarzenia zaraz :))
8 Komentarzy

03
09.2010

Wykład inauguracyjny ( trochę przed czasem ):P

Kochani studenci.
Tak sobie właśnie myślę ( zadziwiające prawda?:) ), że pewne sprawy w życiu człowieka, nieubłagany upływ czasu i naleciałości powinny być wyznacznikiem do powolnego wycofywania się z życia publicznego. Albowiem funkcjonowanie w szerszym gronie wpływa na to grono negatywnie w różnym stopniu: jedni mają zęby do wymiany gdyż ze śmiechu je zagryzali i teraz trzeba zrobić rekonstrukcję, innych głowa boli od kręcenia z niedowierzania.
Weźmy na ten przykład drodzy studenci przedstawiciela homo sapiens pełci tfu na psa urok płci męskiej ( patrząc po zachowaniu raczej tylko z nazwy ), mogącego sobie śpiewać od kilku lat gromkim głosem "czterdzieści lat minęło...", któremu kryzys powiedzmy wieku średniego uderza do głowy jak najlepszy szampan czy inny wytwór z bąbelkami na tyle mocnymi, aby efekt wywołać. Tenże osobnik udziela się prężnie , zdobywając sobie rzeszę pań do adoracji. Schemat działania powielany ( jak wszyscy tego typu osobnicy ), bo jeśli coś skutkuje dlaczego to zmieniać:) W tym miejscu co gorliwszych studentów uczulam na posiadanie notesiku, w którym zapisuje się, na jakim etapie bajerowania z daną osobniczką się jest, aby siupy nie zrobiły się zaraz na wstępie. Założenie jest jedno: tatuujemy sobie na czółku zamiast Bóg , Honor, Ojczyzna to Szczerość, Prawdomówność i Miłość ( jak ktoś ma większe czoło w sensie wyższe, może dodać jeszcze sex ) i lecimy pławić się w efektach swoich działań. Pamiętacie drodzy studenci o tym, aby każdą z ofiar ( nie bójmy się tego słowa ) zapewnić o tym , iż jest najwspanialsza, cudowna , piękna ( jak nie jest dajemy w to miejsce słowa o mądrości ) dodając na końcu, że inne się do niej nie umywają. Działa bez pudła. I plan byłby genialny w swej prostocie, pod warunkiem jednakże, iż zwrócicie kochani studenci uwagę na jedną rzecz: nasze wybranki nie są ślepe, głuche i nieme, a numer taki przechodzi tylko w przypadku marynarza - gdyż wybranki są odpowiednio daleko od siebie i raczej szans na spotkanie nie mają:)
Zapisane? Dobrze, teraz praca do wykonania w domu: wszyscy studenci napiszą 100 razy na arkuszu papieru kancelaryjnego: baby nie są głupie :)))
Kłaniam się nóżką i zarządzam przerwę:)
193 Komentarzy

01
09.2010

Tytułu nie będzie, wkurwa mam

I tak jak tutaj siedzę ( nie, nie za coś ), oznajmiam, że mam kurde poczucie humoru, specyficzne bo specyficzne, nie wszyscy akceptują i nie wszyscy rozumieją. Ale mam. Wrodzone, nie nabyte. Nie da się usunąć, nawet operacyjnie. Bawić się lubię, pośmiać też. Więc tym samym każdy mój wpis na bagienku, gdziekolwiek by on nie był, jeśli nie ocieka jadem ( bo mnie ktoś sprowokował ) jest wpisem na luzie, z przymrużeniem oka, z uśmiechem ciepłym na twarzy i można taki wpis traktować jako żartobliwy. Co nie oznacza, że chcę kogoś skrzywdzić , czy też, że oszukuję. Ok zgodzę się, że w pewnych tematach, niesmacznych, godzących w kogoś czy w coś ( patrz ortografia we wpisach ) nie jestem już taka roześmiana, ale to można przecież po temacie wyczuć.
Uprasza się więc czytających, autorów i kogo tam jeszcze o wykazanie zrozumienia dla powyższego, abym nie musiała się zastanawiać., czy wpisany przeze mnie komentarz nie zostanie nieprawidłowo zrozumiany.
Howgh :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

A to dorzucam w gratisie do czytania
Najpierw moja ukochana Korba:
http://www.youtube.com/watch?v=Dx7D63qBGY8

I coś co mnie rozczula zawsze:
http://www.youtube.com/watch?v=PDdvR-Sfdc4

Na ch*j mi ku*a Twoje kwiaty
Na ch*j mi ku*a Twoje łzy
Na ch*j mi ku*a Twe dramaty
Na ch*j mi ku*a jeśteś Ty...

Więć nie wylewaj łez
Proszę Cię najgoręcej
Spierdalaj jak najprędzej
Kochana ma...

Na ch*j mi kurwa sms-y
Na ch*j komórka ciągle drga
Przestań pierdolić wciąż frazesy
Na ch*j ta pojebana gra

Ktoś mi kiedyś podesłał fragment z filmu polskiego Rezerwat zdaje się , i od tego momentu ta pioseneczka poprawia mi humor za każdym niemal razem :))))))
36 Komentarzy

29
08.2010

Tak sobie czytam...

Co ludzie wpisują w swoich profilach ( no dobrze, bardziej panowie, niż panie co jest zrozumiałe ) i nadziwić się nie mogę. Większość panów określa kobiety mianem suczek czy suk ( widać w życiu psa nie mieli, że im się anatomicznie myli ), wszyscy jak jeden mąż nie cierpią chamstwa ( niektórzy to nawet hamstwa nie lubią ). Większość znudzona małżeństwie szuka wrażeń poza nim - zastanawiam się czy zdają sobie sprawę, że ta nuda w małżeństwie to także ich wina, bo spoczywają na podusiach czekając aż ich żonka obsłuży lub wypnie dupcię. I czy są przygotowani na to, że żonę też znudzi to co w małżeństwie się dzieje i też poszuka rozrywki gdzie indziej.
Są też miłośnicy literatury ambitnej - przy czym tutaj bardziej podążają za modą, nie bardzo rozumiejąc co czytają. Znajdziemy kilku zapalonych fanów rodzimej muzyki rodem z blokowiska, gdzie joł men itd.
Wielu młodzieniaszków , którzy zamiast wyjść z domu, poznać kogoś, wrzuca swoje profile na zbiornik, zaczynając od grupy dojrzałych pań - mają wrażenie, że skoro dojrzałe, to już nie mają wzięcia, więc szybko przygruchają sobie na seksik za darmo.
Może generalizuję, ale nie pałętam się po profilach pań, jeśli nie mam jakiegoś wyraźnego powodu i pewnie u pań jest tak samo, ale mówię tylko z własnego doświadczenia.

Panowie i chłopcy:
- kobieta to nie suka ani suczka, lachociag, lachon itd. To , że jakaś sama się zeszmaca to jej problem, ale nie daje wam to prawa nazywania tak wszystkich kobiet - ode mnie facet zarobiłby w pysk za takie coś.-
- dojrzała nie znaczy wyposzczona, nie polecą wszystkie na 18-latka tylko dlatego, że raczył się odezwać, one wymagają czegoś więcej od faceta.
- jeśli nie lubicie chamstwa, to zacznijcie przede wszystkim od siebie , a dopiero potem zwracajcie uwagę na czyjeś chamstwo
- odczuwacie nudę w związku/małżeństwie to przemyślcie najpierw, czy to nie z waszego powodu ta nuda.
5 Komentarzy

10
08.2010

Złote usta zbiornika:))

Pod wpływem niewymuszonego śmiechu wywołanego lekturą jednego z profili postanowiłam stworzyć miejsce, gdzie znajdą się wszyscy mający własne pojęcie o pisowni w języku ojczystym:))
Może na koniec roku ogłosimy konkurs i wybierzemy najlepszego, niedoścignionego, któremu nikt nie zabierze palmy pierwszeństwa?:))
Kandydaci będą dodawani sukcesywnie, obawiam się iż miejsca nie starczy:)) Nicki podam, bo w ciągu kilku miesięcy pamięć może zawieść i wtedy jak przyznać nagrodę?:)) Albo nie, przyznamy ale i tak nie wręczymy :)Wypowiedzi są autentyczne, zapewniam.

1. s...777
" jestesmy paro szukajoco przyjemnosci,mamy checi do dobrej zabawy, lubimy dobro zabawe, sex w roznych ukladach." ( tak to jest jak się rzuciło edukację dla kariery ).

2. ja..l32
znalazly sie matoly przez ol i el bo to tumany niekartkQwka i odkrecicie sie modrzy w gebie frajerzy milsi za tepi jestescie i czepiacie sie banalnych bzdur modrzy w kupie i w grupie trzepily sie cepy jak rzep konskiej dupy sami zaczeliscie i za inteligetni niejestescie chcecie niby byc na pozomie a za glupi jestescie na cokolwiek modry byle glupoty sie nietrzepia i zbyle czego michy niecieszy a tumany owszem i przyklad tu mamy na niektqrych tepakQw.
I cytat z jego profilu dla potomnych:"lubie starsz dojrzale kobiety ale to niewarunek podobajo mi sie trQjkociki chcialbym sprQbowac z jakos parko"

Płakałam ze śmiechu, póki co chłopek roztropek wysuwa się na prowadzenie:)))

3. kurczaczek90: ( nick nieco inny , ale nazywają go tak :P )
"Szypko i brzytko mowiac wypierdalam ludzi ktorzy nie odezwali sie ani razu nawed jabane `hej` " z przytupem to hej należy :) No i "mlody spelni karzde wasze zyczenia" :)
58 Komentarzy

09
08.2010

Podręcznik młodego erotomana ogłoszeniodawcy zbiornikowego :)

Witaj drogi wędrowcze, zbłąkany na zawiłych ścieżkach zbiornika, omotany widokami i przestraszony nieznajomością zasad tu panujących. Abyś nie musiał gaf popełniać, po łebku obrywać i drażnionym być ułatwię Tobie zadanie i zbiorę co najważniejsze w jednym miejscu.
1. Zanim zachłyśnięty bogactwem zbiornika wystawisz swoje ogłoszenie zadbaj o profil tak, aby ewentualne kandydatki z bramki nr 1, 2 lub 3 mogły chociaż w nikłym stopniu Ciebie poznać i to z jak najlepszej strony.'
2. Zdobądź się na odrobinę kreatywności i nie wstawiaj samych zdjęć przedstawiających pałę w 40 ujęciach, bo mimo tematyki portalu przejadło się to nieco.
3. Robiąc zdjęcia zadbaj o higienę, widok pały trzymanej łapką z brudnymi pazurkami zniechęci nawet najwytrwalszą poszukującą wrażeń.
4. Wierz mi na słowo, Twoje skarpetki nie, podkreślam NIE wyglądają zachwycająco, podniecająco czy sexy - są skutecznym demotywatorem podniecenia, a jak jeszcze występują w duecie z bucikami, albo nie daj partio ze spuszczonymi majtasami w żaglówki to już nic tylko siostro nerkę, będę wyrzekać i wymiatać.
5. Zorientuj się, czy masz w komputerze autokorektę pisowni, bo byki dobre są w hodowli , ale nie w słowie pisanym - przeczytanie słów typu " wypowią, dla czego, lokóm, karzdy " itd. daje dyskwalifikację na stracie - prawda, w łóżku to nie ma znaczenia, ale w zapoznaniu ogromne ( chyba, że kandydatka też ma z tym kłopoty )

Przechodzisz wreszcie do wyartykułowania swojego ogłoszenia - daj sobie trochę czasu na przemyślenie i spisanie tego czego pragniesz i oczekujesz, skróty myślowe niewiele dadzą, tutaj nie płaci się od ilości liter, za to za głupotę wysoka cena jest przewidziana:) Wierz mi drogi ogłoszeniodawco, że poczucie humoru i umiejętność śmiania się z siebie to atuty, bo prędzej czy później zostaniesz poddany zbiornikowej próbie:)))
A jak poszukujesz bez ogłoszenia czytaj uważnie co wytypowane przez ciebie kandydatki mają w opisach - nic tak nie denerwuje niż namolne wysyłanie zapytań o spotkanie komuś, kto wyraźnie zaznacza, że się nie umawia.
Ciąg dalszy nastąpi:)
22 Komentarzy

07
08.2010

Sprostowanie:))) i porządki

Wszystkich moich kochanych przyjaciół serdecznie przepraszam za wprowadzenie w błąd podanym ostatnio hasłem, trafiłam palcem nie w ten klawisz co zamierzałam i się porobiły siupy. Część z Was ma już naprostowane, ale że nie pamiętam kto i co , to jeśli macie ochotę napiszcie, z chęcią prześlę. Wybaczcie błąd - biję się w klatę:)

Do tego pragnę również gorąco poinformować, że robię porządki na profilu i z częścią osób znajdujących się w grupie przyjaciół czas się pożegnać - nie rozstaniemy się jednak całkiem, przeniosę znajomość do ulubionych po prostu.
Nie bądźcie źli, ale to mój profil i mam do tego prawo, materiały znajdujące się na profilu chcę pokazywać tylko ścisłemu gronu najbardziej zaufanych osób.
4 Komentarzy

06
08.2010

O ja pierdole fuck shit :)))

Ludziska moje kochane proszę wytłumaczcie mi coś, moja możliwość zrozumienia nieco ograniczona jest, to pewnikiem wyższe loty niż ja jestem w stanie podskoczyć, ale jak można być
W 90% PRAWICZKIEM?????
Kurna jego chata, albo się jest albo nie do uja walca. Ja można określać się mianem prawiczka, a jednocześnie pisać, że się miało małolaty i teraz chce się dojrzałej? Czy to mniej więcej tak samo jak lekko bi ? Czyżby pojawiło się nowe powiedzonko zbiornikowe?
Na 90% w ciąży , pozostałe 10% się dorucha w wolnym czasie :))))))
4 Komentarzy

01
08.2010

Ło matulu :))

Naprawdę niektórzy na zbiorniku są niepełnosprytni , najgorsze, że się z tym nie ukrywają.
Mam zwyczaj zaglądania sobie co jakiś czas , kto mnie odwiedzał ( ot przywilej wykupiony wykorzystywać przecież trzeba ), czasami trafiam na super ludzi , a czasami mam ubaw na całego. Tak jak przed chwilą, weszłam na profil jednego hmmmm pana , a tam czytam jego oburzenie tym, że niektóre pary mają w opisach zaznaczone, że samotnym panom dziękują. Stwierdził, że to nie jest miłe z ich strony, jakiś inny go poparł twierdząc, że zbiornik to wspólna piaskownica, a niektórzy chcieliby się w niej bawić sami.
I tu mi ręce ze spodenkami opadły. Chłopcy litości, zbiornik to jednak nie piaskownica, nie dobro wspólne jak za komuny. Tutaj każdy ma prawo do swoich preferencji, jeśli pary nie mają ochoty na zabawę z samotnymi panami to ich sprawa , a jeśli wy przybyliście tutaj licząc na to , że sobie porypiecie jakieś parki i się oburzacie, że ktoś nie chce was to już wasz problem. Co Eldorado umknęło jak sen jaki złoty? Jak mi przykro. Pary mogą sobie to zastrzec , tak samo jak mężczyźni mają prawo zastrzec, że nie życzą sobie propozycji od innych panów. Wzięliście pod uwagę, że pary takie mogą mieć swoje zainteresowania, że może pani jest bi i chciałaby z drugą, a nie z drugim panem? To co , to mają brać was pod uwagę, bo wy tupniecie nóżką i powiedzie, że to nie jest miłe ?:)
Piszcie do admina skargę, ja wam mówię, wyjdziecie na tak samo dojrzałych jak ci, co pisali skargi o to, że ktoś ich do wrogów dodał :)))
34 Komentarzy

31
07.2010

Bogactwo komentarzy:))))

Jest sobota, dzień gospodarczy , nie ma co poruszać póki nie czas na to tematów poważnych, ciężkich i nie do ugryzienia:)
Będzie lekko i strawić się da:)
Otóż nasze kochane bagienko udostępniło jakiś czas temu możliwość zobaczenia aktywności wszystkich jak leci. Nieważne, przyjaciel, wróg, ulubiony, znienawidzony, nieznany - wsio rybka. Więc czy się chce aby to ktoś oglądał czy nie, ma się to w profilu. Oczywiście działa to także w drugą stronę i widzi się co odwiedzający robią. Czasami takie coś pozwala mieć lepszy poranek czy dzień, kiedy śmiech rozładowuje każde napięcie. Właśnie czytałam sobie komentarze jednego odwiedzającego mnie ( na szczęście nie pod moimi materiałami ) :) Bogactwo słów tegoż pana na określenie tego oglądał u innych było naprawdę powalające na kolana - wszędzie wpis" piękna, jesteś piękna " itd. O czym to świadczy? Nie, nie o zachwycie , tylko o opanowaniu trudnej sztuki "kopiuj - wklej" aby móc swobodnie bić zwierzaczka podczas oglądania , a jednocześnie napisać słowo z polskimi znakami:))))
Zawsze uważałam, że jak się nie ma nic ciekawego do napisania w komentarzu to się po prostu milczy:) Bo potem mam takiego w przyjaciołach, który mniej więcej w ten sposób komentuje czyjeś zdjęcia, a ja wchodząc rano w aktualnościach mam same zdjęcia jakich oglądać nie muszę i te rozbudowane komentarze:)
Z tego miejsca pozdrawiam wszystkich moich przyjaciół, którzy jeśli przychodzą coś komentować, robią to w cudowny, miły i humorystyczny sposób :) Buziaczki:)
22 Komentarzy

29
07.2010

Tak sobie myślę

Dziś już na spokojnie, do czego zmierza zbiornik w takiej postaci jak jest obecnie? Sięgam pamięcią wstecz o tylko te cztery lata i wspominam, jak kiedyś wielu rzeczy się tutaj nie tolerowało, ostro powiedziało się swoją opinię i nie było zaraz krucjat w obronie uciśnionego biedaka. Sam zainteresowany ( może niekoniecznie opinią ) miał do wyboru : albo przemyśleć , wziąć do serducha i nieco zmądrzeć, albo zatopić się w niebycie niezauważenia na zbiorniku, by po pewnym czasie odejść bez niczego. Nikomu do głowy nie przychodziło pyszczyć, że gdzie tolerancja, gdzie umiłowanie mniejszości , nawet jeśli tą mniejszością byli niepełnosprytni.
A teraz?
Teraz należy wszystkich jak leci tolerować, kochać , szanować, przytulać do serca i w ogóle jak po grzybkach halucynkach. Chcesz oddać żonkę na ruchanie komuś? Ależ oczywiście, bo to pomoże Tobie zaleczyć pewnie jakieś rany z dzieciństwa. Chcesz żerować na samotnej matce z dzieckiem , zaszczutej przez otoczenie, nie mającej pieniędzy na to aby z dzieckiem na wakacje pojechać? Ależ oczywiście, filantropie nasz kochany, więcej takich, przecież to czysty układ: ty jej wakacje, ona tobie dupę, opierunek i spełnienie fantazji w przerwach opieki nad dzieckiem ( a jej duma schowana do kieszeni dla dobra dziecka ).
Kochajmy się, tolerujmy, im większe udziwnienie tym większy parasol ochronny. Chciałoby się rzec: stary zbiorniku wróć, wraz z tymi cudownymi ludźmi ( którzy są tutaj już teraz szczątkowo ) , ze zdrowym podejściem do tematyki portalu, z brakiem sztucznej tolerancji dla zboczeń i akceptacji dla chamstwa.
Moja tolerancja obniża się każdego dnia. Cóż jednak poradzić, jeśli to ja muszę stosować wszelkie blokady na profilu, aby ci niedorobieni nie wchodzili sobie z bucikami uwalanymi gnojem i nie pisali do mnie swoich obleśnych tekstów. Bo tak, oni mogą, oni są w większej mniejszości otaczanej tolerancją ( bo taki portal, bo taki sposób wyrażania swoich zainteresowań itd. ), a mnie nie wolno pożartować z kolejnego niepełnosprytnego wystawiającego śmieszne ogłoszenie. A ja powinnam z lekkim uśmiechem zrozumienia odpisać im miło i przyjemnie, że tak, mają rację i że pięknie dziękuję za odwiedzinki i słitaśne komcie w pw .
Takie czasy nastały na zbiorniku, że teraz to ja się muszę otaczać murem i bronić, a nie ci, którym jak widać należałoby zabrać dostęp do internetu, albo chociaż robić badania psychologiczne i w poradni seksuologicznej.
Za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie....może coś się zmieni, albo normalni wymrą całkiem, zostaną odmieńcy i ich obrońcy, albo odwrotnie, koegzystencji nie widzę .
A może powstanie nowy portal, gdzie erotyka nie będzie szybko zamieniana na portal randkowy, gdzie zainteresowanie seksem będzie można wyrażać poprzez pokazanie grupie przyjaciół zdjęć bez narażenia się na przypięcie łatki, że się jest fałszywą osobą?
Kto wie....


p.s. nie daję możliwości komentowania, proszę o wybaczenie, ale to takie moje przemyślenia, które mi w duszy grają, a które nie mają na celu wywołania kolejnych sporów, po prostu czasami człowiek musi , inaczej się udusi....
0 Komentarzy

28
07.2010

Droga Laylo

Tak, typowo zbiornikowym zagraniem, jest też właśnie używanie tego zdania: "zamykanie komuś gęby jak się argumenty kończą".
Mam wrażenie, że coś Cię dzisiaj zdenerwowało, po czym zobaczyłaś temat i wsadziłaś kij w mrowisko. Bo tym właśnie był dla mnie Twój wpis tam. Mam zwyczaj omijać coś co mnie irytuje, zniesmacza i nie piszę wtedy bo nie widzę sensu. Śmiesznych spraw nie omijam.
A Ty dorobiłaś do tego zaraz ideologię, na końcu podsumowując, że jak się nie ma argumentów to się komuś gębę zatyka - pytanie czym? Możesz wyjaśnić? Trwaniem przy swoim zdaniu? Jeśli o to chodzi to wybacz, ale nie będę zmieniać zdania tylko po to aby ktoś się poczuł lepiej, bo udało mu się mnie przekonać.
Zrobiłaś małą wojnę o głupotę totalną, bronisz kogoś ( pytanie czy on w ogóle tego chce ) nie znając go. Czy warto było?
Mimo tego i tak nadal Cię szanuję, ale zgodzić się w tej kwestii z Tobą nie mogę.
Zbiornik jako portal erotyczny to nie miejsce na takie ogłoszenia, jeśli ktoś je wystawia nie jest dla mnie całkiem zdrowy psychicznie. A co ja gadam, przecież to ogłoszenia towarzyskie a nie seksualne, a że tematyka portalu tana no moja partio cóż biedaczek ma na to poradzić, a on tylko potrzebuje mieć komu lokal odstąpić, nic poza tym - a jeśli, to będą się trzymać za rączki i zachód słoneczka oglądać, wyjadając sobie z dzióbków makaronik. Pytanie gdzie w tym wszystkim miejsce na top dziecko tej pani?
I ciekawe która kobieta poleci na takie ogłoszenie? Bo ja bym w życiu nie była tak naiwną aby myśleć, że ten pan nie chce nic zdrożnego, ani nie wzięłabym dziecka na taki wyjazd.
Dodam jeszcze to co napisałam w Twoim blogu:
trzaska mną kiedy widzę, że ktoś nie zauważa w całej aferze także swojej winy: kobieto zrozum, póki się nie odezwałaś ( nie wnikam czy miałaś rację czy nie ) , temat był lekki i żartobliwy i nie szkodził autorowi za bardzo, bo zastanawialiśmy się czym dzieci nad to morze miałyby pojechać. Po Twoim wpisie dopiero zaczęły się insynuacje co też i dlaczego tak. Owszem myśleliśmy o tym być może i wcześniej, ale nikt tego nie napisał. Miałaś prawo i masz nadal mieć takie zdanie o panu, o sprawie, ale byłaś nie lepsza wpisując się , bo pociągnęłaś za sobą lawinę znacznie gorszą, niż przedtem była. Przedtem nie widzieliśmy tylko ociekającego spermą penisa, tylko śmieszność sytuacji. I tylko tyle.
4 Komentarzy

27
07.2010

wielkie jajo, niestety puste w środku:)

Oburzyło się wielce, że ktoś je zbanował na ogłoszeniach, chociaż nie zdążyło jeszcze kłapnąć tam dziobem.
Z tej oto okazji poświęciło modom tego działu swój jakże cenny czas i nie mniej cenne miejsce na blogu, gdzie miota się wściekając za krzywdę doznaną.'
Biedne jajo nie pamięta , że bana tam zarobiło dość dawno. Widać długo trwało, zanim od kości ogonowej do mózgu doszła informacja.
Ewentualnie to nowa moda na lans zbiornikowy.
W takim układzie chciałabym z tego miejsca serdeczne podziękować, gdyż z tytułu wyróżnienia mojego profilu także wzrośnie mi oglądalność :))) Ależ nie trzeba było naprawdę, aż mi rumieniec na lico wyszedł.
A najśmieszniejsze dla mnie w tym jest to, że zaszczytną funkcję piastuję tam od kilku dni, a kinderniespodzianka ma tam bana znacznie dłużej. Śmiech to zdrowie, przepona lepiej pracuje, więc w sumie podwójna korzyść:)))
2 Komentarzy

25
07.2010

I tyle w temacie :))))

http://demotywatory.pl/uploads/201007/1279756728_by_Kubs0n101_500.jpg
4 Komentarzy

24
07.2010

Mira jesteś the best :))

Mirambar AD 2010 pewna lipcowa sobota
( jak sama zainteresowana podaje tekst powstał w oparciu o dawny tekst A.Waligórskiego z kabaretu Elita )

Pewien zbiornikowy chorąży postępu
wszedł na chwilkę do ustępu,
albowiem nawet chorąży,
choć z przerwami, i może nawet z Łomży,
to do celu jednakże dąży.
A póki co, zbiornikową swą chorągiew
oparł o ławkę czy stągiew,
bo jak się człowiekowi zechce,
to mu głupio trzymać drzewce ….

Niestety, tą samą ścieżką co chorąży szedł niejaki jerzyk,
dosyć podejrzany rycerzyk,
kolejny, śmieszny, zbiornikowy żołnierzyk,
co to nie wylewa nigdy za kołnierzyk.
No i gdy tylko chorągiew zobaczył
to ją sobie zaraz wyhaczył,
bo miał taki zwyczaj kreci, że brał wszystko jak leci,
stare szmaty, gołych bab z netu zdjęcia, puszki i inne tam wydmuszki,
wziął też chorągiew i chodu,
bo pomyślał, że z nią porwie multum narodu
A tu nic ….

Choć był na chorągwi piękny slogan:
hajda na zbiornikowe żmije, i inne wredne lesbije ….
Aga, Mała, Pszczółka to stare cioty!
I takie tam podobne głupoty.
A Mirambar to stara prostytutka!
Wyspecjalizowana w ciągnięciu fiutka ….
Posty, komenty i inne śmiecie,
gdzie mógł to powypisywał jak już dobrze wiecie
No i nic ….

A morał z tej bajki jest jerzyku taki:
Że nudny już jesteś jak z oleju flaki,
I nawet taki kurwidołek śmieszny, pokazuje dobitnie,
jaki z ciebie matołek pocieszny.


Jako, że wszędzie gdzie się da podkreślam, iż Mira to mój guru i mam nadzieję kiedyś chociaż w połowie być taką biegłą w słowach jak ona - kopiuję i niosę do ludzi bywających tutaj u mnie :)
0 Komentarzy

24
07.2010

Dyskrecja , higiena i myśl zbiornikowa

Natchnęło mnie po dwóch innych blogach. Może będzie nieco nieskładnie, ale co tam, kto chce ten zrozumie.
Otóż drodzy studenci dyskrecja ma to do siebie, że przewija się na zbiorniku na 90% profili, jako ta gwarantowana ( prawie jak gwarantowana wygrana w loterii ), podstawowa, prawie że pakiet socjalny ( razem z ową higieną, którą poruszymy za chwilę ). I wszystko wygląda cudnie na kartach profilu, czy w mailu przesyłanym. Szkoda tylko , że nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Bo moi drodzy studenci, dyskrecja jest pojęciem względnym i dla każdego znaczy coś innego. Kobieta oczekuje, iż delikwent uszanuje jej życie rodzinne, prywatne, że jeśli podeśle panu zdjęcie to to będzie ono tylko dla niego, że jak będzie chciała aby pan znał jej dane to sama poda, a one nie pójdą dalej. Co dyskrecja oznacza dla pana? Otóż owszem, sfera życia rodzinnego tego pana wiadomo tutaj pokrywa sie z oczekiwaniami pani. Natomiast cała reszta już niekoniecznie. to bowiem instynkt łowcy i zdobywcy nakazuje mu pochwalenie sie przed kolegami zdobyczą już teraz zaraz natychmiast, a jak można to zrobić szybko? Wykorzystać te fotki od pani . Czy to jeszcze jest dyskrecja czy tez całkowite jej złamanie. Analogicznie wykorzystanie fotek do pokazania kumplom z pracy jaka wstrętna baba się trafiła ( baba jest wstrętna bo dupy dać nie chciała top trzeba ją pogrążyć i podzielić się fotkami, a potem przekazać pani komentarze kumpli ).
Dyskrecja według pana to także strzeżenie pilne jego sfery domowej, ale zapomnienie o tej samej sferze u pani, bo przecież najważniejsze, że on jest czysty , ona się nie liczy, kim ona jest skoro daje mi dupy albo za chwilę da? Zwykła ( pip ) więc jej się nie należy . Dyskrecja przestaje też pana obowiązywać, kiedy według niego pani go w bambuko zrobiła,. wtedy czuje sie z niej zwolniony w całej rozciągłości.

Pytam się drodzy studenci w takim razie, dlaczego pytanie o dyskrecję w rozmowie powiedzmy wstępnej, poruszenie tego tematu ma być czymś niepoważnym? Przy takich wcześniejszych przeżyciach dmucha się po prostu na zimne i tyle i nikogo nie powinno to dziwić.
Wypływa też sprawa higieny. Wszędzie pieją o tym , że zapewniają higienę, ale czy oby na pewno? Co rozumie się pod pojęciem higieny? Kąpiel przed i po, kąpiel tylko przed, depilacja, ząbki, dezodoranty czy co?
Zawsze mi się wydawało, że o higienie za bardzo mówić nie trzeba bo to coś, co człowiek zachowuje niejako mechanicznie ( ok, nie wszyscy to fakt ) i że nie trzeba o tym akurat pisać. Ale w świetle sprawy dyskrecji już wiem, że nie jest to takie oczywiste, bo każdy może inaczej pojmować higienę. Dla jednego to są faktycznie kąpiele, używanie kremów , dezodorantów i innych pachnideł, dla drugiego wersja z pachnidłami bez kąpieli, dla jeszcze innego kąpiel raz w tygodniu.
Może by tak wreszcie sprecyzować pojęcie? Bo o ile niby nie powinno się o tym mówić, o tyle nie można wymagać, aby ktoś chciał tolerować serek na penisie, brudne majtasy itd. Jeśli nie powinno się o tym mówić, bo to oczywiste, to po co w takim razie takie wpisy w profilach? Przecież to takie oczywiste....
To się rozpisałam i jak znam życie za chwilę jeszcze coś dopiszę.
38 Komentarzy

24
07.2010

Okrutna prawda:))

Zapylała raz pszczółka jakiegoś badyla.
Aż nagle poczuła, ze od tyłu- też ją ktoś zapyla...
Obraca się patrzy, a to truteń, niejaki Zenobi.
MORAŁ: Rób dobrze innym Tobie też ktoś zrobi.....


Wieszczko dziękuję :)))))
7 Komentarzy

22
07.2010

Nigdy więcej

Nie złamię swej zasady, naczelnej zasady zbiornikowej ( mojej własnej ).
Przekonałam się właśnie , że zasada słuszną jest, bo bawić się to my , ale nie nami.

Gierki mnie nie bawią.
A już zwłaszcza kiedy w grę wchodzi tekst:
"Nie dokazuj ,miły nie dokazuj
przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud"


Tylko tyle albo aż tyle.
2 Komentarzy

22
07.2010

Niekonsekwencja :))

Dżerry drogi, niepełnosprytna osobo , gwiazdo normalnych inaczej na zbiorniku bądź proszę cię konsekwentny i wcielaj w czyn to co smarujesz po forach i tematach. Miałeś do mnie nie zaglądać, bo podobno mam taki pusty profil, taka mało inteligentna jestem i w ogóle nie ma co się wysilać. To po jaką cholerę jełopie zaglądasz codziennie? Swąd idzie za tobą, niesie się nie wiem jakiś taki zapaszek, czekaj no...tak to ...zgnilizna, obrzydliwe to , a ja za każdym razem muszę wietrzyć profil, okna szeroko aby pozbyć się tego zapaszku.
Nie podoba się nie zaglądaj dziadu, od starych wyzywaj sobie swoja kuchareczkę od siedmiu boleści. Spójrz w swój dowód i zobacz kto tu jest starym, złamanym i przedwcześnie zramolałym facecikiem. I tak się właśnie zastanawiam, czy po tych złamaniach przez przypadek maszt nie odmówił tobie współpracy, bo widzę wielką frustrację po tobie, po tym co i jak piszesz.
Idź i nie rozmnażaj się, pisz gdzie chcesz i co chcesz, ale wiedz, że nudny się robisz wielce, bo w każdym temacie wpisujesz to samo, ten sam scenariusz powielasz każdego dnia, nic nowego nie wnosisz , a spam produkujesz w tematach sam bez naszej pomocy.
Odnotowywać sobie tutaj będę twe niebiańskie wizyty - nie podniecam się nimi, ale kocham niekonsekwencję jełopów:)

piątek: 8: 46, 17:07 - nie zauważył niespodzianki, poczekam na następną wizytę, strzałki głupeczkowi rozrysuję :)
17:39 - nareszcie inteligentny inaczej znalazł drogę do prezentu :)
sobota - 8:32 coraz bardziej konsekwentny w swych działaniach:)
4 Komentarzy

21
07.2010

Niepełnosprytni a zbiornik:)

Ponieważ tak bardzo się proszą, codziennie zaglądają czy aby nie dostąpili zaszczytu bycia opisanymi, spełnię niewypowiedzianą prośbę i opiszę głupeczków :)
Drogich studentów proszę o wyciągnięcie notatników, laptopów czy innych wytworów przeznaczonych do zapisywania myśli niekoniecznie złotych.
Dzisiaj szanowni słuchacze mamy na krótko na tapecie przedstawiciela Erinaceus europaeus . Otóż osobnikowi temu bliżej do 40 niż dalej, a to co sobą przedstawia zbliża go umysłowo do przedszkola, ewentualnie pierwszej klasy szkoły podstawowej - na co wskazuje jego sposób pisania. Nie byłoby w tym nic złego, ot nie każdy mógł się uczyć, inni w tym czasie już rowy kopali, tyle, że erinaceus odczuwa wielką dumę ze swojej niewiedzy i głupoty. Wręcz szczyci się tym, że nie ma bladego pojęcia jak poprawnie się wypowiedzieć pisemnie przy jednoczesnym wyśmiewaniu tych, co tą wiedzę posiedli już dawno - cóż własne wady często złoszczą. Tyle, że większość potrafi z tym walczyć. Ale do tego trzeba mieć te przysłowiowe jaja, a nie chować się za plecami samicy erinaceus.
Zapiszcie moi drodzy - cechy charakterystyczne zachowania przedstawiciela: nieudolne podjudzanie i wszczynanie dyskusji wypowiedziami nie tylko mało inteligentnymi jak i mało zrozumiałymi z racji pisowni, wyśmiewanie osób sprowadzających osobnika z obłoków własnego dobrego samopoczucia na ziemię ( i nie mówię tutaj o sobie ), zasłanianie się swoją samicą jak tarczą , następnie odtrąbienie odwrotu i spylenie w podskoczkach albo w inne miejsce aby czynności powtórzyć, albo w ogóle przeczekać.
Tak samo niekonsekwentny w działaniu jak opisywany nieco wcześniej inny przypadek, zarzeka się, iż idzie stąd zimować, ale nadal nie może się spakować.
Na osobnika najlepiej działa całkowite ominięcie jego istnienia, pomijanie jego wypowiedzi i traktowanie jak powietrze. Aczkolwiek czasami powala śmiechem i wtedy nie da rady się zastosować.
Na dzisiaj koniec wykładu proszę przyswoić wiadomości, bo może być kolokwium.

Osobiste przesłanie do tegoż osobnika:
nie osądzaj innych po sobie, bo pustym jak bęben byłeś, jesteś i będziesz i niestety z takim nastawieniem i podejściem do siebie tego nie zmienisz. Pracy jełopie to się szuka na odpowiednich portalach albo bierze dupę w troki i lata po pośredniaku. Wychodzi się z domu rano i chodzi tak długo jak się da.Jeśli w tym wieku tego nie wiesz, to nie wróżę tobie świetlanej przyszłości, ale nie poddawaj się, jeszcze będą z ciebie ludzie.....się śmiali. A wystawienie zapytania o zatrudnienie na portalu erotycznym jest dość jednoznaczne, pytanie czy jesteś aż tak dobry :)))
Dziękuję za tak liczne odwiedziny u mnie, świadczą one o tym, że jednak interesująco jest tutaj dla ciebie , ja na profilach totalnie mnie nie interesujących nie bywam - dlatego mnie u ciebie jeszcze nie było.
21 Komentarzy

17
07.2010

Ha:))

http://www.youtube.com/watch?v=EJywPS6cKao

Słońce świeci nad nami
Ogrzewa nasze nagie ciała promieniami
Tato, lato
Zaufaj mi przygoda szybko skończy się

Odpowiedzialność... a co to jest właściwie że,
Narzucacie prawa mi
Odpowiedzialność... a co to jest w ogóle że,
Jak na smyczy czuję się


I znalazłam drugą mnie prześladującą:
http://www.youtube.com/watch?v=oEFbD7NOl_g

Olewam rząd, mandaty drogowe
Dilerów, maklerów, warty honorowe
I jeszcze wąsacza olewam na zdrowie
Prymasa w lampasach, komuchy nie lubię

Tylko na Tobie naprawdę mi zależy
Tylko Ciebie naprawdę potrzebuję
I kiedy kiedy znikasz, kiedy Ciebie nie ma
W powietrzu czuję, czegoś mi brakuje

Ludzie mówią, że jestem pijakiem
Chodnikowym równym chłopakiem
Ludzie mówią, że nie trzymam tonacji
Nie ćwiczę gam nowej demokracji

Ale ja mam w sobie mordercę,
Wojownika, chcę zjeść Twoje serce
Chcę mieć w Tobie przyjaciela
Poczuć coś, poczuć coś, coś Ci dać

Oh yeah! Chcę Ci powiedzieć
I love you, I love you, I love you, I love you
28 Komentarzy

17
07.2010

Lato i suczka :))))

Ciepło, upalnie wręcz, jedyna rzecz na jaką mam ochotę to zrzucenie ciuszków tylu ilu się da ( wiadomo dziecięcia deprawować w tym wieku nie będziemy :P ). Powietrze stoi , oddychać nie ma czym i sama się zastanawiam, czy w takiej pogodzie chciałoby mi się wyczyniać jakieś seksualne wygibasy :) Tak myślę, myślę i dochodzę do wniosku, że chyba jednak nie, niezależnie od tego jak bardzo facet by mnie pociągał, namawiał i w ogóle był podniecający :) Kurcze a może nie?
Tak , tak widzę, że upał pada mi także na część organizmu odpowiedzialną za myślenie, ale nic nie poradzę na ten stan rzeczy. W ogóle jakoś tak jest, że owszem zdycham jak każdy prawie ( basenu nie mam ), ale jak widać coś mi się tam po głowie plącze:))))
Pogoda nas wykończy to jest pewne, nie tylko latem ale i w zimie .
Dobra zamykam się, jak będzie coś do dodania to skrobnę :)


No to nie ma siły dopiszę bo się obśmiałam a i uświadomiona zostałam przy okazji - człowiek uczy się przez całe życie widać. Otóż złożyłam rewizytę u kogoś, kto mnie odwiedził i już na wstępie czytania profilu nieco mnie wbiło w fotel - okazało się, że seks 1 na 1 preferowany przeze mnie wcale nie jest seksem, bo prawdziwy seks zaczyna się dopiero w momencie wprowadzenia do sypialni trzeciej osoby. Wychodzi na to, że prawie dziewicą jestem skoro to nie był prawdziwy seks:)))))))

Druga sprawa to zastanawiałam się jak bardzo zdesperowaną kobietą trzeba być, jak małe mieć zainteresowanie ze strony facetów, aby godzić się być nazywaną suczką, odmienianą przez wszystkie przypadki i postępować zgodnie z tym mianem. Rozumiem zabawę raz po raz ( ciągle to samo jest po pewnym czasie nudne dość ), ale mówienie nawet o sobie w ten sposób? Tutaj zaczęłam się zastanawiać, czy wpływu na to nie ma taka lekka puszystość pani, może miała pecha spotkać w swym krótkim dość życiu samych kutasów niedorobionych, którzy ugruntowali w niej przekonanie, że jeśli nie będzie się na to godzić to w ogóle seksu nie posmakuje, a potem to się już przyzwyczaiła?
Osobiście wolę pozostać kobietą dla faceta, nie żadną suczką czy inną samicą innego zwierzęcia. Niech tych facetów będzie w moim życiu mniej, ale przynajmniej będą mnie szanować. A suczki to ja mam dwie , z tym, że chodzą na czterech, mają ogony, jedzą z misek i srają na trawę. Ciekawe czy ta pani też?
30 Komentarzy

16
07.2010

Czy jak o seksie to język ojczysty w odwłoku?

Po raz kolejny zaczyna mnie nurtować to pytanie po tym jak zaglądnęłam w dwa, trzy miejsca na bagienku. Jeden 30-letni mieszkaniec miasta , które darzę jakimś tam sentymentem idzie złożyć hołd młodziutkiej niewieście i pod jej zdjęciem wstawia komentarz cytuję "slociutka jestes " - ogarnęły mnie wątpliwości, czy może nie chciał napisać młodziutka , ale "s" i "m" mają jednak daleko do siebie na klawiaturze i to raczej wina albo infantylizmu pana albo jego wtórnego analfabetyzmu. Podejrzewam, że to pierwsze, bo do panienki ma jakieś 12 lat róźnicy lekkim ch....ciałam powiedzieć lekko licząc. Ewentualnie dostosował się do panienki która to ledwo otrzymawszy dowód już śmiga po portalu jak nie przymierzając łania ( po zdjęciu nie dałabym jej tych 18, ale nie czepiam się wygląd czasami myli ). Otóż panienka ma wiekowo znacznie bliżej do edukacji niż pan i wydawać by się mogło, że nauka jeszcze nie poszła w las, lecz niestety, opis panienki "będę pożniej" rozwiewa złudzenia.
W tym miejscu musiałabym jeszcze wspomnieć o jednym panu, który swoje błędy ortograficzne tłumaczył pośpiechem i nazywał przejęzyczeniem, ale po pierwsze zauważył swe błędy i przyznał rację, dwa - nie będę już chłopa męczyć.
Z opisywanym pierwszym przypadkiem mam zaraz skojarzenie, kilka lat temu ( może ze cztery ) na portalu podobno już nieistniejącym pewien pan lat 44 pisał do mnie tymi słowami mniej więcej " jush, koffam" itd. Usiłując dostosować się do nastolatków zdziecinniał totalnie. Jak się chce za dużo to potem kabaret z tego wychodzi:)
0 Komentarzy

13
07.2010

By Mirambar za Onetem

mirambar ( Mira pozwoliłam sobie wykorzystać )
"i wiadomość z Onet.pl ...

Stalking będzie wpisany jako przestępstwo do Kodeksu karnego - zapowiedział minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Jak wyjaśnił, chodzi o uporczywe, złośliwe, powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie, które może wywoływać poczucie zagrożenia. - Uporczywe nękanie będzie zagrożony karą do trzech lat więzienia - zapowiedział przewodniczący komisji kodyfikacyjnej działającej przy resorcie sprawiedliwości Andrzej Zoll.

Zaznaczył, że chodzi o różne sytuacje, m.in. nękanie setkami telefonów, sms-ów, śledzenie, ale też np. obdarzanie swojej ofiary prezentami, których nie chce.

Poinformował również, że na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości oceniono skalę tego zjawiska w Polsce i okazało się, że spośród 10 tys. badanych Polaków co 10 stwierdził, że padł ofiarą stalkingu.

Natomiast Andrzej Zoll zapowiedział, że do kodeksu karnego wpisane zostanie zarówno uporczywe nękanie, które doprowadza ofiarę do "uzasadnionego odczucia strachu" o siebie i rodzinę, jak i złośliwe wykorzystywanie danych osobowych celem wyrządzenia szkody materialnej i osobistej. Oba przypadki zagrożone będą karą do trzech lat więzienia.

Mianem stalkingu pod koniec lat 80. zaczęto określać nowe zjawisko społeczne - obsesyjne podążanie fanów za gwiazdami filmowymi. Aktualnie określenie stalking obejmuje też zachowania polegające na obsesyjnym śledzeniu, obserwowaniu albo kontaktowaniu się z inną osobą wbrew jej woli, które w efekcie prowadzi u niej do strachu o własne bezpieczeństwo. "





Z dedykacją dla wszystkich idiotów i idiotek latających za kimś z portalu na portal, prześladujących nie tylko ich ale także ich znajomych,nękających poprzez wiadomości mailowe czy poprzez komunikatory, dla niepełnosprytnych z gracją poruszających się na tej cienkiej linie łączącej mały idiotyzm z dużym debilizmem.
Pomyślcie zanim cokolwiek zrobicie - czasami pomaga.

Przy okazji chcę coś powiedzieć : gdyby mój profil nagle zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach pragnę poinformować, że to nie będzie moja sprawka ani za moja zgodą. Tylko tyle.

edycja: uderz w stół, a nożyce się odezwą, jak to ludzie sami świetnie wiedzą co mają na sumieniu :)))))
14 Komentarzy

12
07.2010

I znowu wena zbiornikowa:)

Ma płodność pisarska chyba granic mieć nie będzie, ale jak mają powstać, skoro na każdym kroku tutaj spotyka się ciekawe przypadki do opisania? No nie da się, po łapach sobie daję, a i tak palce śmigają :)
Dzisiaj drodzy studenci omówimy dwa skrajne przypadki dotyczące w sumie jednego: nabytej inteligencji niejako.
Pierwszy pokazuje Wam drodzy studenci jak pięknie można wpasować się w tłum i udawać, że od początku chodziło właśnie o to co tłum powiedział - wystarczy wspomnieć coś o sarkazmie w wypowiedzi ( którego ze świecą szukać ) i już sprawa gotowa i jesteśmy dobrzy, a każdy kto widział inaczej to niezbyt mądry jest i nie potrafi zrozumieć, a my możemy z politowaniem nad nim głową kręcić. Nic to, że sarkazm , jeśli w ogóle w naszych wypowiedziach występował , jest tak nieudolny, że sami tylko go zauważamy. To nieważne, grunt, że podkreśliliśmy, że tam miał być - to wszystko załatwia przecież. Otóż drodzy studenci - może ślepą jestem, ale w wypowiedzi pytanie o to co rekompensują sobie kobiety kupnem auta i stwierdzenie, czym jeździ pani z pary pytającej mało sarkastycznie wygląda:) - albo chcieli błysnąć i trafili jak kulą w płot albo profil lansują, albo maja problemy z właściwym przekazem swoich myśli zgodnie ze swoimi intencjami. Bo temat jako temat generalnie ani odkrywczy ani jakiegoś spojrzenia nowatorskiego nie miał, ale jakoś przekazany został Natomiast późniejsze dorabianie ideologii do wypowiedzi to już śmiech na sali. Zanotujcie studenci drodzy: czasami lepiej milczeć i wydać się mądrym, niż odezwać się i rozwiać złudzenia otoczenia:))))) Bądźcie ostrożni przy zakładaniu jakichkolwiek tematów:)
Przypadek drugi jest o tyle skomplikowany, a zarazem prosty, iż ładnie pokazuje chorobę psychiczną wraz ze skończeniem się zapasów leków. Otóż osobnik w wieku, kiedy powinno się już mieć poukładane w miarę w głowie i rozpoczynać pracę zarobkową, aby komuś na łbie nie wisieć, wypowiada sie na forum piejąc niemalże z zachwytu nad tym jakim jest wspaniałym i mądrym, gdzie to on nie nie pracuje, jak wyszkolony i jakich to on informacji o nas nie ma. Przy czym jednocześnie wykazuje się elementarnymi brakami w wykształceniu - pisać poprawnie nie umie, czytać ze zrozumieniem także nie, oj słabo coś ta mądrość wypada. Zapytacie drodzy studenci skąd wniosek o lekach - otóż na podstawie tego, iż osobnik ten wypowiada się średnio raz na miesiąc, półtora, po czym jest przerwa. Wskazywać to może na zakończenie poprzedniej dostawy i opóźnienia nowej. Nie daje to nadziei na poprawę i zniknięcie, chociaż osobnik straszy iż z końcem lipca odejdzie z portalu. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo , iż po skasowaniu tego profilu, założy następny i będzie swe mądrości wypisywać znowu. Tutaj drodzy studenci zalecam zapisanie IP jednostki, bo styl wypowiedzi pozna się bezbłędnie.
Zapisane? W takim razie zadanie domowe: proszę podać własne przykłady podobne do omawianych. Im ciekawsze tym wyższa ocena będzie :)
4 Komentarzy

10
07.2010

Z obserwacji młodej lekarki ...

Wleciałam na chwilę w przerwie między żmudnymi obowiązkami, oczywiście strona aktualności prawdę powie co robili przyjaciele i znowu się nacięłam :)
Otóż w grupie miłośników figur geometryczno - łóżkowych ( od razu zaznaczam, że nic do miłośników nie mam, każdy ma swojego bzika , mam i ja ) wartki temat jak namówić żonę do trójkąta. Hmm od razu nasunęła mi się myśl: jeśli trzeba namawiać, znaczy niezbicie, że kobieta nie marzy o tym dniami i nocami, więc to raczej marzenie faceta,a za tym zaraz nawinęła mi się myśl o tym jak egoistycznie facet podchodzi do spraw łóżkowych, że nie liczy się dla niego to, że ona nie chce, ważniejsze jest że on ma chęć i jak ją tu teraz do tego nakłonić. To jedno już tak mnie z lekka zniesmaczyło ( nadal przypominam, nie sama chęć trójkąta, tylko to dążenie z klapami na oczach do tego aby kobieta chciała chcieć tego co jej partner - który wije się w rozpaczy, że nie może sobie pofiglować w trójkąciku ), ale jeszcze lepsze są przepisy prawie jak w książce kucharskiej jak kobietę do tego nakłonić. Podane z zegarmistrzowską niemal precyzją, jak dla mnie nie pozostawiają miejsca na swobodną decyzję kobiety, ponieważ każą działać w chwili największego uniesienia, kiedy każda jednostka nie jest w stanie jasno myśleć o niczym innym jak o tej przyjemności przeżywanej. Czy zatem to jest decyzja tak naprawdę tej kobiety? Czy potem zadowolony z siebie i puszący się także na forum facecik nie będzie wymagał dotrzymania tej decyzji, a biedna kobieta, kiedy emocje opadną, nie będzie niejako zmuszona, zwłaszcza jeśli jest osobą dotrzymującą słowa? Czy będzie to dla niej naprawdę miłe doświadczenie czy tylko spełnienie obowiązku, bo przecież zgodziła się?
Tak sobie przysiadłam i myślę, że nie tędy droga. Nie ma co urabiać kogoś ( bo takie podchody to nic innego jak urabianie, podobne do urabiania rodziców przez nastolatka, których chciałby: jechać z kumplami pod namiot, dostać lepszy komputer itd. - dla rodziców przyjemność żadna, ale dotrzymują obietnic ), jeśli w prze dwie osoby tego naprawdę chcą to przeszkód nie będzie. Jeśli kreślę na początku, że mnie coś takiego nie interesuje, to oczekuję zrozumienia od faceta, a nie argumentów, że jak nie ze mną to z innymi, bo on ma swoje potrzeby itd.
Uhhhhhhh.....
17 Komentarzy

08
07.2010

Załamka

Ludzie opamiętajcie się, czy to upał czy portal tak na Was wpływa???? Jeden umieszcza mega piękne ogłoszenie pt. "jestem sam dziś w domu " I co kurde w związku z tym się pytam? Boi się, że go obcy porwą? Nie wie jak pampersa sobie zmienić? Chce aby mu kaszki ugotować czy kołysankę zasmęcić? To niech sobie opiekunkę wynajmie , a nie durne ogłoszenia daje.
Drugi usiłuje udowodnić, że nazwanie kogoś debilem wcale nie jest obraźliwe, jeśli zgodne ze stanem faktycznym. Otóż ni uja nie ma racji, to jest obraźliwe, trzeba by jeszcze znać określenie "debil", mieć nieco kultury i ogłady, a do tego zdać sobie sprawę, że nie jest się alfą i omegą i że cała społeczność nie musi mieć takich samych poglądów. Co oznacza , że dla jednego ktoś będzie debilem czy też raczej niepełnosprytnym , a dla drugiego nie i kto tu jest większą ofiarą?:) W dyskusji powinno się być wolnym od takich wycieczek osobistych w kierunku innych uczestników.
Jeszcze inny się nudzi na bagienku i wymyśla, a co to przedszkole, żeby mu zajęcie wynajdywać bo jak nie to sobie włoski poobcina z tych nudów?
A jeszcze inny podstatusiały ( ponad 50 na karku ), żeby nie powiedzieć podstarzały - nazwijmy mający świetliste lata z sobą- uznał za stosowne dokonać podsumowania mojego wieku. Przy czym w porównaniu sam najlepiej nie wypadł - apeluję do chwytania się metod pewnych i sprawdzonych :))))))
51 Komentarzy

07
07.2010

Dodatek specjalny :)

Layla już zauważyła, jak elokwentne potrafią być wpisy w komentarzach, zwłaszcza pod zdjęciami i zwłaszcza ze strony panów. Z racji tego nieszczęsnego vipa mogę sobie zobaczyć kto mnie odwiedzał, czasami mnie zainteresuje to i rewizytę złożę. I okiem rzucam na aktywność - na własną zgubę chyba:) Bo jak się nie udusić ze śmiechu, kiedy taki pan ma w aktywności komentarze do zdjęć, a w nich: "wyglądasz pięknie", następne zdjęcie :"pięknie wyglądasz", w kolejnym to samo....zasób słownictwa mu się skończył , ewentualnie skopiował sobie aby przy jednej łapce zajętej móc zostawić swój ślad:))))) Chociaż takie komentarze to jeszcze idzie wytrzymać, inną kategorią są te z wpisami co też ten komentujący chciałby zrobić ofierze na zdjęciu, a biedaczek nie może:)
Miałam takiego jednego w grupie przyjaciół, po trzecim dniu przedzierania się przez wpisy typu :" wziąłbym cię , zerżnął bym cię" miałam cofkę śniadanka :)

A się rozwijają komentarze, zapomniałam jeszcze o takich :"jesteś zajebista, jesteś cudowna" itd. pod każdym zdjęciem :)))) Kopiuj - wklej, kopiuj - wklej :PPP
47 Komentarzy

06
07.2010

Składanka wspomnień:))))

http://www.youtube.com/watch?v=pDed89Ti9ZA&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=lqyHVPVz9ms&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=E3Ze4JxX1gs&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=d1MvYE2Pjz8&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=xNJOUbcmcgw&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=lW_XYk-Xc94&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=G9gaVskGqs0&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=UMkgPXi0KGE&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=OHgtWywDn5w&feature=related
4 Komentarzy

06
07.2010

Hmmmm

A dzisiaj taka pogoda barowo -łóżkowa, że aż mnie nastraja to wyjątkowo pozytywnie:) Nie wiem dlaczego, ale tak jest. Tak zakopać się w pościeli w wersji singiel albo i nie , poleniuchować, mieć wszystko w zasięgi ręki oraz w d...:) Ale cóż to patrzę w kalendarz i widzę, że wtorek , więc nici z leniuchowania ...a szkoda.
I tak się zastanawiam, czy mimo wszystko nie ogłosić castingu na towarzysza leniuchowania stosowanego:) Tylko jeszcze nie wymyśliłam kryteriów. Sama nie wiem, czy pogoda się utrzyma, czy nastrój się utrzyma, czy ja dotrzymam ?:)
Nosi mnie, sama nie wiem co, może aby coś zrobić wzniosłego, tylko co? Prochu nie wymyślę, lepsze dzieła też już powstały, malować nie umiem ( Layla nieważnie nosem czy nogą - zawsze tak samo to wygląda :P ), śpiewać - o nie, lepiej nie wychodzić przed szereg, uszy słuchaczy nie zniosą ( ale może zapłaciliby...abym już przestała ).
Zresztą po samym wpisie widać, że coś mnie męczy, bo zazwyczaj moje notatki są całkowicie odmienne:)
Kochani help :))) Bo z wrażenia zacznę przetwory robić, a to też mi nie idzie :)
11 Komentarzy

01
07.2010

Taka przydatna funkcja:)

Swego czasu zastanawiałam się, czy posiadanie vipa do czegoś mi będzie potrzebne. Zapierałam się zadnimi przed tym, bo co będzie ktoś na mnie zarabiał. Po jakimś czasie z powodu jednego z "yntylygentnych" panów ( jeśli dobrze pamiętam ) wkurzyłam się i załatwiłam sobie drogą oczywiście kupna kontrolowanego. I co? I z perspektywy czasu widzę, że to była bardzo dobra decyzja. Wiele można zobaczyć dzięki temu:)
W związku z tym z tego miejsca pragnę gorąco podziękować wszystkim zaglądającym do mnie na profil ( tutaj buziaczki ), ze szczególnym uwzględnieniem osób bywających u mnie codziennie po kilka razy - dziękuję, dziękuję, ta popularność mnie zabije:)
40 Komentarzy

22
06.2010

Rozważania cz.2

Jeden z odwiedzających mój profil ( vip kochaną opcją jednak jest ) ma taki wpis na swoim profilu :"W oczekiwaniu na normalnych ludzi, którzy wiedzą po co tutaj są". Skłonił mnie on do chwili zastanowienia. Hmmm wiem po co tu jestem, czy w takim razie jestem normalna? W odczuciu innych powinnam być z innego powodu , czyli jednak ze mną coś nie tak? Jakie powody pobytu tutaj autor wypowiedzi uważa za normalne? Czy na wyznaczanie normalności ma wpływ jakże jednak młody wiek autora? Czy też nie zaobserwował jeszcze, że zbiornik jest dość specyficznym miejscem, gdzie nie zawsze każdy przebywający musi mieć powody takie same jak pozostali. Istnieją tutaj ludzie, dla których bytność tutaj wyznacza dobra zabawa, rozumiana szerzej niż tylko zabawy dla dorosłych. Ludzi, którzy nawiązali tutaj jakieś znajomości i dla nich tutaj nadal są. Zatem wiedzą dlaczego tutaj są czyli są normalni, ale pojmują zabawę nieco inaczej niż większość trzepaczy czyli jednak są nienormalni? Czy też wystarczy, że wiedzą po co tutaj są?
Otóż kochany autorze zdania ( nie wiem czy tu jeszcze zaglądniesz, jeśli nie płakać nie będę ) osobiście wiem po co tu jestem, wiem o jakiej tematyce jest portal i wiem czym jest zabawa, więc jestem normalna . Wszelkie opinie sprzeczne z powyższym są niedopuszczalne:P) Fakt, że się nie umawiam, nie oznacza, że pomyliłam portale, oznacza tylko, że po wstępnych doświadczeniach na bagienku raczej nie wybiorę nikogo stąd. Chociaż nie, wybiorę, jeśli:
a) Polska wygra w 2012:P
b) paliwo stanieje do 2 zł za litr
c) powstanie kilka autostrad czynnych bez wiecznych robót
Wystarczy jeden z tych warunków i wybiorę normalnie kogoś z radochy:))
8 Komentarzy

09
06.2010

Grupa przyjaciół zbiornikowych

Co jakiś czas mimo wszystko robię porządku, odkurzam ( bo inaczej coś się zalęgnie ), piorę, układam, prasuję i takie tam :) Coś jak koło gospodyń wiejskich . Chciałabym grzecznie zaznaczyć, iż nie robię tego złośliwie, natomiast powody są różne: albo totalny brak kontaktu od momentu wysłania zaproszenia, albo wysyłanie namolne wiadomości na pw z jakże inteligentnymi pytaniami typu "Co robisz ?" ( po dupie się kurde drapię ). Na moje nieszczęście w aktualnościach pokazywana jest aktywność przyjaciół i tutaj rodzi się czasami moja niechęć. Nie mam nic do aktywności, każdy sobie ogląda co chce, komentuje co chce, ale na litość partii ja nie muszę tego oglądać:))) Co mi po wiadomości co pan X zrobiłby pani Y z komentowanego zdjęcia? Wolę czytać to co Wy piszecie , nawet jeśli się z tym nie zgadzam a nie takie durnoty napalonego idioty ( nie czuję jak rymuję :P ).A że czasami zbiega się absolutny brak kontaktu z takim właśnie czymś, to żegnam się z osobą.
Oczywiście spotkałam się już z nerwami z tego powodu, ale cóż, wolnoć Kamilu na swoim profilu :))))))

Btw wszystkich zainteresowanych napisaniem czegokolwiek do mnie, zaproszeniem itd. proszę o pozostawianie śladu w tym wpisie - to jedyna możliwość, mam zablokowane wysyłanie wiadomości, jeśli nie jest się w grupie moich przyjaciół:))
Buziaki for all :P
52 Komentarzy

07
06.2010

Zapraszam do głosowania :)

http://pl.zbiornik.com/group/147/forum/thread/188361/

Możliwość nr 1 bezapelacyjnie, na 100%, bez wątpliwości i wahania. Dlaczego?
Ponieważ lubię inteligentnych ludzi, którzy mając odmienne zdanie ode mnie potrafią to uargumentować bez szybkiego posiłkowania się w wypowiedzi dokopaniem słownym rodzinie czy mnie jako takiej - to świadczy tylko i wyłącznie o braku sensownych argumentów i nieumiejętności dyskusji ( o kulturze nie wspomnę ). Inteligentny człowiek wie kiedy przestać dyskutować, idiota tokuje dalej.

Ja swój głos już oddałam, dyskutować i kopać się z osłem nie mam zamiaru ( poza tym obiecałam, a u mnie obietnica rzecz święta - gdybyście wiedzieli ile mnie kosztuje jej dotrzymanie :P ).
Oczywiście ankieta czysto informacyjna, bo ten rodzaj wrzodu jest nieoperacyjny - zejdzie dopiero w momencie śmierci żywiciela czyli zbiornika.
11 Komentarzy

04
06.2010

uwielbiam....

...idiotów pokroju A...4 cud, miód i orzeszki. Ledwo toto wytarło mleczko spod nosa, zakończyło karierę szkolno-naukową, a już mu się wydaje, że jest najmądrzejszy i najwspanialszy na świecie tym i równoległym ( o ile takowy istnieje ).Leci ( zgodnie ze swoją nabytą kulturą ) wyzwiskami personalnie, poucza, wygraża się - taki macho dla ubogich. Na szczęście ten świat jest tak urządzony, że zło wyrządzone także słownie powraca do człowieka, a siłacz zawsze trafia na silniejszego. Zresztą przy takiej budowie jak ten kogucik to akurat trudne nie jest. Chłoptaś ten zabłysnął na bagienku porównaniem wszystkich bywających tutaj kobiet do kurew, teraz usiłuje wykazać się wyższym IQ zapodając tematy do dyskusji, gdzie udaje prowadzącego zajęcia i każdemu odpowiada. Strzeżcie się jednak - jeśli wasza wypowiedź będzie niezgodna z oczekiwaniami założyciela tematu, pojedzie wam także po rodzinie - ten typek tak ma, że mocny w słowach jest, bo mu się przewidziało, że internet anonimowym jest i wszystko mu wolno. A pieniacze z sieci najczęściej w codziennym życiu przepraszają za to, że innym tlen zabierają, bo już od najwcześniejszych lat zbierali łomot, to teraz dowartościowują się tutaj.
Obserwuję sobie poczynania łebka, jako, że obiecałam nie wdawać się w dyskusję z osobnikiem to siedzę cicho na forum, ale tu nie muszę - jak wyłapię co ciekawsze kwiatki z jego wydumanych wypowiedzi nie omieszkam wstawić :) W końcu to dla potomności :)))
Telfonku weź daj mu wiadro wody na miesiąc to może przemyśli, zmądrzeć nie zdąży, ale chociaż spokój będzie:)
24 Komentarzy

30
05.2010

A tak przy okazji:))

Pewien Gadający Penis z mojego miasta lat 35, w nicku posługujący się angielską wersją mojego ulubionego imienia plus rocznikiem swym ( aczkolwiek po stylu pisania miałam podejrzenia co do liczby IQ ) dodał mnie, biedną owieczkę do wrogów :)))) Chciałabym ogłosić, że załamałam się, płaczę rzewnymi łzami i ubolewam, żeś taki głupi :))))) Niezmiernie się z tego powodu cieszę, oznacza to, że może więcej się nie przewiniesz tam gdzie ja:) jest mi tylko wstyd, że mieszkasz w moim z dziada pradziada mieście, no ale cóż przeboleję :)
Rozśmieszyło mnie to , bo był to jedyny sposób, aby ten biedny penisek mógł coś zrobić, nawet nie miał szansy do mnie nic napisać :) A na przyszłość robaczku, jak robisz sobie zdjęcia z ujęciem pały w 15 pozach to zdejmuj gacie i skarpetki, bo to obleśnie wygląda i zamiast kogokolwiek podniecać , wywołuje śmiech:)))
Mam dzisiaj dobry dzień i żaden niepełnosprytny nie jest w stanie mi go zepsuć :)
15 Komentarzy

29
05.2010

Osłu w żłobie dano:))

Niedawno zostaliśmy uraczeni kilkoma zmianami zbiornikowymi. Dostępność jest moim zdaniem nieco utrudniona i bez sensu, ale da się żyć, więc poproszę przez najbliższy miesiąc nic nie mieniać, bo można nie nadążyć za zmianami :)
Ale wśród tych prezencików jest też jajo z niespodzianką czyli "na żywo" zrobili czata taaa. W ramach poznawania wroga weszłam sobie i tam. Powiem krótko: ręce i cycki mi opadły. 99% koniobijców siedzi z podłączonymi kamerkami i się ślini, rozmowy nie schodzą z tematu przewodniego, przy czym nie są też zbyt wysokich lotów : pokaż cycki, zdejmij to czy tamto, kusisz, zatańcz i co ja bym chciał z Tobą. Do tego łosie rzucające się na privy jak głodny na suchara. Zauważa się przewagę liczebną osobników z ogonkami, niewielką ilość kobiet i masę niby parek - bo jak wiadomo na zbiorniku nie można do końca w to wierzyć :)
Tym, którzy chcą faktycznie skorzystać z czata nie pozostaje nic innego jak założyć sobie pokój gdziekolwiek indziej, byle z dala od tych napaleńców :)) Co też zresztą pewne osoby zrobiły i chwała im za to. Kamerki mamy , ale nie będzie dyszenia i rozbierania :))))
14 Komentarzy

28
05.2010

Test nadesłany przez przyjaciela :)))

Test-sprawdź czy jesteś gejem

1. Jeżeli jesteś powyżej 30-tki i masz kaloryfer (sześciopak, czy jak to tam zwać) w miejscu brzucha, jesteś gejem. Oznacza to, że nie wychlałeś odpowiedniej ilości piwska siedząc z kumplami w pubie tylko spędziłeś ten czas na jakichś calaneticsach-sriksach i (o Boże) diecie.

2. Jeżeli masz kota, jesteś gejem. Kot jest jak pies, tylko strasznie gejowaty. Wiecznie się wylizuje, ale nigdy nie podrapie. Jest delikatny w dotyku, no może poza cholernymi pazurami, i miaaauuuczy żeby mu dać jeść. I pomyśl jak wołasz psa... "Kiler, chodź tu! Do nogi Kiiiileeer!, a jak kota... "Puszuś, chodź do taty... no chodź, kochany kotek". Jeeezuu, jesteś klinicznym przypadkiem.

3. Jeżeli jesz lizaki, landrynki, i temu podobne ssaki, możesz być pewien, jesteś królem gejów. Facet powinien ssać:
żeberka z grilla, palce jak zje golonkę, surowe ostrygi i cycki. Wszystko pozostałe to tylko trening do ssania El Dicko.

4. Jeżeli nie potrafisz załatwić się w miejskiej toalecie, albo wyszczać w kiblu na parkingu jesteś na prostej drodze do gejowskiego związku. Wszyscy to wiedzą: Kibel, to... "it’s a man’s world". Walimy klocka gdzie nam na to przyjdzie ochota.

5. Jeżeli pijesz bezkofeinową kawę z odtłuszczonym mlekiem jesteś ciotą. Kawa jest po to by być mocną i aromatyczną. Nigdy facet nie zamówi podwójnej Latte z mlekiem 0% i nigdy, przenigdy nie wie jak smakuje słodzik. Jeżeli trzymałeś kiedykolwiek NutraSweet w ustach, możesz tam również trzymać wiesz co.

6. Jeżeli znasz nazwy więcej niż sześciu kolorów albo czterech różnych deserów, równie dobrze możesz dać na swoim tyłku info: "wjazd wolny". Normalny facet nie ma w swoim mózgu wystarczająco miejsca na temu podobne duperele, pamiętając nazwiska wszystkich zawodników w pierwszoligowych klubach większości europejskich krajów, do tego F1, NHL, NASCAR i PGA. Jeżeli wiesz co to jest "chartreuse" albo chodzisz do stylisty, jesteś pedziem. O! I jeśli znasz jakąkolwiek nazwę materiału (za wyjątkiem jeansu).

7. Jeżeli prowadzisz samochód z dwoma rękoma na kierownicy jesteś gejem. Prawdziwy facet kładzie na kierownicy drugą rękę tylko po to żeby zatrąbić na wolno jadącego frajera przed nim. Resztę czasu ręka spędza przełączając CD, trzymając hamburgera lub piwo albo bawiąc się kociakiem na siedzeniu obok.

8. Jeżeli lubisz romantyczne komedie lub francuskie filmy, mon-ferre, vus le Gay! Jedyny moment kiedy jest to akceptowalne jeżeli robisz to z kobietą, która wie jak odpłacić za to poświęcenie. Jeżeli oglądasz to sam, lub z kolegą jest to rezultatem SGS (Syndrom Geja Samoistnego) co... przydarza się.
34 Komentarzy

27
05.2010

Rozmyślania cz.2

Jest wśród zbiorczyńców jeden chłoptaś, lat 25 ( przynajmniej ma tak wpisane, intelektualnie nieco mniej ), któremu wydaje się, że wszelką mądrość świata wyssał wraz z mlekiem matki. Dla jasności czytających powiem, że dziecię to ( intelektualne dziecię ) będąc tutaj samemu i wstawiając swoje fotki ( spokojnie, nie trzeba lecieć oglądać, nie za bardzo jest co , ta wątła klata o niezdrowym kolorku ) jednocześnie uważa zarejestrowanych za kurwy ( nie sprecyzował czy mówi o kobietach czy mężczyznach ) . To mnie niezmiernie cieszy, ponieważ tym samym on też jest, a że to chłoptaś więc skojarzenia mam tylko w jednym kierunku - teletubiś :) Tak się właśnie zastanawiam, czy ta jedna co się z nim tutaj umówiła nie miała jak dla niego zbyt wygórowanych wymagań i chłopiec się nie sprawdził, że takimi obelgami rzuca? Otóż drogie dziecko, nie trzeba się czuć jak ta kurwa aby nie życzyć sobie obrażania przez byle chłystka, który niewiele w życiu jeszcze osiągnął, jeszcze mniej przeżył , że nie wspomnę o dojrzałości, jakiej swoimi wypowiedziami nie potwierdziłeś - może i kochany dojrzałość nie zależy od wieku, ale po sposobie wypowiedzi widać, kto gdzie się zatrzymał :)))
I jeszcze jedno : dla ciebie ( mała litera tak jak mały szacunek, jaki dla ciebie mam ) nie ul tylko Pani Pszczoła, jak zmądrzejesz będziesz mógł mi pieszczotliwie pisać , pamiętaj starszaki nie leżakują z maluchami i tego się trzymajmy :)
21 Komentarzy

25
05.2010

Na specjalne życzenie

Bez komentarza, bo myślę, że to komentarza nie wymaga, tym bardziej, że aby odpisać w tym samym stylu inteligencji mi nie starcza :)
Cytuję:
"Wienc
moja droga przczulko masz bardzo ladne zdjencia normalnje chcem ciem zjesc z kopydkami z skszydelkami:D Mósisz mnje przyjonc do pszyjaciol bo nie ma leprzej odemnie dziefczyny.
Spodkamy siem na male conieco u ciebie albo u mnje, tu masz prawo wyboru
moje warunki som jasne. Mósisz koniecznie zmienic kolor wlosuw na blad bo ja mam ciemne to ty siem mósisz odrurzniac, ja lubujem bladynki. mósisz koniecznie miec dlugie pazóry bo ja lubie byc drapana do krwi. Nalepiem sobie wonsy i bendem twojim facetem. bendem ciem rrzonc do rana. "

:D :D :D
18 Komentarzy

25
05.2010

I znowu poranek bogaty w myśli :)

Chyba sobie szlaban na zbiornik od rana będę musiała zrobić, bo co przeczytam jakieś ciekawe tematy to aż mnie nosi aby coś skrobnąć. Ale do rzeczy :)
Zaglądnęłam w temat "ciekawe ile par myśli podobnie " i nie wytrzymałam:) znowu ze śmiechu ale i lekkiej irytacji ( ale to po przeczytaniu ostatnich wpisów ). Otóż pytanie dotyczyło tego ile par szwendając się po galeriach ( zakładam, że chodzi o wielkie centra handlowe , a nie o wystawy malarzy, rzeźbiarzy czy innych artystów - no nie podejrzewam o to autorów tematu ) myśli o tym czy przechodząca obok para też zabawia się w swing itd. Wiecie co? Jak ubogie trzeba mieć życie, aby myśleć tylko o tym? Albo jak niewyżytym trzeba być? Osobiście nieważne jak bardzo palącą czuję potrzebę takie myśli mnie w sklepach czy na ulicy nie nachodzą. I teraz nie wiem czy świadczy to o dojrzałości i umiejętności panowania nad popędami czy o pełzającym życiu seksualnym?:)))))) Aaaa zapomniałam, przecież należę do dinozaurów, które nie uznają zamian partnerów, swingu, rypania się po bramach, krzakach i przebieralniach, nie to co ci światowi co to rypną się i w kolejce do kasy jak będzie trzeba.
A potem doczytałam wpisy do końca i oprócz śmiechu i irytacja lekka mnie naszła. Przytaczano pomysły jak w Japonii z oznaczaniem komórek, coś na zasadzie gps seksualnego - sam pomysł niech sobie będzie, ale jak mi pisze jeden taki, że do takich zabaw potrzeba dojrzałego społeczeństwa to mną tąpnęło. Czy dojrzałość ma polegać na zabawach seksualnych tylko i wyłącznie? Czy dojrzałość to ustawianie sobie tych komórek aby w razie czego porypać się w drodze do pracy z kimś totalnie nieznanym , kto może nam chorobę sprzedać albo i co gorszego zrobić? Czy dojrzałość społeczeństwa to akceptacja kopulujących gdzie się da? Wychodzi na to, że słowo intymność nabierze niedługo nowego znaczenia, intymnym będzie zwykły spacer bez rypania np.
Cóż, z mojej strony akceptacji na poruszający się w krzakach ( przykładowo ) tyłek nie będzie. Właśnie dlatego, że jestem dojrzała, nie mam klap na oczach i nie nastawiam się tylko na seks i zabawy tego typu, bo mam wiele innych zainteresowań.
Howgh
30 Komentarzy

24
05.2010

Kochani zebraliśmy się tu po to :)))

A tak na poważnie ogłaszam wszem i wobec wszystkim zainteresowanym, że zmieniłam nieco ustawienia swego jakże pokręconego profilu. Z dniem dzisiejszym wchodzi w życie zasada, że pisać do mnie mogą tylko osoby z grupy przyjaciół, przykro mi, ale po co mam mieć zaśmieconą skrzynkę, szkoda i mojego i piszących czasu, zwłaszcza , że zazwyczaj nie mają nic mądrego do napisania z wyjątkiem zaproszenia ( i to jeszcze często bez polotu ). Ostatnio taki jeden z mózgiem zeżartym przez sterydy i inne takie się męczy pisząc do mnie, widzę jaki to dla niego wysiłek umysłowy, prawie żyłki mu pękają więc aby łatwiej mu było teraz już pisać nie musi:))))
A wszystkie osoby chętne do konwersacji poprzez pw jeśli nie sa w grupie przyjaciół proszone są o danie znać :)

A żeby wpisów za wiele nie robić to dodam sobie kwiatki z postu jednego pana w "trójkątach " ( dobrze, że mu nazwy grupy nie kazali pisać, bo spociłby się ):
pszczułka07
dawają -
człowika -
widratorami
Popłakałam się ze śmiechu, dodam, tylko że pan z Konina i zdaje się ma te 35 na karku, co oznacza, że czego się Jaś nie nauczył , tego Jan już nie umie:)
26 Komentarzy

21
05.2010

Jakże prawdziwe

Błyszczący aniele wierzyłam
Byłeś moim zbawcą chwili.
Oślepiona przez wiarę nie słyszałam
Wszystkich szeptów, ostrzeżeń tak wyrazistych.
Widzę anioły,
Poprowadzę je pod twoje drzwi.
Nie ma już ucieczki,
Żadnej litości więcej.
Żadnych wyrzutów sumienia bo ciągle pamiętam
Twój uśmiech kiedy mnie rozszarpałeś.

Zabrałeś moje serce,
Oszukałeś mnie na samym początku.
Pokazałeś mi sny,
I chciałabym by zamieniły się w realne.
Złamałeś obietnicę i uświadomiłeś mi-
To wszystko było tylko kłamstwem.

Within Temptation Angels


Mój Boże,proszę cię o:
Mądrość, by zrozumieć mojego faceta,
Miłość, by móc mu wybaczyć,
Cierpliwość, by móc zrozumieć jego postępowanie,
Ale Boże...
Nie dawaj mi siły, Bo jak mi dasz siłę,
To mu przypierdolę !!!
0 Komentarzy

19
05.2010

Rozmyślania cz.1

Na jednym z profili nawet dość ciekawie napisanym znalazłam taki oto fragment wpisu:"Po co się tu rejestrować, skoro się nikogo nie szuka?"
O święte oburzenie, z chęci dobrze spędzanego czasu, szeroko pojętej zabawy, ochoty na pokazanie czegoś? Czy od razu trzeba szukać kogoś, nie można tylko być bez szukania ? To w takim razie bytność gdziekolwiek w sieci powinna być zakazana, bo nie wszędzie idzie się szukając czegoś lub kogoś konkretnego.
Tak więc wszyscy ci, którzy są tutaj i nikogo nie szukają proszeni są o napisanie mowy pożegnalnej możliwie jak najkrótszej, aby 90% zbiorczyńców zrozumiała, i pospieszne opuszczenie pomieszczenia tfu chciałam powiedzieć zbiornika. Nie zajmujcie miejsca, nie brukajcie portalu nie szukając, nie przeszkadzajcie poszukiwaczom skarbów - może Wasze zniknięcie przyczyni się do ich sukcesu? Zbiórka baczność, kolejno odlicz , w lewo zwrot i dziarskim krokiem do wyjścia marsz.
A szukający mogą odetchnąć, wreszcie nastanie spokój, wreszcie będzie można bez obaw pisać desperackie ogłoszenia sadząc byki jak trawę - normalnie raj.
Czuj duch, z harcerskim pozdrowieniem pocałujcie mnie w ....nos :)))
15 Komentarzy

17
05.2010

Zbiornik sam pisze scenariusze i wenę daje...

...do wpisów w blogu. Tak jest i teraz. Miejscem dramaciku jest jedna z grup, tematem mordu kolejny "mondry" pomysł użytkownika. Otóż przy okazji chęci włączenia opcji czatu z kamerkami na zbiorniku widzi on potrzebę oznaczania czy dana osoba zarejestrowana na zbiorniku jest aktywna w danej chwili czy nie. Tutaj pytanie samo ciśnie mi sie na usta: po "uja"???? Żeby każdy jełop widział czy jestem czy nie i właził zagadać? Jakby nie dość było czasami udręki z wiadomościami, to jeszcze będzie się trzeba odganiać od migającego na dole kółeczka ?Po co Zdziśkowi wiedzieć czy potencjalna Zocha jest aktywna? Czy lepiej się poczuje, kiedy będzie wiedział, że jest aktywna, a nie odpisała czytaj olała jego wiadomość ? No jeśli tak na to patrzeć to może faktycznie, nie ma to jak dzika satysfakcja, że się pogrążyło głąba. Mnie w zupełności wystarczy informacja, który z przyjaciół zbiornikowych jest obecny.
Chyba, że mylę pojęcia i nie o takie oznaczenie takiej aktywności chodzi, tylko o oznaczenie np. tego czy ktoś aktywny w seksie jest, czy w danej chwili uprawia, wtedy to ja rozumiem :))))))
W dalszej kolejności wnioskuję o oznaczanie czy dany użytkownik jest ubrany czy nie, gdzie trzyma w danej chwili łapki, gdzie i jakiego komputera używa, czy i gdzie pracuje, podanie także dokładnego adresu pobytu w momencie logowania. Jak się bawić to się bawić.
0 Komentarzy

09
05.2010

Tak się zastanawiam...

....czy przy braku argumentów powinno się zniżać do tego, aby wytykać komuś wygląd, zwłaszcza jeśli się go nawet na zdjęciu nie widziało, a tylko od kogoś "życzliwego" coś słyszało? Czy świadczy to o kulturze piszącego, klasie czy o czym? Oceniać kogoś można w sieci tylko jeśli się faktycznie widziało zdjęcia ( nie jedno, bo czasami zdjęcie może nie wyjść i w pełni nie oddać wyglądu ), albo na podstawie tego co dana osoba pisze.
Jedni są szczupli , drudzy puszyści, ale i u tych chudych znaleźć można wiele mankamentów, których nie rekompensuje mała ilość kilogramów, bo szczerze wolałabym mieć więcej na wadze niż np. krótkie i krzywe nóżki ( wagę można zbić - o nie zawsze, nóżki to grubsza chirurgiczna sprawa ) czy biuścik maluteńki. A jednak każdy z nas ma coś, co z chęcią by zmienił, co jest dla niego powodem słabości i co wytknięte boli, chociaż przyznać się do tego nie chcemy.
Tutaj na zbiorniku nie oceniam i nigdy nie oceniałam ludzi po wyglądzie, ale po tym co sobą reprezentują pisząc czy do mnie czy na blogu czy na forum.
Był kiedyś taki dowcip, gdzie Rosjanie z Amerykanami mieli porównywać jak się u nich żyje, na stwierdzenie Amerykanów, że u nich przypadają 2 auta na osobę, odpowiedź Rosjan była : "A u Was Murzynów biją". I takie często argumenty się tutaj spotyka: nie można komuś inteligentnie dowalić bo się nie umie, to mu się wygląd wytknie.
8 Komentarzy

07
05.2010

Odklepuję i wywieszam białą flagę...

Miarka się przebrała...5 kretynów dzisiaj zawitało po mniej więcej to samo, różnili się tylko poziomem wpisu, ale każdy skrzętnie walnął w opcję "zaproś do przyjaciół".
Tutaj już nie wytrzymałam.
Ostatni pan mało gramotny miał okazję załapać za wszystkich dzisiejszych, chociaż i tak grzeczna jeszcze byłam.
Tutaj piszę do wszystkich potencjalnych.

Wypierdalać z zaproszeniami, jeśli chcecie sobie tylko pooglądać, jeśli nie znamy się wcale. To co mam w materiałach dla przyjaciół oglądają tylko ci, którym ufam. A wam nie, bo nawet czytać ze zrozumieniem nie umiecie.
Won i chuj mnie obchodzi, że czujecie się dotknięci.
Ja też, bo nie szanujecie moich preferencji, a wystarczyło skupić się tylko na wpisie " o mnie" - za dużo słów? Główka nie przyzwyczajona? To już nie mój problem. I tutaj niech sobie poczyta to ten, co się dziwił, że w miarę poznawania ludzi wolę zwierzęta - ciekawe dlaczego co?

Wielu krzyczy tutaj, że nie ma się pozaznaczane, że się czegoś nie chce, no to ja mam i jaki skutek? A taki, że przyłażą łajzy niepiśmienne, wtórni analfabeci walikonie i bęc do przyjaciół chcą się pakować.
A mnie sił starcza na odpisanie grzeczniutkie tylko 4, piaty zbiera baty, a jak już trafi na mój zły humor to ma przegibane.

Niezbyt często klnę, dzisiaj ma ciśnienie podniesione na maksa, więc mówię spierdalać z zaproszeniami.

Ten głupi cham kazał mi spierdalać z tego portalu jak mi się nie podoba to, że on chce wleźć do moich przyjaciół.
Takim pokazuję tylko środkowy palec i bynajmniej nie w geście zachęty.


Wieczorową porą....
popłakałam się ze śmiechu ten podstarzały popapraniec, co to chciał wedrzeć się do grupy aby sobie na zdjęcia popatrzeć bo jak stwierdził ( po kilku zdjęciach kwiatów i moich nóg ) , że jestem piękna ( kretyn ), wykazał się nie lada odwagą przecząc samemu sobie, zemścił sie brrrr przelatując po dostępnych mu zdjęciach i dając jedyneczki......niestety odwagi starczyło mu tylko na tyle, słowem się nie odezwał....doprawdy załamałam się :PPPPPPPPPPPPPPPP
Taka popierdółka mi oceny wystawiła ihahahahah chodź kozaku jeszcze , oceń, wstaw komentarzyk czekam na ciebie mrauuuuuuu :DDDDDDDDDDDDDDDD
Mam takie wrażenie, że idiota myślał, iż po nogach mi ze szczęścia poleci, że zechciał zaproszenie wysłać, on bożyszcze kobiet :PPP
Wyłam z głową na biurku, kiedy wystawił te 1 także kwiatkom i pszczółce , dlaczego niektórzy faceci nie mają mózgu i zachowują się jak przedszkolaki?:))))
Jak miło zacząć i skończyć dzień śmiechem :)))
23 Komentarzy

07
05.2010

Śmiech od rana to zdrowie :))

Przyszło takie cudo w męskim wydaniu ( męskie w sensie , że ogonek ma ), dało ogłoszenie piejąc capsem aż uszy czy też raczej oczy więdły. Nie wiem, wydawało mi się, że w wieku pod 30 wie się, iż w sieci sie nie pisze drukowanymi, no ale na naukę nigdy nie za późno, to podsunęłam myśl, aby jednak nie darł mordy. Chłopaczek ( nazwa mocno już na wyrost ) się obruszył, coś o mamusi napisał - uff nie macie pojęcia jak się ucieszyłam, iż nie jestem jego, bo nie wiem czy znalazłabym dom dla niego dostatecznie daleko ode mnie i a żałość na producentów gumek, że akurat tym razem zawiodła.
Z ciekawości weszłam sobie na profil i co? i kolejny co to ma 8 zdjęć, na każdym pała w innym ujęciu, ale żeby nie było monotonii to kolorami się pobawił. Do tego wpis o tym, jak lubi kulturę, szkoda tylko, że zna to słowo tylko ze słownika i praktyce nie umie zastosować. :)
Zbiornik naprawdę schodzi na ...hm chciałam napisać na psy, ale to byłaby obraza tych wspaniałych zwierząt:))) Z każdym dniem przekonuję się, iż decyzja o nieumawianiu się z panami ze zbiornika ( poznanymi tylko tutaj ) jest decyzją z każdej strony słuszną :) Oni po wejściu tutaj jakby małpiego rozumu dostawali, jakby tu nie wiem był sklep z zabawkami dla dużych chłopców. Bo czyż przyjście do mnie i napisanie pw "zapoznamy się" bez znaku zapytania ( znaczy rozkaz ) wraz z zaproszeniem do przyjaciół, mimo wpisanego wyraźnego przesłania, że nie umawiam się, nie zapoznaję, nie przyjmuję zaproszeń od nieznajomych tylko po to aby mogli się na fotki pogapić, jest przejawem inteligencji? IQ lodówki , nic innego. A szkoda.
24 Komentarzy

05
05.2010

Pan wystawił sobie opinię...

...o swoim poziomie intelektualnym
Otóż autor tego elaboratu co to chciał koniecznie do mnie przyjechać i odmieniał to przez wszystkie przypadki, dziś w nocy odważniacha zawitał aby powiedzieć co myśli. Niewiele myśli, bo jego główka zajęta jest lekko bi i niezdecydowaniem , ale doceniam wysiłek umysłowy ( co ja gadam, co ja gadam, jaki umysłowo ):
"E... Dzisiaj 00:05
Pieprzę cię kurwo
pierdol sie szmato."
Dziękuję tej męskiej dz.... za to, popłakałam się ze śmiechu od rana, a jak się tak dzień zaczyna to tylko się cieszyć:)

Oczywiście w dalszej kolejności odśnieżania palant bi doda albo dodał ( nie chciało mi sie sprawdzać ) mnie do wrogów w myśl jego opisu - iz proponowałam mu sponsoring i w ogóle seks za pieniądze.
I wiecie co drodzy studenci? Ja już wiem dlaczego on tak myśli? Bo normalnie kobiety mieć nie może, musi za to płacić i się biedaczek wkurza - matko , a to było takie proste.
:)))))))

Cytat ( aby nie było, że sobie coś wymyślam - przy okazji sprawdziłam, już jestem w zacnym gronie na szczęście ufff, bo fajni ludzie tam są ):
"Jestem mężczyzną na poziomie. Konkretny mężczyzna z okazałym ogonem. L Chciałbym nawiązać znajomość na dłużej w oparciu o przyjaźń, Partnerstwo i sex spotkania bez zobowiązań. DO WROGÓW DODAJĘ TYCH, KTÓRZY ZA PIENIĄDZE CHCĄ SIĘ SPOTYKAĆ. PROSTYTUTKOM MÓWIĘ STANOWCZO NIE !!! MOI WROGOWIE UPRAWIAJĄ PROSTYTUCJE. A TAKICH ODSYŁAM DO AGENCJI TOWARZYSKICH. ZBIORNIK.COM TO NIE AGENCJA TOWARZYSKA."

Ebon ty na poziomie nie będziesz nigdy chyba, że moreny dennej, czas aby ktoś Cię uświadomił, mężczyzną też tak do końca nie jesteś, obecność ekhem ogonka o niczym nie świadczy :) Tak dokładnie, zbiornik to nie agencja , więc nie wiem co ty tu jeszcze robisz, patrząc na to jak usilnie proponujesz przyjazdy do domów to z ciebie taka callgirl w męskim wydaniu.
Wierz mi kociaczku, że mnie w życiu byś nie pieprzył, tacy jak ty mogą najwyżej u mnie sprzątać, bo moi faceci faktycznie są na poziomie, do którego ty nie doskoczysz nawet na chwilę , przynajmniej nie w tym życiu. Zmień opis, bo już wszyscy z ciebie się śmieją:)))) Swoją drogą masz długi przewód myślowy, że dopiero teraz zrozumiałeś co do ciebie pisałam i co tu zostało napisane:)))) Stary a głupi noooo :)

I tutaj apel do Pań: niech się któraś dobra dusza ulituje i mu da, bo się nam nasz mister lover za chwilę przekręci z tym swoim elaboratem wysyłanym do kogo popadnie.
13 Komentarzy

04
05.2010

Ogłoszeń czar:)

Zdarza się czasami, ze mam zapał do czytanie tego co na zbiorniku sie pojawia, co czasami zainspiruje nawet do wpisu mniej lub bardziej ciekawego. W dzisiejszym wykładzie mili studenci zajmiemy się zagadnieniem ogłoszeń dawanych na tymże zbiorniku, potocznie bagienkiem zwanym.
Cóż zatem z tymi ogłoszeniami? Ano niewiele w całej rozciągłości niewiele. Spytacie dlaczego? Już spieszę odpowiedzieć. Otóż niewiele z powodu kilku czynników, czasami występujących oddzielnie, czasami w większej grupie. Składają soę na to:
- niepoprawność pisania, co dyskwalifikuje ogłoszeniodawcę zaraz na wstępie po kilku sekundach od pojawienia sie jego ogłoszenia
- zbyt wielkie skróty myślowe dające kwiatki w postaci "członek 22 cm ale za to dyskretny"
- zbytnie zaangażowanie powodujące wciskanie namiętne capsa - co uznawane jest przecież za krzyk
- branie na litość kandydatek lub kandydatów
- przewrotne zaczynanie od dupy strony pytaniem, czy są realni, chętni i ile osób ma problemy ( oprócz założyciela tematu ) ze spotkaniem na żywo - tutaj strzela sobie już samobója, bo jeszcze się jeleń nie znalazł co się do problemów przyznał
- wielka wszechstronność okazująca się być i lekko bi i lekko nie, i lekko w ciąży i lekko nie
- zbyt wielkie żądania wliczające w to lokum ewentualnej wybranki ( nie padło jeszcze ani razu wymaganie odpowiedniego operatora sieci komórkowej - podpowiadam, ale w razie czego pomysł był mój )
- desperacja szeroko rozumiana, gdzie ogłoszeniodawcy obojętnie jak wygląda kandydatka, ile ma lat, jakie ciało , dziura jest dziura.
Jak widzicie drodzy studenci możliwości spalenia ogłoszenia jest wiele. Tutaj można pokusić się jeszcze o podział ( poprzeczny i podłużny ) ogłoszeniodawców na tych, co są w stanie zrozumieć swój błąd i takich, który potrzeba tak bardzo mózg wypaliła iż nie zauważają niczego śmiesznego w swoich wypocinach. Część z nich daje się uleczyć i stają się pełnowartościowymi członkami ( nomen omen ) społeczności zbiornikowej, pozostali nadal duszą się w swoim światku.
Oczywiście, ci drudzy mają także swoich stałych, dyżurnych klakierów, którzy bez gaży, bez angażu biegają za nimi ( lub ich klonami ) i wywnętrzają się na osoby życzliwe ale rozbawione sytuacją..
Drodzy studenci , proszę przestudiować wykład, wyciągnąć wnioski i nie pytać dlaczego. Nie da się na to odpowiedzieć w większości przypadków, sporadycznie tak.
Notatki mam nadzieję poczynione, kolokwium zaliczeniowe odbędzie się w terminie późniejszym.
20 Komentarzy

29
04.2010

Związek na odległość i nie tylko:)))

http://tosiewytnie.pl/i,Tanczace-piersi,vid,8121,index.html?skipd=yes&smgfjticaid=6a13a#n64769427-v8661-tPR
1 Komentarzy

29
04.2010

Wczorajszy obfity dzień :)

Otóż wczoraj koło godz. 20 zostałam uraczona wiadomością ( zresztą jak wyszło potem nie tylko ja - zasada kopiuj-wklej spełnia swe zadanie dobrze):

"Witaj.
Będę wobec ciebie szczery. Myślę, że tak najlepiej i nie pogniewasz
się za szczerości na mnie. Sex ma być dopełnieniem miłej znajomości
i nie jest moim celem aby cię poznać.
Uważam, że sex jest bardzo ważny w każdym związku jaki by on nie był.
Bo zdarza się i tak, że każde ze stron czegoś innego w sexie oczekują
i wtedy jest Konflikt sexualne niedopasowanie, które zawsze prowadzi do
….zawiązywania inne LUŹNEJ ZNAJOMOŚĆ Z INNYM FACETEM.
gdyż druga strona szuka innej osoby, która jej da to czego
ona nie ma w związku.

Nie wstydzę pokazać się nago. Myślę, ze nie mam się czego
powstydzić.
Mam odpowiedniego kutaska do sexu, do sexu ostrego i długiego.
To widać na moich zdjęciach dostępne tylko dla Przyjaciół.

Więc myślę, ze teraz zrozumiesz, ze dużo na ten temat ci opiszę.
Po prostu z góry chcę wiedzieć jaka ty jesteś w tym, a jaki jestem ja
opiszę co lubię.
Czego oczekuję od kobiety w sexie. Uważam, że to uczciwe i unika się
niepowodzenia Związanego ze …ZDRADĄ Bo można się zakochać a potem
jedna strona odchodzi, gdyż w sexie się nie dopasowali.
Myślę, że to już jest dla ciebie zrozumiałe.

Miło mi będzie nawiązać z tobą znajomość oparta przede wszystkim na:
1. Przyjaźni.
2. Bez zobowiązań (przynajmniej na początek).
3. Partnerstwie.
4. Z zachowaniem wzajemnego szacunku.
5. Bardzo dobrym, długim i urozmaiconym Sexie w różnych miejscach.
6. Nastrój odpowiedni; świece zapachowe lub kadzidełka, bez światła z
żarówek.
7. Najchętniej spotkanie na cały Weekend.
8. Bez wchodzenia i burzenia prywatności.
9. Sex zabawy wzajemnie wymyślane i realizowane na mnie, na tobie.
10. Robienie zdjęć nago oraz w czasie sexu i sex zabaw twoim aparatem, o
ile masz.
Zdjęcia pozostają u ciebie.
11. Znajomość na stałe lub na dłużej, ale najchętniej na stałe.
12. Kultura, wzajemny szacunek.
13. Tez lubię sex grupowy , kilku mężczyzn i Jedna kobieta całą noc.
14. Lubię tez różne sex zabawy na wesoło, bez stosowania siły.
15. Lubie tez różne perwersje w zależności jakie lubi kobieta.

O ile tobie taka kolejność odpowiada, to bardzo mi miło.
Myślę, że wiesz teraz o mnie więcej poprzez ten list.
Chciałbym, abyś i ty napisała do mnie długi, szczery list bez pruderii.
W nim opisała podobnie jak ja. Proszę teraz ty załącz mi swoje zdjęcia
nago podobnie jak ja.
Bardzo chętnie przyjadę do ciebie na cały Weekend.
Będąc ze sobą 2 dni i 2 noce nie patrząc na zegarek będziemy mogli
bliżej siebie poznać. Więcej sexu ze sobą. Bo Ślubu ci nie proponuję.
Tylko Przyjaźń i Dużo dobrego sexu. A teraz proszę Zaakceptuj Zaproszenie , o ile odpowiada ci taka forma znajomości ze mną.
Pozdrawiam ciepło.

Proszę przyjmij moje Zaproszenie do Przyjaciół w zbiorniku.
Bardzo chętnie przyjadę do ciebie na cały Weekend, o ile mnie zaprosisz.
Nie lubię sexu w pośpiechu z patrzeniem na zegarek dlatego cały Weekend jest najlepiej."

Jestem w siódmym niebie, takie zaproszenie to skarb niesamowity, nic tylko korzystać. Tylko niech pan poczeka aż skończę remont piwnicy, bo na czas jego bytności u mnie dziecię moje gdzieś musi spać przecież. Spodobało mi się to podkreślenie kilka razy, że on przyjedzie do mnie....w sumie niech przyjeżdża, posprząta, okna umyje to się spełni :)
Gdzie się tacy gamonie rodzą? Żeby nawet nie zobaczyć czy kobieta , do której wysyła, chce czegokolwiek z tego?
I jaki ludzki pan, ślubu nie proponuje - i kicha, a już suknię kazałam szyć:)
44 Komentarzy

29
04.2010

:))

Tak jestem bogaty i sprytny, zdjęcia robiłem komórką, bo do aparatu mam daleko ( kilka kilometrów do Biedronki ) , a baterie wyczerpane :PP A w ogóle to mam polewkę z tych co to kredyt na mieszkanie muszą brać, ja nie muszę bom lekko bi to tyłka dam i uzbieram :))))) Poza tym głupi jestem, ale nadrabiam to sztuczną inteligencją, nie umiem odczepić się od tematu raz obranego, a reszta świata mus się ze mną męczyć :) Nie mam poczucia humoru , a nazwisko mam nierozgarnięty.
Qóń jaki jest każdy widzi :)))))

I wszystko póki co w temacie, ale na bieżąco będę uzupełniała o kolejne kwiatki :)
4 Komentarzy

25
04.2010

Tak sobie.....

http://www.youtube.com/watch?v=PJKC6DQnBzc&playnext_from=TL&videos=Zao4FJ6TLs4

http://www.youtube.com/watch?v=VK9qfVQ4Z04
0 Komentarzy

18
04.2010

Dobry żart zawsze w cenie:))

Już wyjaśniam o co chodzi, otóż pewien pan tutaj ( nicka nie wymienię, ponieważ mimo wszystko jakiś tam szacunek do niego mam ....jeszcze ) pozwolił sobie na wpis ( na swoim blogu ma prawo i tego nie neguję ) odnoście haseł typu :"jestem jak Media...". We wpisie tym przytacza argument, iż w sieci tej są tanie sprzęty przeznaczone do masowej sprzedaży , w związku z tym zastanawia sie jak inteligentne panie mogą używać takie wpisu, wiedząc, że to tandeta ( według słów autora wpisu ).
Otóż z moich obserwacji i doświadczeń wynika niezbicie, że chyba jednak nie mieszkam w strefie B Polski jak autor wpisu, bo bywam w tejże sieci, kupuję sprzęt, ceny mnie powalają, a marki można znaleźć wszystkie .
Jeśli sprzęt za 10 tysięcy i więcej lub wiodących firm na rynku ze sprzętem sprawdzonym jest dla tego Pana tanim sprzętem przeznaczonym do masowej sprzedaży to pozostaje tylko życzyć aby sen trwał jak najdłużej z jednoczesnym wzięciem pod uwagę, że dalsza część hasła - "nie dla idiotów" ma jednak rację bytu :PPP ( zaznaczam, że w ofercie są różne marki, zarówno te z górnej półki jak i z niższej i nie, nie pracuję w sieci :PP )

A pozostając nieco bardziej poważną powiem, iż nie mogę wypowiadać się za resztę mających taki wpis, u mnie jest on na początku i tam pozostanie póki całości nie będę miała ochoty zmienić, ponieważ wielu szanownych Panów uznawało, że mają prawo oglądać moje materiały i słało masowo zaproszenia. Nie potrafili zrozumieć odmowy :))) A jednak popularne hasło bardziej trafia:)
Czy taka odpowiedź satysfakcjonuje?:PPP
3 Komentarzy

18
04.2010

Aparat turystyczny do masażu :))

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1271446447_by_kuboss007_500.jpg

Nic dodać nic ująć :)
3 Komentarzy

07
04.2010

Tak mnie naszło ...wena bo muza się sama znalazła :)

Pod wypływem pewnego wpisu na zupełnie innym blogu mam takie przemyślenie i wniosek.
Nie zapraszam do przyjaciół ani nie przyjmuję zaproszeń tylko dlatego, że:
- jesteśmy z tego samego miasta
- z tej samej dzielnicy ( no też się zdarza )
- ktoś w ogóle raczył napisać do mnie - gdzie po jego wpisie ewidentnie widać, że nie zapoznał się z profilem
- podglądacz ma taki kaprys.
Mój cyrk moje małpy na profilu i mam prawo mieć taki kaprys.
Wolę mieć grupę przyjaciół mniejszą, ale za to fantastyczną.
Chcesz mieć mnie w swoich zbiorach - dodaj do ulubionych i to musi Ci wystarczyć, w grupie zbiornikowych przyjaciół mam zaufane osoby, takie, na których mi zależy i które dały się w jakiś sposób poznać.
10 Komentarzy

03
04.2010

Specjalna dedykacja po raz enty

Powiększa mi się rodzina tych, którym dedykację ślę.
Tym razem jest ona nieco odmienna:P

"Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu ":P "
"Wracam za jedno merdnięcie ogonkiem.."
"Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy i prawda ekranu, która mówi: „PRASŁOWIAŃSKA GRUSZA CHRONI W SWYCH KONARACH PLEBEJSKIEGO UCIEKINIERA ”. Zróbcie mi przebitkę zająca na gruszy... Nie, nie! Zamieńcie go na psa! Zamieńcie go na psa. Niech on się odszczekuje swoim prześladowcom z pańskiego dworu. Niech on nie miauczy.."

To od wilczycy dla tego co uciekł na drzewo i siedzi tam biedaczek już jakiś czas.
5 Komentarzy

01
04.2010

Mrauuuuuu:)

Nadszedł i dzień na pszczołę, kiedy doszła do wniosku, że czas może nieco rozszerzyć horyzonty swe. Dotychczas się nie umawiałam z ludźmi ze zbiornika, ale jak mówią tylko krowa nie zmienia poglądów.
Jeśli jesteś dobrze zbudowanym ( także w sensie ciała - trzeba mieć się do czego przytulić, chudzielcy odpadają ), wyższym ode mnie , do lat 40, Poznań i okolice, masz lokum, jesteś mobilnym, dyskretny i higieniczny, potrafisz posługiwać się naszym ojczystym językiem i jest o czym z Tobą rozmawiać- zapraszam.
Piszcie na pw, wybrańcom odpowiem.
12 Komentarzy

25
03.2010

Do osobnika cave....rds

Twa odwaga dna sięga :P Wpiszesz głupawy tekst w ogłoszenie, wysmarujesz słowa z czapy, pokazujące, że o kobietach i zbiorniku wiesz tyle co o koronkach brugijskich, po czym szybciutko lecisz dodać nas do wrogów, abyśmy przez przypadek nie oceniły Twojego wątłego ciałka :D
Bądź spokojny, nie zanosiłoby się na to, za cienki Bolek jesteś to mówię ja, dojrzała i dorosła blachara :PPPPPP Ciebie ludzie nie nienawidzą za prawdę, z Ciebie się śmieją za głupotę i te Twoim zdaniem wrogie spojrzenia to nic innego jak chęć ukrycia tego śmiechu :)))
Tak się nas wystraszyłeś?::)))))))))) że musiałeś dodać do wrogów? Nie masz argumentów i wiesz, że nie wygrałbyś gdybyśmy miały do Ciebie pisać - zakładając, że którejkolwiek z nas taki maluczki osobnik wpadły w oczy :)
A i jeszcze jedno: spuszczenie się kobiecie na włosy, na których jest dopiero co położona i nie zmyta farba to szczyt Twych fantazji, które zrealizowałeś?:PPPPP Jak będzie się otwierać fryzjer z panami w negliżu ...nie zgłaszaj się tam , właściciel splajtuje :)
4 Komentarzy

20
03.2010

Do bólu ale może w końcu dotrze

Pod warunkiem, że przeczytają zwłaszcza ci , do których jest to adresowane.
Przy rejestracji na tym wspaniałym Eldorado ( jak się panom w większości wydaje ) pełnym chętnych czekających pań jest możliwość zrobienia czegoś w kierunku pokazania swojej osoby. Czyli możliwość uzupełnienia profilu, która nie zanika w czasie. Pod pojęciem rozbudowania profilu rozumiemy nie tylko wpisanie wieku i miejscowości , ale także kilka przydatnych wiadomości, jak chociażby wzrost, zainteresowania, oczekiwania itd.Zdjęcia też, ale tutaj byłabym ostrożna w sugerowaniu czegokolwiek, bo znowu pojawi się kolejny Gadający Penis ( w skrócie GP, jak to nazwali wspaniali ludzie ).
Otóż bez uzupełnionego profilu proszę do mnie nie pukać wcale.
Już nawet nie chce mi się wspominać, że zaraz po wejściu na mój profil pokazuje sie część "o mnie", gdzie wszystko klarownie napisane, aby nikt nie miał trudności.
Tzn, takie było założenie, bo mimo wszystko płeć przeciwna nadal nie opanowała sztuki czytania ze zrozumieniem, ewentualnie wydaje im się, że ich to nie dotyczy.
Zostawcie swój ślad, napiszcie coś ciekawego, wybiegnijcie poza ramy "Cześć, poznamy się? Chciałbym się z Tobą spotkać , Cię poznać"itd. a jeśli będę zainteresowana to odpowiem.
Nie mam obowiązku lecieć do każdego z otwartymi ramionami, nie mam obowiązku odpisywać i nie muszę się tłumaczyć jełopom z bytności tutaj.

I jeszcze jedno: pomijając fakt, że się nie umawiam, gdybym jednak to robiła, mój dom byłby ostatnim miejscem, w którym chciałabym Was widzieć.Mieszkasz z mamusią, masz burdel, żonę czy współlokatora - Twój problem. Ja do domu nie wpuszczam, bo mój dom moim azylem.
Bywają przyjaciele, ale wpadają na kawę.

To chyba wszystko, napisałam i tak nikt nie przeczyta :) Ale przynajmniej będę miała gdzie odsyłać, aby stale nie pisać tego samego.
47 Komentarzy

11
03.2010

T.. Ty wiesz....

http://www.youtube.com/watch?v=UimWcDyyBEw
http://www.youtube.com/watch?v=PeShS2kxDJ0
http://www.youtube.com/watch?v=rlIff8v4QoY
http://www.youtube.com/watch?v=Up2va2CblGk
http://www.youtube.com/watch?v=Zzq5X-p2C0Y
http://www.youtube.com/watch?v=0VU07_KkD3Q

dotykaj...delikatnie...aksamitnie.....:))
1 Komentarzy

10
03.2010

Jaskółki doniosły....

że dziś jest dzień chłopaka, mężczyzny , faceta...nazwa dowolna, cel ten sam :P
Dlatego też składam Wam Panowie najserdeczniejsze życzenia w tym dniu, jednocześnie informując, iż o ile goździki uda się dostać, o tyle na rajstopki musicie poczekać i podać rozmiary :P ( kto pamięta dawny ustrój będzie wiedział o co chodzi ).
Buziaki dla Was słodkie posyłam wraz z pewną panią:
http://www.youtube.com/watch?v=eiuHdUkuRi0
2 Komentarzy

08
03.2010

Podziękowania :)

Wszystkim moim kochanym Panom, którzy dziś pośpieszyli z życzeniami ( oby o tym, jakimi kobiety są pamiętali także w pozostałe dni ;P ) przesyłam słodkie buziaczki...Teflonku...Pop...DDEEE i paru innym, którzy pragną pozostać anonimowymi darczyńcami :DDD
To tylko komunistyczne święto, ale niezwykle przyjemnie jest dostać tak cudowne życzenia:)
0 Komentarzy

05
03.2010

Pop dla Ciebie także dedykacja :)

http://www.youtube.com/watch?v=INlNv2I0Zl4
http://www.youtube.com/watch?v=01WHl_ERo-E

Teflonku nie bój się , Ty wiesz, że .....:)))))*
a skoro wiesz, to proszę:
http://www.youtube.com/watch?v=ckUqJCQUuD8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=D3KqmotWSfQ
3 Komentarzy

04
03.2010

Ze specjalną dedykacją :PP

http://www.youtube.com/watch?v=MDY42pFwq7c

http://www.youtube.com/watch?v=s0pr8lcCkPw

http://www.youtube.com/watch?v=Iaw_8c9ro9Y
16 Komentarzy

03
03.2010

Hasło czy nie?

Padła wypowiedź gdzieś tu w jakieś grupie, że wstawianie fotek i obwarowanie ich hasłem i dostępnością tylko dla przyjaciół jest nie na miejscu, bo to portal dla dzielenia się swoją seksualnością itd.
Mnie to pachnie wołaniem frustrata , który kolejny raz nie miał dostępu do zdjęć, chociaż bardzo chciał.
Otóż hasło jest dobrą opcja, nawet bardzo dobrą. Zdjęcia jakie np. ja wystawiam nie są dla wszystkich, nie każdy gamoń onanista czy inna baba zawistna i mściwa będzie je oglądał/ła bez mojej zgody. Zechcę to pokażę, nie spodoba mi się ktoś - wara mi.
I nie uważam, że jak portal erotyczny to jestem zobligowana do dzielenia się wszystkim co mam chęć wstawić. Mój zbiór zdjęć to nie burdel, gdzie wejść może każdy byleby miał kasę. To nie codzienność, to przywilej. A hasła nie rozdaję z dopiskiem: dam, ale mnie dodaj do ulubionych. Tak samo jak nie zależy mi na ocenach i komentarzach, ktoś z oglądających będzie chciał to zostawi ślad swojej bytności. Nie zostawi tez dobrze.
Padło także oskarżenie w kierunku admina, że miesza coś w hasłach i udostępnia nasze zdjęcia: cóż nie spotkałam się z tym, więc się nie wypowiadam.
4 Komentarzy

21
02.2010

tak sobie

I don’t want it all the time,
But when I get it, I better be satisfied
So give it to me right,
Or don’t give it to me at all
3 Komentarzy

15
02.2010

Baczność, komentuj, oceniaj jak nie to wypad:)))

Czyli codzienność profili z góry zbiornikowego pożal się partio rankingu:)
Wiem, że są ludzie potrafiący dla rankingu w sieci nawet w grze kulki zrobić wszystko - cóż każdy musi na coś cierpieć, ale że są ludzie uważający to za normalne, ba poddający się temu ? To mi już pachnie podążaniem stada baranów z pijanym pasterzem:)
Hasła typu: dodamy Cię do przyjaciół, jak wstawisz nam ileś tam komentarzy, co najmniej ileś ocen i staniesz na uszach klaskając powodują u mnie dziki śmiech z łbem na blacie biurka:D
Jak się normy nie wyrobi to wypad z grupy, dopuszcza się powrót do łask pod warunkiem dość donośnego skomlenia o to i przyrzeczenia poprawy w gorliwym ocenianiu, komentowaniu, a nawet z rozpędu pisania kolejnych wpisów przed właścicielami profilu :)
No co jak co, ale jak można nie być raz na trzy dni ( a kalendarzem w ręku ) na profilu, nie wstawić 10 minimum ocen?:PPPP
Takim osobom mówię : dziękuję, nie skorzystam, czasy przedszkola i szkoły gdzie trzeba było odrabiać zadania domowe albo sie usprawiedliwiać , a popularność zdobywało się nie tym co się sobą reprezentowało, a tym co się miało , mam już dawno za sobą na szczęście. Jedni z tego wyrośli, drudzy nie. Być może osoby mające takie wymagania w życiu realnym poza zbiornikiem niewiele mają do zaoferowania i rankingiem na zbiorniku rekompensują sobie braki?:) Nieważne, byle z dala ode mnie:D
10 Komentarzy

30
01.2010

Zirytowałam się

Nie wiem czy powinnam na jakiś inny język przejść, aby mój przekaz był zrozumiały i czytelnym czy tez może zbyt wiele słów na raz powoduje niemoc zrozumienia?
Nie używam skypa i nie będę , a już seks przez niego dla mnie to jak lizanie lizaka przez papierek więc proszę nie nagabywać o to.
Gg fajną sprawą jest, ale nie wiszę tam 24h/dobę i to, że dało się swój numer nie znaczy, że polecę z pieśnią na ustach szukać w kontaktach kogoś. Na rozmowę trzeba mieć przede wszystkim czas , czasami też ochotę. A jak się komuś ton mojej odpowiedzi ( na ponaglenie dlaczego nie napiszę skoro mam numer ( nie podoba to goodbye, tego kwiatu jest pół światu , nie trzeba ze mną akurat się przyjaźnić - poza tym na przyjaźń się pracuje długo i nie zawsze skutecznie.
A zaproszenie do przyjaźni od panów mogę zaakceptować, ale nie od razu, nie po to robię część fotek dla przyjaciół, aby potem wszyscy tam wchodzili.
Jasno o tym piszę, jak się komuś nie podoba, nie musi przecież ze mną żadnych kontaktów utrzymywać - szkoda naszego czasu.
Mam szczerą nadzieję, że to jest teraz zrozumiałe dla większości?
Mogę powtarzać to samo do znudzenia, ,mnie bez różnicy :)
5 Komentarzy

26
01.2010

Coś pięknego sieciowego :) na dzień dobry

1. Biała kredka - nierozwiązana zagadka dzieciństwa.

2. Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś, i tak boisz się, że zapiszczy.

3. Babcie - pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju pięciu minut nie ustoją.

4. Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat, molestowanie seksualne: 3 lata w zawieszeniu.

5. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by rozpalić grilla.

6. Kiedy będę tak bogaty, że jednorazówkami będę golił się tylko raz?

7. Polsat - oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a tu nagle film.

8. Polska - tutaj nawet kryzys się nie udał.

9. Bill Gates - okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.

10. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.

11. Pan Mietek spod trójki nie ma nawet matury, a za piwo zreperuje prom kosmiczny.

12. Leżakowanie w przedkoszlu - kiedys kara, a teraz każdy chciałby te 2 h snu w ciągu dnia...

13. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.

14. -Mamo, co to znaczy orgazm? -Ja nie wiem, zapytaj taty.

15. Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.

16. Nawet, jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go na pół.

17. A4 - jedyna płatna jednopasmówka na świecie.

18. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.

19. Tesco - nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za pół ceny.

20. Jerzy Dudek - przypuszczalnie najlepiej zarabiający kibic Realu Madryt.

21. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali autostrad!

22. Seks jest jak skok na bungee - dodaje adrenaliny, a gdy pęknie guma, masz przerąbane.

23. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już środa.

24. Kość piszczelowa - urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym pokoju.

25. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz mi loda, zrobię ci spodnie.

26. Chleb - zero marketingu, najwyższa sprzedaż.

27. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć nauczkę na przyszłość."

28. Egzamin - na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.

29. Szacunek do nauczyciela - istnieje wtedy, gdy uczniowie po usłyszeniu dzwonka pozwalają mu dokończyć wypowiedz.

30. Paradoks seksualny - seks można uprawiać od 15 roku życia, a oglądać od 18.

31. Okres i wypłata - jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to znaczy, że ktoś was zdrowo wyruchał.

32. Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując swoje wiersze - i dostała 60%.

33. Studenci pierwszego roku - spieszmy się ich poznawać, tak szybko odchodzą...

34. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będzie mnie odwiedzać co niedzielę.

35. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być nieszczęśliwym.

36. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by bolesniej walnac się o szafkę.

37. Kanapka studencka - chleb posmarowany nożem.

38. Pieniądze z pierwszej komunii - do dziś nie wiesz, gdzie się podziały.

39. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak przeciętny mężczyzna.

40. Polska waluta - tylko tutaj złoty jest srebrny.

41. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.

42. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro.
6 Komentarzy

19
01.2010

Zbiornik zadziwia każdego dnia

Portal nasz kochany dostarcza nieustającej rozrywki można rzec o każdej porze dnia i nocy. Jak nie "miszczunie" ortografii to sprawni intelektualnie inaczej wychodzą na prowadzenie. Szukanie pracy na zbiorniku może i jest dobrym pomysłem, ale tylko pod warunkiem , że szuka się pracy w branży erotycznej czy porno ( dopuszczalna wersja ). Ale szukać normalnej pracy tutaj to dla mnie jak szukać na mszy kochanka poprzez ogłoszenia parafialne - taki sam skutek i takie samo dobre trafienie z miejscem szukania. No cóż , być może są osoby, dla których zbiornik jest drugim domem i dlatego tutaj tego szukają, nie wiem i szczerze nie interesuje mnie kto tu pomieszkuje. Niemniej jednak dając takie ogłoszenie będące tutaj cokolwiek nie na miejscu trzeba liczyć się z odpowiedziami w zbiornikowym stylu :)
Który pracodawca, poważny pracodawca będzie szukał na zbiorniku pracowników ( pomijamy oczywiście branżę erotyczną )?
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że osoby wystawiające to ogłoszenie nie zauważają niczego nienormalnego w tym, a w momencie napisania im dlaczego tutaj raczej pracy nie znajdą reagują argumentem : " a u was murzynów biją" :P
2 Komentarzy

17
01.2010

I jak tu się nie śmiać? :)

Kiedy DWUCH wznosi się na WYRZYNY elokwencji i kpi z umiejętności poprawnego pisania. I kto w takim przypadku robi z siebie durnia ? Otóż tych "dwuch" czy też raczej dwoje jaśnie oświeconych, co to rypać się potrafią, ale na tym kończą się ich możliwości:)
Dawno przestało mnie to denerwować, teraz powoduje wybuchy niekontrolowanego śmiechu jak ludzie się błaźnią na własne życzenie. Niechlujstwo językowe w mowie i piśmie nie stawia w najlepszym świetle nikogo, tylko jedni potrafią poprawić swój błąd, inni są dumni ze swojej niewiedzy:) A ja mam ubaw - co lepsze przykłady ( dla sprawnych językowo inaczej "pszykłady" ) zapisuję sobie skrzętnie:)
58 Komentarzy

16
01.2010

Wielkie wrzaski o własną głupotę

Jakiś czas temu podniesiono larum, że zbiornik ma zmiany w zapisie regulaminu, że oni są oburzeni, że jak tak można takie zapisy itd. Przytaczać nie będę, może zmusi to chociaż niektórych do ponownego uważnego ( nie ma się co łudzić, że ze zrozumieniem ) przeczytania. Wielkie protesty i petycje, do strajku nie doszło, bo wielbiciele rankingu bali się pozycje stracić.
Wczoraj zbiornik wyszedł ich obawom na przeciw, dał możliwość zdecydowania, czy nadal chcą być tutaj mimo regulaminu czy kasują konto. Ludzie znowu olali sprawę, nie przeczytali regulaminu ( nawet go szukać nie musieli, był podany ), kliknęli ponownie w "akceptuj" , a teraz dalsze larum i halo z oburzeniem na regulamin zbiornika.
Pytam się: gdzie sens, gdzie logika? Gdzie umiejętność myślenia, czytania i rozumienia tego co się czyta? Gdzie konsekwencja w postępowaniu?
Przecież jeśli komuś te zapisy nie odpowiadają ma możliwość przecież pójść gdzie indziej albo nie wystawiać swoich zdjęć.
A może większe zagrożenie jest ze strony innych użytkowników, którzy mogą w każdej chwili skopiować cudze zdjęcie i wystawić gdzie indziej? Tego się już nie boją?
Mam coraz gorsze zdanie o poziomie inteligencji niektórych użytkowników zbiornika....
13 Komentarzy

10
01.2010

NFZ informuje

Wszystkich latających na seks w bramach, piwnicach, parkingach przy biedronce, śmietnikach i innych osiedlowych krzakach, iż chwila wątpliwej jakości i wątpliwych walorów seksu pociąga za sobą lata kosztownych i nie zawsze skutecznych terapii. Uprasza się o wysokie ubezpieczenie, spisanie testamentu, wybranie stroju na ostanie spotkanie i wykupienie miejsca. Jednocześnie informujemy, że leczenie jawnej głupoty nie jest refundowane. W takim przypadku pacjent pokrywa koszty sam .
44 Komentarzy

08
01.2010

Spokój i jeszcze raz spokój

Dla wszystkich, których wkurza obnoszenie się z uprawianiem seksu w bramie, śmietniku, zsypie, przebieralni i innych równie podniecających miejscach, których wkurzają jak mnie analfabeci i bajkopisarze wszelkiej maści dedykuję to krótkie zdanie. Powtarzajcie sobie jak mantrę :)



http://www.galeriaotwock.waw.pl/share/gfx/oazaspokoju.jpg

Feniks77 jesteś moim idolem - wsadzisz tekst, który faktycznie pokazuje jaki jesteś naprawdę prosty, a potem szybciutko lecisz dodać wszystkich do wrogów bo się boisz , że coś napiszą. Odważniacha z Ciebie :DDDDD
Jesteś brakującym ogniwem w teorii Darwina, dla Ciebie pieprzenie się w brudnej bramie jest dobrą zabawą i świetnym seksem - brawo.

Pośpiewaj sobie:
"Smutne jest życie kretyna
Życie kretyna to łza
Która pokocha dziewczyna
takiego kretyna jak ja"
14 Komentarzy

04
01.2010

Przyjaźń nie tylko na zbiorniku, ale i tu możliwa

Taka refleksja mnie naszła pod wpływem dobrego humoru wywołanego przez jedną wiadomość: hasło do zdjęć rozdaję tylko tym, którzy są w ekipie moich przyjaciół. Wiem, że mogę im zaufać, że przyjaźń i zaufanie ( nawet zbiornikowe ) są więcej warte niż przysługi i solidarność jajników/plemników. Wiem, że hasła nie podadzą osobom trzecim.
Tak więc jeśli ktoś spoza grona chce zobaczyć to proponuję odezwać się do mnie bezpośrednio , a nie robić podchody i stawiać moich przyjaciół w kłopotliwych sytuacjach. Z drugiej strony głupota niektórych jest porażająca i wiem, że przekaz i tak nie trafi na podatny grunt czyli tak zwaną żyzną glebę, bo gleba ta dawno już wyjałowiona i nawet nawozy sztuczne cudu nie zdziałają.
Zresztą. głupie zagrania ludzi wychodzą na jaw prędzej czy później, w specyficznych przypadkach wcześniej właśnie :)
Tak, obróciliśmy to w żart:)
Przy okazji posiadanie dwóch kont na zbiorniku skutkuje banem na tenże zbiornik :P
7 Komentarzy

04
01.2010

Kolejny rok

Zaczął się wysypem różnej maści panów - czyżby miał być rokiem nie tylko Chopinowskim ale także przebierania w propozycjach? Może to zahasłowana fotka przyciąga ?
Podkreślam mocno: nie mam i nie będę już mieć skype, nie bawi mnie to.To takie pójście na łatwiznę.
Nie zapraszajcie do przyjaciół nie znając mnie - tyle razy o tym pisałam, potem dzięki wam blog się nudny robi, bo trzeba po raz enty jak krowie na miedzy: nie chciało Ci się mnie poznać, nie pchaj się do przyjaciół. Przecież wiem, że większość nieznanych mi w żaden sposób panów wysyła zaproszenia po to by fotki zobaczyć. A to tu się zgina dziób pingwina.To nie kino za free.
Dla mnie nie ilość, a jakość tych przyjaciół jest ważna. Trzeba przyznać, że tylko jeden pan uczciwie przyznał, że wysyła zaproszenie po to aby fotki pooglądać - nie dostąpił zaszczytu , ale doceniłam szczerość.
Panowie, zbiornik to nie Real czy inna Biedronka, tutaj nie przebiera się w towarze według widzimisię , zmieńcie nastawienie, pamiętajcie kobiety nie są tu po to aby was uszczęśliwiać kiedy tylko zechcecie, a kobiety ze zbiornika to nie k...y, suki czy lachociągi. To tacy sami ludzie jak wy, skoro uważacie , że niewiele są warte to co powiecie o sobie? Przecież tez się tu wystawiacie i to powiedziałabym znacznie gorzej.
A przy okazji: panowie pokazywanie pały we wszystkich możliwych wersjach na profilu wyszło z mody, to takie banalne , może czas coś zmienić, zrobić coś nowego?
4 Komentarzy

24
12.2009

Pokołyszmy się razem ;)

http://w686.wrzuta.pl/audio/65vPsA1VPJf/szanta_dziewicy

SZANTA DZIEWICY

Mam ci-pe...łną marzeń główkę,
Morze myśli me rozmarza.
Mam prześliczną małą łódkę,
Tylko brak mi... marynarza.

W łódce małej i ciaśniutkiej,
By poszerzyć krąg podróży,
Niech marynarz wetknie w łódkę
Jakiś maszt, możliwie duży.

Jestem bardzo młoda jeszcze,
Obca morska mi robota.
Och, cudowne czuję dreszcze,
Gdy mnie uczy trzymać szota.
I nie było wcale smutno,
Gdy dokoła wody tafla,
A marynarz podniósł płótno
Żagla wzwyż, stawiając gafla.

Aż się rozszalało morze,
W górę, w dół, ja ptakiem, rybką!
Sztorm, och, błagam dobry Boże,
Niech się skończy... nie za szybko!

Gdy ucichły w końcu fale,
Drżąc zmęczona się rozmarzam.
Nie jest takie smutne wcale
Ciężkie życie marynarza...

:)))))))
3 Komentarzy

19
12.2009

Ach ci mężczyźni

Dopust Boży, zło konieczne czy dar losu?
Prawdą jest, że za ich tokiem rozumowania nie ma szans nadążyć, wiadomo także, że są prości w obsłudze: w zasadzie w większości przypadków jest jedna dźwignia;)
Ale są też wyjątki powodujące, że bez nich nie da się żyć, ciągle chce się z nimi przebywać i napawać oczy i umysł ich widokiem i obecnością. Tacy, z którymi można by konie kraść, gdyby tylko jakieś się znalazły po drodze. Jest ich jednak tak niewielu, że nie każda ma szansę na spotkanie przedstawiciela gatunku, najczęściej są to osobniki podszywające się pod rasowe.
Nie chwaląc się miałam to szczęście spotkać takiego osobnika . Przy nim czas zdaje się płynąć inaczej, sprawy duszące i trudne nabierają innego znaczenia, a wymiana myśli bardzo inspiruje do dalszego myślenia. O cieszeniu oczu nie wspomnę, bo to także ma miejsce.
Drogie panie starajcie się, szukajcie, czasami warto - znalezienie diamentu wśród błota warte jest zachodu.
25 Komentarzy

10
12.2009

Stare nowe czy nowe stare?

Właśnie odwiedziłam pocztę naszą zbiornikową, nie wiem cieszyć się z rozwiązania czy też nie? Głębokie zastanowienie i dalej nic :)
Jeden plus jest - można hurtowo dodać do kosza wiadomości, a to już wiele. Pewnie zresztą ta opcja była dostępna już wcześniej, ale oczywiście jej nie używałam więc nie wiem - proszę mnie nie oświecać, wolę żyć w błogiej nieświadomości.
Panu, który poinformował mnie , zresztą bardzo grzecznie, że mam ładne nogi bardzo serdecznie dziękuję, pozwoliłam sobie tutaj to napisać bo to miło przeczytać coś takiego. Panowie komplementy nie zabijają poprzez uduszenie :)
A w ogóle to stara bieda w nowym opakowaniu, albo nowa w starym i dlatego taki tytuł :)
Pozdrowienia dla wszystkich **
14 Komentarzy

27
11.2009

Określenia...

Padło na forum jednej z grup ogłoszenie o wspaniałej treści, jakiś samiec poszukuje ostrej suczki.
Pierwsza moja myśl: pomylił portale, tutaj jest zbiornik, a nie forum adopcyjne dla psów. Może szuka jakieś konkretnej hodowli, może trzeba chłopu pomóc? Nie każdy musi umieć znaleźć psa dla siebie. Potem kolejna myśl :a na co mu ostra suczka, przecież na szczęście walki psów są zabronione. To w takim razie pomagać mu nie ma sensu.
Jednakże na propozycję poszukania odpowiedniej hodowli i kilka innych propozycji padły słowa oburzenia od psa ups od faceta.
I dopiero kolejna myśl: on chciał napisać o kobiecie, ale to stworzenie, jakiego jeszcze nie miał w swoim życiu, nie wie, że kultura ( bardzo trudne słowo i do napisania i do stosowania jej zasad ) nakazuje napisać np. kobiety, panienki, dziewczyny. To przyjdzie z wiekiem albo ze zmianą portalu - czego serdecznie psu życzę.
5 Komentarzy

08
11.2009

Z braku możliwości tutaj piszę:)

Kochana dziewczynko:)
Po pierwsze zmień lekarza bo ten Cię okłamuje :)
Po drugie Ty tej starości, którą tak do nas plujesz, nie doczekasz jak czegoś nie zaczniesz robić.
Po trzecie kompleksami wieje od Ciebie na kilkanaście kilometrów, jakbyś miała w nosie opinie innych to nie tokowałabyś tak zaciekle po profilach osób mających takie a nie inne zdanie o Twoich zdjęciach.
Po czwarte - to naprawdę piękne nie jest, ale masz rację w jednym: masz odwagę, to trzeba przyznać:)
Po piąte - kwiatki są piękne i można na nie patrzeć ....:)
Bardzo dorosłe zachowanie pokazałaś, dodając do wrogów osoby, które najpierw uraczyłaś swoimi wypocinami na pw :) Będziemy sięod Ciebie uczyć, bo jesteś faktycznie mądra, dojrzała i lepsza od nas:)
A póki co dziękuję za rozrywkę :)
I jeszcze jedno: demokracja coś Ci mówi?:)
21 Komentarzy

05
11.2009

Powtórka z rozrywki

Może powinnam napisać o tym w części o mnie, ale mam jeszcze cichą nadzieję, że skoro to świeży wpis to wpadnie w oko mimo wszystko.
Panowie czuję się zmuszona powtórzyć:
Nie przyjmuję zaproszeń od osób, które zupełnie niedawno założyły profil
Nie przyjmuję zaproszeń od osób, które nie usiłowały wcześniej chociaż odrobinę ( tak w 15% ) mnie poznać.
Nie przyjmuję zaproszeń, w których napisane jest np. ":)", "umówmy się" itd.

A poza tym to i tak nie ma co oglądać, nie łudźcie się, że nawet po zaakceptowanym zaproszeniu zobaczycie w galerii rozbieraną sesję czy ginekologię w czystej postaci.

Miałam opisać tradycyjne zaskoczenie drogowców pierwszym odruchem zimy ( podszept tematu od pewnego Pana ), ale póki co zima odpuściła, a drogowcy i tak wykazują wielkie zdziwienie, że w naszym klimacie jakaś zima jest - i tak jest co roku.
1 Komentarzy

17
10.2009

Zlot czarownic?

Dziś był mój szczęśliwy dzień chyba, kilku panów zechciało obejrzeć mój profil( tak, tak obejrzeć, nie przeczytać co w nim ). Zaowocowało to przesłaniem zaproszeń do przyjaźni z miłym tekstem " fajnie/miło byłoby cię poznać " ( zazwyczaj cię z małej ).
Milusińscy moi, w dziale "o mnie" jest napisane kogo przyjmuję lub zapraszam do znajomych. Jest i o świeżych profilach i o nawiązaniu jakiegokolwiek porozumienia itd. Czytajcie chociaż to bardzo proszę, bo potem ja się irytuję, dodaję kolejny wpis w blogu, potem ktoś twierdzi że jestem złośliwą wredną babą. Ale jak nie być jak to Wy Panowie wykazujecie się olewaniem treści zawartych w opisie.
Powtarzam więc ostatni raz: aby znaleźć się w gronie moich zbiornikowych przyjaciół trzeba się nieco napracować.
Owszem zdanie" miło by było cię poznać" jest i tak o niebo bardziej rozbudowaną wiadomością niż taka " :)" , ale to i tak niewiele mówi.
Inteligentny facet to skarb, to cud świata to.....ufo - wszyscy o tym mówią, nikt nie widział.
20 Komentarzy

28
09.2009

Lokomotywa wersja na wieczór lub noc ;)

Oczywiście nie mojego autorstwa - podesłane przez kogoś, ale ostatnie wersy mają w sobie szczególne przesłanie.

Lokomotywa- dla dorosłych

Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
Przesunął więc ręką od piersi do brzucha.
Buch - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!
Tyżeś to w nocy? To ty Jasieńku?
Jam ci najdroższa! Więc wchodź pomaleńku!
I wszedł w nią powoli jak żółw ociężale.
Ruszył - dwa razy - wolniutko ospale.
Szarpnęła się trochę. Przyciągnął z mozołem.
Nogami się zaparł o krzesło za stołem...
i teraz przyśpieszył i pchnął nieco prędzej
i dudni i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(Klęczała wygięta w pozycji "na most").
A On ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las
I śpieszy się śpieszy by zdążyć na czas.
Aż łóżko turkoce i krzesło też puka.
A Jasiu ją stuka i stuka i stuka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal
wyjmował i wkładał ten narząd jak stal.
A Ona spocona, zziajana, zdyszana
Legła na plecach, uniosła kolana
zdziwiona tym wszystkim co się z nią dzieje
pyta się Jaśka, pyta i śmieje:
A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co ty mi pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha, buch buch!?
Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
I gna ją i pcha ją i akcję swą toczy
i tłoczy ją Jasiu uroczy, tłoczy
Nagle... świst
Nagle... gwizd
Buchnęło - buch!
i stanął już ruch.
Oj gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!
Próbuję go znaleźć ręką po ciemku.
A on już bez ducha, mały skulony,
Śpi nieboraczek choć akt nie skończony.
Więc strzela biedna wokoło oczyma.
Dziwi się temu co w ręce trzyma,
i płacze, narzeka na los swój niewieści,
i w końcu się sama ze sobą pieści.
A Jasiu? Znał prawdy nieznane dla ludu.
Przeczytał Wisłocką. Chciał teraz cudu.
Sądził, że starczy ta szybkość, ten ruch,
technika, pozycja i owo "buch buch",
by żonę rozpalić do ognia białości.
A ona pragnęła też innej miłości.
Miłości zawartej w spojrzenia iskierce,
Więc Jasiu prócz chuja - miej także i serce!
11 Komentarzy

27
09.2009

Loża szyderców:)

Nadszedł dzień, w którym cierpliwości mi nie starcza i śmiech ogarnia na równi z irytacją.
Po raz pierwszy trafia ktoś na moją listę szyderców.
Nie musicie się bać, nickami nie pojadę, a kto ma wiedzieć o kogo chodzi, ten wie:)
Pewien pan po dość pobieżnym ( żeby nie powiedzieć po łebkach ) przeczytaniu paru fragmentów z mojego profilu przybył do mnie, aby podzielić się dobrą nowiną, iż według niego piszę tak że jego zdaniem żonatą być nie mogę.
Po dobrych kilku minutach swobodnego śmiechu naprostowałam pana - jak już to mężatką być nie mogę, bo żonatą być nie da rady przy mojej orientacji. Pan ponowił pytanie używając już na szczęście poprawnej formy, na co odesłałam go do działu gdzie każdy ( no prawie ) ma wpisany wiek i stan związku gdzie jak byk mam wpisane mężatka. Pan nadal nie zrozumiał, a ja nie mam już siły tłumaczyć.
Do tego pan z gatunku betonu - nie dociera, ale się wysila.
Doprawdy nie wiem co ci ludzie robili w szkole , na studiach? Kradli czy co?
3 Komentarzy

14
09.2009

Certyfikat

Niniejszym zaświadcza się, że obywatel(ka) pszczola07 zameldowana na stronie www.zbiornik.com pod pseudonimem, pszczola07 jest upoważniona do niekontrolowanego użycia broni wirtualnej w postaci: karabinu maszynowego Ak-44 z wiadrem naboi. (O dwóch granatach nie wspomnę).
Broń, może zostać użyta do odstrzału mięsa armatniego, lub eksterminacji zbędnych osobników płci męskiej lub żeńskiej. W zależności od humoru i pogody za oknem.
Certyfikat ważny od dnia dzisiejszego do końca życia i jeden dzień dłużej. Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie!!!!!!!
PODPISANO
Car Napoleon Sobieski III Waza


I tego będziemy się Waść trzymać :)
Królowa Saba Marysieńka II
9 Komentarzy

03
09.2009

Jak krowie na miedzy

Ale widzę , że trzeba ( jakby można było obrazkami byłoby łatwiej ale cóż ).
Szanowni panowie ( no nie wszyscy szanowni ale niech wam będzie ), jeżeli:
- nie potraficie podejść nawet w słowie pisanym do kobiety jak do człowieka a nie przedmiotu
- jeśli jesteście świeżo zarejestrowani i nie chce wam się nawet paru słów zamienić
- jeżeli jedyną formą rozmowy jest zaproszenie ( co świadczy o niezrozumieniu tego co piszę w swoim opisie )
- jeśli wasze zaproszenie dostaję zaraz prawie po waszej rejestracji bez niczego bo wkurza was, że coś w materiałach jest wam niedostępne
to
nie ma takiej opcji abym to zaproszenie zaakceptowała.
Pisanie do mnie z podejściem jak do przedmiotu niczego nie zmieni no z wyjątkiem bólu mięśni ze śmiechu.
A wasza radosna tfuuuurczość z wiadomości zostanie wystawiona:) w loży szyderców :PP po czym wyląduje w koszu gdzie jej miejsce.
Panie nie są tutaj dla waszej uciechy i nie muszą spełniać tego, co sobie ubzduracie.
Jesteście oburzeni?
Jest mi z tego powodu niezmiernie....wszystko jedno/
5 Komentarzy

26
08.2009

Stare ale nadal aktualne :)

Gdzieś kiedyś już na to trafiłam, zapomniałam gdzie, dziś mi znajomy przypomniał więc wstawiam.
Warto się zapoznać i zastosować zwłaszcza do punktu 5 i 6:

http://zanimnapiszesz.ovh.org/

Wszystkim zbulwersowanym, czującym chęć napisania mi co o tym i o mnie sądzą dedykuję postanowienia ogólne z podanego adresu :) Od siebie dodałabym jeszcze punkt o tym aby nie proponować mi spotkania i baraszkowania kiedy wybitnie określiłam, że tego nie chcę i punkt z prośbą o nie zadawanie pytania po co jestem na zbiorniku.
Pisząc za autorem: mam gdzieś, czy to się komuś podoba czy nie. Jak tak to zapraszam do rozmowy, jak nie to wy.....j :)
0 Komentarzy

20
08.2009

He he he

Specjalna wiadomość z ostatniej chwili dedykowana imiennie :
Panie m....u Twoich gaci ( Twoje określenie ) nie dotknęłabym nawet w rękawicach ochronnych uzbrojona w szczypce - strach się bać :) . A jak się denerwujesz to nie pisz zanim nie ochłoniesz , bo przestajesz już posługiwać się tak pięknie językiem ojczystym z tą interpunkcją włącznie. Ma się wrażenie, że zapluwasz się przy pisaniu:)
Dziękuję za dodanie do wrogów - lepiej późno niż wcale , nareszcie nie będziesz mi skrzynki zaśmiecał swoimi wypocinami.
Za to plus za pokazanie, jacy starsi panowie są zagubieni w wirtualnej rzeczywistości bardzo dziękuję - to pouczająca lekcja :P
8 Komentarzy

19
08.2009

Pleć pleciugo..... :)

Bagienko jest naprawdę ciekawym miejscem - spotkać można tutaj różne interesujące osoby.
Z jednej strony są to naprawdę budzące zainteresowanie, nie tym co na zdjęciach pokazują, ale tym co sobą reprezentują. Funkcjonują sobie tutaj, mając własne poglądy, przekonania i zasady. Chwała im za to.
Z drugiej strony są jednostki można powiedzieć z nieco zachwianą psychiką, również budzące zainteresowanie ale już bardziej zawodowców wszelkiej maści. Osoby te mają problem z powstrzymaniem pewnych odruchów, bodźce są zbyt silne aby mogły im się przeciwstawić. Efektem jest wysyłanie wiadomości, w których dzielą się swoimi spostrzeżeniami z adresatem, nieważne czy on tego pragnie czy nie. Na nieszczęście adresata osoby te na końcu zapominają, iż same rozpoczęły niezbyt interesującą konwersację i w konsekwencji wychodzi na to, iż adresat je nagabywał :) Pokręcone to, wiem, niestety psychiki tych osób są równie pokręcone.

Odpowiadając niejako hurtem dla byłych, obecnych i przyszłych komentatorów sportowych: wasza opinia naprawdę mnie nie interesuje. Możecie się bulwersować we własnym gronie w zaciszu domowym, nie dzielcie się tym jednak ze mną.
Wszystko to co pojawia się tutaj w moich podkreślam moich zapiskach jest po pierwsze moje i nic innym do tego czy piszę o pogodzie czy wpływie wschodu na wzrost buraka cukrowego, po drugie jest wynikiem tego co dzieje się na zbiorniku.
Każdy wchodzi tutaj i czyta na własną odpowiedzialność, jeśli komuś coś nie odpowiada, niech opuści ten profil i da sobie spokój.
Zwłaszcza kieruję to do panów - podtatusiałych z wybujałym ego - tak mafiu to także do ciebie ( z małej z premedytacją ).
Będzie się nam żyło na zbiorniku lepiej.
Enter :)
5 Komentarzy

13
08.2009

Kocham to nad życie

Wspaniale, zbiornik ciągle się zmienia, napływają nowi użyszkodnicy bagienni, same plusy. Tak, to kocham.
Kocham także, kiedy nowi prosto z dworu pukają do bram mojego profilu, bez zamiany jakichkolwiek zdań w pierwszej wiadomości zapraszają do przyjaciół. Pewnie powinnam z pieśnią na ustach akceptować, ale zawsze mówiłam , że jestem wredna, więc tego nie robię. Powód jest prosty: jeśli nie chce się komuś trochę tak tyci tyci mnie poznać, popisać chwil parę to niech idzie sobie kolekcjonować przyjaciół w innej części zbiornika. Mnie to pachnie chęcią oglądania zdjęć dostępnych tylko dla przyjaciół. Nie wymagam od moich przyjaciół pisania do mnie codziennie wiadomości, wpisywania komentarzy pod zdjęciami itd. ale wiem, że jak będę chciała sobie z nimi powymieniać poglądy to nie trafię w próżnię wielkiej niewiadomej.
I jak tu lubić ludzi? :))

p.s. osobnicy opisani wyżej piszący z błędami są już na wstępie nominowani do zakazu wstępu - bez możliwości odwołania, bo to znaczy, że nawet nie czytali nic o mnie.
1 Komentarzy

06
08.2009

Łapy opadają razem ze spodenkami

Czy niektórym sperma, ekscesy i nadmiar temperamentu tak bardzo uderzają do głowy , że nie są w stanie niczego innego zrozumieć niż tylko słowa : bzykanie, rypanie, ciupcianie?
Mam w profilu wpisane słowa mówiące o tym, że się nie umawiam nawet drukowanymi co w sieci za krzyk uchodzi.
Dlaczego w takim razie włażą jakieś niedorobione intelektualnie jednostki i wklejają mi zaproszenie na ":bzykanko" z jednoczesnym zaproszeniem do przyjaciół???? Wtórny analfabetyzm, widzą literki, sens im umyka? Obrazkami trzeba? Pomijam już to, że zapraszają do przyjaciół z partyzanta nie znając mnie nawet odrobinę ale za to pewnie chcąc zobaczyć co też za materiały mam ukryte.
A takiego wała.
Każdego następnego z takimi zaproszeniami wywalam w kosmos do wrogów nieważne jak yntylygentny i łoczytany będzie.
14 Komentarzy

01
08.2009

Się rozwija ...nie wiadomo w jakim kierunku

Jedni kolekcjonują przyjaciół dla statystyk, drudzy zapraszają aby dopaść do materiałów niedostępnych dla osób spoza tego kręgu.
Ale zbiornik jak obserwuję się rozwija i to mocno. Na formę przekazu nadal nikt nie zwraca uwagi ( no prawie nikt , jak gównem jechało w wielu wypowiedziach, komentarzach i wiadomościach tak nadal jedzie ), za to powstała nowa tendencja: zaproszę Cię do przyjaciół ale masz do mnie 3 razy dziennie pisać, za każdym razem w lot odpowiadać na czacie a i nie zapomnij o komentowaniu wszystkich moich materiałów. Zapomnisz jeden dzień, masz minus ale możesz się zrehabilitować podsyłając dwa komentarze albo swoje nowe zdjęcie ( przykład niekoniecznie z życia, chociaż nic mnie nie zdziwi ).
Nie mam pretensji , każdy sobie ustala jakieś kryteria, zasady, tyle , że mnie to śmieszy.
Odnośnie tego właśnie uroczyście ogłaszam co następuje: chcecie to zapraszajcie, nie chcecie to nie, wywalać możecie ile Wam się podoba, ja z tego powodu płakać nie będę ani błagać o przyjęcie z powrotem w poczet także nie.
Nie wyrabiam takich "przyjaźni" czasowo, jeśli ktoś jest bezrobotny czy coś w ten deseń to niech sobie normę wyrabia, ja nie zamierzam. Tak samo jak nie startuję w rankingu posiadaczy największej ilości zbiornikowych przyjaciół i nie wysyłam zaproszeń tylko po to by móc oglądać materiały :)))
Niech przyjaciół na zbiorniku będzie mało, ale za to jakich :)
12 Komentarzy

26
07.2009

wieczorową porą...niekoniecznie brunet :)

Być może to dziwne, nie musicie mi wierzyć - obrażać się nie będę ani wieszać z tego powodu, ale profil mój taki jaki jest pozwala mi na wstępną selekcję ludzi. Dzięki niemu w grupie przyjaciół mam osoby, na których mi zależy, które mają to "coś" czego na próżno szukać u innych. Nie są to nicki ze zbiornika zapraszające do przyjaciół tylko po to , aby uzyskać dostęp do fotek ani kolekcjonerzy przyjaciół.
Jeśli ktoś uważa, że tym samym ludzi odstraszam to jest mi z tego powodu niezmiernie....wszystko jedno :)
Pewnie, że mogłabym wpisać coś w stylu : ochhhh achhhh nie mogę się już Ciebie misiu doczekać " itd. ale wtedy byłaby to gra z mojej strony, sztuczna i nieszczera, wolę być sobą. Pomijając fakt, że słówka słodkie mam zarezerwowane dla ....no właśnie to już moja tajemnica.
Zbiornik jest taki jaki jest, kiedyś był lepszy, niestety wszystko się zmienia, nie zawsze na lepsze. Ale zawsze jest garstka osób, dla których warto tu być .
To jak i co się napisze nie oddaje w pełni tego, jakim się jest w kontaktach, zwłaszcza intymnych, bo ktoś może być super luzakiem, pełnym fantazji, ociekającym seksem ( teoretycznie ) tutaj, a w rzeczywistości okazuje się smutnym korniszonkiem :)


do posłuchania :
http://pauliss483.wrzuta.pl/audio/0gsr6nMslmJ/rumba_historia_de_un_amor_-_guadalupe_pineda_con_los_tres_ases
1 Komentarzy

25
07.2009

pisanie a zbiornikowe życie

Rozumiem doskonale, że zbiornik to nie portal polonistyczny, ale pewne normy jednak obowiązują, świadcząc o poziomie człowieka, o jego mądrości i wykształceniu a także o poszanowaniu potencjalnych odbiorców słowa pisanego.
Omijanie ortografii szerokim łukiem nie jest luzackie, nie jest modne i nie jest piękne. Jest za to świadectwem, wystawianym samemu sobie przez osobę piszącą. O ile sporadyczne błędy są często wynikiem pośpiechu, nieuwagi, o tyle sadzenie 3 i więcej błędów w jednym zdaniu to już przegięcie. W dobie cywilizacji tak daleko rozwiniętej nie wzięcie pod uwagę używania autokorekty jest doprawdy żenadą. A to naprawdę nie jest skomplikowane.
Tak samo zwroty grzecznościowe, pisanie "ty" zamiast "Ty" itd. Tak się daleko nie zajedzie, dla mnie takie osoby są już na straconej pozycji , po prostu nie mam zaufania do niechlujnych wypowiedzi i lenistwa.
I jeszcze jedno ( tutaj do panów ): wpis o tym, że się nie umawiam nadal obowiązuje, uwierzcie , że można być na zbiorniku dla innych celów niż tylko seks. Uwierzcie, że wejście tutaj, napisanie do mnie "może się spotkamy, umówisz się, chcesz mnie poznać" itd. nie spotkają się z pozytywnym odbiorem - znak to dla mnie, że nie czytacie profilu, ewentualnie nie rozumiecie co czytacie. A zapraszanie do znajomych po to tylko aby zobaczyć zdjęcia - śmiech na sali.
Posdrafiam was ciule :)
8 Komentarzy

14
07.2009

wierzyć czy nie wierzyć?

To jest pytanie.
Bo czy można wierzyć mężczyznom w to co mówią i piszą? Czy słowa ich mają pokrycie, czy też obliczone są tylko na omamienie ofiary? Czy deklarują przyjaźń wiedząc , że to puste słowa z ich strony? Czy są do przyjaźni damsko-męskiej zdolni? Czy jako przyjaciele nie odzywają się wcale chociaż przyjaźń polega też na tym, że można na siebie liczyć?
Pytań wiele, w większości jedna odpowiedź - jaka domyślajcie się :)
6 Komentarzy

27
05.2009

tak czy nie? a może?

Jeśli jest bardzo źle, pamiętaj , że zawsze może być jeszcze gorzej :) I nie mówcie o pesymizmie - o nie, to nie ja :) Cóż poradzić, że nasze życie nie przypomina brazylijskiego serialu ( Manuelu muszę z tobą porozmawiać ) ani produkcji z Bollywood. Tylko, że z drugiej strony - tutaj i tak nikogo to nie interesuje, chyba że jest wypowiedziane z wydechem i mruczeniem.
12 Komentarzy

14
05.2009

tak nocą....:)

http://fajnazabawa.wrzuta.pl/audio/5APXJr6fTgq/mya_-_do_you_only_wanna_dance

You should surrender
You'll never win
Unless you give in ....
:))
0 Komentarzy

12
05.2009

I znowu to samo

Mordy Wy moje kochane , wy.....
W opisie o mnie w ostatnim zdaniu jest bardzo ważna informacja. Proszę o przeczytanie i przyjęcie do wiadomości treści tam zawartej , gdyż ponieważ albowiem nie chce mi się powtarzać w kółko tego samego. Jeśli ktoś ma problemy z przeczytaniem chętnie przeliteruję - tyle wysiłku mogę w to włożyć. Wiem, że wolicie obrazki niż słowa ( łatwiej zrozumieć ) ale tego nie da się przedstawić obrazkiem.
Przy okazji : nie używam kamerki internetowej ( chociaż mam ) , nie używam skypa ( wywaliłam dziada ), nie używam w celach wiadomych gadulca ( bo to moje super prywatne miejsce ), sama nie wiem jeszcze czego nie.
2 Komentarzy

09
05.2009

No to zobaczymy

Zrobiłam drugie podejście do zweryfikowania mojej wątpliwej urody :) Jak się domyślam nici z tego będą i pewnie nadal pozostanę w takim stanie jak jestem , ale chyba na tym poprzestanę, w końcu ile można. Dorośli wszyscy jesteśmy ( mam nadzieję ) i nie musimy jak przedszkolaki uganiać się za panią aby nas pochwaliła i po główce pogłaskała :)
14 Komentarzy

30
04.2009

drobna odpowiedź

Nie chce mi się komentować namolnego komentarza więc odpowiem niejako hurtem tutaj.
Zdjęcie weryfikacyjne jak sama nazwa wskazuje jest po to aby dokonać weryfikacji, nie po to aby się pokazywać, ale żeby to zrozumieć trzeba mieć IQ większe od lodówki. Po co weryfikacja? Po to , aby jednostki niezrównoważone nie oceniały nie znając mnie czy jestem wiarygodna czy nie - to mogą zrobić szczerze tylko ci, którzy zadali sobie trud poznania mnie w ten czy inny sposób.
Owszem na zdjęciu weryfikacyjnym mogłam pokazać w charakterystycznym geście środkowy palec , ale nie o to tu chodzi.
Pod pojęciem pokazywanie się rozumiemy wystawienie na zbiorniku dość odważnych zdjęć lub swojej twarzy. Jeśli dla kogoś część niewielka nogi to pokazywanie się to może czas...zmienić leki :)
Więcej tego tłumaczyć nie będę, zwłaszcza osobom mającym problemy z napisaniem prawdy w swoim profilu :))
Pozdrawiam wszystkich moich przyjaciół zbiornikowych .
1 Komentarzy

27
04.2009

Czas na zmiany?

Czy potrzebne nie wiem, ale za to przemyślane.
Skoro ludzie nie czytają tutaj tego co jest napisane, a przemawiają do nich tylko obrazki i zdjęcia, to po co pisać ?:) Ale ponieważ resztki wiary w mądrość i inteligencję ludzi posiadam, wpisy będą się pojawiały tutaj w tym blogu, można powiedzieć, że niejako hurtem będę odpowiadać na ewentualne pytania, problemy i krytyki :)
2 Komentarzy

19
04.2009

Ciekawe zjawisko

Niezbyt często spotykam tutaj ludzi, z którymi chciałabym mieć jakikolwiek kontakt, ale mino wszystko zdarzają się tacy .
Za to bardzo często pojawiają się jak robaki istoty ludzkie, z zasady nie czytające tego co się w profilu pisze. A jeśli już przeczytają to zawsze coś ich ubodzie ( widocznie trafiam czasami w 10 ) i odczuwają wewnętrzną potrzebę napisania natychmiast do mnie aby podzielić się swoim zdaniem. To, że z każdego ich słowa widać przebijającą frustrację okraszoną zapluciem ze złości ( wytrzyjcie buzie bo po bródce leci ) można wytłumaczyć tylko tym, że mimo deklarowania iż nie dotknęło ich to co piszę , to jednak gdzieś tam jakaś zadra jest. Nie piszą do mnie w takicj sposób tylko ci, którzy dysponują zdrowym humorem i odpowiednim dystansem do siebie i do zbiornika.
Kolejność była taka: najpierw sto pytań o fotkę na fotce ( nie mam , napisałam to w opisie , pytania nie ustały ). Potem były żale za skomentowane zdjęcia ( napisałam co myślę w profilu, żale nie ustały ). Teraz przyszła kolej na zakompleksionych panów podniecających się pisaniem do mnie i komentowaniem tego co mam napisane w profilu ( co jakiś czas dodaję kilka słów, komentarze nadal są ).
Wniosek jest jeden : panom tak uderza pewien płyn do głowy, że mimo czytania nie tylko nie rozumieją co czytają ale wręcz literek nie poznają.
Dajcie sobie spokój, gdybyście tylko wiedzieli, jaką radość sprawia mi czytanie tego co piszecie, mam bujną wyobraźnię, im bardziej zacietrzewiony styl pisania, im bardziej staracie się mnie obrazić, tym lepszy obraz zaślinionego, dyszącego facecika widzę :)
Irytuje Was, że ktoś może tutaj być dla garstki super ludzi ( do których Wy się nie zaliczacie i nigdy nie zaliczycie )? Że można nie chcieć się umawiać na z góry skazany na sukces seks? Nie macie poczucia humoru, a moment kiedy ktoś się przewróci jest jedynym momentem kiedy wybuchacie śmiechem?
jak widać nie jestem zbieraczką przyjaciół, nie bywam tutaj dla podniety, nie muszę się pokazywać, mogę jeśli chcę ale sama o tym, decyduję, jestem bo chcę, a każdemu z Was nic do tego. Nie podoba się, omijać szerokim łukiem, nie czytać, ale też i nie marnować mojego czasu jakże cennego na to abym musiała kasować.
4 Komentarzy

FAJNIE.pl · SEX POKAZY NA ŻYWO
Akcesoria Erotyczne Bielizna Erotyczna Apteczka Erotyczna
Regulamin | Polityka Prywatności | Kontakt
© zbiornik.com 2002-2012
Polska Česká republika Ireland English