Przykro mi ale ze względu na różne dziwne i niefajne wiadomości nie dodaję do znajomych osób bez zdjęć oraz samotnych panów po 40 roku życia.
Nie, nie będzie zdjęć z twarzą, zdjęć na wymianę etc.
Nie jestem tu w celu spotkania się z kimś, a na propozycje dotyczące ww odpowiadać nie będę - zdjęcia robi mi mój facet więc logiczne, że nie szukam tu nikogo.
Jestem:
Kobieta (22)
Miasto:
Katowice (Śląskie, Poland)
Status Związku:
W związku
Dzieci:
Nie
Szukam(y):
Nikogo
W Celu:
Żadnym
Dodatkowe Informacje:
Proszę, nie składajcie mi ofert sponsoringu.
______________________________________________________________________________________
Na profilu jest nas dwoje. Odpuśćcie sobie panowie oferty "dyskretnego seksu'". Po pierwsze, to żenujące, po drugie oboje korzystamy z całości tego profilu.
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631 oświadczam, że wszelkie prawa do publikowanych przeze mnie materiałów należą wyłącznie do mnie i niniejszym nie udzielam zgody na wykorzystywanie moich materiałów do jakichkolwiek celów bez mojej zgody
Co Lubię/Lubimy:
Dobrą książkę, słodkie drinki, głośną muzykę, szczery śmiech, inteligentnych ludzi i ładną bieliznę.
Kochać się z Nim, sprawiać mu przyjemność i pozwalać w łóżku na wszystko...
Czego Nie Lubię/Lubimy:
Facetów po 40r.ż, którzy dodają kretyńskie komentarze pod moimi zdjęciami, proponują sponsoring, bądź przechodzą kryzys wieku średniego. Szanowne Wapno: nie jestem zainteresowana i bawi mnie fakt, że faceci starsi niż moi rodzice zaniżają mi oceny, bo zostali spławieni, oraz żonatych panów, którzy nie mają z kim żon zdradzać. Wami też nie jestem zainteresowana.
Głupoty, chamstwa, głupich propozycji rojących się od błędów ortograficznych.
Zainteresowania:
Szeroko pojęta literatura, kino, muzyka etc. etc....
Ulubione Filmy:
"Zielona mila"
Ulubione Książki:
"Wzgórze błękitnego snu", "Kształt demona","Pobby i Dingan", "Tajemniczy opiekun", "Buszujący w zbożu", "Solaris","Lolita" 'Kłamca" Ćwieka, "Siewca wiatru" Kossakowskiej, Saga o Wiedźminie Sapkowskiego, wszystko Pilipiuka... miejsca zabraknie.
Fakt pisania "tszeba", "urzywam" itd. nie powoduje iż miękną mi kolana i wilgotnieją majtki. Rozpacz mnie co najwyżej za gradło chwyta. Jeżeli nie jesteś w stanie pojąć co napisałam w "o mnie", bądź też trudne słowa z cyklu monogamia Cię przerastą, to miej litośc i do mnie nie pisz. Nie trudnię się działalnością charytatywną i nie prowadzę przedszkola dla dzieci opóżnionych.
Tak! Macie rację panowie! O niczym tak nie marzę, jak o nawiązaniu znajomości z gadającym penisem!
Ponieważ:
- każdy jest inny i wygląda zupełnie inaczej
- dla kobiety nie ma bardziej erotycznego widoku, niż goły ptak
- każda z nas ma mokro na ten widok i marzy tylko o tym, żeby go ssać
- depilacja to przeżytek. Każda z nas uwielbia wijące się chaszcze i grzywkę spadającą wam do kolan
- właśnie je pragniemy oglądać w waszych avatarach, bo są niebywale seksowne.
Jeśli będę miała ochotę pooglądać sobie penisa w przekroju anatomicznym, to otworzę atlas.
Wszystkie chuje i chujki w avatarze kasuję z poczty bez zaglądania nawet.
Zdjęcia niczym z badania urologicznego NIE SĄ SEXY.Nie podniecają. Są niesmaczne.
Prognoza pogody Pogodynka oznajmia:
- noc będzie jeszcze stosunkowo chłodna
Zależy u kogo proszę Pani, zależy u kogo, niech Pani mówi za siebie :PPPPPP