zbiornik
Adres e-mail: Hasło:
Załóż konto Zapomniałem hasła
Zdjęcia  |  Filmy  |  Ludzie  |  Czat z Kamerkami  |  TV  |  SKLEP
R
E
K
L
A
M
A
R
E
K
L
A
M
A
 
 
 
 

artcich
Grażynka cz. 7

Witam. Kolejna część wyszła dłuuuga. Doczytajcie do końca i zdecydujcie co dalej. Pozdrawiam

18 Sie 2003, 14:31

Jak najszybciej zbiegła niżej do mieszkania Pana Włodka. Cały przedpokój zastawiony był statywami i różnymi pudłami, skrzyniami. Dziewczyna domyśliła się, że był to sprzęt filmowy przywieziony przez Niemców. Zastała sąsiada i gości przy stole. Właśnie zaczynała się alkoholowa biesiada. Stół uginał się od zagranicznych frykasów. Oprócz jedzenia stała cała armada butelek z zachodnimi i polskimi alkoholami. Pan Włodek jak dobry wodzirej bawił Niemców, wesoło i swobodnie rozmawiając z nimi w ich ojczystym języku. Grażynka śmiało weszła do pokoju i została przez gospodarza przedstawiona gościom. Ekipa składała się z jednej pani i trzech mężczyzn. Szefem całej grupy był starszy siwy pan o imieniu Robert. Miał reżyserować cały film. Chudy o chytrym wyrazie twarzy przypominał przebiegłego lisa. Z zawodowym wyrazem twarzy uważnie przyjrzał się młodziutkiej aktorce. Operatorem był ok. 40 letni Luck. Sprawiał sympatyczne wrażenie. Lekko łysawy, uśmiechał się życzliwie. Trzecim z facetów był przystojny Hans. Brunet o długich czarnych włosach i umięśnionej sylwetce. Wyglądał na jurnego kopulatora. Hans był aktorem. Na końcu Grażynka poznała jedynego żeńskiego rodzynka wśród tego samczego stadka. Maria miała być oprócz dziewczyny drugą aktorką biorącą udział w tym sprośnym filmiku. Niemka była dojrzałą kobietą w wieku ok. 40 lat. Miała dosyć długie rude włosy spięte w koński ogon. Twarz Marii pokryta rudymi piegami była dosyć ładna. Uwagę przyciągały jej zielone oczy. Cała sylwetka Niemki była pełna i zaokrąglona, o obfitych kształtach. Była masywnie, solidnie zbudowana. Zdrowa maszyna, krzepka jak rzepa. Szczególnie spory biust rozpychał jej bluzkę i ciasno napinał materiał. Maria miała szerokie i gościnne biodra, solidnie, mocno zbudowane nogi, które były odsłonięte przez krótką spódniczkę. Kobieta nie mogła narzekać na brak jędrnego ciałka. Uśmiechała się, była wesoła a jej głosik był dźwięczny i radosny. Po prezentacji Niemcy gorączkowo jazgotali między sobą w ojczystym języku. Pan Włodek przysłuchiwał się rozmowie. Grażynka czuła podświadomie, że rozmawiają o niej. Dziewczyna musiała mieć zmartwioną minę, bo sąsiad powiedział: -Nie martw się mała. Jesteś super, wpadłaś im w oko. Będzie rewelacyjnie. Zaczął rozmawiać z Niemcami. Po chwili w ruch poszły butelki z alkoholem. Grażynka nie chciała pić. Rodzice mogli wyczuć od swej kochanej córuni alkohol. Musiała zbierać się do domu. Libacja powoli rozkręcała się. Grażynka z żalem wychodziła od sąsiada. -Najlepiej przyjdź na całą noc. Robert mówi, że moglibyśmy kręcić już za dwie - trzy godziny. Rozstawią sprzęt i przygotują plan filmowy. Chcą trochę popić, bo po pijaku jest wesoło i znika spięcie, stres. Będziemy czekali na ciebie. Jesteś gwiazdą filmową. Wszyscy są pod wrażeniem dla twojego kurewskiego, słodkiego ciałka. Grażynka wróciła do domu. Szybko i bardzo zgrabnie skłamała, że musi iść do koleżanki uczyć się fizyki, ponieważ będzie zdawać na piątkę (zbliżał się koniec roku). Oczywiście kochani rodzice, nieświadomi prawdy wspaniałomyślnie zgodzili się na wyjście córki. Grażynka posiedziała w domu ponad godzinę. Spakowała parę ładnych i seksownych ciuszków do torby z zeszytami. Czuła dreszcze emocji przebiegające przez całe ciało. Dziewczyna była podekscytowana debiutem przed kamerą. Jeszcze przed wyjściem zjadła kolację, którą wmusiła jej mama. Wreszcie wyrwała się z domu. Na drżących i miękkich z podniecenia nogach zbiegła do sąsiada. Nie pukając śmiało weszła do mieszkania Pana Włodka. W dużym pokoju zaszły duże zmiany. Większość mebli odsunięta była pod ścianę. Centralne miejsce zajmowało łóżko, które miało być planem filmowym. Leżały na nim barwne poduszki i pościel o bardzo jaskrawej kolorystyce. Cały wystrój był kiczowaty. Łóżko obstawione było stojakami, na których zamontowane były lampy. Część z nich była włączona i świeciła bardzo mocnym światłem na wyrko. W pokoju panowała pośpieszna i gorączkowa krzątanina. Robert ustawiał lampy, a Luck przykręcał obiektyw do jednej z kamer. Obaj stanowili zaplecze techniczne i ich uwaga skupiona była na przygotowaniu pola walki. Reżyser, gdy zobaczył Grażynką powiedział do niej kilka słów po niemiecku. Dziewczyna nic nie rozumiała, ale na szczęście w pobliżu był Pan Włodek. -Robert powiedział, że wpierw zrobią scenę z Hansem i Marią. - przetłumaczył lekko wstawiony sąsiad - Masz zobaczyć jak będą pracować. Możesz też przygotować się do dalszych ujęć. No wiesz zrzucaj szmatki i jazda do roboty. Grażynka zauważyła z boku pod ścianą przygotowujących się aktorów. Hans był całkiem nagi. Smarował olejkiem swoje zgrabne i muskularne ciało. Świecił się i błyszczał jak gładki, marmurowy posąg grecki. Mężczyzna był wąski w biodrach i szeroki w barach. Był porządnie zbudowany, z solidnymi muskułami. Z jego podbrzusza mozolnie dźwigał się sztywny i obrzmiały kutas. Nabrzmiałe żyły na członku pozwalały przypuszczać, iż doskonale się sprawi jako narzędzie rozkoszy. Penis Hansa był znacznych rozmiarów i przypominał kamienny taran. Natura nie poskąpiła mu imponujących walorów. Dziewczyna była pod wrażeniem urody i męskości Hansa. Aktor nie przejmował się obecnością innych osób. Miał znudzony wyraz twarzy, a jego twardy członek sterczał zadziornie. Obok mężczyzny rozbierała się Maria. Kobieta rozpięła bluzkę i ściągnęła ją powoli. Niemka zauważyła ciekawy wzrok przyglądającej się dziewczyny. Uśmiechnęła się życzliwie i serdecznie do Grażynki. Obie posiadaczki jajników przypadły sobie do gustu. Dziewczyna lubieżnie spoglądała na biust dojrzałej kobiety. Duże niczym miechy piersi Marii ułożone były równo w czarnym staniku. Kobieta wzięła ręce do tyłu i zwinnie odpięła biustonosz. Bez ociągania zsunęła ramiączka i zwinięty materiał staniczka spadł na podłogę. Uwolnione ciężkie piersi Marii opadły w dół i obwisały pod swoim ciężarem. Miały gruszkowaty kształt. Brodawki o ciemno brązowym kolorze były duże i okrągłe. Biust Niemki nakrapiany był rudymi piegami. Maria chwyciła piersi od dołu i uniosła je, tak jakby ważyła dwa dorodne arbuzy. Palcami zaczęła pocierać obrzmiałe, twarde sutki i pomarszczone brodawki. Pieszczoty własnych piersi przysparzały kobiecie rozkoszne podniety. Maria mruczała jak rozgrzana kotka. Spojrzała na dziewczynę zza przymrużonych powiek. Słodkim i dźwięcznym głosikiem powiedziała po niemiecku parę słów do Grażynki. Całe szczęście, że obok stał Pan Włodek, który zaśmiał się rubasznie i skwapliwie przetłumaczył słowa Niemki. - Mówi, że niegdyś miała maleńkie prawie płaskie sutki, a teraz po urodzeniu i wykarmieniu dwóch córek są większe, ciemniejsze i sterczące. Cycki Marii pod wpływem macania stały się sprężyste i najędrnione, a obrzmiałe sutki i brodawki sterczały zadziornie. Niemka patrząc figlarnie w stronę Grażynki chwyciła spódniczkę i pociągnęła ją w dół. Dziewczyna zobaczyła, że majteczki partnerki też zjechały na dół. Maria była naga. Goła kobieta obscenicznie prezentowała się nastolatce. Grażynka czuła ciepło i wilgoć między nogami. Niemka miała lekko wypukły brzuszek, pod którym skrył się twardy wzgórek Wenery. Dziewczyna zachichotała wesoło widząc podbrzusze Marii. Włosy łonowe kobiety wygolone były w fantazyjny pionowy dywanik, złożony z bujnego, poskręcanego i rudego futerka. Zamiast trójkącika był prostokąt. Fryzura na podbrzuszu Marii przypominała nastolatce czub irokeza lub punka. Pan Włodek też uważnie spoglądał na kobietę. Rozbawiony sąsiad powiedział: -Pamiętam pewną trzynastolatkę, co miała cipę porośniętą jak pysk sznaucera. Widziałem też dwie dwudziestoletnie łodzianki z gładkimi jak tyłeczek niemowlaka gołymi i wygolonymi pipami. Pomiędzy grubymi i tłustymi udami kryła się zaróżowiona i obrzmiała dziurka Niemki. Pipa Marii sprawiała wrażenie wysłużonej i często używanej. Kusiła swą dojrzałością jak rozkwitający pąk kwiatu. Stary wiarus krył się w jej kroczu. Kobiecy narząd był apetyczny i zachęcający. Szeroka i duża dupcia przypominała wygodne siedzenie wysłużonej kanapy. Maria była podobna do wesołej i miłej gospodyni domowej. Grażynka zauważyła, że Niemka umalowała się w ostry i krzykliwy makijaż. Różowa szminka, gruba warstwa pudru i pomalowane na zielono powieki tworzyły wyzywający wizerunek wampa. Maria i Hans ubrali na gołe ciała lekkie szlafroczki. Wszyscy byli gotowi. Niemcy chwycili się za ręce jak sportowcy przed meczem i razem krzyknęli wesoło puszczając swoje dłonie. Każdy zajął swoje miejsce. Reżyser kręcił się pomiędzy dwoma, małymi kolorowymi telewizorkami. Oba odbiorniki pokazywały obraz z dwóch kamer umieszczonych na stojakach. Luck sprawdzał trzecią, przenośną kamerę. Aktorzy wyszli przed kamery na jasno oświetlony plan. Stanęli naprzeciw siebie przy łóżku. Grażynka rozczarowała się, bo nie było żadnego klapsa. Po prostu Robert głośno klasnął w dłonie i krzyknął: -Start. W pokoju panowała cisza zakłócana przez lekki terkot pracujących kamer. Maria i Hans rozmawiali po niemiecku. Miała to być przyjacielska rozmowa. Jednak już po chwili zaczęli się namiętnie całować. Nawzajem zsuwali z siebie szlafroczki. Luck operował jedną z kamer. Robert wpatrywał się w rozwijającą się akcję. Hans i Maria byli nadzy. Oboje głośno sapali i pojękiwali. Kobieta nadzwyczaj zgrabnie zsunęła się na łóżko. Leżała na wznak, gdy Hans jak sokół spadł na nią. Mężczyzna był napalony, a jego twardy kutas prężył się jak lanca. Penis Niemca w opinii Grażynki był czarujący. Prawdziwy rozbójnik i dręczyciel kobiecych szparek. Hans sprawnie i silnie pchnął biodrami. Wpakował całego kutasa w pochwę partnerki. Para sprzęgła się w dzikim akcie kopulacji. Mężczyzna zaciekle maltretował Marię, która jęcząc leżała na wznak miażdżona przez silne, samcze ciało. Hans macał i całował biust kobiety. Akcja rozwijała się i nabierała szalonego tempa. Łóżko trzeszczało złowieszczo od figli spółkującej pary. W pewnym momencie, zupełnie nieoczekiwanie Robert krzyknął: -Stop. Hans i Maria zamarli w bezruchu. Reżyser zaczął gorączkowo tłumaczyć coś aktorom. -Udziela im szczegółowych wskazówek - Pan Włodek wytłumaczył zaciekawionej dziewczynie. Grażynka z rosnącym zainteresowaniem spojrzała w mały telewizorek pokazujący obraz z kamery. Widziała na ekranie mocne, ginekologiczne zbliżenie złączonych damsko-męskich genitali. Można było zobaczyć anatomiczne szczegóły intymnych organów. Naprężony kutas był wsunięty do połowy w waginie Marii. Znikał pomiędzy soczystymi, zwilżonymi wargami sromowymi. Grażynce obraz ten kojarzył się z kijem wepchniętym w ziemną norę. Śmieszyło to nastolatkę. Po chwili wszystko wróciło do normy. Niemcy pieprzyli się jak króliki. Oboje byli sprawnymi kochankami. Złączeni ze sobą jak akrobaci zmieniali pozycje miłosne. Wreszcie po burzliwej przeprawie dotarli do upojnego finału, zakończonego wytryskiem na podbrzusze Marii. Luck zatrzymał kamery i wyłączył część lamp. Szybko zmieniał kasety. Robert wkładał je do magnetowidu i na gorąco obserwował nakręcony materiał. Hans wycierał spocone ciało a jego penis znowu powiększył się i zrobił się twardy. Facet był jurny jak buhaj. Maria ścierała z brzucha męskie nasienie i pot. Całe jej ciało było mokre. Kobieta była zdyszana i lekko zmęczona. Na planie było gorąco od zapalonych lamp, a i ognisty seks wyciskał siódme poty. Makijaż na twarzy Niemki był rozmyty i blady. -No nie gap się mała. Czas ruszać do pracy. - powiedział sąsiad i klepnął Grażynkę w pupę. Dziewczyna czując na sobie ciekawy i taksujący wzrok całej ekipy zaczęła ściągać z siebie ubranie. Rozebrała się do rosołu. Nie krępowała się swoją nagością, stała bezwstydnie i zupełnie swobodnie. Usłyszała od strony Niemców ciche głosy zachwytu i aprobaty. Grażynka czuła dumę i zadowolenie. Po chwili według poleceń reżysera nałożyła na swoje gołe ciało krótką mini spódniczkę i prześwitującą, cieniutką bluzeczkę. Hans i Maria też założyli na siebie stroje. We trójkę weszli na plan. Wszystkie lampy zapaliły się, było gorąco i duszno. Grażynka widziała w głębokim mroku poza światłem krzątających się filmowców. Robert dał znak do rozpoczęcia kręcenia następnego epizodu. Dwoje Niemców i nastolatka siedzieli i rozmawiali ze sobą. Dziwna to była pogawędka. Szwaby szwargotały po swojemu, a Grażynka mówiła jakieś bzdury o pogodzie po polsku. Pan Włodek wytłumaczył dziewczynie, że podczas montażu filmu jej głos zostanie zastąpiony podkładem nagranym przez niemiecką aktorkę. Grażynce podobało się to niesamowicie. Maria wesołym głosikiem mówiła do nastolatki, a dziewczyna uśmiechając się słodko wypowiadała do niej wiązanki wulgarnych słów. Jednak nie o serdeczne pogaduszki chodziło w tym filmie. Bardzo szybko dwie samice i samiec przystąpili do sprośnych figli. Wszystko rozegrało się w błyskawicznym tempie. Wszyscy rzucili się na siebie. Całowali się i macali się wzajemnie. Grażynka całowała i lizała Hansa, by po chwili zatopić usta w namiętnym pocałunku z Niemką. W ekspresowym pośpiechu rozebrali się do naga. Kalejdoskop gołych ciał, kręcił i wił się przed kamerami. Maria włożyła ręce w dekolt bluzki dziewczyny i chwyciwszy nagie, krągłe cycuszki wyciągnęła je na wierzch. Grażynka zauważyła jak Hans rozerwał bluzkę kobiety. Wszystkie wyrwane guziki odskoczyły. Wielkie cyce Marii rozlały się leniwie. Obie damy rzuciły się na spodnie Hansa. Zsunęły je i chciwie dobrały się do naprężonego, męskiego prącia. Nastolatka i kobieta na wyścigi całowały i lizały, brały do buzi jego twardego hultaja. Obie rozpalone samice wzajemnie pieściły się dłońmi, zagłębionym pomiędzy nogami. Hans całował i macał ich biusty. Orgia trwała. Wreszcie Grażynka ułożyła swe apetyczne ciałko w bardzo zachęcającej i prowokującej pozie. Hans natychmiast wykorzystał sytuację i nabił ją na swój pal męczarni. Podczas kręcenia pierwszego epizodu Grażynka starała się reagować naturalnie i spontanicznie. Głośno jęczała, dyszała i rozgorączkowanym głosem po niemiecku powtarzała zwroty zasłyszane wcześniej, gdy na planie spółkowali Maria i Hans. Niewątpliwie stosunek z Niemcem był bardzo podniecający dla rozochoconej panienki. Jednak w tą słodką harmonię wkradały się zgrzyty. Reżyser często zatrzymywał akcję na planie i poprawiał ustawienie aktorów. Było to strasznie deprymujące, a podniecenie Grażynki szybko opadało jak powietrze uciekające z przebitego balona. Robert gorączkowo udzielał swoim podopiecznym uwagi jak mają prezentować się przed kamerą. Pan Włodek tłumaczył dziewczynie uwagi reżysera. Chodziło głównie o to, aby można było bardzo dokładnie zarejestrować etapy połączenia, współpracy męskich i żeńskich narządów płciowych. Po wszystkich poprawkach akcja znowu ruszała do przodu. Grażynka znowu wczuwała się pragnąc wyciągnąć z kopulacji jak najwięcej rozkoszy i podniety. Częste interwencje reżysera burzyły wszystko. Grażynka zaczęła udawać wszelkie swoje reakcje. Nie było sensu być naturalnym. Jak tresowana małpka grała swoją rolę. W czasie kręcenia następnych scen dziewczyna z podziwem obserwowała Marię. Niemka była weteranem i doświadczonym wyjadaczem. Odgrywała większość scen po mistrzowsku. Poza planem potrafiła ze znudzoną miną przeglądać kolorowe katalogi, by po upływie zaledwie kilku minut przed kamerami rozpływać się z rozkoszy z twarzą wykrzywioną w błogiej ekstazie. Maria zakładała na siebie maskę demona seksu. Chociaż jej ciało było gorące, jednak pod skórą był lód. Grażynka podziwiała kobietę. Dziewczyna zauważyła też, że kilka scen dało Marii dużo rozkoszy i szczęścia, samica nie musiała udawać orgazmów. Grażynka mimo kilku niedogodności na planie bawiła się bardzo dobrze i przyjemnie. Tylko chwilami czuła się nieswojo, gdy kamera z swoim bezdusznym, szklanym obiektywem zbliżała się do jej twarzy. Z kolei, gdy rybie oko kamery wsuwało się między gościnnie rozchylone nogi Grażynki, panienka czuła dreszczyk emocji na myśl, co za swawolny obraz jest filmowany. Pierwsza scena z udziałem dziewczyny zakończyła się, gdy jej naga, wypięta pupa została przyozdobiona szlaczkiem białego i gorącego nasienia Hansa. Grażynka swoimi zwinnymi paluszkami doprowadziła Marię do orgazmu. Po tej szalonej batalii było około 15 minut przerwy. Grażynka była mokra od potu. Cały makijaż spłynął z jej twarzy. Część szminki została na ciele Marii i penisie Hansa. Grażynka szybciutko powtórnie umalowała się. Jednak po dalszych epizodach za każdym razem musiała nakładać nowy makijaż. Wytryski spermy na twarz i pot zmywały wszystko. Akcja przed kamerami kręciła się w szalonym tempie. Na planie zaczęli występować Pan Włodek i Luck. Kamerami zajmował się reżyser, który dwoił się i troił. Na łóżku zmieniały się konstelacje erotyczne. Rodziły się trójkąty, czworokąty złożone z ludzkich ciał połączonych ze sobą w lubieżnej zabawie. Grażynka ssała, lizała i całowała męskie kutasy potykane pod jej buzię. Jej ciało było penetrowane przez twarde penisy partnerów. Jednocześnie w odbycie, pochwie i buzi nastolatki pracowały męskie członki. Ciało Grażynki było intensywnie eksploatowane niczym kopalnia odkrywkowa. Po takim szalonym biciu piany cała od buzi aż po wewnętrzną stronę ud kleiła się od gęstej spermy. Maria także uwijała się, aby obsłużyć napalonych kochanków. Przed obiektywem kamery ciała poruszały się zgodnie, z twarzami wykrzywionymi z wysiłku czy ekstazy, dłońmi drapieżnie ściskającymi całe garście innych ciał. Cała grupa uprawiała wyuzdany seks. Istny szał orgii i rozpusty. Obie panie nagrały też namiętną scenę lesbijską. Podczas tego homoseksualnego stosunku aktorki nie udawały, bo wspólny seks sprawiał im dużo rozkoszy i satysfakcji. Kobieta i dziewczyna pieściły swe słodkie myszki. Usteczka, języczki i paluszki pracowały szybko i sprawnie. Swawole pań były nadzwyczaj gorące i żarliwe. Każda scena była odgrywana w innym zestawieniu osobowym. Było ich bardzo dużo. Wszystkie epizody zmierzały do jednego zakończenia. Mężczyzna (lub mężczyźni) musiał (-eli) dotrzeć do wytrysku. Gorące nasienie musiało publicznie wytrysnąć z członka. Dawało to dowód jak wielka jest jurność amanta, a z kobiety robiło dobrą kochankę. Podczas kręcenia różnie to było z potencją u aktorów. W zasadzie tylko Hans był gotowy do spółkowania na każde zawołanie. Na widok gołej partnerki jego penis twardniał i dźwigał się ociężale. Chociaż i męska strzelba Hansa strzelała coraz słabiej. Po kilku stosunkach zmalał zapas spermy w obrzmiałych kulach jąder. Wytrysk ograniczał się do wyrzucenia zaledwie kilku kropel plemnikowego mleczka. Bardzo chętnie szeregi aktorów zasilił Pan Włodek. Jego chwat spisywał się dzielnie i hardo walczył z cipkami. Sąsiad był najstarszym kopulatorem i wkrótce jego opadła niemoc. Musiał robić przerwy, aby w jego ptaszka wszedł znowu wigor i zuchwałość. Najśmieszniej z całego towarzystwa wypadł Luck. Po dwóch stosunkach jego penis sflaczał i zmalał. Miękka fujara Niemca smętnie leżała, chociaż obie dany usilnie pracowały ustami i rękami. Członek za nic w świecie nie chciał dojść do erekcji. Nagi Luck stał z nieszczęśliwą miną, mając na twarzy grymas wysiłku i koncentracji. Przed Niemcem klęczały panie i z dużym poświęceniem starały się reanimować jego męskość. Jednak nic z tego. Prącie Lucka dopiero po trzech godzinach przerwy był gotowy do penetracji kobiecych szparek. Całą noc nagie ciała przewalały się przed kamerami. Grażynka była w swoim żywiole. Wreszcie koło 8 rano, gdy za oknami było już zupełnie jasno Robert stwierdził, że nakręcili w mieszkaniu wystarczająco dużo materiału. Nadszedł czas na zasłużony wypoczynek. Plan filmowy przypominał pobojowisko. Cała pościel na łóżku była pognieciona i pofałdowana. Cześć poduszek i strzępy damskiej bielizny leżały na podłodze. Pościel w niektórych miejscach była poplamiona zaschniętymi placami spermy. W pokoju panowała duszna atmosfera. W powietrzu unosił się słodki, mdlący zapach męskiego nasienia. Po wyłączeniu kamer i lamp zrobiło się cicho, przytulnie. Przez całą noc ściany pomieszczenia wchłaniały dźwięki kopulujących ze sobą aktorów. Rozbrzmiewały jęki spazmujących kobiet i dyszenie, sapanie mężczyzn katorżniczo pracujących podczas stosunków. Wszyscy byli zmęczeni miłosnym maratonem. Niemcy powoli układali się do snu, Grażynka bardzo niechętnie wracała do rodzinnego domu. Dziewczyna była zmęczona, ale mimo wszystko jej rozbudzone, nienasycone podniecenie ciągnęło ją do mieszkania sąsiada. Spała tylko dwie godzinki. Potem przez cały dzień pod różnymi pozorami wymykała się z domu rodziców i chociaż na kilka minut wbiegała do mieszkania Pana Włodka. Pierwszy raz wpadła do sąsiada koło południa. Cicho weszła przez otwarte drzwi wejściowe. Całe mieszkanie wypełniało męski chrapanie, w którym przodował gospodarz. Wsunęła głowę do dużego pokoju. Na łóżku spali Hans i Pan Włodek. Luck ułożył się na dwóch złączonych ze sobą fotelach. Niemiec pogrążony był w kamienny śnie. Grażynka dyskretnie podeszła do drugiego pokoiku. Przez malutką szparkę pomiędzy drzwiami a futryną zobaczyła tapczan, a na nim dwa splecione ze sobą ciała. Nastolatka jak szpieg zerkała na perwersyjnie pieszczących się Niemców. Robert leżał na wznak, na łóżku. Od pasa w dół był nagi. Pomiędzy jego nogami klęczała goła Maria. Jej głowa rytmicznie ruszała się przy lędźwiach mężczyzny. Zaciśnięte usta kobiety suwały się po naprężonym kutasie Roberta. Staruch stękał i pojękiwał. Z zapchanej buzi Marii wydobywały się niezrozumiałe dźwięki. Głowa kobiety rzucała się coraz mocniej. Grażynka po cichu wyszła z mieszkania sąsiada. Nastolatka przyszła do Pana Włodka po upływie kilku godzin. Teraz u sąsiada życie towarzyskie kwitło. Wszyscy się już wyspali. Niemcy i gospodarz siedzieli przy suto zastawionym stole. Żarli zagraniczne frykasy i pili polską wódkę. Alkoholowa impreza dopiero rozkręcała się. Grażynka znowu wróciła do rodzinnego mieszkania, jednak po godzinie udało się jej wyjść z domu. Libacja osiągnęła apogeum szalonej zabawy. Wszyscy byli pijani. Mężczyźni siedzieli wkoło stołu, na którym tańczyła goła Maria. faceci krzyczeli i klaskali w ręce zagrzewając kobietę do sprośnego tańca. Z radia rozlegała się głośna muzyka. Maria kołysała się w szalonej, pijackiej ekstazie. Niemka była mocno pijana. Bezwstydnie wypinając się prezentowała swe kobiece walory. Macała piersi, wsuwał palce w pochwę. Potrząsała biustem, falowała podbrzuszem. Jej pokaz był wulgarny, jednak ciało Marii przyciągało kobiecym, erotycznym magnetyzmem. Mężczyźni spontanicznie reagowali na jej występ. Pan Włodek chwycił pustą butelkę po Żytniej i podał ją kobiecie. -Zabaw się z nią! - krzyknął. Gospodarz powiedział te słowa po polsku, a mimo to Maria w mig pojęła, o co chodzi. Na początek Niemka pokazał cyrkową sztuczkę. Przykucnęła nad ustawioną na blacie stołu butelką z wysmukłą szyjką i uniosła ją do góry bez pomocy rąk. Był to zachwycający pokaz muskulatury mięśni pochwy. Grażynka była pewna, że nie potrafiłaby powtórzyć wyczynu Marii. Niemka tańczyła dalej. Lizała i całowała butelkę, ssała jej szyjkę. Pieściła ten kawałek szkła, jakby to był prawdziwy męski penis z krwi i ciała. Wkładał butelkę między piersi. Ściskała cycki i biustem masowała śliskie szkło. Potem wsunęła butelkę między nogi. Swawolnie zabawiała się, wbijając szyjkę w swoją wilgotną i obrzmiałą szparkę. Butelka zastępowała kochanka. Maria zakończyła swój pokaz klęcząc z rozchylonymi nogami. Obiema rękami trzymała butelkę, której szyjka zagłębiona była w jej pochwie. Kobieta ruszała rękami,, a szkło rytmicznie suwało się w otworze waginy. Maria stękała, a jej spocone ciało prężyło i wyginało się. Przypominała przeciągającą się zwinną kocicę. Szyjka butelki brutalnie rozchylała wargi sromowe i rozpychała się w pochwie. Maria onanizowała się żarliwie. Penetracja butelki w jej sromie była dosyć głęboka. Kochała się z tym błyszczącym, gładkim i bezdusznym kawałkiem szkła. Swoim przedstawieniem doprowadziła mężczyzn do stanu wrzenia. Po chwili członek Pana Włodka zastąpił butelkę. Gospodarz i Maria kopulowali ze sobą na stole. Grażynka z ciężkim sercem poszła do domu. Dopiero późnym wieczorem po raz ostatni udało się wyrwać dziewczynie z rodzinnego mieszkania. Wyszła wyrzucić śmieci, miała zaledwie kilka minut. Wylądowała oczywiście u Pana Włodka. W przeciągu kilku minut została zaatakowana analnie przez gospodarza i oralnie przez Hansa. Maria w tym czasie galopowała na członku Roberta, a ręką trzepała konia Lucka. Grażynka wróciła do domu jak grzeczna i kochająca córeczka. Czuła na pupie zasychający wytrysk sąsiada. W buzi miała smak spermy Niemca. Następnego dnia Grażynka nakłamał rodzicom, że wyjeżdża na harcerski bieg przełajowy. Dzięki temu mogła urwać się na cały dzień, aby wziąć udział w kolejnych pornograficznych seansach. Reżyser zarządził, że wyjadą za miasto i będą kręcić plenerowe sceny na świeżym powietrzu. Po nocnej popijawie Hans, Luck i Pan Włodek mieli kaca - giganta. Za to Maria była wesoła i radosna jak skowronek. Jej ciało było wymyte i wypoczęte. Niemka sprawiała wrażenie zadowolonej, pełnej werwy i pozytywnej energii życiowej. Sprawnie wraz ze sprzętem zapakowali się do samochodów i pojechali kilka kilometrów za miasto. Znaleźli wąską, asfaltową szosę prowadzącą przez las do zamkniętej fabryki. W tej wyludnionej okolicy mogli kręcić swe swawolne sceny. Najpierw nagrali epizod, w którym Grażynka jako autostopowiczka zatrzymuje samochód. W pojeździe byli Hans, Maria, Robert i Pan Włodek. Nastolatka wsiadła do auta, które wolno ruszyło. Hans ubrany w czarny mundur i czapkę, odgrywał rolę szofera. Obok niego siedział odwrócony do tyłu Robert. Z kamerą w ręku filmował akcję rozgrywającą się na tylnym siedzeniu. Dziewczyna siedziała pomiędzy Marią i Panem Włodkiem. Starsi partnerzy odgrywali brutalną napaść seksualną na młodą i niewinną autostopowiczkę. Maria zdarła z dziewczyny majteczki i dłonią pieściła jej śliczne łono. Pan Włodek dobrał się do biustu nastolatki. Ssał i całował obnażone półkule piersi Grażynki. Po kilku minutach zagotowało się na tylnej kanapie wolno jadącego samochodu. Dwa, kobiece i jedno męskie ciało złączyły się w karkołomnych, cielesnych układach. Mimo, że z tyłu auta było bardzo ciasno to cała trójka zwinnie uprawiała rozpustny seks. Pan, Włodek pieprzył nastolatkę. Grażynka rączką pieściła srom Niemki. Maria z kolei macała i gniotła piersi dziewczyny. Potem na wyścigi obie panie ssały i lizały kutasa mężczyzny. Jednocześnie Hans kierujący samochodem patrzył w wsteczne lusterko i ręką walił swego kapucyna. Wszystko to skrzętnie kręcił Robert. Następną gorącą scenę batalistyczną nakręcili na przytulnej polance. Samochód stał wśród traw z szeroko pootwieranymi wszystkimi drzwiami. Na tylnym siedzeniu leżała rozkraczona Maria. Pan Włodek pracując języczkiem w zawrotnym tempie lizał jej szparkę. Mężczyzna jak prawdziwy ekspert strzelał minetę. Niemka wiła się i jęczała w omdlewających spazmach. Język Pana Włodka chłostał pipkę kobiety. Oprócz tej namiętnej bitwy rozgrywała się też druga potyczka. Hans pieprzył dziewczynę, która jak płaszczka rozciągnięta była na klapie bagażnika auta. Szkop rżnął ją głęboko i mocno. Grażynka popiskiwała, gdy jego członek wnikał w jędrne ciałko. Potem odegrali kilka scenek na kocyku. Do zabawy przyłączył się Luck. Przed kamerami znowu zmieniały się układy i osoby. Podjechali też nad mały, opuszczony i zarośnięty stawek. W wodzie Maria i Grażynka splotły się w lesbijskim uścisku. Na koniec nakręcili jeszcze jedną sceną, która bardzo rozśmieszyła dziewczynę. Obie panie na golasa stanęły przy wysokiej, strzelistej sośnie. Wyciągnęły przed siebie ręce i oparły się o pień drzewa. Kobiety stały w rozkrokach, lekko wypinając swe dupcie. Za samicami ustawili się mężczyźni. Jak na zawołanie wtargnęli w kobiece, prowokujące i wyeksponowane dziurki. Dwie pary uprawiały seks na stojąco. Grażynka z całych sił opierała się o drzewo i głośno pojękiwała. Pan Włodek, który ją pieprzył zachowywał się jak rozszalały buhaj. Mężczyzna przyciskał miednicę do jej bioder drgających w powolnym rytmie. Muskuły jego białych pośladków rytmicznie napinały się i rozluźniały. Hans gwałtownie rzucał biodrami, uderzając w wypięte pośladki Marii. Niemka głośno krzyczała, zachęcając partnera do ognistego zbliżenia. Pochodzący z Tyrolu Hans zaczął jodłować. Rżnął Marię i śpiewał wesoło. To bardzo rozweseliło Grażynkę. Głośno chichotała. Nastolatka wydawała gardłowe głosy, stopniowo coraz wyższe i głośniejsze, aż zmieniły się w długie, prawie niemowlęce kwilenie. Grażynka poczuła jak biodra Pana Włodka drżą konwulsyjnie. Po chwili w ścianki jej pochwy uderzył mocny, gorący strumień męskiego nasienia. W ślicznej główce Grażynki wybuchł omdlewający orgazm. Dzień w plenerze zleciał bardzo szybko. Pod wieczór Niemcy odwieźli Grażynkę i Pana Włodka do domu. Robert uznał, że nakręcili wystarczająco dużo materiału i mogą wracać do ojczyzny. Nastąpiło krótkie rozliczenie, po którym Niemcy z dużą niechęcią pożegnali się z polskimi gospodarzami. Wsiedli do samochodów i ruszyli w drogę powrotną na zgniły Zachód. Grażynka poszła z sąsiadem do jego mieszkania. Pan Włodek odpalił dziewczynie sporą ilość niemieckich marek. Była to zawrotna suma. Rezolutna nastolatka wymieniła twardą walutę na polskie złotówki, które wpłaciła na książeczkę P.K.O. Dziewczyna była już na tyle bogata, że mogła pozwolić sobie na kupno Fiata 126p. Grażynka sprytnie skrywała przed rodzicami strumień forsy płynący z uprawiania nierządu. Cdn?

P.S. Właściwie na tym chciałbym zakończyć cały cykl poświęcony Grażynce, chociaż z pozostałego tekstu może udałoby się sklecić jeszcze 2-3 odcinki. Będzie też to problematyczne z tego względu, że dla pilnych i uważnych czytelników chronologia zdarzeń będzie zachwiana. Do celów publikacji opowiadania specjalnie dodałem kilka lat Grażynce, ze względu na ograniczenia prokuratorskie. W oryginale Grażynka na początku znajomości z swoim opiekunem miała 14 lat. Dlatego też w kolejnych swoich przygodach musiałaby dopiero skończyć podstawówkę. Czekam na Wasze opinie, czy chcecie ciągu dalszego, czy też to już koniec?

Widoczne Dla: Każdego |
Zgłoś Naruszenie
Pioterek1 super opowiadanie
22 Wrz 2009, 10:36 · Lubię to!
Akcesoria Erotyczne Bielizna Erotyczna Apteczka Erotyczna
Regulamin | Polityka Prywatności | Kontakt
© zbiornik.com 2002-2013
Polska Česká republika Ireland English