zbiornik
Adres e-mail lub nick: Hasło:
Załóż konto Zapomniałem hasła
Zdjęcia  |  Filmy  |  Społeczność  |  Czat z Kamerkami  |  SKLEP
R
E
K
L
A
M
A
R
E
K
L
A
M
A

blackeyed
Iwona

O tym, że czasami warto długo czekać na spełnienie marzeń erotycznych

Tekst z 79 | Opowiadanka moje
14 Mar 2010, 16:48

Żadna inna kobieta nie była przeze mnie tak wyczekana. Poznaliśmy się wirtualnie dobrych kilka lat temu, i niemal od razu ogarnęła nas wzajemna fascynacja, pożądanie, mocny apetyt na siebie. Ale przez różne złośliwości losu (sprawy zdrowotne, rodzinne, zawodowe) do spotkania nigdy nie doszło, a którymś momencie w ogóle straciliśmy ze sobą kontakt.
W sumie było to wszystko dziwne, bo tak naprawdę nie wiedziałem o niej wiele. Ani razu nie widziałem jej nago, nigdy nie pokazała mi się choćby w delikatnym negliżu. A mimo to biło od niej tak silnym erotyzmem, że nie przestawałem o niej marzyć. Wiedziałem, że jeśli dane by mi było spędzić z nią choć kilka godzin pełnych zmysłowej namiętności, byłyby to dla mnie chwile niezapomniane. Nie pytajcie skąd, wiedziałem to i już.
Była dojrzałą kobietą, samotną matką, twardo stąpającą po ziemi kobietą interesu, konkretną, rzeczową, zdecydowaną, na pozór daleką od stereotypowego wizerunku seksbomby. A jednak było w niej coś takiego, co powodowało, że widziałem w niej wulkan zmysłów. I nie chodziło tylko o imponujące krągłości, które tak naprawdę widziałem zawsze skryte pod ubraniem, więc nie mogły aż tak zawrócić mi w głowie. To nieuchwytne coś było w jej twarzy, i pewnie nawet ona sama nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo zmysłową urodę posiada…
Gdy straciłem z nią kontakt, często wracałem myślami do naszych rozmów i nie mogłem odżałować, że nie przekonam się, jakie to byłoby uczucie, poczuć ją nagą w swoich ramionach. Mieć w niej czułą i namiętną kochankę, oddaną sukę, własną wyuzdaną kurwę… Marzyłem o tym wszystkim. Marzyłem o niej. I może siłą tych marzeń przywołałem ją do siebie ponownie. Pewnego dnia po prostu ujrzałem jej zdjęcie na jednym z internetowych portali. Odszukałem ją, napisałem do niej, z radością odnowiliśmy naszą wirtualną znajomość i szykowaliśmy się na skonsumowanie jej w rzeczywistości. Tym razem już nie chciałem tracić czasu. Chciałem ją mieć jak najszybciej, zanim znów coś mi odbierze okazję ku temu. Znów płonąłem z pożądania do niej. Ale sytuacja zaczęła się powtarzać. Znów jakieś dolegliwości, problemy i przeszkody dopadły nas oboje, zupełnie jakby jakieś siły wyższe sprzysięgły się przeciwko nam. Ale przetrwaliśmy je dzielnie, wykorzystując ten czas na poznanie siebie, na poznanie naszych wzajemnych oczekiwań i pragnień, zwłaszcza tych erotycznych. I im lepiej je poznawaliśmy, tym mocniej pragnąłem Iwony. Żałowałem, że ona nie może poczuć, jak bardzo jej pragnę. Gdyby mogła to moje pragnienie jej poczuć przez chwilę, byłby to dla niej z pewnością najpiękniejszy komplement w życiu.
Ale w końcu nadszedł dzień naszego spotkania. Dzień, w którym wreszcie Iwona wreszcie będzie moja. Wreszcie będzie moim spełnionym marzeniem. Moją wymarzoną kochanką. Wymarzoną suką. Wymarzoną dziwką. Damą moich snów i kurwą moich żądz.
Przez całą drogę miałem w myślach tylko jeden obraz: chwilę, w której oboje po raz pierwszy staniemy naprzeciw siebie całkiem nadzy, w której obejmę ją i poczuję jej bujność, miękkość, jej nagą i uległą kobiecość. W końcu wysiadłem na dworcu w Warszawie i przeszedłem na parking, gdzie miała czekać na mnie Iwona. Ona pierwsza mnie dostrzegła i zamachała do mnie dyskretnie. Wyglądała uroczo w szykownej krótkiej kurteczce, spódnicy do kolan i długich czarnych butach. Podszedłem do niej i przez chwilę oboje z uśmiechem taksowaliśmy się wzrokiem. Wyglądała na tak samo zadowoloną jak ja, co mnie bardzo cieszyło. Nie mogłem się doczekać, kiedy ją rozbiorę z tych wszystkich ciuchów.
Usiadła za kierownicą, ja zająłem fotel pasażera. Iwona chciała zapiąć pas bezpieczeństwa, ale przytrzymałem jej rękę i powiedziałem:
- Poczekaj. Jeszcze nie.
Prawą dłoń wplotłem w jej gęste, krótkie włosy i pocałowałem jej usta. Poddała się temu natychmiast, rozchylając wargi i pozwalając, bym wepchnął między nie zachłanny język. Mmmm, smakowała bosko! Puściłem jej głowę i położyłem dłoń na jej udzie, przesuwając ją w kierunku jej krocza. Iwona instynktownie osunęła się troszkę w fotelu, rozkładając nogi i wypychając krocze do przodu. Zamruczałem z zadowolenia i nakryłem dłonią jej pulchną cipę. Choć nie prosiłem Iwony o to, nie miała na sobie majtek. Ona po prostu wiedziała, że tego właśnie od niej oczekuję. Porozumienie bez słów. Od początku wiedziałem, że między nami tak właśnie będzie. Dwoma palcami rozchyliłem grube wargi pizdy i trzeci palec włożyłem do jej środka. Wszedł jak w masełko, cipa Iwony była gorąca i bardzo wilgotna. Rozsmarowałem tę wilgoć na rozkosznych wargach, nie przestając całować mojej wyczekanej kochanki. Potem podwinąłem spódnicę Iwony tak, że całą cipę miała na wierzchu. Kazałem jej przytrzymać spódnicę, a sam wyjąłem z kieszeni dwa biurowe klipsy do papieru. Iwona westchnęła na ich widok i powiedziała:
- Nie, proszę…
Ale ja zamknąłem jej usta pocałunkiem i pogładziłem ją po włosach. A potem spokojnie naciągnąłem jedną wargę dojrzałej cipy i zacisnąłem na niej klips. Iwona syknęła i zadygotała wyraźnie. Założyłem klips na drugą wargę i znów pocałowałem Iwonę. Teraz drżała mocniej, a w kącikach jej oczu pojawiły się łzy. Wybrałem największe klipsy, a one są mocne jak cholera. Opuściłem spódnicę na uda Iwony i powiedziałem:
- Teraz możemy jechać.
Przez całą drogę trzymałem lewą dłoń na udzie Iwony, czując jak drży kiedy napinała mięśnie nóg. Wiedziałem, że przeżywa teraz męki, mając boleśnie uciskaną cipę. Ale byłem zachwycony, że nie skarżyła się, tylko przyjmowała to, czym ją obdarzałem. W końcu dojechaliśmy do hotelu. Pomogłem Iwonie wysiąść z samochodu. Krzywiła się przy tym lekko, a spomiędzy jej nóg dobiegało ciche grzechotanie ocierających się o siebie klipsów. Szybko załatwiłem formalności meldunkowe i wsiedliśmy do windy. Tam znów pocałowałem Iwonę. Nie mogłem się powstrzymać, chciałem smakować jej usta w nieskończoność.
Poprowadziłem ją do pokoju. Zamknąłem za nami drzwi i pomogłem Iwonie zdjąć kurtkę. Potem sam zdjąłem swoją i już w samej koszuli podszedłem do Iwony, obejmując ją i ponownie całując w usta.
- Tak długo na to czekałem… - powiedziałem. – Nie masz pojęcia, jak się cieszę, że wreszcie cię mam dla siebie.
Mówiąc to, przesuwałem dłońmi po jej plecach i pośladkach, jeszcze skrytych pod ubraniem. Wdychałem zapach jej włosów i skóry, całowałem jej czoło, nos, policzki, uszy… Byłem upojony tą magiczną chwilą. Trzymając ją w objęciach, poczułem, jak dłoń Iwony głaszcze przez spodnie mojego kutasa, mocno już napęczniałego. Pozwoliłem, by rozpięła mi rozporek i wyciągnęła go na wierzch. Teraz już bez przeszkód zamknęła wokół trzonka swoją dłoń i przesuwała ją w górę i w dół, dając mi wspaniałe doznania. Nie przestając jej całować, popychałem Iwonę w kierunku stolika pod oknem. Gdy oparła się pośladkami o blat, gwałtownie obróciłem ją tyłem do siebie, zgiąłem ją mocno, wykładając jej bujne ciało na stoliku, zadarłem do góry jej spódnicę i odsłoniłem przecudnej urody wielką, dojrzałą, białą dupę. Kopnięciem rozstawiłem jej nogi w szerokim rozkroku. W powietrzu uniósł się charakterystyczny zapach intymnego śluzu. Rozchyliłem obfite pośladki i splunąłem na węzełek mięśni między nimi. Ślina wylądowała dokładnie na kakaowym oczku Iwony, trochę spłynęło między pośladkami w dół. Nie czekając dłużej, naparłem nabrzmiałym fiutem na odbyt Iwony. Stęknęła z bólu, ale pozwoliła, żebym wepchnął kutasa do końca. Ja pierdolę, jaka to była rozkosz, czuć jej ciepłe dupsko zaciskające się na moim chuju. Aż dostałem gęsiej skórki! Chwyciłem ją za rozłożyste biodra, zaparłem się dobrze nogami i zacząłem ją ruchać w dupę. Zadawałem jej zamaszyste pchnięcia, przy których moje jaja obijały się boleśnie o plastikowe spinacze, a wtedy Iwona kwiliła głośniej. Przez cały czas jebania mruczała rozkosznie, jak rasowa kotka. Patrzyłem z upodobaniem na mojego kutasa znikającego całkiem w gościnnym odbycie Iwony i czułem niebiańską rozkosz, zarówno wynikającą z doznań sensualnych, jak i ze świadomości, że oto rucham wreszcie moją wymarzoną dojrzałą, cycatą sukę…
Upajając się tą świadomością, zwiększyłem siłę i tempo pchnięć. Jebałem teraz to piękne dupsko jak szalony, a moja nowa kochanka, wyłożona na stole, sama rozchylała swoje obfite pośladki żeby wnikał w nią jeszcze głębiej. Jebałem ją więc mocno i głęboko, żeby jak najszybciej dać jej upragnioną rozkosz. A ona wypinała się pięknie i brała mojego chuja w dupę jakby dawał jej nie tylko rozkosz, ale wręcz życie. Oboje dyszeliśmy coraz głośniej, naszym posapywaniom wtórowało głośne mlaskanie moich jąder obijających się o mokrą i spiętą klipsami cipę. Nagle poczułem, jak dupa Iwony zaciska się spazmatycznie na moim chuju. Przylgnąłem do niej mocno, znieruchomiałem i pozwoliłem jej orgazmowi wybrzmieć do końca. Sam ostatkiem sił powstrzymałem się przed wytryskiem, ale nie chciałem się spuszczać już teraz. Chciałem ją pieprzyć jak najdłużej się da.
Kiedy ochłonęła, a ucisk jej odbytu na moim kutasie zelżał odczuwalnie, wyszedłem z niej i pomogłem jej się wyprostować. Głaszcząc ją po świeżo wyruchanej dupie, pocałowałem ją, tym razem delikatnie, ale Iwona sama przylgnęła mocno do moich ust i wpiła się w nie żarliwie. Oddałem pocałunek, a potem wyswobodziłem się z jej objęć po to, żeby się wreszcie rozebrać do naga. Zrzuciłem ciuchy z rekordową szybkością, a potem, całkiem nagi podszedłem do Iwony i pomogłem zdjąć jej najpierw buty i spódnicę, a potem bluzkę i biustonosz. Kiedy jej ogromne piersi zakołysały się uwolnione z uwięzi, westchnąłem z zachwytu. Lewą ręką chwyciłem Iwonę za włosy i odchyliłem jej głowę do tyłu, a prawą z rozmachu uderzyłem w te wspaniałe, ciężkie cyce. Iwona stęknęła z bólu, ale wypięła cyce jeszcze bardziej.
- Lubisz to, kurwo? – zapytałem. – Uwielbiasz to, prawda?
- Takkkkk… - wysyczała Iwona. – uwielbiam…
Wymierzyłem jeszcze kilka mocnych klapsów w jej cyce, po czym poprowadziłem ją do łóżka. Pchnąłem ją na plecy i rozłożyłem szeroko jej nogi. Klipsy znów zagrzechotały, ocierając się o siebie. Odpiąłem je i ściągnąłem z obolałej cipy. Potem zanurkowałem między grubymi udami Iwony i nakryłem zaczerwienioną pizdę ustami. Iwona zajęczała przejmująco, a ja poczułem, jak do moich ust wypływa strużka śluzu. Delektowałem się smakiem dojrzałej pizdy Iwony, szybko zapragnąłem go więcej. Wwierciłem się jęzorem w głąb cipy i spijałem boski nektar wprost ze źródła. Iwona przyciskała zachłannie moją głowę do swojego krocza, szorując cipą o moją twarz, jakby chciała mnie w nią wessać. Lizałem ją, ssałem i gryzłem, choć wiedziałem, że sprawiam jej tym silny ból, bo po uwolnieniu z klipsów wargi jej cipy były wyjątkowo wrażliwe. Zadarłem jej nogi w górę tak mocno, że całe dupsko miała uniesione ponad łóżko. Przytrzymałem ją tak lewą ręką i wymierzyłem soczystego klapsa w grube piździsko.
- Ooooo tak! – zamruczała Iwona. – Przylej mi jeszcze!
Nie musiała mnie do tego zachęcać. Uwielbiam to robić. Napierdalałem ją po piździe zdrowo, łagodząc ból słodką pieszczotą języka. Iwona wiła się w pościeli i zdawała się otwierać coraz bardziej. Jej cipa była teraz tak rozwarta, że mogłem zajrzeć do jej środka bez rozchylania warg palcami. Reakcja na ten widok mogła być tylko jedna. Pospiesznie nakryłem ją całym sobą, zagarnąłem ją pod siebie i wsadziłem kutasa do jej ociekającej śluzem cipy. Iwona uśmiechnęła się do mnie lubieżnie i patrząc mi w oczy, zdawała się promienieć jeszcze bardziej z każdym pchnięciem. Mój tyłek napinał się regularnie między jej udami, kutas wpychał się do pizdy na całą długość i wychodził z niej niemal cały, wszystkie mięśnie pracowały mocno, by dać nam obojgu jak najwięcej przyjemności. Ruchałem ją jak zawodowiec, jak wszyscy ci jurni faceci, których oglądałem na pornosach. Każdym pchnięciem dosłownie wbijałem ją w łóżko. Chwyciłem ją za cyce, przygniotłem je mocno, opierając na nich praktycznie cały ciężar ciała. Sprawiałem jej tym ból, ale wiedziałem, że ona pragnie tego bólu, że oboje wydobędziemy z tego bólu jej rozkosz. Naszą wspólną rozkosz. I tak było. Uwijałem się na niej jak w ukropie, jebałem ją z prędkością królika, mój pot spływał obficie na jej twarz, szyję i między wielkie cycki. Wypuściłem je z dłoni i przyssałem się do nich łapczywie. Ssałem grube sutki, chwytałem je między zęby i przygryzałem raz po raz, a Iwona wierciła się pode mną, jednocześnie wyrywając się i pchając cyce do moich ust. Chyba sama nie wiedziała, czy bardziej chce bym się oderwał od jej piersi, czy żebym gryzł je jeszcze mocniej. To, jak pięknie reagowała na moje pieszczoty, podniecało mnie równie mocno jak widok i dotyk jej rozgrzanego, obfitego ciała. Wiedziałem, że tym razem już nie wytrzymam. Chwyciłem jej głowę między obie dłonie, unieruchomiłem ją i przez cały czas patrząc Iwonie głęboko w oczy, wbijałem kutasa w jej pizdę ile tylko miałem sił. Oboje wykrzykiwaliśmy sobie błogość z ust do ust, spijaliśmy ją z siebie nawzajem. I z takim właśnie okrzykiem po raz pierwszy wytrysnąłem w głębi najbardziej rozkosznej cipy, jaką kiedykolwiek ruchałem. Iwona przytuliła mnie mocno do siebie i szeptała mi cos do ucha. W tym amoku nawet nie wiedziałem, co to jest, nie rozróżniałem jej słów, ale w jakiś sposób wiedziałem, że już od dawna czekałem na te słowa. Na te właśnie słowa i z tych właśnie ust. Było mi dobrze. Czułem się spełniony.
Leżałem tak na Iwonie przez kilka minut, chłonąc jej ciepło, jej zapach, jej obfitość, jej miękkość… Potem zsunąłem się na prześcieradło obok niej i cieszyłem oczy jej apetyczną puszystą nagością. Była piękna i cieszyłem się jak dziecko, patrząc na nią, dotykając ją wszędzie, pieszcząc ją czule, obmacując ją pożądliwie. Iwona odwzajemniała mi się równie pożądliwym dotykiem. Uświadomiłem sobie, że nie miała dotąd okazji posmakować mojego kutasa. Podniosłem się na kolana i ulokowałem tuż przy jej twarzy. Nie musiałem nic mówić. Wystarczyło, że wystawiłem kutasa, a ona od razu otworzyła usta i przyjęła go, z radosnym pomrukiem zlizując z niego własny smak. Obrabiała mi go z taką wprawą, że bardzo szybko znów zaczął budzić się do życia. Z rozkoszą obserwowałem na jej krągłej buzi skupienie na dawanej mi pieszczocie i przyjemność ze smakowania kutasa. Gdy mój kutas urósł ponownie do maksymalnego rozmiaru, przejąłem inicjatywę i przytrzymując Iwonę za włosy, posuwałem ją w usta coraz śmielej szturmując jej gardło. Widziałem, że chwilami lekko się dławiła, ale ulegle pozwalała mi robić z nią, co chcę. Kiedyś powiedziała, że zrobi dla mnie wszystko, kiedy się spotkamy, i teraz dotrzymywała słowa. Sama była wyraźnie podniecona, rozłożyła szeroko swoje pulchne uda i zawzięcie gmerała w mokrej, grubej cipie, nie przestając mi obciągać kutasa.
- Lubisz to, kurwo? – mówiłem do niej podniecony. – Uwielbiasz czuć w pysku twardego chuja, co?
Iwona w odpowiedzi mruczała głośno, jeszcze głębiej wsysając mojego ptaka. Gdy odciągnąłem ją za włosy od mojego chuja, nie zamknęła ust nawet na chwilę, tylko czekała, aż znów załaduję w nie kutasa. Zrobiłem to, ruchając ją coraz mocniej. Prawą dłonią zacząłem napieprzać w jej cyce. Teraz to dopiero zaczęła mruczeć! Znów wyciągnąłem z niej kutasa i uderzyłem ją w twarz. Przymknęła tylko oczy i dalej czekała, aż wypełnię jej usta swoim chujem. Była niesamowita! Robiłem tak długo. Posuwałem ją, wyjmowałem gwałtownie kutasa, biłem ją po twarzy, po czym znów dawałem jej ssać, a ona się wydawała szczęśliwa. Cudowna kochanka! Kiedy wyciągnąłem kutasa po raz kolejny, pochyliłem się i pocałowałem ją czule.
- Uwielbiam cię, wiesz? – wyszeptałem.
Pocałowałem ją znów, sięgając dłonią między jej nogi. Jezu, jak ona miała teraz mokro! Masowałem jej grubą pizdę, całując ją i liżąc ją po twarzy. Moje palce kolejno wsuwały się w nią, a Iwona wypinała mi się najbardziej jak mogła, zadowolona, że czuje w sobie mój dotyk. Stopniowo napierałem coraz głębiej. Kiedy Iwona zasyczała z bólu, sięgnąłem po tubkę z żelem. Nasmarowałem obficie całą dłoń i część przedramienia. Iwona patrzyła na to, co robię, i zaczęła ciężej oddychać.
- Wiem, że chcesz tego tak samo jak ja. – powiedziałem, ponownie wpychając palce w jej cipę.
Delikatnie, ale stanowczo, zacząłem wpychać zwiniętą dłoń do jej pizdy. Wiedziałem, że Iwona miała wcześniej dominujących kochanków, ale fistingu nigdy nie zaznała. Tym lepiej. Chciałem, żeby przeżyła ze mną coś nowego, wyjątkowego, niezapomnianego. Kiedy znów syknęła, zwolniłem tempo wsuwania ręki i przekręciłem ją lekko, szukając ułożenia dłoni najwygodniejszego dla penetracji. Wyczułem właściwy moment i powoli, ale zdecydowanie pchnąłem do przodu. Ciało Iwony naprężyło się i rozluźniło, i zaraz potem poczułem, jak jej pizda poddaje się mojemu parciu. Teraz była już moja. Z długim, przejmującym westchnieniem moja dojrzała kochanka przyjęła w siebie całą moją dłoń, aż poza nadgarstek. W pierwszej chwili zacisnęła się mocno na mojej ręce, więc musiałem odczekać, aż się rozluźni. A potem stopniowo, powolutku zacząłem ruszać dłonią w przód i w tył. Najpierw ruchy dłoni były bardzo małe, potem wysuwałem ją z pizdy coraz śmielej, po grymasach na twarzy Iwony widząc, na ile mogę sobie pozwolić. Po kilku minutach zacisnąłem dłoń w pięść we wnętrzu jej pizdy i ruchałem ją naprawdę mocno, a Iwonie się to coraz bardziej podobało. Przymknęła oczy i poddawała się kolejnym ruchom mojej ręki, cała rozkołysana siłą moich pchnięć i własnym podnieceniem. Lewą ręką uniosłem jej nogi w górę i kazałem jej przytrzymać je w takiej pozycji. Sam przyklęknąłem między jej nogami i nadal trzymając pięść w cipie Iwony, przytknąłem czubek kutasa do odbytu mojej kochanki i naparłem naprzód. Szło trudniej niż przy powitalnym analu, ale jednak zachłanna dupa Iwony przyjęła w końcu mojego chuja. Teraz trzymając rękę w jej cipie, zacząłem ją ruchać w dupsko. Początkowo szło mi dość trudno, zawsze przy tej zabawie na początku mam problemy ze zgraniem odpowiednio ruchów. Wkrótce jednak jakoś wyczułem odpowiednie tempo i zacząłem ją dupczyć już tak solidnie jak lubiła. Ręką niewiele ruszałem, wystarczyło, że była wciąż w środku cipy, która zaciskała się na niej rozkosznie. Całą siłę włożyłem w nadziewanie pięknej dupy Iwony na mojego kutasa. Wypełniona moją ręką Iwona wydawała się teraz ciaśniejsza w odbycie, ale tym mocniej teraz odczuwała każde moje pchnięcie, każde poruszenie chujem w jej dupsku. Ruchałem ją w ten sposób zaledwie kilka minut, a już zaczęła dygotać mocno, oddychać ciężko i po raz kolejny mogłem podziwiać, jak pięknie wygląda przeżywając orgazm. Myślałem, że zmiażdży mi dłoń, tak mocno zacisnęła się na niej swoją pizdą. Krzyczałem podczas jej orgazmu równie głośno jak ona. Po wszystkim wysunąłem kutasa z jej dupy. Bardzo ostrożnie wysunąłem dłoń z jej pochwy. Wydawało mi się, że kiedy to zrobiłem, popuściła lekko, bo poczułem charakterystyczny zapach kobiecego moczu, ale było to zaledwie parę kropelek, które natychmiast zresztą zlizałem z jej cipy wraz z jej sokami.
Położyłem się obok Iwony i przytuliłem się do niej. Była trochę wymęczona, mokra od potu, żelu i własnego śluzu, ale bardzo zadowolona, widziałem to po niej. Było mi z nią naprawdę wspaniale, warto było czekać te wszystkie lata. Intuicja mnie nie zawiodła, od początku wiedziałem, że jest wyjątkową kobietą i miałem rację. Mieliśmy przed sobą jeszcze całą noc i miałem nadzieję, że na tym się nie skończy, że będziemy się spotykać jeszcze wiele razy. Bardzo tego chciałem. Chyba nawet jeszcze bardziej niż przed tym pierwszym spotkaniem, choć wydawało się to niemożliwe. Postanowiłem odłożyć na koniec spotkania to pytanie, czy zechce się ze mną spotkać po raz kolejny.
Ale Iwona chyba myślała o tym samym co ja, bo przytulając się mocniej do mnie spytała:
- Spotkamy się jeszcze, prawda…?

Widoczne Dla: Każdego |
10.00
Zaloguj się aby ocenić.
Wyświetleń :2583
Ulubione :16 kto ulubiał
Komentarzy :3
acta_diurna ehhh.... i sie rozmarzyłam... i sie podnieciłam..i wyobraźnia zaczęła działać...ehhhh..i wszystko jasne....
14 Mar 2010, 20:18 · Lubię to!
niespelniona Niesamowite opowiadanie... jestem mokra... Pobudziłeś sukę, która drzemie we mnie uśpiona, która nie może zaznać spełnienia...
15 Mar 2010, 14:59 · Lubię to!
refleksja Mrrrr... piękny fisting :)
14 Kwi 2010, 08:23 · Lubię to!
REKLAMA
 NIE DLA ACTA - ZBIERAMY GŁOSY DO REFERENDUM 
FAJNIE.pl · SEX POKAZY NA ŻYWO
Akcesoria Erotyczne Bielizna Erotyczna Apteczka Erotyczna
Regulamin | Polityka Prywatności | Kontakt
© zbiornik.com 2002-2012
Polska Česká republika Ireland English