zbiornik
Adres e-mail lub nick: Hasło:
Załóż konto Zapomniałem hasła
Zdjęcia  |  Filmy  |  Społeczność  |  Czat z Kamerkami  |  SKLEP
R
E
K
L
A
M
A
R
E
K
L
A
M
A

acta_diurna
Pierwsze spotkanie

13 Mar 2010, 22:31

Auto zatrzymało sie na parkingu...Przekręciła kluczyk w stacyjce i silnik zamilkł.Radio grało cichutko..na tyle głośno by zabić ciszę i na tyle cicho,by słyszała jak bijej jej własne serce.
Bała się...
Mimo,iż wymienili dziesiątki maili..mimo,iż przegadali wiele godzin przez telefon bała sie... Wydawało jej się,że zna tego mężczyznę...że...że można mu ufać,ale zawsze przecież pozostawała niepewność.Czy nie grał...Czy nie udawał innego niż jest..czy... Czy nie zrobi jej krzywdy????
Z zamyślenia wyrwało ja auto zatrzymujące sie obok...Poderwała się na siedzeniu.Zerknęła w bok... nie... to nie on..galopujące serce jeszcze przez chwilę biegło,ale juz zaczynała czuć ,że lekko zwalnia.Lekko,bo przecież cały czas czekała...cały czas zastanawiała się jaki będzie..Czy taki jak sobie wyobrażała? Widziała wprawdzie jego zdjęcie,ale z doświadczenia wiedziała jak bardzo mogą byc one mylne.
Bała sie...
Może nie tego,że on ją rozczaruje...Bardziej bała sie tego,że ona rozczaruje jego.Że on uzna,że nie jest warta kolejnego spotkania.Że więcej nie będzie smsów ,telefonów,maili ..Że znow będzie musiała szukać.Polubiła go...Znali sie wirtualnie juz ponad miesiąc.Wypełnił pewną pustkę w jej życiu.
Dała ogloszenie na portalu BDSM..."bezpańska czeka na właściciela...". Dostała masę maili. Większość z nich treści mniej więcej jednakowej."Witaj suko.Odpisz .Pan". Czytała każdy kolejny mail i kasowała zaraz po przeczytaniu.
Pewnego dnia otworzyła znudzona kolejny mail i zaczeła czytać słowa które tak doskonale znała...

Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła

Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś
Ze nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz.

Znała ten wiersz tak dobrze.To jej ukochany wiersz Wojaczka...Popatrzyła niżej ,a tam napisane było tylko jedno zdanie -CHCĘ BYŚ KIEDYŚ TAK MÓWIŁA DO MNIE...
Tak zaczeła się ich znajomość... dziennie wymieniali po kilkanascie,kilkadziesiąt maili.Potem doszły smsy,telefony.Wreszcie propozycja spotkania..i spotkanie.. to na które właśnie czekała...
Znów auto...zerkneła tym razem spokojniej i poczuła jak serce zaczyna znów galopować.. Srebrny Peugeot 307 zahamował lekko obok jej wysłużonego forda.
Miała czekać na niego w aucie..taka była umowa. Miała byc w spódnicy ,ponczochach i nie mieć bielizny..To też uzgodnili wcześniej.
Nie wiedziała co zrobic z rękoma.To kładła je na kierownicy, to poprawiała spodnice.Patrzyła jak wysiada z auta,zamyka drzwi.
Wydawał jej się wyższy niz myslała.Spokojny i opanowany...Wiecej! Wydawał się zimny...zupełnie inny niż wywniskowała z mali i rozmów.
Znów zaczęła się bać...
Podszedł do jej auta.Otworzył drzwi i wsiadł do środka. Popatrzył na nią.Uśmiechnęła sie niepewnie,a on nachylił sie i zaczłą ja całować.Poczuła jak jego język wpycha sie bezwstydnie między jej wargi..jak lewą reką chwyta ją za włosy i odchyła głowe do tyłu..jak prawa dłoń wsuwa sie bezceremonialnie pod spódnicę i wędruje między jej nogi.
Poczuła podniecenie..przebiegło od jej krocza i ust jednocześnie i złączyło się gdzies w okolicy brzucha...
-Grzeczna dziewczynka- powiedziła wyraźnie zadowolony tym,że wszystkie jego polecenia wykonała jak sobie tego życzył.
Nadal przerażało ja to,że nawet się nie usmiechnął.Nadal wydawał sie jej zimny i tak bardzo odległy.
-Zmienimy auta.W moi bedzie wygodniej-Powiedział wysiadając. Przez chwile się wahała,ale..wzięła torebkę i wysiadła ze swojego samochodu. Zamkneła go i podeszła do niego.
-Pokaz mi się.Niech ci sie przyjrzę...No,no! Mam całkiem fajną suczkę-pierwszy raz uśmiechnał się.
-Być może bedziesz miał- odezwała się przełamując tremę.
-Ja już wiem,że mam-Powiedział z tą pewnością, którą tak w nim lubiła.
-No! wsiadaj! Przejedziemy się...chcę cie posmakować, a tu raczej będzie trudno...
Usiadła na siedzeniu pasażera i zapięła pasy. Jak zawsze położyła torebkę na kolanach,ale on zanim ruszył chwycił ja i rzucil na tylne siedzenie.
-Spódnica do góry i nogi szeroko! tak ma siedzieć w aucie moja suka.
Posłusznie podniosła spódnicę i rozłozyła szeroko nogi.
-Otwórz schowek przed toba.Jest tam prezent dla ciebie-powiedzial.
Pochyliła się,otworzyła klapkę i zobaczyła spoczywająca tam obroże.Piękną..z miekkiej czarnej skórki wysadzana małumi lśniącymi dżetami.Uśmiechneła się-Dziekuje- wyszeptała zawstydzona składając smycz..
-O nie nie... ubieraj! -roześmiał się-nie po to ci ja kupiłem bys nosiła ja w kieszeni.
Opasała szyje i chwilę mocowała sie z zapięciem.
-Już-mówiła niewiele nadal skrepowana...
-No widzisz! Piękna suka przyozdobiona jak trzeba-zerkał to na nia to w stronę w która jechało auto.
W chwili gdy nie musiał uzywać prawej reki do zmiany biegów reka ta lądowała miedzy jej szeroko rozstawionymi nogami.Gmerał tam sobie bezwstydnie wywolując podniecenie i mocząc palce w jej wilgoci.Czasem wyjmował je całe oblepione ta wilgocią i wkładal jej do ust...
Wyjechali za miasto...jakiś czas jechali rozmawiając.Opowiadał jej czego od niej będzie wymagał,jak ma sie zachowywac i jak postępowac by był z niej zadowolony.
Kilka kilometrów za miastem skręcił w leśną drogę.Jechał jakiś czas.Auto podskakiwało na nierównościach leśnej drogi,aż naglę sie zatrzymało.
-Wysiadaj!-wydał polecenie..Znów zaczęła sie bać...Byli tu calkiem sami i niby nie wydawał jej sie seryjnym mordercą,lub psychopatycznym sadystą,ale przecież mógł jej zrobić krzywdę i sama byłaby sobie winna godząc sie na wycieczke do lasu z obcym mężczyzną.Ale...jesli powiedziało sie A trzeba powiedzieć i B pomyślała...
Wysiadła.
-Podejdź do moich drzwi-kolejne polecenie poleciało w jej stronę.Wykonała je posłusznie.Gdzieś spod swojego siedzenia wyciągnął smycz.Długą,z masą oczek i kilkoma klamrami.Taka na których czasem prowadza sie duże psy. Smycz ta umożliwiała spinanie jej w różnych kombinacjach.Okno było otwarte.Wystawił przez nie rekę i zapiął jeden z karabinków na kółko znajdujące sie na jej smyczy.
-No to w droge!-powiedział uśmiechając sie...
Auto znow ruszyło leśną drogą, a ona poczuła jak szarpnięcie smyczy zmusza ją do podążania jego śladem.Jechał wolno,ale musiała iśc dość szybko by nadążyc za nim.Obcasy zapadały sie w piachu stanowiąc dodatkowe utrudnienie."Że też nie załozyłam innych butów!" -przeleciało jej przez myśl...
Znów poczuła lęk...
Nieznajomy w sumie mężczyzna ciągnął ja jak zwierze na postronku w środek lasu. Może przecież zrobić z nia wszystko.Może przyśpieszyći wtedy przewróci się, a on pociagnie ja za sobą.Setki myśli kołatały się w jej głowie...
Wjechali juz dość głęboko w las i nagle auto zatrzymało się. Skorzystała z chwili by ściągnąć buty. Wysiadł z auta i pociągnął ją za sobą w bok,miedzy krzaki..w gąszcz zarośli.
-Choć tu suko!-warknął przyciagając ja do siebie.
Zacząl ja całować trzymając odchyloną głowę za włosy.Duga ręka nerwowo szarpała klamre od paska.Rozpiąl spodnie i wyjął nabrzamiałego penisa,pchnał ja na kolana,a gdy uklękła zupełnie bez ostrzeżenia wpakował go jej do ust.Obiema dłońmi chwycił jej głowę i energicznie zaczął napychać na swoje przyrodzenie.
Dławiła się,krztusiła..Co chwila wstrząsał nia odruch wymiotny,ale on nie zważając na to najmniejszej uwagi onanizował sie przy pomocy jej gardła starając sie zaspokoić swoje potrzeby.
-Taaak! Ciągnij suko...-mruczał -...ssij swojego pana!
Starała sie powstrzymać odruch wymiotny.Walczyła z nim i czuła jak to uczucie miesza sie z innym.BYŁA PODNIECONA...
Podniecało ja to,że wszytsko dzialo sie tak zupełnie bez jej woli.Ze nie zważał zupełnie na to,czy ona ma na coś ochotę,czy nie..Po prostu ją brał jak swoją własność!
Nagłe poczuła jak strumień ciepłej ,lepkiej spermy tryska do jej ust...Mmmmm..uwielbiała to uczucie...Zawsze starała się spic dokładnie wszytsko uważając by nie uronić żadnej kropli...
-Ooo..taaaak...-on mruczła zadowolony- dobra sunia.
Podniosła głowę i popatrzyła na niego.Stał lekko wygięty z przymknietymi oczami.Widziła,że jeszcze delektuje sie tą chwilą i starając mu sie ja przedłużyć pieściła go delikatnie i spokojnie ustami.
Otworzył oczy..popatrzył na nią i uśmiechnął się.Pogładził je policzek,a ona nadal trzymając jego więdnące juz przyrodzenie w ustach odwzajemniła usmiech.
Podciagał spodnie, a ona klęczła dalej na mchu. Pończochy podarły się i od kolan w różne strony leciały teraz piękne oczka i oka.
-Podniecona?-zapytał.Kiwnęłą głową wstydząc sie na głos do tego przyznać-Pokaż jak bardzo-podszedł..Pochylił się i włożył dłoń między jej nogi.
-Mmmm...no faktycznie..podniecona i to dość mocno.Zrób sobie dobrze suko.Popatrzę na ciebie-usmiechnął sie opierając sie o drzewo.Zawahała sie chwilę,ale wiedziała że nie zniesie on odmowy,wiec niepewnie włozyła dłoń między rozstawione nogi,Nadal klęczała na mchu...Odchyliła glowę lekko do tyły i przymkneła oczy ..
-Patrz na mnie! -uslyszała nagle-masz patrzec prosto w moje oczy ! Wykonała polecenie.Patrzyła w jego oczy a on patrzyl na nia. Z początku była skrepowana,ale z każdą chwilą pieściła się coraz śmielej.Jego wzrok..krepował i podniecał jednocześnie.Czuła jak włazi w każdy jej zakamarek,jak wnika w każdy jej por skóry..czuła jak wypełnia ją i jak staje sie jej cząstką .Przymykała lekko oczy,ale nie traciła nawet na chwilę z nim kontaktu wzrokowego...
-Taaaak... moja grzeczna posluszna suka! Zrób to dla swojego pana! No dalej suko! -mówił spokojnie usmiechając sie lekko, a ona czuła jak z każdą chwilą jej podniecenie wzrasta i jak zbliża się do orgazmu.Teraz juz palce bardzo szybko slizgały sie po łechtaczce odwiedzajac od czasu do czasu pochwę. Była tak mokra,że nie miała najmniejszych problemów z wejsciem w swój środek.Czuła,że chyba nie da rady juz dlużej utrzymac sie w tej pozycji.Falowała to unosząc pupę, to opadając a dół...i nagle! Jej ciało wygieło sie! Piersi poleciały do przodu..pochyliła się lekko wydajac z siebie jęk.
-Patrz na mnie !! Oooo ... taaak!!! Pieknie... moja posłuszna sunia...-mówił gdy ona nadal jeszcze próbowała dojść do siebie po osiągnietym chwile wczesniej orgaźmie...
Ale zanim zdołała wyrównać oddech już był przy niej... chwycił smycz i krzyknął-Wstawaj!- Wykonała polecenie z lekka zaskoczona i oszołomiona.
Pociągnął ją w stronę najbliższego drzewa.Oplótł pień drzewa parciana smyczą tak, że zmusił jej ciało do pochylenia sie nisko. Spiął klamr i teraz stała pochylona , zgłową nisko ,dłońmi opartymi o pień.
-Rozstaw nogi!-padło polecenie-Szerzej!- tym razem poczuła jak lekko kopie jej bose stopy butem.Posłusznie rozstawiła nogi starając sie złapać równowagę i przyjąć jak najwygodniejszą pozycję. Poczuła po chwili jak podwija jej spodnice i zarzuca ja na jej glowę.
Znów poczuła ogarniający ja strach...
Slyszała jak szamoce się z paskiem.Potem jak brzęczy sprzączka...a potem poczuła nagle i bez ostrzeżenia jak pasek z trzaskiem ląduje na jej wypietej pupie! Zapiekło....Drgnęła.Poczuła jak do oczu napływają jej łzy. Potem padł kolejny raz i kolejny... Zaczęła płakać..W głowie kołatały sie myśli. Chwilę temu już uwielbiała tego człowieka, a teraz nie potrafiła zrozumieć czemu zadaje jej ból.Była wściekła na niego ze jej to robi...była wściekła na siebie,że mu na to pozwala...i była wściekła,że znów ją podnieca to ,iż to on rozdaje karty i to on bierze ja sobie i robi z nią to, na co ma ochotę...
Przestał bić... stała oddychając szybko. Po policzkach płyneły jej łzy i nagle poczuła jak w nia wchodzi...
Pupa piekła wciąż po razach jakie zaliczyła chwile temu...Czuła jak wypełnia ją swoja nabrzmiałą męskością..jak łapiąc za biodra pabija ja na siebie...Poddała sie temu rytmowi . Już razem falowali w jednym tempie...
Najpierw zaczeła cicho pojekiwać..potem caraz głośniej... za chwilę jęczała juz bardzo łośno nie mysląc nawet o tym,że są w środku lasu..,że ktoś może przechodzić, że może ja usłyszeć,że może zobaczyć jak kopulują..Bo oni nawet juz nie uprawiali seksu..oni kopulowali! Jak zwierzęta! Czuła sie jak kryta suka i tak bardzo ją to podniecało...
-Taak! Jęcz suko!-szeptał-Jesteś moja! Należysz do mnie!...
Słuchała jego słów i z każdą chwilą czuła to mocniej i mocniej...
Prawie upadła na kolana gdy poczuła ogarniającą ja falę orgazmu..ale on przytrzymał ją...Krzyczała jak zwierze gdy on nadal jeszcze ja posuwał...Za chwilę dobił mocno do jej dna i poczuła jak jego penis pulsuje wylewając do jej środka wszysko to,co zwykle z taką rozkoszą spijała...
Gdy wyszedł z niej opadła na kolana...Nadal była przywiązana do drzewa...Slyszała jak poprawia ubranie gdy dochodziła do siebie...
Odpinał smycz od drzewa gdy starała sie wyrównać oddech...Wreszcie mogła podnieść głowę...Popatrzyła na niego. Stał i uśmiechał się...
-Jak było?-zapytał...
-Niesamowicie-odpowiedziła odwzajemniając uśmiech...
Przykucnął przed nią, objął ja i mocno przytulił do siebie...Poczuła zapach jego wody mieszajacy sie z zapachem jego spoconego ciała. W głowie kołatało sie tysiąc myśli,ale wiedziala jedno...widziała,że bedzie go pragnąć teraz już ciągle...
Już się nie bała...

Widoczne Dla: Każdego |
10.00
Zaloguj się aby ocenić.
Wyświetleń :1982
Ulubione :14 kto ulubiał
Komentarzy :13
blackeyed Wspaniała historia, piękne wspomnienia...
13 Mar 2010, 22:42 · Lubię to!
acta_diurna FIKCJA LITERACKA blackeyed :)) ..tylko fikcja...
14 Mar 2010, 07:41 · Lubię to! · +1
rumar72 piękne opowiadanko
14 Mar 2010, 14:16 · Lubię to!
LSAK Opowiadanie ktore opowiada o czyms co niejedna para chcilaby przezyc, tylko przewaznie nie potrafia sie dogadac dlatego zawsze trzeba mowic co sie chce i oczekuje i jak mozna obopolne swoje marzenia w rzeczywistosc zamienic gorace buziaki.
07 Cze 2010, 10:00 · Lubię to!
silwer64 jak czytam to napięcie wzrasta
24 Cze 2010, 21:43 · Lubię to!
morion Fikcja, która jest w nas... w nas żyje swoim życiem... fikcja, po którą czy tez do której można sięgnąć już nie jest tylko fikcja jest częścią nas... jest dla nas tak jak my dla niej
05 Wrz 2010, 23:05 · Lubię to!
JaIMojPan może i fikcja... ale ukazująca czyjąś duszę... jeśli nie głównej bochaterki... to autora przynajmniej... wspaniałe... aż poczułam jak coś mnie ściska w gardle :)
10 Paź 2010, 12:13 · Lubię to!
rudzielec623 fikcja nie fikcja ale moze spelnienie czyichś marzen fantazji uwielbiam opowiadania tego typu -brawo :-)
10 Paź 2010, 12:43 · Lubię to!
78chetny Uhmm... Bardzo ciekawe opowiadanie... I to napisane przez kobietę... Pozdrawiam
07 Sty 2011, 12:20 · Lubię to!
para6974 Bardzo ciekawe zjawisko ;-) ciekawe
05 Maj 2011, 17:51 · Lubię to!
patryq ciekawe, prawda czy fałsz, szkoda że sie nie dowiem :)
05 Maj 2011, 22:43 · Lubię to!
acta_diurna patryq..a może wystarczy zapytać ;)
06 Maj 2011, 15:50 · Lubię to!
master67 pięknie opowiedziane...
06 Maj 2011, 17:31 · Lubię to!
REKLAMA
 NIE DLA ACTA - ZBIERAMY GŁOSY DO REFERENDUM 
FAJNIE.pl · SEX POKAZY NA ŻYWO
Akcesoria Erotyczne Bielizna Erotyczna Apteczka Erotyczna
Regulamin | Polityka Prywatności | Kontakt
© zbiornik.com 2002-2012
Polska Česká republika Ireland English